Bałkański czar. Miejsca i ludzie, do których chętnie bym wrócił po 4 latach

bałkany ciekawe miejsca co warto zobaczyć

Nie dalej jak kilka dni temu Facebook wyświetlił mi informację – Masz wspomnienia! Ciekawość oczywiście szybko przeważyła nad rzeczami jakie miałem do wykonania i kliknąłem – „pokaż więcej”. Co się okazało? Czytam, oglądam i nawet nie wiem kiedy, zacząłem się mimowolnie uśmiechać do monitora. Właśnie strzeliło 4 lata odkąd byłem na Bałkanach rowerem. Tak mnie wzięło na wspominki, że postanowiłem dziś na Bałkany wrócić!

To już 4 lata minęły, a jakby to było wczoraj. To także już 4 lata odkąd ostatni raz napisałem na blogu cokolwiek o Bałkanach. Aż wstyd mi, gdyż to tak fascynujący region Europy, że można by poświęcić dla niego i cały, osobny blog. Dziś chciałbym wrócić trochę do tych pięknych ludzi, których po drodze spotkaliśmy, potraw, a także (a może przede wszystkim) niesamowitych widoków.

Wyjazd na Bałkany był drugim moim wyjazdem po Alpach. Pierwszym jednak tak długim, tak dalekim, pierwszym, z którego powstała tak obszerna bo składająca się z 39 postów relacja. Miałem wtedy niesamowite flow, praktycznie dziennie miałem gotowy jeden, nowy tekst. Pisałem jednak dla siebie, niezbyt dbałem o składnię i jakość tekstów, gdyż nie spodziewałem się, że ktoś poza rodziną będzie chciał to czytać. Jakie było moje zaskoczenie i radość jednocześnie, kiedy okazało się, że ludzie chcą to czytać. Tak się zdziwiłem i tak zadziałało mi to na ambicję, że wszystkie teksty musiałem przerobić, przeredagować i wypuścić raz jeszcze. I mało tego, że komentowali, to jeszcze w taki sposób, że ponownie czytając to nie mogę przestać się uśmiechać do monitora…

Kilka cytatów z podsumowującego relację postu.

__

„Wpadłem tu przypadkowo, i takiej lektury nie miałem dawno.”

„Znalazłem dopiero teraz – no cóż – cały dzień w pracy poświeciłem na czytanie;) Az wszyscy się dziwili, że tak ciężko pracuje przed kompem ;)”

„Karol zbierałem się, aby to przeczytać kilka tygodni. Teraz żałuję że tak późno.”

__

Po prostu kosmos. Nawet nie wiecie jak się człowiek cieszy czytając pod prawie 40 tekstami, które pisał ponad 2 miesiące, choć kilka takich komentarzy. Coś niesamowitego. Zwłaszcza, że wiem, iż niektórzy z tych czytelników czytelnicy, którzy wtedy, na samym początku mojego blogowania komentowali te teksty, są ze mną na blogu do tej pory. 4 lata!

To co wtedy powstało to nic innego jak dziennik. Oczywiście opisy nawet po ponownym przeredagowaniu i korekcie ciągle zostawiają wiele do życzenia (dziś bym tego już nie wypuścił!), a z robieniem zdjęć także niezbyt dobrze sobie radziłem, to postanowiłem relację na blogu zostawić i każdego, kto chciałby się przenieść na kilka godzin na Bałkany gorąco do niej zapraszam, o tutaj – Bałkany rowerem, relacja z wyjazdu. Relacja ta o tyle jest też wyjątkowa, że praktycznie każdy z postów podsumowany jest także krótkim, kilkuminutowym wideo pokazującym dany dzień.

Ciekawe miejsca na Bałkanach. Co warto zobaczyć?

Chciałem jednak powspominać dziś nieco więcej i wrócić pamięcią na Bałkany. Przepiękny to region, pełen niesamowicie gościnnych, przyjacielskich ludzi. Pełen powalających widoków, trudnych górskich przełęczy, rozległych dolin i płaskowyżów. Region bogaty kulturowo, o zawiłej historii, którą czuć i widać niemalże na każdym kroku. Nie sposób nie pokochać Bałkanów. Po prostu sobie tego nie wyobrażam.

Jako że na tę chwilę jest to fizycznie niemożliwe, postanowiłem przenieść się (i Was przy okazji) na Bałkany wirtualnie. Zebrałem kilka moich ulubionych miejsc na Bałkanach, do których najchętniej bym wrócił. Łatwo nie było, bo faktycznie miejsc takich i ludzi, których chciałbym odwiedzić ponownie jest zbyt dużo na jeden zwięzły post. Musiałem nieco skondensować moje wspomnienia, wybrać tylko to „the best of Bałkany”. Mam nadzieję, że mi się udało!

Do konkretów jednak! Zacznę w miarę chronologicznie, czyli dokładnie tak, jak jechaliśmy.

Rumunia – Droga Transfogaraska 

Tak! Wiem, wiem! Rumunia nie należy do Bałkanów, jednak była dla mnie przepięknym wprowadzeniem, doskonałym początkiem podróży po Bałkanach i zwyczajnie nie wyobrażam sobie jej pomijać, bo to ciągle jeden z moich ulubionych krajów. W Rumunii urzekło mnie wiele miejsc, ale nic tak mocno chyba jak góry. Jako pierwsze objawiły nam się Zachodniorumuńskie Karpaty zwane Górami Apuseni rozciągające się pomiędzy miastami Oradea, Cluj-Napoca, Alba Julia i Deva, a później już dostojne, oplatające swoim łukiem bajeczną Transylwanię – Fogarasze. Zielone, przepastne, wymagające. Podjazd drogą Transfogaraską ciągle jest jednym z moich ulubionych i konkurować może nawet z pięknymi, opustoszałymi kirgiskimi przełęczami. Więcej w osobnym tekście: Droga Transfogaraska, a więcej tekstów i zdjęć z samej Rumunii tutaj: Rumunia ciekawe miejsca.

Góry w rumunii fogarasze

3601

 

Intrygujące Kosowo

Kosowo samo w sobie warte jest zobaczenia. Z pewnością nie jest to najpiękniejszy kraj na Bałkanach (a nie wiem czy czasem nie najmniej piękny), jednak z pewnością można określić go mianem „ciekawego miejsca”. Przez wzgląd na mega gościnnych ludzi, ale także, a może przede wszystkim na swoją skomplikowaną historię Kosowo warto zdecydowanie odwiedzić. Ciągle jeszcze można spotkać tam jednostki stabilizacyjne z całego świata, także i z Polski. Tutaj dla chętnych więcej informacji o podróżowaniu przez Kosowo.

Kosowo bezpieczeństwo na Bałkanach

Zjawiskowe Mavrowo w Macedonii

Perełka tego wyjazdu. Miejsce, które znalazłem podczas rutynowego przeszukiwania Google Earth (tutaj więcej o tym jak szukam ciekawych miejsc w podróży) i które uznaję zdecydowanie za najpiękniejsze jakie odwiedziliśmy. Spokojne plato zlokalizowane w zachodniej Macedonii na terenie rozległego Parku Narodowego Mavrovo to zdecydowanie najbardziej zjawiskowe miejsce jakie widziałem na Bałkanach. To było pierwsze tak zionące pustką miejsce, które w życiu widziałem. Od tego momentu pokochałem właśnie takie pustkowia, gdzie nic się nie dzieje, jedynym gościem jest hulający wiatr, a wokoło tylko są góry. Jak tak sobie teraz myślę, to chyba od tego zaczęły się wyjazdy właśnie w takie opustoszałe miejsca jak późniejszy Pamir, podróż do Mongolii czy tegoroczne góry Atlas w Maroku, które chcemy odwiedzić. Tutaj więcej zdjęć i opisu z Mavrova.

 

Góry północnej Albanii

Kamienno szutrowa droga ciągnąca się górskimi zboczami Albanii to było z kolei największe wyzwanie tego wyjazdu. W pocie czoła pokonaliśmy blisko 80 km odcinek od Peschkopie do Kukes, aby później udać się na zachód w stronę niziny i Jeziora Szkoderskiego. Był to zdecydowanie najbardziej wymagający odcinek, pod względem trudności nie ma sobie równych, jednak koniec końców to chyba z tego odcinka mam najpiękniejsze widokowo fotografie. Gorąco polecam, jednak uważajcie na zawieszenie Waszych samochodów jeśli zdecydujecie się na taką formę transportu. Poniżej kilka zdjęć, więcej tutaj: Góry Albanii – offroad.

Góry w Albanii Co warto zobaczyć na Balkanach Ciekawe miejsc w Albanii

Park Durmitor i Kanion rzeki Tary

Czarnogóra to w ogóle kraj fenomenalny. Rozmiarami jest mniejsza od większości naszych województwa, zaś swoimi ciekawymi miejscami mogłaby obdzielić kilka znacznie większych krajów. Mają przepiękne morze, rewelacyjne plaże, cudne zatoki, jeziora, kaniony no i góry. Zdecydowanie obok Rumunii jest to mój ulubiony kraj podczas wyjazdu na Bałkany.

Znowu wychodzi na to, że faworyzuję w kolejnym podpunkcie góry, jednak co na to poradzę? Park Narodowy Durmitor to perełka na skalę europejską. Cudowne góry, rozległe płaskowyże, ciekawe formy skalne no i najgłębszy kanion w Europie, który sięga nawet 1300 metrów. Gorąco polecam zaznajomić się z atrakcjami Czarnogóry. Warto rozważyć ten kraj jako alternatywę dla zatłoczonej Chorwacji. Tutaj więcej informacji i zdjęć: Park narodowy Durmitor, a także tutaj: Kanion rzeki Tary.

Kanion Tary

Kanion Tary

Durmitor

Durmitor

 

Kotor i jego zatoka

Oczywiście nie mogło zabraknąć klasyka, czyli bajecznej zatoki, która mylnie przez wielu nazywana jest fiordem. Choć faktycznie nie ma to większego znaczenia, jednak z fiordem nie ma Kotor nic wspólnego poza wyglądem oczywiście. Geneza powstania tejże zatoki jest zupełnie inna, nie jest to zatoka pochodzenia lodowcowego. Mimo wszystko Kotor to miejsce rewelacyjne, zwłaszcza widziane z podjazdu pod Park Lovćen. Tutaj więcej informacji i zdjęć: Zatoka Kotorska i Park Lovćen, tutaj zaś kilka zdjęć z Kotoru.

 

Wodospady Kravica

Obok sławnych, chorwackich wodospadów Krka i Plitwickich polecam zobaczyć nieco mniej popularną i mniej okazałą Kravicę, która znajduje się w Bośni i Hercegowinie. Wodospady położone na zachód od Mostaru są naprawdę świetnym miejscem wypoczynkowym, w którym faktycznie można się rozłożyć na parę godzin i poczytać książkę mając przy tym pewność, że jeśli zaśniemy nie rozdepczą nas tysiące innych turystów. Tutaj więcej o Wodospadach Kravica.

ciekawe miejsce w bośni i hercegowinie

Kamienna wyspa Pag

Na zakończenie chyba jedyne miejsce, które naprawdę urzekło mnie w Chorwacji. Chorwacja to kraj mega turystyczny, zatłoczony, zupełnie nie moje klimaty. Szybko męczę się na chorwackim wybrzeżu, chcę jak najszybciej stamtąd uciec. Miejscem, gdzie można było znaleźć trochę wytchnienia była właśnie Wyspa Pag. Wyspa jedyna w swoim rodzaju. O księżycowym krajobrazie, w sporej części pozbawiona jakiejkolwiek roślinności. Być może to właśnie dlatego tak niechętnie ludzie tutaj przyjeżdżają, albo przynajmniej znacznie mniej chętnie niż do takiego Dubrovnika, Zadaru czy Splitu?  Hm. Być może… Tutaj więcej zdjęć z Pagu i przy okazji z Zadaru.

 

A może by tak wrócić na Bałkany?

Coraz częściej chodzi mi po głowie powrót na Bałkany, aby nie tyle zobaczyć te wszystkie ciekawe miejsca ponownie (bo w sumie co by się mogło zmienić?), ale odwiedzić ludzi, których spotkaliśmy w podróży. Celowo nie pisałem o ludziach nic do tej pory, gdyż chciałem tym tematem zamknąć post. Bo to ludzie właśnie stanowią esencję Bałkanów. Można to powiedzieć w sumie o każdym kraju, jednak na Bałkanach do ludzi zapałałem wyjątkowo wielką sympatią i to ludzie są dla mnie kwintesencją tego regionu Europy. To oni najbardziej uczynili tę podróż znacznie piękniejszą, sympatyczniejszą i zostającą w pamięci na długo. To właśnie ze względu na ludzi zawsze najbardziej polecam odwiedzić Bałkany i to im chciałbym tutaj podziękować. Jestem przekonany, że kiedyś pojadę tam znowu i ponownie się spotkamy.

Co trzeba zobaczyć na Bałkanach IMG_1942 Podróż przez Bałkany porady Ludzie na Bałkanach Jedzenie na Bałkanach IMG_2683 Gościnność na Bałkanach IMG_2004 IMG_1905 Bałkany

Więcej ciekawych miejsc na Bałkanach?

To już koniec bałkańskich historii. Mam nadzieję, że coś ciekawego się dowiedzieliście i mam też nadzieję, że następny post z Bałkanów pojawi się szybciej niż za kolejne 4 lata. Zapraszam bardzo mocno do dyskusji w komentarzach. Napiszcie proszę Wasze ulubione miejsca na Bałkanach.

Tym bardziej mnie ciekawi Wasze zdanie, gdyż wiem, że Bałkany to miejsce wyjątkowe, każdy znajduje tutaj coś dla siebie i nie zdziwiłbym się jeśli podalibyście zupełnie inne miejsca niż ja. Bo przecież jeden woli miasta, inny góry i parki narodowe. Jeszcze inny plaże, rafting, trekking górski. Nie ma reguły i to jest super. Dlatego napiszcie – co widzieliście, co robiliście, no i co w końcu chcielibyście zobaczyć następnym razem.

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (32):

  1. Obiektywnie pisze:

    Ruszamy już w sobotę!

  2. To prawda, Bałkanów nie da się nie kochać <3 Od kilku lat wracam tam podczas wakacji :-)

  3. YeLLoW pisze:

    Wodospady Kravica, coś pięknego i w dodatku można popływać tam ?

  4. Całkiem dobre zestawienie :) Zakochałam się w zdjęciach gór północnej Albanii! Resztę miałam okazje już widzieć (za wyjątkiem Rumunii, do której wyjeżdżam… jutro ) Pozdrawiam.

  5. O. Wpis w sam raz na planowanie wrześniowego wyjazdu… :)

  6. Na Bałkanach jeszcze nie byłam ale już widzę, że to moja bajka :) Szczegolnie druga panorama :) od razu przypomniały mi się bezkresne widoki w Nowej Zelandii. Nie wiem czy byłeś, jesli nie to coś czuję że to też twoje klimaty :)

  7. Pierwsze zdanie dokładnie opisuje moje wrażenia z Bałkanów. Miała tam czym prędzej wrócić, ale chyba się boję, że zostanę na zawsze.

  8. paulina pisze:

    Durmitor i Kotor tak tak tak!!!!!! Rumunia i Albania ciągle są jeszcze w strefie moich marzeń – planów :) A w Chorwacji zdecydowanie polecam PN Paklenica! :)

  9. Ja wracam tam regularnie od 2010 roku. A Teraz pozdrawiam z Albanii.

  10. Ja wracam na Bałkany od 2007 roku, właśnie wracam z 24 dniowej podróży po Albanii Macedonii Kosowie i Serbii. Właściwie moja miłość do Bałkanów sprawia że mimo że co roku planuje Iran Gruzję Azję Środkowa to jakoś w styczniu pojawia się tęsknota a w maju czerwcu nie znosny pęd znów na Bałkany :)

  11. Ja właśnie jestem na Bałkanach wracamy z 24 dniowej wyprawy do Albanii Kosowa Macedonii i Serbii. Pozdrowienia ze Skopje. Hmm na Bałkany co roku lub kilka razy do roku przyciąga tęsknota bo jeżdżę tu od 2007 roku i nie tylko piękne krajobrazy ale ludzie jedzenie rzeczy w stylu wino jeżynowe w Serbii, ser sirenje w Macedonii, klimat byłej Jugosławii, piękne morze w Czarnogórze, inne niż wszystkie stolice Skopje, egzotyka na wyciągnięcie ręki z Polski w Albanii, pyszne jedzenie w Macedonii, piękna i nie odkryta Bośnia i Hercegowina.

  12. Przepiękne krajobrazy. To region Europy, który nadal pozostaje mi nieznany. Zawsze mówiłam, że chciałabym tam pojeździć samochodem – od niedawna samochód mam więc chyba czas zapomnieć o wymówkach i zaplanować tam podróż :)

  13. Bałkany są dla mnie jeszcze zagadką – do tej pory byłam tylko dwa razy w Chorwacji, ale bardzo mnie tam ciągnie! Tylko ciągle wypada coś innego i trzeba przesunąć wyjazd.

  14. Sitek pisze:

    Orientalne Sarajewo,wielokulturowe i wieloreligijne-polecam. P.S. jeszcze nie tak bardzo zatloczone?

  15. Bałkany zawsze bardzo ciepło wspominam – to był nasz pierwszy rodzinny wyjazd, z zaledwie kilkumiesięczną Mają. Czarnogóra nas zauroczyła krajobrazami, zwłaszcza trasa wzdłuż kanionu Tary; Bośnia i Hercegowina zaskoczyła nas otwartością mieszkańców i niesamowitą przyrodą poza miastami. Wiadomo, że samochodem to zupelnie inny odbiór niż rowerem, ale i tak to były 4 tygodnie pełne wrażeń. No i dały początek kolejnym wyjazdom ;-)
    A co do następnego razu – planujemy wstępnie już na kolejny rok. Chcielibyśmy zacząć od Rumunii, a potem jechać bardziej na południe – Kosowo, Albanię, Macedonię. No i wrócić do BiH.

  16. Martyna pisze:

    Niedawno wróciłam z wyprawy po Bałkanach. Krajobrazowo zdecydowanie są wyjątkowe i piękne, jednak jak dla mnie za bardzo turystyczne…niektóre miejsca wciąż są dzikie i nieskażone, jednak coraz trudniej tam na nie niestety trafić… Wspomnienia mam cudowne, ludzi poznałam wspaniałych, jednak nie wrócę tam. Chyba gdzie indziej zostawiłam swoje serce :P Rumunia natomiast……jak na razie mój ulubiony kraj, chciałam wracać już chwilę po wyjechaniu z niego ! <3 Nie dało się spać na dziko, wszyscy zapraszali do domów, autostop działa cudownie, a rumuńskie góry są piękne i dają jakieś poczucie wolności…

  17. Kapitalne są te Bałkany ale dla mnie to nadal rejon, do którego dotrę dopiero kiedyś. Niezłą ilość pracy włożyłeś w relacjonowanie Bałkan, taka ilość postów robi wrażenie! Tak więc myśle, że gdy będę ruszać w tamtym kierunku, wpadnę poczytać! Pozdrawiam!

  18. TuJarek pisze:

    39 postów z jednej wyprawy? Szacunek. Ogromna praca ale jak widać po rozwoju bloga, bardzo potrzebna, inspirująca i doceniona. Myślę, że i dla Ciebie to setki kapitalnych wspomnień, doznań i mniejszych oraz większych przygód. Bałkany takie jak Twoje jako wyprawa przemawiają do mnie najbardziej. Może kiedyś ;)

  19. Maja pisze:

    Przepiękne zdjęcia! Bałkany to niesamowicie inspirująca część Europy, tak bardzo różnorodna i ciekawa. Marzy mi się zobaczyć Kanion Rzeki Tary… oj bardzo mi się marzy :)

  20. Marcin pisze:

    Robi wrażenie! Do tej pory miałem okazję tylko widzieć drogę w Rumunii ale już wiem gdzie jechać w następne wakacje! Dzięki :)

  21. Zoran Ristić pisze:

    Davolja Varoš, czyli Miasto Diabła to nazwa skalnej krainy znajdującej się w południowej Serbii, niecałe 30 kilometrów od miasta Kuršumlija. Niezwykły krajobraz, przypominający turecką Kapadocję, składa się z ponad dwustu strzelistych wież o różnych kształtach i wielkościach.
    Niezwykła formacja powstała na skutek procesu erozji, który nastąpił po okresie intensywnej działalności wulkanicznej przed milionami lat. Ich wysokość waha się pomiędzy 2 a 15 metrami, a szerokość wynosi od 4 do 6 metrów w najszerszym punkcie.

  22. Marzena pisze:

    Zaskoczył mnie ten Pag :)
    W Chorwacji byłam 5 razy i mimo tłoku, to mój ulubiony europejski kraj. Najlepiej wspominam ponad 2 tygodniowy wyjazd samochodem, dający więcej niezależności niż poprzednie wycieczki czyli autostop. Z tłokiem na plaży bardzo łatwo sobie poradzić, wystarczy jadąc jadranką zatrzymać się na szerszym poboczu i zejść na dół. W tym momencie ma się kawałek skały i morze tylko dla siebie (rok później we Włoszech mieliśmy bardzo duży problem znaleźć jakąś niekomercyjną plażę czy choćby kawałek skały). Nawet w miastach da się znaleźć spokojniejsze miejsca (cypelek w Omis, na który prawie nikomu nie chciało się wchodzić, plaża w Splicie przy wzgórzu, ale dalej od centrum – plażowicze to praktycznie sami lokalni, w lipcową niedzielę wciąż było tu sporo wolnej przestrzeni, spokój był też w lasku na Murter, mimo że tuż obok był wielki camping, no i Kupari… teraz sobie przypomniałam, że nawet w Trogirze na plaży było dość mało osób, bo większość okupowało miasteczko). Poza morzem mamy też jeziora ;) Vransko jezero – przybrzeżne, dosłownie parę osób, bo reszta po drugiej stronie drogi – nad morzem, niebieskie jezioro w Imotski – byliśmy jedynymi turystami, a jezioro wygląda super. Chorwacja to moja miłość :)
    Ale wracając do Pagu, jedno z nielicznych miejsc, które w ogóle nam się nie spodobało. Oczekiwaliśmy księżycowego krajobrazu, dostaliśmy wysokie trawy, samo miasto Pag jest typowym starym chorwackim miasteczkiem, jednym z wielu, więc nie zapadło nam w pamięć… poza tym że w okół pełno ludzi, a plaża w zatoczce i tu już nie ma za bardzo gdzie uciec, bo trzeba by wyjechać z wyspy.
    Fajne jest to jak różni ludzie odbierają tak odmiennie te same miejsca :)

    Wodospady Kravica mi się bardzo podobały, zwłaszcza dlatego że można pod nie podejść i wykąpać się przy samym wodospadzie. Natomiast nie zgodziłabym się, że jest tam mało ludzi. Wcześniej czytałam, że to mało popularne miejsce, a tłok mnie tam zakoczył (jest mniej osób niż w Krce czy Plitwickich, ale też dużo mniejsza przestrzeń). Jak tam byliśmy podjeżdżały pełne autokary choćby Polaków pielgrzymów z Medjugorje ;) byłam tam 3-4 lata temu.

  23. Marzena pisze:

    I jeszcze jedno spacer murami obronnymi w Dubrovniku w czasie złotej godziny to bajka :)
    A w samym Dubrowniku miałam najfajniejszy dziki nocleg, znów plaża (skały) praktycznie w centrum, tylko trzeba zejść kawałek na dół. Widok na twierdzę, tuż obok morze i piękne nad głową. Ludzie zaczęli schodzić się dosyć późno :)

  24. Patryk Szmidt pisze:

    Zdjęcia są super! Jakim sprzętem robiłeś tak niesamowite panoramy?

Dodaj komentarz