Kategoria: Armenia

Jedwabny Szlak Gruzja Armenia Iran

Pożegnanie z Gruzją – Jedwabny Szlak

Dzień 7. Dzisiaj rozstajemy się z Gruzinami i ich krainą. Począwszy od Przełęczy Krzyżowej, przez najbliższe dwa tygodnie,będziemy się przemieszczać już tylko na południe. Ku kolejnym monstrualnym górom, głuchym równinom, wypalonym do cna pustyniom i opuszczonym od lat oazom. 

Roślinność Góry Armenii

Bezbarwna Armenia – Kanion rzeki Debed

Armenia przywitała nas niezbyt ładną pogodą. W nocy mieliśmy dwie burze, a z rana lekki opad. Rzeczka, która wieczorem była malutkim potokiem, urosła o dobry metr. W miejscu gdzie wczoraj można było wejść co najwyżej do kolan, dzisiaj płynie ogromny potwór, który nieprzyjaźnie zmienił barwę na ciemno brunatną. Jak to dobrze, że nie było dobrego zejścia do koryta rzeki, bo jeszcze byśmy się tam rozbili na noc. 

IMG_6262

Regeneracja sił – O Armenii słów kilka

Armenia wcale nie miała łatwiejszego żywota niż jej sąsiad z północy. Przez stulecia spływała krwią w identycznych okolicznościach jak Gruzja. Co chwila ktoś ją napadał, zagrabiał ziemie, przyłączał do swojego kraju. Turcy, Persowie i Arabowie. Dwa tysiące lat temu, Armenia była rozległym terytorialnie mocarstwem, sięgającym całej Wyżyny Armeńskiej, aż do Morza Śródziemnego. Dzisiaj zaś jest dziesięciokrotnie mniejsza niż w latach świetności, wielkością zbliżona do województwa wielkopolskiego. 

IMG_6137

Jezioro Sewan i Monastyry Garni oraz Geghard

Pobudeczka o godzinie 6. Piotrek czuje się już lepiej, więc są nadzieje na normalny dzień jazdy. Mimo to ciężko mówić o jakimś wielkim entuzjazmie, kiedy na dworze znowu mgła i mżawka. Zaraz po wjechaniu na główną drogę zaczynamy podjazd pod pierwszą przełęcz. Ruch samochodowy praktycznie zerowy. Okazuje się, że 

IMG_6155 - Kopia

Chor Wirap, Ararat i lekkie oszustwo podjazdowe

W nocy przez niedomknięty zamek namiotu z wizytą wpadło kilka komarów. Jak najszczelniej opakowałem się w śpiwór ale i tak obudziłem się cały w bąblach. Właściciel punktualnie o 7,30 przychodzi się pożegnać i zapewnia, że jak tylko będziemy znowu przejeżdżać w okolicy to mamy wpadać. Miło to mieć takie zapewnienia. Swoją droga dużo ludzi tak mówi na odchodne i już mam całkiem niezłą bazę adresów. Może kiedyś przyjadę ze swoimi dziećmi, tylko pytanie, czy wtedy ci wszyscy gościnni ludzi będą o tym pamiętali. Czy w ogóle będą… 

jeziora Spandarian

Biwak z Ormiańskimi żołnierzami i Przełęcz Vorotan

O dziwo wstaję dzisiaj na długo przed słońcem. Powodem jednak nie jest to, że mam problemy ze snem albo co jeszcze bardziej niedorzeczne, że się tak szybko wyspałem. Budzik zadzwonił jak zawsze o siódmej, a to, że słońce jeszcze się nie pokazało to zasługa pokaźnej góry, dzięki której mamy przyjemny chłód cały ranek.

Monastyr Tatew Panorama zdjęcie

Monastyr Tatew, marszrutka i podejrzana kiełbasa…

Dzień 13. Już dawno temu przywykłem do częstego dźwięku klaksonów samochodowych, tej kakofonii dźwięków  tak bardzo specyficznej dla Azji. Zarówno tutaj, jak i na Bałkanach jest to swoisty, osobliwy i piękny w swojej prostocie rodzaj pozdrowień, czasem drażniący i irytujący, ale z reguły życzliwy. Po jakimś czasie,

Armenia okiem kamery

Tym razem Armenia i filmik z pobytu w tym kraju podczas wyprawy Kaukaz i Bliski Wschód.  Zapraszam także do czytania relacji! Jeśli się podoba, a chcesz mi zrobić dobrze to udostępnij film przyciskiem poniżej lub zostaw po sobie komentarz, będzie mi bardzo miło!

 

Atrakcje turystyczne Armenii

5 rzeczy, które musisz zrobić w Armenii!

Z racji sporej popularności ostatniego wpisu o Gruzji – ciąg dalszy cyklu! Tym razem na pierwszy ogień idzie Armenia – kraj tajemniczy, pełen przyjaznych ludzi, monastyrów i konopi indyjskich! A więc, będąc w Armenii musisz: