Kupujemy wyjazdowy plecak. 12 rzeczy, na które wypada zwrócić uwagę

Sezon wyjazdowy trwa w najlepsze, ogólna mobilizacja, planowanie, przygotowania no i zakupy! Wiele osób ciągle zapewne zadaje sobie pytanie – jaki plecak w podróż kupić? Na co zwrócić uwagę, co jest ważne, co każdy dobry plecak wyjazdowy powinien posiadać? Mam nadzieję, że po lekturze tego tekstu, każdy z Was będzie wiedział jaki plecak turystyczny – czy to na wyjazd trekkingowy, w góry, czy na kilkudniowe zwiedzanie wybrać.

Aby tekst był bardziej przejrzysty i fajniej się czytało na blogu, w porównaniu do wersji książkowej rozbiłem go na małe podrozdzialiki i dodałem kilka zdjęć.

Jaki plecak turystyczny kupić? Na co zwrócić uwagę przy wyborze?

Tym razem nie będę polecał konkretnych firmy, gdyż jest ich tak wiele i to tak dobrych, że takie selekcjonowanie byłoby dość mało obiektywne i jednocześnie ryzykowne z mojej strony. Przyjrzę się jednak najważniejszym czynnikom, tym cechom plecaków turystycznych, na które trzeba zwrócić uwagę, aby nie kupić jakiegoś bubla. Zatem, od najbardziej istotnych:

Pojemność plecaka turystycznego

To, jak bardzo pojemny plecak kupić, zależy od wielu istotnych czynników. Na ile jedziesz, gdzie jedziesz, jaki styl podróży preferujesz i ile niepotrzebnych gratów jesteś w stanie sobie odmówić. Znam ludzi, którzy na tydzień biorą plecak 80-litrowy, a znam też takich, co i na 3 tygodniowy trekking zabiorą 30 litrów. Nie ma reguły, najlepiej samemu wyczuć, w jak wielki plecak się zmieścisz i taki kupić.

Solidny system nośny plecaka

Prawdą jest, że plecak trekkingowy nosi się w dużej części na biodrach, nie zaś na plecach. Stąd ważne jest, aby pasy biodrowe były solidne, w pełni regulowalne i wygodne. Gąbka musi obejmować jak najwięcej kości biodrowej. To samo tyczy się szelek. Ważne jest, aby plecak miał także pas piersiowy polepszający stabilność plecaka podczas marszu.

Jaki kupić dobry plecak w podróż

Stelaż – wewnętrzny czy zewnętrzny?

Proponuję nie inwestować w trekkingowe plecaki z zewnętrznym stelażem. Ostatnio miałem okazję testować plecak firmy McKinley z takim oto stelażem i po tygodniu chodzenia mam przez niego otarte plecy. Poza tym taki stelaż często jest niedemontowany, przez co może nie mieścić się w bagażu podręcznym. Zazwyczaj stelaż wewnętrzny w postaci 1–2 długich listew, które można w razie czego wyjąć powinien wystarczy,

Kieszonki

Im więcej, tym lepiej, wiadomo. Dobrą opcją są kieszonki umieszczone w pasku biodrowym. Takie niewielkie, po obu jego stronach, gdzie trzymać można najbardziej kosztowne, najważniejsze rzeczy jak telefon, dokumenty, portfel. Zawsze pod ręką, na pewno nikt tam nie sięgnie niezauważony.

Paski

Zasadniczo ta sama zasada co do kieszonek i zamków błyskawicznych. Im więcej pasków – zarówno kompresyjnych, jak i tych do mocowania, tym lepiej. Dzięki nim można przymocować do plecaka drugie buty, czekan, kask, namiot, karimatę – wszystkie te rzeczy, które nie mieszczą się do samego plecaka, albo które są brudne i nie chcemy sobie nimi zabrudzić wnętrza plecaka,

Jaki kupić plecak turystyczny w podróż

Plecak na krótką wycieczkę, trekking czy długą wyprawę?

Jedno, czy dwukomorowe? Jeśli jedziesz na tygodniowy wypad, którego głównym celem będzie zwiedzanie miast, poruszanie się komunikacją miejską i stołowanie w barach z pewnością, wystarczy Ci niewielki, jednokomorowy plecak turystyczny. Dwukomorowy rozważ, kiedy jedziesz na dłużej, musisz zabrać więcej ciuchów, okazyjnie będziesz gotował samodzielnie, a także spał na dziko – przez co zmuszony będziesz zabrać dodatkowy, biwakowy ekwipunek. Druga komora zwykle wydzielona jest poprzecznie ułożonym materiałem, który, zapinany suwakiem w kształcie podkowy, sprawia, że rzeczy zlokalizowane w przegródce dolnej i górnej nie mają prawa się ze sobą mieszać. Dodatkowo do dolnej, jak i górnej przegródki powinien być osobny dostęp z zewnątrz, a nie, żebyś musiał później wyrzucać całą zawartość górnej przegródki, żeby dostać się do dolnej. Jest to spora wygoda, gdyż rzeczy używane np. jedynie podczas biwaku możesz trzymać w przegródce dolnej, zaś te częściej wyjmowane, jak choćby mapa, polar czy kurtka – w górnej. Podobnie ma się sytuacja z rzeczami przemoczonymi. Niech sobie tam gniją na dole, aż do czasu znalezienia jakiegoś grzejnika. Dobrze jest też, aby trekkingowy plecak – poza otworem górnym i zamkiem w dolnej komorze, miał także jakiś zamek pośrodku (najczęściej wzdłużny), dzięki któremu nie musisz wywalać całej górnej zawartości z plecaka, aby dostać się do rzeczy zlokalizowanych w jego środku. Strasznie to ułatwia utrzymanie porządku.

Camelback – bajer czy fajna sprawa?

Jeśli nie chcesz każdorazowo, kiedy dopadnie Cię pragnienie, zdejmować plecaka celem napicia się z bidonu lub butelki, zainwestuj w plecak posiadający komorę na Camelbak. Jest to fajny bajer, którego ja osobiście nie używam, jednak wiem, że sporo osób nie wyobraża sobie życia bez niego.

Wentylacja pleców trekkingowych

Panelowe obicie pleców lub siatka. Oba te wynalazki w zamyśle umożliwiają przepływ powietrza pomiędzy ścianą tylną plecaka a naszymi plecami, jednak bywa z tym różnie. Moim zdaniem nie warto przepłacać za plecaki z siatką, które z reguły są droższe. Miałem okazję nosić takowy plecak, a także kończyłem z mokrą koszulką, podobnie jak w przypadku plecaka z panelowym, materiałowym obiciem. Poza tym przestrzeń pomiędzy siatką a plecami często stwarzana jest kosztem pojemności samego plecaka.

Jaki materiał powinien mieć plecak?

No raczej, że solidny! Ważne jest, aby plecak turystyczny miał choćby wzmocniony spód, gdyż ta jego część najbardziej narażona jest na przetarcia i rozerwania. Oczywiście można zakupić i plecaki w całości zrobione z mega solidnych materiałów, jak choćby Cordura, jednak wtedy ich waga może skoczyć nawet o kilka kilogramów. Warto rozważyć, czy faktycznie ma to sens. Ja osobiście mam plecak z dość słabego materiału, a jedynie ze wzmocnionym spodem i już dobre kilka lat mi służy, a jego waga to nieco ponad 1 kg.

Na co jeszcze zwrócić uwagę kupując turystyczny plecak na wyjazd lub wyprawę?

  • System regulacji długości pleców, czyli długości od pasów biodrowych do szelek. Jeśli masz dość niestandardowy wzrost jak ja (196 cm) lub też planujesz nosić plecak na zmianę z osobą znacznie od Ciebie niższą/wyższą (Marta ma z kolei 159 cm), konieczny będzie taki system dostosowujący tenże wymiar do wzrostu konkretnej osoby – patrz pierwsze zdjęcie.
  • Osłona od deszczu. Za kilkanaście złotych dokupić do każdego rozmiaru plecaka turystycznego można przeciwdeszczowe worki (zazwyczaj jaskrawopomarańczowe). Jeśli oczywiście Twój plecak nie jest wodoodporny i nie ma też takiej osłony wbudowanej gdzieś na dole (najczęściej).
  • Zapasowa klamra biodrowa. Są one najczęściej plastikowe i bardzo często zdarza się, że pękają – czy to przez mocne szarpnięcie, czy przypadkowe nadepnięcie. Warto kupić w jakimś sklepie outdoorowym/pasmanteryjnym jedną zapasową klamrę na czarną godzinę, bo chodzenie bez pasa biodrowego to prawdziwa mordęga.

Test plecaków turystycznych trekkingowych jaki wybrać

Pakowanie plecaka na wyjazd. Jak zrobić to dobrze?

Pakowanie to jest zaś prawdziwa sztuka i niestety bez dłuższej praktyki nie osiągnie się perfekcji. Najważniejsza kwestia to minimalizm, czyli umiejętność rezygnowania z rzeczy zbędnych, które zabieramy najczęściej z przyzwyczajenia, a bez których tak naprawdę jesteśmy w stanie się obyć. Osobiście na sam dół wkładam śpiwór, na niego lądują koszulki, spodnie i bielizna, a następnie rzeczy codziennego użytku czyli jakieś jedzenie, obiektywy, tablet, notatki, mapa i wszystko to, co wyciągam częściej niż raz dziennie, podczas noclegu. Aha, bieliznę i skarpetki wrzucam czasem do starego worka kompresyjnego z letniego śpiwora. Świetnie się sprawdza! Poza tym ważne jest, aby dobrze przeprasować ubrania przed spakowaniem, aby jak najbardziej zmniejszyć ich objętość.

Złotą zasadą jest także wkładanie jak najbliżej pleców rzeczy ciężkich, gdyż im dalej będą one od tułowia, tym większe będzie ramię siły ciągnącej Cię do tyłu i tym samym szybciej zaczną boleć Cię plecy. Wywalamy też wszelkie przewodniki, książki i mapy, w miejsce których lądują kserówki albo pliki PDF na telefonie, tablecie. Oczywiście jeśli nie planujesz biwakować, to śpiwór, namiot i karimata Ci odpadają i śmiało możesz zabrać plecak mający 20-30 litrów, czyli mniejszy.

baner byl to fragment ebooka
baner byl to fragment ebooka

No weź, zerknij! :)

Tekst o dobieraniu plecaka był fragmentem obszernego ebooka praktyczno-motywacyjnego „Twoja Samodzielna Podróż„, przeznaczonego dla ludzi chcących zacząć przygodę z podróżami na własną rękę, a także dla tych, którzy chcą polepszyć swój podróżniczy warsztat, dowiedzieć się czegoś nowego, a także utwierdzić w przekonaniu, że nie ma lepszej metody poznawania świata. Do każdego ebooka dostaniesz gratis także audiobook. Daj się zainspirować! :)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (29):

  1. Konrad Karol Kosmowski napisał(a):

    Przydają się też DUŻE bocznie kieszenie z siatki. Z reguły są one przeznaczone na bidony ale można tam też wepchnąć wilgotną bieliznę żeby wyschła. DUŻE czyli takie, które zmieszczą minimum butelkę 1,5L.

  2. Zależna w podróży napisał(a):

    ciekawie piszesz o tej siatce. Ja mam jeszcze jeden argument przeciw, choć trochę gryzący się z Twoim. Kuzyn ma plecak z siatką i… zwyczajnie nie pasuje on na większość momentów w naszych polskich górach. Niestety powietrze dostające się między plecak i plecy jest na tyle zimne, że skończyło się przewianiem.

  3. Evi Mielczarek napisał(a):

    O! Ciekawe, czy mamy podobne patenty :) Zaraz sprawdzę!

  4. A ja mam własnie z siatką i jestem nim zachwycona, służy mi wytrwale od 7 lat. Myślę, że to kwestia gustu i stopnia pocenia się :P

  5. Magdalena Bodnari napisał(a):

    ♥ Hoho. Dobra sprawa!!

  6. Monika Marcinkowska napisał(a):

    Dodałabym: jeśli jesteś kobietą, to pomysł o wersji polecają dla kobiet, a im więcej pasków tym dokładniej trzeba zabezpieczyć w podróży :)

  7. Dominika Sidorowicz napisał(a):

    A ja już mam. Bardzo fajny i tani. Poprzedni bardzo drogi okazał się zdecydowanie gorszy ;)

  8. Diana Demi Marszewska napisał(a):

    Dobrze, że wybieranie plecaka(ów) mam już za sobą, bo tyle czasu się nad tym spędza, a przecież to taka ważna decyzja! :)

  9. Ewa napisał(a):

    Mam duży plecak (65+15 litrów), który zabieram na dłuższe wyjazdy i mały (nawet nie wiem ile ma pojemności) na jednodniowe wypady – z siatka i uważam, ze ta siatka to świetna sprawa, plecy w ogóle się nie pocą. Duży z kolei ważne jest, by dobrze do siebie dopasować. Mi pomogła w tym obsługa sklepu od razu przy zakupie i cały czas trzyma sie świetnie wyregulowany, mimo sporej pojemności (a co za tym idzie czasem i ciężaru) w ogóle nie czuję dyskomfortu nosząc go. Brakuje mi natomiast mniejszego plecaka na kilka dni, takiego który zmieściłby się jako bagaż podręczny. Będę musiała się niedługo na poważnie rozejrzeć…

  10. amused0bserver napisał(a):

    Wiem, że jesteś przeciwny packing cubes w plecaku, ale od kiedy je odkryłam pakowanie stało się o niebo łatwiejsze – również w plecaku :) i w końcu wyjmowanie rzeczy jest proste.
    Kupując zaś jakiś czas temu plecak wiedziałam, ze nie może być większy niz 55l, bo gdyby rzeczy mi się do niego nie mieściły tzn. że za dużo spakowałam. W zasadzie wystarczyłby dużo mniejszy, ale są kraje w których lubię robić zakupy :)

  11. Tati B. napisał(a):

    Hehe wychodzi na to, że mam plecak idealny :D co prawda od czasów jego kupna moje umiejętności pakowania się wyszlifowałam do perfekcji. W ten sam plecak, w który ledwo się mieściłam, wkładam teraz chyba ze 3 razy mniej rzeczy. Więc umiejętność pakowania przychodzi z czasem i zrobionymi z tym plecakiem kilometrami :) w moim zawsze zostaje miejsce na niespodzianki po drodze i kompulsywne zakupy w ramach pamiątek z podróży :D

  12. kymco warszawa napisał(a):

    Pakowanie to prawdziwa sztuka ;)

  13. Bartek napisał(a):

    Hmm a co powiesz o plecakach naszej polskiej produkcji? Samemu niedawno kupiłem w wisporcie dużego Raccona 85l (z tego co słyszałem litraż lekko zawyżony). Cały z kordury, co prawa nie ma tylu kieszonek i bocznego zamka, ale ma boczne kieszenie które można odpiąć (ostatnio jedna z nich mi robiła za torbę na ramię, zamiast mikro plecaka). Do tego bardzo dużo pasów którymi można troczyć przedmioty, lub kompresować wolną przestrzeń. Do kompletu system taśm molle. W praktyce to wygląda tak, że na zewnątrz można przytroczyć jakieś drugie tyle :D. Masz jakieś porównanie do typowych turystycznych plecaków? Rozważałem deutera czy innego podobnego, ale znajomi namówili właśnie na wisporta. (co ciekawe nie zakładałem tak dużej pojemności, ona sama wyewoluowała w trakcie reseerchu :D. Czy to dobrze? sam nie wiem. )

    • Karol Werner napisał(a):

      Hej, brzmi ciekawie z tego. Lepiej mieć większe możliwości i ich nie wykorzystać w sumie? Na oczy nie widziałem ale może warto czasem nie przepłacać za markę deurera?

    • Łukasz napisał(a):

      Wisport robi faktycznie plecaki nie do zdarcia i bardzo funkcjonalne, tak jak pisałeś masa punktów do przytroczenia czegoś na zewnątrz. System nośny też wygodny. Ale jest jeden minus, spory jak dla mnie, a mianowicie jego waga. Porównując w/w Wisporta z plecakami Gregory, Osprey’a czy Deuter’a mamy dodatkowo około kilograma więcej. A jak wiadomo przy długich trekach każdy gram się liczy.

      • Bartek napisał(a):

        A który model porównujesz? Na majówkowy wyjazd, dla kuzyna pozyczyłem od kumpla reindera 75. Na pozór tylko ciut mniejszy od mojego raccona 85l, a mimo to ponad kilogram różnicy mniej. Fakt ponad 3kg wydaje się sporo, mimo wszystko nie odczuwa się tego tak jakoś bardzo. No i coś za coś. Sama Cordura musi swoje ważyć. Kosztem zwiększonej wagi, dostajemy plecak nie do zajechania. (Swoj wykorzystuję nie tylko w turystyce, wiec ma to dla mnie bardzo duży plus. Nie trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem, bo przeżyje wszystko)

      • Bartek napisał(a):

        A no i dużym plusem jest, że te serie „militarne” produkowane są w fajnych kolorach. Nawet zwykłe niekamuflażowe wersje (np oliwka taka jak u mnie) dość fajnie się maskują. Miła odmiana w stosunku do oczoj**bnych typowych turystycznych modeli. Dzięki temu (o czym pisałem pod innym artykułem) na luzie nie raz chowaliśmy bagaże w środku miasta w krzaki, gdy zaszła taka potrzeba :)

    • Bartek napisał(a):

      Btw, bo spojrzałem na datę swojego postu. W miedzyczasie na jesieni dokupiłem od wisportu „mały” plecak Tj. 30litrowego Sparrowa30 mk2. Ponownie pełne zadowolenie, służy mi jako plecak miejski. wycieczkowy (1-3 dni), czy wyjazdy służbowe, gdzie zawsze jest pelno dodatkowego szpeja. Nowa wersja ma poprawiony system nośny, opcjonalny mini stelaż i świetny organizer. Opcjonalnie idzie do niego dokupić dwie kieszenie boczne (ale aktualnie mi nie potrzebne, wiec szkoda było mi wydać 100zł :P) Całość jest na mollu, wiec parę razy gdy zaszła potrzeba, to dopinaliśmy do niego 10litrową kieszeń z raccona :D

      • Karol Werner napisał(a):

        Właśnie także przymierzam się do czegoś podobnego. Tylko przydałoby się więcej niż 30 litrów…

        • Bartek napisał(a):

          Więcej tzn ile? Standardowo przewidziane są dla niego dwie kieszonki po 5 litrów, plus jak to w wisporcie bywa, ogrom troków i palsów pod molle. Z tego co mniej więcej kojarzę ich ofertę to mniej więcej tego typu lecz ciut większę są bodajże Whistlery lub Zipper foxy. A potem to już typowe (mimo ze o stosunkowo nie duzej pojemnosci) transportowe krowy, jak np raccon w wersji 45 litrowej.

          Pytanie pod co szukasz, bo w moim odczuciu ideałem było by posiadanie jeszcze trzeciego plecaka. Sparrow ze swoja budową typu kostka, bez rozbudowanego pasa biodrowego itd, wydaje się być idealnym kompromisem jako plecak miejski/edc jak i własnie wypadowy. Bez odpowiedniego pasa biodrowego bałbym się nosić coś więcej na plecach. Z drugiej strony faktem jest, że na 3 dniowe wyjazdy przydałoby się coś ciut większego, (jednak nie aż tak wielkiego jak mój duży raccon czy reinder kumpla) jednakże będzie to konstrukcja stricte turystyczna i średnio sprawdzi się jako plecak do miasta.

          U mnie padło na niego, bo potrzebowałem pancernego plecaka na codzień, o zwiększonej pojemności, bo stosunkowo rzadko wyjeżdzam w takie miejsca by zadowolić się większą (mniejszą) pojemnością. Z tego samego względu pół roku wcześniej przy wyborze dużego plecaka ostatecznie padło na wersję 85l mimo że początkowo zakładałem nawet 45tkę :P

  14. Asia napisał(a):

    Cześć wybieram sie w góry na wyjazd w przyszłym (2017)r.wiec mam jeszcze trochę czasu aczkolwiek nie mam pojęcia zielonego w co i jak mam sie zabrać na ten wyjazd mam nadzieje ze sie jakoś ogarnę do tego czasu

  15. Bartek napisał(a):

    Przykładowa fotka z jakiejś rencezji, bo niestety nie mam żadnej własnej, gdzie był dobity pod korek https://lh3.googleusercontent.com/proxy/vjUEHB_e9LRTiNs19kU7uDAfgA_gR5_Hq20boGQU2sVb36JXDVyCojSbH4doqP31wlcqb8dDgwuz9_hfrAs9r8POSz6s7XKK-5gBcN9PkEaJ6aknKrmKFA=w506-h379 Na owej focie, jeszcze nie jest mocno dopakowany, po rozwinięciu komina na full zyskujemy kolejne 20cm. Z kolei po odpięciu kieszeni, schowaniu komina i przykompresowaniu wolnego miejsca, plecak wygląda na maks 50l albo jeszcze mniej, i z powodzeniem zdarza mi się z nim wyjść na miasto czy do pracy, jeśli potrzebuję zabrać coś więcej. (O to się właśnie na początku najbardziej bałem, czy aby nie będzie to zbyt duży smok. Bo pomijając typowe wyjazdy, o wiele częściej potrzebne mi było coś właśnie średniej wielkości) Jedyne do czego się można doczepić to waga, ponieważ pusty waży ponad 3kg… Ach ta cordura :D No wg niektórych system molle osłabia wodoszczelność, ale w końcu i tak mamy dodatkowy pokrowiec. Jedno ale: Nie jest on wszyty od dołu, tylko siedzi sobie luzem w specjalnej kieszonce.

  16. Kasia napisał(a):

    Planuję właśnie zakupić plecak turystyczny, na pewno skorzystam z zamieszczonych tu rad ;d

  17. Kordyl napisał(a):

    zwracałam uwage na wszystko co zapisalaś i dzięki Twoim radomzdecydowałam się na mojego wiernego towarzysza podróży – plecak Spokey. Naprawde jest mocny, pojemny, nie uwiera i ma zabezpoieczenia, dzięki którym dobrze się układa na plecach :)

  18. Marcin napisał(a):

    wszystko fajnie opisane… ja grzebie w internecie i nadal mam ten sam problem – nikt nie pisze o konkretnych modelach plecaka… Z twojego artykulu wiem ze ten z tzw „siatka” moze nie byc najlepszym pomyslem, choc nadal nie jestem przekonany co do twojego zdania… Wiem ze pisales o obtartych plecach co moze byc prawda… napewno zgodze sie ze pakownosc jest ograniczona wtedy.

    Wiem ze kazdy ma swoje preferencje ale dobrze wiedziec ze np „plecak X” ma kijowe zamki itp.. chyba wiesz o co mi chodzi

    Ogolnie szukam plecaka na 2-3tyg wypady turystyczne, czyli bez namiotu. W chwili obecnej kierunek Tajlandia… Wiem ze plecak bedzie okolo 50L z zalozeniem ze nie bedzie dopakowany na maxa.

    Idealnie byloby gdyby moznabylo cos z niego wyciagnac np z boku zeby nie trzebabylo wywalac wszystkiego od gory… Wiem ze problem bedzie taki ze ktos mi nieznany tez moglby skozystac z tej funkcji.. no ale cos za cos…

    Ktos pomoze ?

Dodaj komentarz