Minarety w Irlandii. Skąd się wzięły te kamienne wieże?

Na wzgórzu ponad Ardmore. Ardmore uznaje się za najstarszą osadę chrześcijaństwa na wyspie. Święty Declan chrystianizował te obszary kilka dekad przed Świętym Patrykiem.

Dostojne, eleganckie, tajemnicze – liczące sobie nawet po 1000 lat. W wielu miejscowościach nawet do dnia dzisiejszego są najwyższymi budowlami. Mimo że nauka jest na bardzo wysokim poziomie i nie takie rzeczy już wyjaśniano, ciągle wokoło Irlandii i jej wież z kamienia, jest wiele niejasności. Skąd się wzięły, kto je budował. jak to robiono i jakie w końcu miały przeznaczenie? Zapraszam do tekstu – postaram się odpowiedzieć na kilka tych pytań.

Smukłe, kamienne wieże są obok zamków, klifów, paskudnego piwa Guinness i wszechogarniającej zieleni jednym z największych symboli Irlandii. Jedno jest pewne i nietrudno to udowodnić, w większości stanowiły one część zabudowań klasztornych. Aktualnie znajduje się ich w całej Irlandii i Irlandii Północnej ponad 70 i pod wieloma względami są one unikalne w skali światowej. Ale od początku.

Tajemnicze irlandzkie wieże z kamienia. Jakie miały przeznaczenie?

Jak to zawsze ma miejsce w przypadku tego typu budowli, teorii na przestrzeni lat było bez liku. Jedni twierdzili, że były to gigantyczne zegary słoneczne. Kolejni, że budowane na cześć jakichś bogów świątynie ognia, na których szczycie palić miało się nieprzerwanie jakieś palenisko. Inni, że wieże powstawały na cześć bogów (np. Priaposa) zajmujących się podobno sprawami męskiej potencji. A byli też i tacy, którzy twierdzili, że jakimś cudem na ten skraj Europy przedostali się muzułmańscy krzewiciele islamskiej wiary i stawiali minarety. Tylko jakimś dziwnym trafem propagatorzy tej teorii pomijali w swoich rozważaniach położone zaraz obok klasztory i cmentarze pełne krzyżów celtyckich…

Wszystko powyższe jest oczywiście w mniejszym lub większym stopniu bzdurą. Prawda jest nieco inna i tak na dobrą sprawę kamiennym wieżom w Irlandii najbliżej jest do tych budowanych w niedostępnych górach Zakaukazia – w Gruzji.

Istnieją zasadniczo dwie teorie o przeznaczeniu kamiennych wież w Irlandii i nie jest powiedziane, że jedna wyklucza drugą. Pierwszym zastosowaniem wież, do jakiego doszli irlandzcy archeologowie była funkcja dzwonnicy. Istnieją zapiski liczące sobie 600-1000  lat, gdzie mówi się o zniszczeniu dzwonu na skutek podpalenia wieży przez wikingów lub kradzieży dzwonu przez jakichś innych watażków. Prawdziwości tej teorii dodaje jeszcze fakt, że według wielu źródeł dzwony spełniały w ówczesnych czasach bardzo ważną rolę, były ważnym rekwizytem dla mnichów, otaczano je nadzwyczajną czcią. To one wyznaczały porządek dnia zgromadzeń zakonnych, wzywały do modlitwy, w końcu ostrzegać miały przed nadciągającym niebezpieczeństwem.

Cashel zamek

Wieże w większości przypadków stały kilka-kilkanaście metrów od zabudowań klasztornych. Zamek w Cashel jest jednym z nielicznych wyjątków.

Ardmore cmentarz Ardmore

I tutaj przechodzimy do drugiego przeznaczenia wieży, czyli funkcji obronnej. Uważa się, że w razie najazdów wikingów, czy innych wrogich nacji mnich obserwujący okolicę z wieży za pomocą dzwonu dawał znać swoim ziomkom o nadciągającym niebezpieczeństwie. Jako, że w wieży nie było zbyt wiele miejsca, a mnichów nie brakowało, jego bracia w wierze usłyszawszy ostrzeżenie, nie udawali się do wieży (a przynajmniej większość), leczy czym prędzej biegli schować się do pobliskich lasów, których wtedy w Irlandii było bez liku.

W wieżach także chowano szczątki świętych i wszelkie kosztowności z pobliskiego kościoła, które z pewnością skradliby najeźdźcy. Aby utrudnić się wrogom dostanie do środka, poszczególne piętra łączone były ze sobą za pomocą drabin, które w razie czego można było wciągnąć na górę, zaś samo wejście do wieży znajdowało się na wysokości 4 metrów, co bez kolejnej drabiny także miało utrudniać dostanie się do środka.

I mimo, że teoria o obronności wydaje się najbardziej prawdopodobna, nie jest tak, że nie ma argumentów jej zaprzeczających. Choćby nawet fakt budowania wież w zagłębieniach terenu skąd nie widać zbyt wiele dookoła, obala w kilku przypadkach obserwacyjno-obronne przeznaczenie budowli. Tak samo mocno do myślenia daje drewniana konstrukcja drzwi, którą łatwo można spalić, a także brak komina na górze, co na skutek podłożenia ognia  powodowało szybkie uduszenie się kryjących się na górze mnichów.

Budowa, konstrukcja wież

Budowa wież nie należy do skomplikowanych, niemniej jednak jest wybitnie ciekawa. Wieże, praktycznie w ogóle nie posiadają fundamentów, a ich osiadaniu, zapadaniu się zapobiega ich okrągła konstrukcja. Obwód wież najczęściej wynosi ~15 metrów, wysokie są zaś na 30 metrów. Ich konstrukcja nie jest zaś cylindryczna, a lekko stożkowa, z ścianami zwężającymi się ku górze, co wydaje się być najtrudniejsze do wykonania przez ówczesnych budowniczych. W środku, tak samo jak gruzińskie, kwadratowe wieże kamienne, podzielone są na kilka kondygnacji. Z tą różnicą, że te w Irlandii miały za zadanie ułatwić przemieszczanie się na szczyt, te w Gruzji był zaś odpowiednio zagospodarowane, zaprojektowane z myślą o dłuższym pobycie w wieży.

Wieże z kamienia Irlandia Historia

Co jeszcze bardziej nieprawdopodobne, nie znaleziono żadnych śladów po rusztowaniach, co może sugerować, że wieże te budowano kondygnacja, po kondygnacji od wewnątrz. Na całej wysokości wieży  z rzadka budowano okna, czasem co dwie kondygnacje robiono jedynie maleńkie świetliki. Jedynie na samej górze znajdowały się 4 okna, skierowane na 4 strony świata.Wieże zakończane były zaś spiczastą kopułą, której budowa jest największą zagwozdką archeologów. Bo skoro nie budowano rusztowań na zewnątrz, to jak domknięto sklepienie od środka?

zdjęcie wieży pochodzi z: archaeologydataservice.ac.uk
Więcej ciekawych informacji o wieżach w Irlandii znajdziesz tutaj i tutaj.

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (12):

  1. brzmi intrygująco, lektura w sam raz na majówkową podróż :)

  2. Ewa pisze:

    Pierwszy raz słyszę o tych wieżach :D Ciekawe! No i, Karol, zdjęcia świetne!

  3. mnie najbardziej zawsze intryguje to jak budowali takie rzeczy.. :) tym bardziej, że jak sam piszesz nie znaleziono śladów po rusztowaniach.

  4. Ciekawe :) nie słyszałam wcześniej o tych wieżach.

  5. Mmalena pisze:

    Nie słyszałam wcześniej o tych wieżach. Fajnie się czytało i jak zwykle ładne zdjęcia. Mnie te rejony zawsze będą kojarzyły się z doskonała scenerią do jakiejś zbrodni osnutej mroczną tajemnicą ;-))) Musze się wreszcie tam wybrać i zweryfikować/ potwierdzić swoje przekonanie ;-)

  6. Darek Jedzok pisze:

    Mnie fascynują też te gigantyczne kamienne krzyże, niektóre mają dobrych 5 metrów wysokości.

  7. Ciekawe i to bardzo! Swoją drogą nie wiem jakim cudem nie widziałem żadnej z nich podczas tygodnia pobytu. Chyba, że są dość rzadkie. No i za Guinessa Cię zjedzą :D

  8. Dawid Białowąs pisze:

    Mimo, że w większości przypadków jestem ignorantem historycznym, lubię czasem przeczytać ciekawostkę opartą na domysłach i legendach, bez sztywnych faktów. Takie historie z nutką tajemnicy i niedomówienia są elektryzujące. Swoją drogą ciekawie wygląda wieża w Cashel, wg mnie zupełnie nie pasująca architektonicznie do bryły zamku ;)

  9. ktoosiu pisze:

    ostatnio byłem w Irlandii, odwiedziłem m.in. Rock of Cashel, gdzie przewodnik opowiedział co nieco o tych wieżach:
    Fundamentów w ziemi nie było, służyły za nie 3-4 metrowe cokoły z kamieni. Na nich stała okrągła, lekko zwężająca się wieża z kamienia, co ciekawe podobno nie były kamienie połączone cementem a jedynie ustawione na siebie odpowiednio, na samej górze był pełny kamienny dach, który dociskał wieżę zapewniając stabilność i wytrzymałość

Dodaj komentarz