Jak uczynić tanie loty jeszcze tańszymi i wygodniejszymi?

Co zrobić jeśli lecąc gdzieś tanimi liniami lotniczymi za późno orientujesz się, że masz zbyt duży bagaż podręczny i nie chcesz płacić dodatkowych pieniędzy? Jak się spakować tylko do bagażu podręcznego? Albo co zrobić aby zająć bez dodatkowych opłat siedzenia przy wyjściach bezpieczeństwa, gdzie jest znacznie więcej miejsca na nogi? Te i kilka innych tricków poniżej. 

Nie od dziś wiadomo, że tanie linie co chwila zmieniają wymiary i obostrzenia związane z bagażami. Wymiary minimalne maleją, koszta i kary za nawet kilka centymetrów nadbagażu rosną. Jak pewnie wiecie, koszta przelotu najbardziej winduje bagaż rejestrowalny, bez którego często nie wyobrażamy sobie podróży. Jednak czy jest on tak bardzo nam niezbędny?

Wielu pyta, jak udaje mi się spakować w bagaż podręczny w postaci jednego, niezbyt dużego plecaka. Żadna to filozofia!  Kluczem jest rozsądne pakowanie się i zabranie ze sobą tylko rzeczy niezbędnych. Dobrze jest też  jechać gdzieś, gdzie niepotrzebny jest namiot (chyba, że pomieszkujecie w hotelach), gdyż jak wiadomo ten zajmuje sporo miejsca. Gdzieś, gdzie zwyczajnie nie zamarznie się śpiąc na plaży pod chmurką. Można także mieć namiot w bagażu podręcznym, jednak trzeba pamiętać, aby nie zabierać szpilek czy śledzi. Dobrze, żeby stelaż też był wykonany z włókna szklanego, a nie aluminium.

Za duży bagaż podręczny to nie problem.

Ostatnimi czasy tani przewoźnicy bardziej przykładają się do sprawdzania wymiarów bagaży podręcznych, dokładnie sprawdzają każdy centymetr. Miałem niezbyt przyjemną sytuację wracając z Włoch, kiedy to zorientowałem się, że moja karimata miała wymiar przekraczający wymagany o kilka dobrych centymetrów! Oczywiście nie zachęcam do kombinatorstwa, jednak jak się okazuje łatwo można uniknąć nieprzyjemnej dopłaty za 3 centymetry nadbagażu.

Metoda ta nie musi być w stu procentach skuteczna, jednakże w moim i moich znajomych przypadku ani razu nie kazano nam dopłacić. Kluczem jest odpowiednie ustawienie się w kolejce przy wchodzeniu do samolotu. Najlepiej stanąć na jej końcu, przewieszając plecak przez ramie w taki sposób, aby nie rzucił się on w oczy pani stewardessie. Wysocy mają łatwiej.

Stanie na końcu kolejki dodatkowo zwiększa szansę przejścia bez ponoszenia kosztów, kiedy samolot ma opóźnienie. Wtedy ci stojący na samym końcu są przepuszczani już hurtowo bez jakiejkolwiek kontroli. Nie godzi się przecie, aby tak szanowane firmy lotnicze miały jeszcze większe opóźnienia przez kilka centymetrów nadbagażu.

Według WizzAir tak powinien wyglądać mały bagaż podręczny. Tyle niewykorzystanej przestrzeni!
Według WizzAir tak powinien wyglądać mały bagaż podręczny. Tyle niewykorzystanej przestrzeni!

Skrajny przypadek: Jeszcze lepiej jest stanąć za kimś, którego bagaż nie trzyma wymiarów (np. obudowana, twarda walizka) i którego z pewnością nie da rady na siłę wepchnąć do tych specyficznych koszyków. Kiedy dana osoba będzie kasowana za nadbagaż, was kontrola ominie, gdyż stewardessa zawsze w tym momencie zafrapowana jest odpaleniem wiecznie niedziałającego terminala płatniczego.

Kilka innych sztuczek z bagażem podręcznym:

  • plecak zazwyczaj można znacznie skompresować dzięki licznym paskom, pamiętaj o tym.
  • jeśli już zostanie zwrócona Ci uwaga, że masz zbyt duży bagaż nie wszystko stracone. Możesz śmiało wyjąć z plecaka kilka rzeczy, poupychać je do kieszeni, wrzucić do reklamówki z bezcłówki, czy też ubrać na siebie kilka dodatkowych ubrań. Wszystkie te sposoby są w stu procentach legalne, a plecak traci dzięki temu znacznie na objętości. Słyszałem też o ludziach zakładających na siebie śpiwór i tłumaczących obsłudze, że jest to koc. Koc jest legalny, problemu podobno nie było…
  • bierz wszystko co mniejsze. Najpierw wymiary, później użyteczność ;)
  • można zabrać ze sobą pustą butelkę wody, przejść przez skaner i nalać ją sobie za kontrolą. Mamy co pić i nie musimy wydawać 15zł za butelkę wody 0.2l w samolocie :)

widok z samolotu polskie tatry z lotu ptaka

Wygodnie w samolocie tanich linii?

Brzmi jak żart, nieprawdaż? Kiedy tylko pomyślę sobie, że czeka mnie 3-godzinny lot, a moje nogi nijak nie mieszczą się pomiędzy rzędami siedzeń to ogarnia mnie lekki smutek. Czasem trzeba się pomęczyć, żeby coś zobaczyć, jednak jest na to pewien sposób. Naprowadziła mnie na to sama pani stewardessa, która podczas lotu do Norwegii, gdzie weszliśmy między innymi na sławną półkę skalną Preikestolen zaproponowała mi czy nie chciałbym usiąść sobie w przejściu awaryjnym, w samym środku samolotu.

Przejścia te są znacznie wygodniejsze i nawet ja ze swoimi niespełna dwoma metrami wzrostu mam niesłychany komfort. Moje nogi nawet nie dotykają siedzenia przede mną, jak chcę mogę sobie zarzucić jedną na drugą, wyciągnąć przed siebie. Bajka! No ale… miejsca te są płatne dodatkowo kilkanaście euro. Oczywiście nie miałem wtedy przy sobie pieniędzy, więc ładnie odmówiłem. Pani jednak nalegała, żebym sobie usiadł, będzie mi wygodnie, a ona i tak potrzebuje kogoś kto pomoże w ewentualnej ewakuacji samolotu. No więc usiadłem.

Od tego momentu leciałem między innymi do pięknej Bolonii czy też do Gruzji i za każdym razem siedziałem w przejściu bezpieczeństwa, za darmo. Obsługa samolotu zawsze potrzebuje 4 osoby z angielskim odpowiadające za ewentualną ewakuację, a wszystko zależy tylko od tego, czy zapytasz zaraz przy wchodzeniu Panią stewardessę, czy możesz usiąść. Warunek konieczny to jedynie znajomość angielskiego, ponieważ stewardessa, będzie Wam tłumaczyć jak się zachować, kiedy samolot będzie wodował czy będzie miała miejsce inna katastrofa ;)

Trochę obawiam się, że sprzedając tę sztuczkę na blogu zwyczajnie więcej już nie usiądę za darmo w przejściu bezpieczeństwa, ale trudno. Czego nie robi się dla swoich czytelników? ;)

Jeśli macie jakieś swoje autorskie sztuczki związane z lataniem tanimi liniami typu Wizzair lub Ryanair, podzielcie się w komentarzach. Nie trzymajcie ich tylko dla siebie ;)

 

Karol Werner

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych artykułach i filmach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołączysz do ponad 80 000 obserwujących osób!

33 komentarze

Dodaj komentarz

  • Jakoś tak wyszło, że dawno już nie latalam Wizzairem czy inna tanią linią, aż do tegorocznego wypadu do Gruzji. Poleciałam z bagażem rejestrowanym, ale może kiedyś następnym razem wypróbuję Twoje sztuczki. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

  • Generalnie w swoim życiu leciałam samolotem dwa razy (do i z Włoch) i jak do tej pory nie udało mi się tego powtórzyć. Ale pamiętam, że wtedy również mocno z kumpelami kombinowałyśmy, żeby nasze bagaże miały odpowiednią wagę, wielkość itd. Co zabawniejsze, na lotnisku okazało się, że dwie różne wagi pokazywały dwie rożne masy plecaka jednej z nas, przy czym jeden pomiar przekraczał normy, a drugi nie. Ale po szybkim przepakowaniu udało się wcisnąć plecak do samolotu bez wnoszenia dodatkowych opłat ;)

  • Ech, kolana, które nie dotykają siedzenia przede mną… marzenie :) Czasem naprawdę zazdroszczę wszystkim „niziołkom” ;)
    Co do mierzenia bagażu – dziwna sprawa, ale nigdy, ale to nigdy jeszcze nie przytrafiło mi się sprawdzanie bagażu podręcznego, czy spełnia normy linii lotniczych. Słyszę o tym od najbliższych, widzę wokół siebie, ale szczęśliwie ciągle mnie to omija. No, ale obym nie powiedziała tego w złą godzinę – przekonamy się za tydzień czy znów mi się upiecze ;)

  • Jakiś czas temu widziałem taki płaszcz-walizkę. Złożone wygląda jak duża torba. Przed wejściem na pokład rozpinamy kilka suwaków i zakładamy to na siebie. Wygląda to trochę dziwacznie, ale się sprawdza! Oczywiście zabieramy jeszcze bagaż podręczny ;)

  • na własne oczy podpatrzone w Gruzji – kupujesz jeden duży bagaż w Wizz to 32 kg – i dwa plecaki pakujesz do jednego wielkiego worka i nadajesz jako jeden bagaż rejestrowany ;) inni spinali dwa plecaki paskami a potem foliowali i też nadali jako jeden bagaż ;)

  • Jedno pytanie + jedna prośba. Skoro nie zabierasz śledzi ani szpilek, to jak sobie radzisz na miejscu z namiotem? I prośba – spakuj się z namiotem i karimatą do podręcznego i zrób zdjęcie. Raz, że chcę to zobaczyć, dwa, że zamierzam sobie to wydrukować i potraktować jako cel do osiągnięcia :)

    • Spakowałam się tak w tym roku do małego bagażu podręcznego Wizza. Namiot z Lidla wraz ze śledziami i wszystkim (przeszedł bez problemu na 4 lotniskach), śpiwór, mały dmuchany materac, ciuchy, kosmetyki.
      Da się, nawet będąc kobietą ;)

  • Dziękuję bardzo, potem taki „spryciarz” wpycha swój za duży bagaż zajmując miejsce mojej wymiarowej walizce, którą ja z braku miejsca w luku nad głową trzymam między nogami. Więcej cwaniactwa poproszę, genialne rady.

    • Te wymiary nie są normowane ilością wolnego miejsca, lecz chęcią zarobku tanich linii. Miejsca jest zawsze dosyć,tylko ludzie kupuja po dwie siatki z duty free i potem miejsca brak. Rozumiem, ze o duty free sie nie oburzasz?

      • Panie Karolu, może latam jakimiś innymi liniami lotniczymi, ale ludzie nie są obwieszeni zakupami bezcłowymi, zaś walizeczki, które muszą w poprzek luku bagażowego leżeć zdarzają się nagminnie. No i na trasach na jakich ja się poruszałam samolotem przedmioty duty free były zabierane przez obsługę samolotu, nie były upychane do luków bagażowych nad głowami. Zresztą nie zmienia to faktu, że jak najbardziej popieram kombinowanie w celu zaoszczędzenia cm bagażu, ale udawanie i oszukiwanie, byleby nie zapłacić więcej jest godnym pożałowania pomysłem.

        • Jak już powiedziałem – naciągają na kasę linie lotnicze. Kto tu oszukuje? Dziwne to, bo nawet mój bagaż podręczny, który jest większy z każdej strony po te 3-5cm aniżeli limity małego bagażu mieści się zwyczajnie jak trzeba, a nie w poprzek. Może po prostu wszyscy mieli wykupione większe bagaże podręczne i nie kombinowali? ;) Poza tym chyba nie latasz tanimi liniami. Leciałem w tym roku 12 razy samolotem i ani razu nie zabierali mi siateczki z duty free. Nic tam co prawda nie miałem „nieprzepisowego”, ale tylko piszę. Leciałem Wizzem, Ryanem, Pegasusem i Lotem. Ani razu. Aha, może zostawmy panowanie królom? ;) Pozdrawiam!

  • ja przestałam latać Wizzairem odkąd zaczęli tam kombinować z bagażami, ale i tak tylko raz w karierze mi sie zdarzyło żeby mi bagaż sprawdzali (i z duszą na ramieniu to robiłam, ale jakoś w ten koszyk upchałam, w Berline na Schoenfeld to było dwa lata temu). potwierdzam – koniec kolejki zawsze się sprawdza, parę razy dzięki temu mi się upiekło :) no i zawsze kurtka z dużą ilością kieszeni, żeby mniejsze rzeczy poupychać :) a plecak nawet jak jest duży, ale nie wypchany na maksa, to sprawia optycznie mniejsze wrażenie i przeważnie się udaje z nim przejsć

  • Ja tak samo, często staram się stawać gdzieś przy końcu kolejki, a jeszcze jak się trafia osoba z ewidentnie dużym bagażem, która gdzieś tam w tyłach sobie staje, to już jestem spokojny.

  • Nie przepadam za kombinatorstwem- zakładaniem na siebie dwudziestu bluz, wmawianiu obsłudze, że śpiwór to koc lub wiązaniu sznurowadłem plecaka, bo wystaje o 3 centymetry ponad stand Ryanaira. Zachowujmy się jak cywilizowani ludzie, a nie cwaniactwo…

    • Cywilizacja wzięła się właśnie stąd, że ludzie chcieli się rozwijać i zmuszeni byli kombinować jak tu polepszyć swoje życie. Potraktuj to jako wyższy poziom cywilizacyjny. A tak swoją drogą także nie przepadam za cwaniactwem, lecz nie uważam tego w żadnym stopniu za takowe. Według mnie większym cwaniactwem jest czepianie się tych 3 centymetrów przez obsługę i wycenianie ich na 150 zł dodatkowej opłaty za nadbagaż. Sory – to jest złodziejstwo, nie cwaniactwo. Ciekawe czy tak samo byś mówiła, jakby się okazało, że masz 3 centymetry za duży bagaż, czy raczej… zaczęłabyś kombinować jak ten bagaż zmniejszyć? :)

  • Muszę sprzedać swojemu chłopakowi ten patent z przejściem awaryjnym – zawsze się męczy na tych zwykłych miejscach :D

  • Witam mój bagaż przekracza wysokość o parę cm ale nie dam rady go upchnąć ze względu na stelaż co zrobić ? Czy da rade ominąć kare ?

      • Mam ten sam problem. Moja walizka ma wysokość 46cm (z kółkami włącznie), a wizzair dopuszcza 42cm. Reszta wymiarów jest nawet mniejsza od dopuszczalnych. Walizka jest ze sztywnego materiału, więc upchnięcie nie wchodzi w grę. Lecę z Gdańska. Da się polecieć bez dodatkowej opłaty? To przecież tylko 4 cm! :D

  • Witam, mój plecak też przekracza lekko wymiary, Katowice Pyrzowice, Wizzair, plecak ma 49/29/22 a limit to 42/32/25, też będzie ciężko upchnąć te 7cm, bo ma stelaż na siatkę dystansującą…jak oceniacie szansę przejścia? :D