Kategoria: Czarnogóra

Wjeżdżamy do Czarnogóry – Powitanie z morzem

Ostatni dzień w Albanii. Ostatnie lekkie podjazdy, długi zjazd i znowu zmieniamy kraj. Chciałbym jeszcze kiedyś wrócić do Albanii. Ktoś gdzieś napisał, że jest to Kuba Europy. Trudno się z tym nie zgodzić. Ze względu na swój klimat jest to chyba jedne z ostatnich takich miejsc.

Awaria przerzutki i wątpliwy odpoczynek. Miasto Bar

Dziś dzień odpoczynku! Kąpiel nad czarnogórskim wybrzeżem, palmy, drinki i takie tam. Taki był początkowo zamiar i jak najbardziej chcieliśmy go zrealizować. Jakiś tydzień temu Wojtek oznajmił, że jacyś znajomi z Krakowa są w Czarnogórze na kempingu i mamy tam zajechać do nich w odwiedziny.

Odpoczynku ciąg dalszy i Zatoka Kotorska.

Musimy sobie odbić i jednak trochę odpocząć po wczorajszym. Wyjeżdżamy z kempingu dużo po południu. Nie zmienia to faktu, że zwyczajowo wstajemy dość wcześnie, jeszcze przed większością gości kempingu. Po rannym prysznicu i wizycie w spożywczym dostajemy wcześniej wspomnianą konserwę krakowską i inne smakołyki!

Kanion rzeki Tary – w stronę Durmitoru

Dzień 25. No i stało się. Kto by pomyślał, że już minęło 25 dni odkąd wyruszyliśmy z domów. Przecie to srebrna rocznica, czy jakoś tak. Nie było żadnych fanfar ani szampanów, nikt nawet nie zauważył, że dzisiaj taki jubileusz. Nie ma nawet czasu na świętowanie kiedy to trzeba wstawać i dalej kręcić, nieustannie, mozolnie i cały kolejny dzień. Przy akompaniamencie rzeki, kilometr za kilometrem, godzina za godziną.

Durmitor, jezioro Pivsko i TRUCK!

Noc przy rzece tak jak się spodziewałem nie należała do tych komfortowo ciepłych. Po krótkim czasie temperatura spadła na tyle nisko, że mój śpiwór niestety poległ i musiałem włożyć na siebie wszystko co miałem. Nawet rzeczy, które służą zazwyczaj za poduszkę.

Sarajewo – ostatni wspólny dzień jazdy

Opuszczamy dzisiaj Czarnogórę. Zabawiliśmy tam stosunkowo długo zważywszy na to, jak niewielki jest ten kraj. Polecam z pełną odpowiedzialnością. Morze, parki narodowe, kaniony, góry i tunele – wszystko. Atrakcje w Czarnogórze są tak gęsto upakowane, że nie ma czasu na nudę.

Perełka Adriatyku, za której pominięcie powinniście spalić się ze wstydu!

Mój powrót do Czarnogóry był szybki i mega intensywny. Zebrałem ponad 250 GB materiałów, co owocuje między innymi tym wpisem, kolejnym, który w najbliższym czasie, ale przede wszystkim filmem. Ten także w przyszłym tygodniu. Dzisiaj zapraszam nad zatokę Kotorską. Urokliwą, jedyną w swoim rodzaju i mającą ciągle wiele dzikich, rzadko odwiedzanych miejsc do zaoferowania. Zatem kto jeszcze nie odwiedził Kotoru i Zatoki Kotorskiej? Wstydzić się! :)

Czarnogóra w 3 minuty. Nowy film w zupełnie innym stylu!

Przybywam z nowym wideo! Kto obserwuje bloga i vloga, ten wie, że bardzo mocno przykładam się ostatnimi czasy do wideo, które robię. Nie inaczej było tym razem. Już przed wyjazdem do Czarnogóry miałem połowę kadrów w głowie. Wiedziałem jaką muzykę wybiorę, co będę kręcił i jak to później zmontuje. Bardzo zapraszam do zupełnie innego (znowu!) filmu niż wszystkie dotychczas.

To co najlepsze w Czarnogórze! 10 najciekawszych miejsc i garść informacji praktycznych

– Tak mały, a tak wielki kraj – skomentował ktoś pod moim ostatnim filmem z Czarnogóry. I trudno się nie zgodzić! Powtarzałem to tyle raz i powtórzę raz jeszcze – Czarnogóra to najpiękniejszy kraj Bałkanów. Byłem dwa razy, zjechałem trochę Bałkanów i wiem co mówię!