Kategoria: Mongolia

www.kakapu.es

Syberia i Mongolia czas start! O planach i prawie urlopie od bloga

Właśnie nadchodzi długo wyczekiwany przeze mnie moment! Po miesiącach załatwiania formalności, planowania wyjazdu, ogarniania sprzętu i stresu związanego z koniecznością zwolnienia się z pracy, w końcu nadchodzi pełen luz. Wszystko już dopięte na ostatni guzik, okulary przeciwsłoneczne na nosie, bilety w kieszeni i właśnie wchodzę do samolotu!

17 zdjęć podsumowujących podróż prze Rosję i Mongolię

17 zdjęć podsumowujących podróż przez Rosję i Mongolię + niepublikowane ciekawostki

Ostatnimi czasy nagromadziło się nieco poważnych tekstów, więc dziś dla równowagi przybywam z luźniejszym, w sam raz na weekend. Oto krótkie podsumowanie podróży zdjęciami z Instagrama, które wrzuciłem bezpośrednio z Rosji i Mongolii. Tekst powinien zrobić też dobrze wszystkim miłośnikom ciekawostek, statystyk i map. No! Miłego weekendu i nie zapomnijcie obserwować mojego Instagrama!

Mongolian view landscape

Whisky z buddyjskiego ołtarzyka, przebieranki po mongolsku i buddyjskie ciekawostki

O Rosji jeszcze będzie – tym razem zapraszam do wyczekiwanej przez wielu Mongolii! Mandal mu było na imię. Był pierwszą osobą, z którą mieliśmy styczność w Mongolii. Nasz pierwszy kontakt był dziwny, żeby nie powiedzieć szokujący. No bo jak często zdarza się, żeby ktoś kogo widzi się pierwszy raz w życiu, ktoś kto nie ma pojęcia o naszym pochodzeniu, narodowości woła z okna swojego samochodu – DZIEŃ DOBRY!?

IMG_2747

[PKST 002] 14 niesamowitych ciekawostek o Mongolii, czyli dlaczego w Mongolii nie ma piwa?

Zachęcony popularnością Instagramowego projektu #ciekawostkiZrana, gdzie kilka razy w tygodniu jadąc rano do pracy przedstawiam jakieś ciekawe informacje o odwiedzonych przeze mnie krajach, tym razem postanowiłem przenieść pomysł na bloga! Przeczytacie m.in. o jurtach w miastach, wymianie koni na hybrydy, dlaczego piwo to nie piwo, a także marynarce wojennej Mongolii, która nie ma dostępu do morza. Zapraszam!

IMG_4209

Dziesięciopasmowe autostrady przez step. Czym się wożą Mongołowie?

Przed podróżą do Mongolii na dobrą sprawę nic nie wiedziałem o drogach w tym kraju. O widokach pisali wszyscy, o ludziach większość, o kulturze nieliczni, o drogach zaś nikt. Zresztą w ogóle mnie to nie zdziwiło. Kraj jest ogromny, a dróg tak dużo, że praktycznie niemożliwym było znalezienie tej szutrowej drogi, która akurat mnie interesowała. Pomijając już fakt, że w Mongolii każdy fragment stepu może być drogą! No właśnie – może, ale nie musi. I tutaj zaczyna się zabawa…

IMG_4174

Erdenet. Kradzież telefonu i problemy z kondycją

Pomyślałby kto, że zaledwie 6 miesięcy pracy na etat może tak zrujnować kondycję. Do Erdenet dojechaliśmy w tydzień, a ja czuję się, jakbym od miesiąca siedział już na rowerze. Rano nie chce się wstawać, a mimo że step płaski – nie chce się jechać. Nie jest dobrze. Erdenet zaś – jako miejsce, które miało wynagrodzić mi trudny – nie ma w sobie za grosz urody. Do tego zostałem tam okradziony. Pierwszy raz w podróży…

Monglski alfabet język

Dlaczego Mongołowie nie znają mongolskiego alfabetu?!

Będzie o historii, jednak nie zrażajcie się po pierwszym zdaniu! Początkowo chciałem się rozpisać, jednak stwierdziłem, że mało kto lubi i ma faktycznie czas czytać rozległe opowiadania historyczne, zawierające wiele wątków pobocznych, bohaterów i dat. Wyłaśnie tak zapamiętałem lekcje historii w szkole i kiedy tylko pisze o jakichś faktach historycznych staram się tego unikać jak ognia. Także i tym razem! Dajcie znać jak podoba się kolejny wpis z serii Dobrze Wiedzieć!  ;)

Mongolia monastyr amarbayasgalant buddyjski

Opustoszały buddyjski klasztor i poszukiwania wajchy do promu. 60 zdjęć

Zgodnie z Martą stwierdzamy, że jest to najciekawsze i najpiękniejsze miejsce w Mongolii jakie widzieliśmy. Niesamowity klasztor buddyjski – Amarbayasgalant. Niesłychanie klimatyczna i rewelacyjnie wkomponowana w rozległą dolinę świątynia, do której prowadzi wymagająca, ciągnąca się przepięknym stepem, wolna od samochodów droga. Zapraszam jednak nie tylko do zdjęć, ale także do przeczytania całego opowiadania. Z pewnością warto poświęcić mu kilka minut. Będzie się działo!

IMG_2792a

Jak zwariowałem. Czyli o podziwianiu zakrętu

W końcu coś nowego! Ten wybitnie specyficzny, typowy dla Mongolii krajobraz. Równiutki, spalony, bezkresny step, w oddali podnoszące się ku niebu pyłowe trąby powietrzne i ona. Całkowicie pusta, wydająca się nie mieć końca, celu, sensu. Zanudzająca na śmierć, jakby zbudowana na złość, wyrysowana idealnie od linijki droga. Oh, chwilunię… coś nowego?