Następny cel? Wygryźć Cejrowskiego z empikowych półek!

IMG_9511

Może Was to rozśmieszy, ale zawsze jak siadam do tekstu, nie mam pojęcia o czym on będzie. Określam mniej więcej ramy, a co z tego wyniknie, jest wielką niewiadomą. Na ten przykład – miał to być idealny tekst promujący moją książkę. Barwny, zabawny, zachęcający do sięgnięcia po lekturę. Powstał jednak twór zupełnie inny. Osobisty, pełen refleksji, przemyśleń no i radości oczywiście.

Nie będę pisał o tym, że kolejne marzenie się spełniło, bo kto normalny marzy o czymś takim? Jestem raczej człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, staram się za dużo nie marzyć, nie robić sobie nadziei, nie nastawiać się. Wyznaję zasadę, że im większe nadzieje, tym większe rozczarowanie. Czasem mi to przeszkadza, ale taki już jestem.

Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że moja książka będzie stała w księgarniach obok Wojciechowskiej, Pałkiewicza, Pawlikowskiej czy Cejrowskiego. No pomyślcie, tylko niespełna rozumu początkujący blogerzy marzą o czymś takim? Oczywiście nie chcę się tutaj porównywać, nie o to chodzi. Napisałem jak najlepiej potrafiłem. Jak wyszło? Nie mnie oceniać. Ci, którzy już przeczytali, twierdzą, że im się podobało – co wybitnie mnie cieszy.

„Bardzo fajna książka – jedna z ciekawszych polskich książek o podróżach jakie czytałam. Styl podróżowania jest zupełnie inny od mojego, ale podróż opisana jest w barwny sposób więc łatwo sobie wyobrazić ludzi, miejsca czy trasę.”

„Na ogół czytam kryminały, jednak książka Karola bardzo mi przypadła do gustu. Opisana rowerowa przygoda sprawia, że chce się również odbyć podróż w nieznane, odległe rejony. Napisana w dobrym stylu, nieźle się czyta, zawiera w sobie wiele przygód.”

„Opis wyprawy jest czystym dowodem na fascynację podróżami na rowerze jaką ma w sobie Autor. Karol Werner od początku do końca jest w tej historii autentyczny. Po drodze spotyka wielu ludzi, zderza swoją polską mentalność z odmiennością innych kultur.”

„Znakomita książka, lekkie pióro, wspaniale plastyczne opisy…dużo praktycznych rad i wskazówek.”

Wygryźć najpopularniejszego polskiego pisarza z księgarni!

Kiedy zakładałem bloga i podpatrywałem najpopularniejszych blogerów, zauważyłem, że każdy na swojej stronie ma dział „o mnie”. Też napisałem, bo jak wszyscy, to dlaczego nie ja? W kilku zdaniach napisałem o swojej pasji, o tym czym się zajmuję, co studiuję. Gdzie byłem, gdzie chciałbym być, o czym pisałem i o czym pisał będę. Momentami na poważnie, czasem zupełnie na żarty. Na koniec rzuciłem:

„Mój następny cel niepodróżniczy? – wygryźć Cejrowskiego z empikowych półek!”

Tekst ten wisi na blogu już od blisko 3 lat. Kiedy napisałem to zdanie, na blogu było kilka wpisów, wyglądał zupełnie inaczej i odwiedzało go kilkanaście osób tygodniowo. Nie wiedzieć czemu, nie usunąłem go. Nawet kiedy wszystko nabrało rozpędu – Dziennikarz Obywatelski 2013, Wyróżnienie Główne w konkursie na Blog Roku 2013, jurorowanie w edycji tegorocznej – obok m.in. Martyny Wojciechowskiej, pierwsze współprace reklamowe, wydanie książki.

Zostawiłem je na pamiątkę, jako zabawne, groteskowe zdanie bez pokrycia w przyszłości. Pisząc ten fragment nie robiłem sobie nadziei, że blog przetrwa, a już na pewno, że będzie mi się chciało go regularnie prowadzić. Zakładałem, że będzie co najwyżej moim pamiętnikiem, czymś, do czego będę wracał, kiedy z jakichś powodów nie będę mógł już podróżować. O książce zwyczajnie nawet nie myślałem.

Miałem jednak szczęście. Wysłałem słabo dopracowaną wersję książki do dziesięciu wydawnictw. Kilka napisało, że im się podoba, że chcą wydać moją książkę. Podpisałem umowę z wydawnictwem Buk Rower i zaczęliśmy prace. Nie było łatwo. Długie miesiące korekt, edycji, wycinania i dopisywania fragmentów. Po ciężkich bojach, światło dzienne ujrzała finalna wersja „Kołem Się Toczy. Przez Kaukaz i Bliski Wschód”.

Książka Kołem się toczy Kaukaz i Bliski Wschód Werner

W miejsce blogowego pamiętnika, który w zamyśle tworzony był tylko dla mnie, powstała książka dostępna dla wszystkich. Wirtualny twór zmaterializował się, można go poczuć, dotknąć. Rozpiera mnie duma, to oczywiste. Jest też ogrom niepewności i kilka rozrywających mnie uczuć, trudnych do sklasyfikowania. Czy wszystko zostało dopięte na ostatni guzik? Czy dopracowałem każde zdanie? Czy wystarczająco się przyłożyłem, dałem z siebie wszystko? Czy jeśli jeszcze raz przeczytałbym całą książkę, zmieniłbym coś?

Koniec końców jestem w pełni zadowolony z efektu końcowego. Mam nadzieję, że ci z Was, którzy postanowią sięgnąć po moją książkę również będą. Jeśli znajdziecie chwilę, dajcie też znać jak Wam się czytało, czy się podobało.

Gdzie można kupić książkę Kołem się toczy?

Aktualnie, jak na złość – nie w Empikach. Mimo że książki są w księgarni na magazynach, Empik podobno sam wybiera sobie książki, które lądują na półkach. Zatem najlepszą opcją jest kupienie książki na stronie wydawnictwa Buk Rower (kliknij w link). Gdzie na dobrą sprawę wychodzi taniej (nawet z przesyłką) niż w Empikach. ;)Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (39):

  1. Będę Cię sprzedawać ;)

  2. Magda pisze:

    To ten wpis na 2,5tys słów?:)

    Czytałam wczoraj Twoje „o mnie” i myślałam, że to ostatnie zdanie dopisałeś pod wpływem premiery, a tu proszę.

    Książka zamówiona, nie mogę się doczekać! Konto na lubimyczytać też :D

  3. Empiku zaraz nie będzie….

  4. Wczoraj szukałam i nie było jeszcze…

  5. Gratulacje! Wrócę do PL i z chęcią się zapoznam! :)

  6. Karol, z mojej półki już wygryzles Cejrowskiego ;b

  7. Do kupienia . Wysoko mierzysz :) ale tak trzeba .

  8. Karol, z mojej półki już wygryzles Cejrowskiego ;b

  9. Michał Staniszewski pisze:

    No, że obok Wojciechowskiej stoi to akurat szkoda.

  10. Maja Nowac pisze:

    Ooooo tak !!!!!!!! Zycze sukcesu z calego serca !!! Nie lubie Cejrowskiego i za duzo go poprostu.

  11. Marcel Zupka pisze:

    cejrowskiego to nie wygryziesz, ale przyjemnie i szybko sie czytało, za szybko ;) parę razy się ubawiłem np. z drogi ‚pod górę’ na dworzec w Tbilisi ;)

  12. Emilia Smolka pisze:

    już duży sukces jak na kogoś, kto mówił o sobie, że był słaby z polskiego i nie umie pisać :P Powodzenia!

  13. PanMirek pisze:

    Jeszcze nie wygryzłeś, gdyż cały czas czekam na dostawę :) Powodzenia życzę…

  14. Magda S. pisze:

    Ogromne gratulacje. Wydanie książki to ogromny sukces. Czytam Cię od niedawna i właśnie postanawiam odkurzyć rower po zimie oraz ruszyc w Polskę (o dalszych podróżach poczytam póki co :)

  15. Piotr Goroh pisze:

    Gratulować ! Powodzenia z abmitnym planem wygryzinia WC;) pzdr

  16. Gratulacje! Ambitny cel! ;)

  17. Wygryź Cejrowskiego:D On tak się gryzie po swoim ogonie, że zaraz sam się zje:P Powodzenia w sprzedaży:D

  18. Zygmunt Kuba pisze:

    dzisiaj lecę do Empiku obczaić:D

  19. Gratulacje! Na pewno kupię, jak wrócę na święta do Polski :)

  20. Agua pisze:

    Będziemy w Polsce w weekend to kupimy :)

  21. ;) pisze:

    Wygryźć Cejrowskiego z empikowych półek!

    Chyba szare komórki ci się pogryzły z zazdrości, nie rozumiem tej zawiści w tytule ?

    „Róbmy swoje i już” po co te zwierzęce docinki ?
    Potem się tłumaczysz ale mam negatywne wrażenie.

    Chyba brakuje ci doświadczeń, dystansu i osiągnięć, zbyt młody wiek, nie żyłeś na przełomie epok, jeszcze za mało napisałeś.

    Porównujesz się do Cejrowskiego, sprzedaj serie reportaży video do TV w porze śniadaniowej w Niedziele.

    Może trafiasz do węższego młodszego grona odbiorców a to raczej już niż demograficzny i emigracja… .

    • Karol Werner pisze:

      Hej. Czytałeś w ogóle tekst? Nic mi się nie przegrzało, żadne zwierzęce docinki, nie porównuję się do Pana Cejrowskiego. Czytaj ze zrozumieniem.
      Miłego dnia mój hejterze.

      • tomek pisze:

        wiesz do Cejrowskiego to lata świetlne….gość był w wielu miejscach jako pionier….pojechał choćby do Indian Kogi w Sierra Nevarda de Santa Marta….w samo centrum działania FARC i paramilitares….i zdobył ich serca…i takich akcji zrobił co najmniej kilkadzisiąt w swoich podróżach….a Ty…Norwegia na tydzień, Izrael na tydzień, Tadzykistan i Kirgistan, w kórym turystów mnogo…, Iran, po którym łatwiej się podróżuje niż po wielu krajach Europy…błagam Karol – nie ta liga – aczkolwiek jesteś dobry i nikt Ci tego nie odbiera – ale jak jest ktos podróżniczym fiatem panda to nie powinien pisac taki haseł w stosunku do Jaguara…

  22. mBiuro pisze:

    I tak ma być. Trzeba wyznaczać sobie cele w życiu i do nich dążyć (oczywiście nie po trupach)
    Książkę chętnie przeczytam:)

  23. obserwatore.eu pisze:

    I oto jak się spełnia marzenia. Na nawet te, które na początku wydają się być JEDYNIE marzeniem. Gratulacje!

  24. Jakiś miesiąc temu kupiłam sobie Twoją książkę, no i połknęłam ją w pociągu w trakcie 3 godzin – gratuluję! Kawał dobrej roboty, luźno, lekko napisana :) Bardzo dobrze piszesz, nawet pomimo tego, że próbujesz nam wmówić, że nigdy z polskiego powyżej 3 nie dostałeś ;) Nie przynudzasz, nie ma opisów jak u Orzeszkowej (co u mnie jest w cenie!), przekazujesz po prostu konkretne, wyklarowane myśli, bez masła maślanego. Fajnie, że przełamałeś stereotypy o Iranie i Iraku. Przekazuję młodszemu pokoleniu (rodzeństwu), niech czyta, korzysta i bierze przykład :D

  25. Jacek O. pisze:

    Książka już zakupiona- skończyłem właśnie czytać Adama Wajraka o wilkach i od jutra biorę się za Twoją!!!! Pozdrawiam serdecznie!!!

Dodaj komentarz