Wszystko o kolejach indyjskich. Praktyczne informacje i ciekawostki

Nie ma chyba lepszego sposobu na przemieszczanie się po Indiach niż pociągi. Nie ma z pewnością drugiego takiego, którego stosunek wygody do cena byłby tak dobry. Nie bez powodu zresztą pociągi są najpopularniejszym środkiem transportu w Indiach. Codziennie korzysta z nich ponoć do 22 miliony ludzi. Bardzo dużo ciekawostek, ale też i praktycznych informacji. O klasach pociągów, rodzajach biletów, rezerwacjach i wielu innych rzeczach.

Jeśli planujecie się wybrać do Indii, z pewnością skorzystacie. A jeśli nie planujecie, to możecie podesłać komuś kto planuje! :D Zapraszam do lektury.

Kilka ciekawostek o kolejach indyjskich na początek

Zanim przejdę do informacji praktycznych dotyczących transportu i przemieszczania się po Indiach kolejami, chciałem jeszcze pokazać Wam kilka cyfr bo są naprawdę niesamowite.

  • 92,081 kilometrów torów tworzy 66,687 kilometrów tras, co daje indyjskim kolejom 4 miejsce na świecie (po USA, Rosji i Chinach)
  • 7,216 – tyle łącznie stacji kolejowych jest w całych Indiach
  • Dziennie koleje indyjskie przewożą 22 miliony ludzi, rocznie zaś około 8 miliardów osób! Towarów zaś przewozi się 1,101 mld ton rocznie.
  • Cały tabor pod koniec 2016 roku liczył 251 256 wagonów towarowych, 70 241 pasażerskich i 11 122 lokomotyw (w tym, co ciekawe – 39 lokomotyw parowych)
  • Koleje zatrudniają nawet do 1.4 miliona osób. Są tym samym największym pracodawcą w Indiach i 8 na świecie.
  • Roczne przychody wynoszą 1683000000000 rupii, czyli 25 mld dolarów z czego 6.6 mld dolarów to zarobki płynące z biletów pasażerskich.
  • Z powyższego wynika, że średnia cena biletu wynosi 0.82 dolara.

Z pewnością większość sprzedawanych biletów zaniżających cenę to bilety lokalne. Bilety kupowane przez ludzi jeżdżących pociągami do pracy lub przemieszczających się pomiędzy blisko oddalonymi miejscami. Zdecydowanie mniej osób podróżuje po całym kraju, jednak bilety na odcinki długodystansowe także nie są drogie. A dla nas, posiadających zachodnie waluty w portfelach czasami więc ekstremalnie tanie.

Koleje indyjskie – praktyczne informacje

No to zaczynamy z praktycznymi informacjami dotyczącymi indyjskich pociągów i transportu po kraju w ogóle. Koleje Indyjskie w zamyśle mają być dostępne dla każdego. Co ciekawe, na każdym bilecie jest adnotacja, że dany bilet pokrywa tylko część faktycznego kosztu przejazdu (na moich biletach jest to 57%). Resztę zaś finansowana jest ze środków rządowych.

Poniżej przedstawiam przykłady odcinków, które przejechałem wraz z cenami. Wyjaśnienie klas niżej.

  • Mumbai – Jodhpur (935 km): 1300 rupii (77 PLN). Klasa 3 AC
  • Mumbai – Jodhpur (935 km): 250 rupii (15 PLN). Klasa General
  • Jodhpur – Ajmar (244 km): 140 rupii (8 PLN). Klasa Sleeper
  • Ajmar – Jaipur (135 km): 191 rupii (11 PLN). Klasa Sleeper
  • Jaipur – Udaipur (435 km): 649 rupii (39 PLN). Klasa AC Chair Car
  • Mumbai – Aurangabad (365 km): 624 rupii (38 PLN). Klasa AC Chair Car
  • Aurangabad – Mumbai (374 km – nie wiem skąd różnica…): 256 rupii (15 PLN).  Klasa Sleeper

Pewnie co niektórzy z Was, którzy przyjrzeli się bardziej wnikliwie, zauważyli spore rozbieżności pomiędzy takimi samymi połączeniami. Ceny zależą od wielu czynników. Od rodzaju pociągu, jego roku produkcji, marki. Od czasu przejazdu, serwisu czy też ogólnie obsługi i warunków.

Klasy pociągów w Indiach

W Indiach klas pociągów jest około 10, jednak ja opiszę dla Was 8 najbardziej istotnych i najczęściej spotykanych. Mam nadzieję, ze niczego nie pominę, bo nie jest to łatwa rzecz. Zacznę od najtańszej.

General Class

Przedziały te znajdują się na początku i na końcu pociągu. Zazwyczaj od 2 do 4 na cały tabor. Podróżują nimi ludzie najbiedniejsi, z najniższych klas społecznych. Jest to jedyna klasa, na którą nie trzeba mieć rezerwacji. To na nią zakupiłem bilet na 20 minut przed odjazdem w drodze z Mumbaju do Jodhpuru, gdyż mój właściwy bilet na klasę 3 AC był omyłkowo zakupiony na miesiąc przed. Bilety te są ekstremalnie tanie, jednak jest spora szansa, że całą trasę będziecie musieli stać. Zaś w sezonie, na popularnych trasach, będzie najpewniej ścisk jak pod Woodstockową sceną.

General Class
fot: wikimedia.org

Wagon taki pomieści 108 osób, liczba miejsc jednak jest tak naprawdę nieograniczona. Trzeba mieć na uwadze, że miejsca nikt nam nie gwarantuje. Jeśli będziecie mieli wielkiego pecha, może się okazać, że się nie wciśniecie. Bilet general uprawnia także do kupienia lepszego miejsca w pociągu o ile takie będą. Trzeba gadać z konduktorem, jednak uważajcie też, bo niektórzy konkretnie naciągają. U mnie była własnie taka sytuacja, jednak konduktor zażądał jakiejś horrendalnej ceny i postanowiłem ulokować się pomiędzy innymi przedziałami, w okolicach toalety. Na całe szczęście po 3 godzinach takiej jazdy z pomocą przyszli ludzie, o czym opowiadam w poniższym vlogu.

Seater Class (2S) oraz AC Chair Car (CC)

Na wszystkie kolejne klasy, włącznie z 2S i CC obowiązuje rezerwacja. O rezerwacji także napiszę jednak później, bo to wcale nie jest taka łatwa sprawa jakby się mogło wydawać.

Klasa Seater Class i AC Chair Car różnią się zasadniczo tym, że pierwsza nie ma klimatyzacji, a druga zaś ma. Poza tym są bardzo podobne. W wagonie są tylko miejsca siedzące po 5 w rzędzie (3+2). Miejsca są bardzo wygodne, na nogi jest bardzo dużo miejsca. Ogólnie klasa ta bardzo mi się podobała.

Trzeba tylko zaznaczyć, że opisywane tutaj klasy pociągów indyjskich dostępne są one wyłącznie w dziennych pociągach, a w ekspresach Shatabdi mogą być serwowane nawet posiłki, napoje i prasa.

Klasa CC
fot: indiarailinfo com

Sleeper Coach (SL)

Jedna z kilku klas z miejscami do leżenia. Zdecydowanie najpopularniejsza wśród turystów i samych Hindusów. W całym pociągu jest 10-15 takich wagonów z 72 miejscami w każdym, co tylko obrazuje popularność Sleeperów. Brak tutaj prześcieradeł i dobrze jest wziąć ze sobą jakiś koc i coś pod głowę. Zwłaszcza na dłuższe trasy.

Mówi się, co też potwierdzają moje doświadczenia, że to własnie w Sleeperze można spotkać najciekawszych ludzi. Podróżuje tutaj głównie tak zwana średnia klasa. Sleeper jakoś bardziej niż wszystkie inne klasy pociągów w Indiach wydaje się zbliżać pasażerów. Zachęca do rozmów, wspólnego jedzenia posiłków czy nawet całonocnych śpiewów jakich to miałem okazję słuchać w drodze do Jodhpuru. I co najfajniejsze integrują się wszyscy. Wspólnie śpiewają, rozmawiają i jedzą osoby, które widzą się po raz pierwszy w życiu.

Sleeper

AC 3-Tier (3A) i AC 2-Tier (2A)

Klasy z pryczami niczym Sleeper, jednak z pewnymi udogodnieniami. Po pierwsze mają one klimatyzację (Sleeper ma wiatraki). Klima jednak w moim mniemaniu wcale wielkim udogodnieniem nie jest, gdyż mrozi zazwyczaj jak cholera. Ponadto w 3A i 2A otrzymujemy pościel, prześcieradło, koc i czasem nawet ręcznik. Dodatkowo okna są przyciemniane, a także zasłaniane zasłonkami, co sprawia nieco mroczny klimat i moim zdaniem daje uczucie odizolowania od świata, którego nie lubię.

Dobre strony to także oddzielenie części sypialnej od toalet i wejść, co znacznie wpływa na komfort jazdy (i brak smrodku). Ponadto w 3A ułożenie prycz jest dokładnie takie samo jak w Sleeperze, zaś 2A są one urządzone tak, że wyrzucono z każdego segmentu po dwa środkowe łóżka, co daje tym samym znacznie więcej miejsca i komfortu (rysunki poniżej). Poza tym w 2A mamy dodatkowo możliwość zasłonięcia sobie zasłonek nad pryczami, a także każda prycza ma swoją własną lampkę.

W tych rodzajach przedziałów nie uświadczy się już klasy średniej, a raczej biznesmenów i ogólnie osoby pochodzące z bogatszych rodzin. Jak się można domyśleć kontakt i integracja w takim wagonie może nie być tak spontaniczna jak w Sleeperze.

 

wszystkie klasy rozrysowane jak powyżej znajdziecie tutaj.

Pierwsza klasa AC 1 (1A)

Co tu dużo mówić. Wysoki standard, każdy odpowiednio odgrodzony od pasażera obok. Cisza, spokój, czysto no i drogo. Ceny przejazdu są mniej więcej takie same jak za podróż klasą ekonomiczną samolotem. Nie jechałem, więc też nie będę się wypowiadał. Zresztą nie sądzę, żeby kogoś z Was tak wysokie standardy interesowały :)

First Class (FC)

Co to, kolejna pierwsza klasa?! Ano tak, choć tak naprawdę jest ona pierwsza tylko z nazwy. Wiem, zagmatwane. FC jest wygodne, ma zamykane przedziały, nie ma pościeli i koców. Można je sobie dokupić. Jednak tak naprawdę za pierwszą klasę uznaje się 1A, zaś FC jest klasą niegdyś nazywaną pierwszą, dziś raczej traktowaną jako przeżytek – coś powoli wycofywanego, co coraz rzadziej można już spotkać w pociągach.

Rezerwacja biletów w Indiach i pośrednictwo w zakupie

System zakupu biletów w Indiach jest niestety niemniej skomplikowany. Bilety kupuje się najlepiej przez internet. Niestety bez posiadania indyjskiego numeru telefonu i indyjskiego konta bankowego jest to niemal niemożliwe do samodzielnego zrobienia. Jedyne zagraniczne konta bankowe jakie są akceptowane to amerykańskie AmEx.

Cały proces rezerwacji z pomocą m.in. aplikacji cleartrip fajnie został opisany tutaj, więc nie będę się powtarzał. Niemniej nie zmienia to faktu, że kupowanie nawet w taki sposób jest dość uciążliwe i niezbyt wygodne. Trzeba założyć własne konto na stronie Kolei Indyjskich i jako obcokrajowiec czekać na jego zatwierdzenie (wysłanie specjalnych kodów OTP). Ja się nie doczekałem…

Najwygodniej posłużyć się jest moim zdaniem jedną z agencji pośredniczących.  Osobiście polecam skorzystać z firmy, zajmującej się „szyciem na miarę” wyjazdów po Indiach, czyli India Someday.

Firma zajmuje się planowaniem i logistyczną oprawą podróży dopasowanych do poszczególnego klienta, w tym właśnie ogarnięciem indywidualnych planów podróży włącznie z zagmatwanym systemem transportowym. Zajmują się całą organizacją wyjazdów dla ludzi, którzy nie chcą jechać z biurem podróży, a rezerwacja biletów na transport jest właśnie jedną ze składowych ich działalności. Nie jest niestety osobną usługą.

Wszystko szybko, profesjonalnie i niedrogo. Co najważniejsze znają rynek, doradzą najlepszą opcję transportową, kupią jak najtaniej. Firma ma siedzibę w Bombaju i pracuje tam przesympatyczna Polka Ewa, wiec możecie śmiało pisać po Polsku. Szczerze polecam.

Rodzaje biletów kolejowych w Indiach

Musicie wiedzieć, że bilety również dzieli się na kilka rodzajów. Bilety w systemie rezerwacji (np na stronie makemytrip.com) wyświetlają jako:

  • Confirmed reservation (CNF)
  • Reservation Against Cancellation (RAC)
  • Waitlisted ticket (WL)
  • Tatkal
  • Foreign Tourist Quota (FTQ)

CNF oraz listy oczekujących biletów RAC i WL

I tak zaraz po wystartowaniu sprzedaży rusza sprzedaż biletów z puli CNF. Najczęściej wyprzedają się w kilka godzin, najpóźniej dni. Później rusza sprzedaż list rezerwowych. Najpierw RAC a kiedy ta się zapełni, rusza sprzedaż WL. I tak na ten przykład podczas chęci zakupu biletów na dany pociąg możecie ujrzeć komunikat:

Co nam to mówi? Na trasie Mumbai – Jaipur w dniu 19 marca, w klasie 3AC jadą 4 różne pociągi. W pierwszych dwóch mamy WL42 (42 miejsce na liście WL) i RAC4 (4 miejsce na liście RAC). Pierwsze do pociągu wskakują osoby na liście RAC. Jaka jest szansa, że uda nam się do tego właśnie pociągu, do tej klasy zmieścić? Dość spora! 4 miejsce na liście RAC to dość duże prawdopodobieństwo. Wszak muszą wypaść tylko 4 osoby! A co z WL42? Raczej marne szanse, ja bym nie ryzykował ;)

Na całe szczęście następne dwa pociągi mają aż 322 i 34 wolne miejsca! Więc jest jeszcze w czym wybierać. Grunt to dobrze i cierpliwie szukać.

Jeszcze kilka informacji:

  • Warto zaznaczyć też, że nie każdy pociąg ma listę RAC. Niekiedy zaraz po CNF pojawia się WL.
  • Bilet WL kupiony online nie upoważnia do wejścia do pociągu, kupiony w kasie już tak.
  • Poza tym do każdego biletu otrzymujemy kod (PND Number), dzięki któremu możemy sprawdzić na specjalnej stronie swoja aktualną pozycję na wirtualnej liście oczekujących. Lista odświeżana jest ponoć co 24 godziny.

Tatkal – specjalna pula biletów

Tatkal zaś to pula biletów, które można kupić na 24 godziny przed odjazdem pociągu. Obowiązują one na każdy rodzaj przedziałów. Ilość tych biletów także jest bardzo ograniczona i zależy od faktycznej ilości rożnych przedziałów w pociągu itp. Bilety te pojawiają się na stronie Kolei Indyjskich (lub wyszukiwarkach) w godzinach 10 rano (bilety bez AC) i 11 rano  (bilety na przedziały z AC) i trzeba mieć naprawdę szybkie palce, żeby je kupić.

Specjalne bilety dla turystów!

Dalej nie masz biletu? Jest jeszcze nadzieja. W większych miastach funkcjonują także biura nazywane International Tourist Bureau (tutaj kilka wymienionych pod koniec posta). Są to biura tylko i wyłącznie dla turystów, gdzie można kupić bilety ze specjalnej puli biletów Foreign Tourist Quota. I co najlepsze można w takim biurze kupić bilety na różne pociągi, nie tylko te, wyjeżdżające z danego miasta, w którym biuro się znajduje.

Tutaj pobierzecie listę wszystkich pociągów na które przyznawane są bilety z listy FTQ.

fot: indiamike.com

Dodatkowe porady dotyczące transportu w Indiach:

  • Dobrze jest zabezpieczyć jakoś bagaż. Zabrać ze sobą jakieś zapięcie rowerowe, ewentualnie można kupić zamknięcia bezpośrednio w pociągu w postaci łańcucha. Jednak nie zawsze sprzedają z kłódka, więc wypadałoby pomyśleć o niej też wcześniej.
  • W pociągu, zwłaszcza w niższych klasach do Sleepera włącznie spotkać można różnych ludzi. Przez wagony cały czas ktoś przechodzi, cały czas ktoś coś chce sprzedać lub wyżebrać. Im większy tłok tym bardziej zwracałbym uwagę na swój bagaż.
  • W nawiązaniu do poprzedniego – śmiało pojechać w podróż przez pół kraju bez obawy, że umrze się z głodu. Co chwila ktoś sprzedaje jakieś potrawy na bazie ryżu, rzeczy smażone, niesmażone, słodkie, słone, kwaśne czy ostre. Do tego soki, wody, czaj czy kawę. Handel taki ustaje jedynie w nocy. Choć też nie całkowicie.
  • Czasem w przedziałach możecie usłyszeć klaśnięcie w dłonie i pokrzykiwania, co znaczy, że do przedziału właśnie weszła hidźra. Hidźry uznawane są oficjalnie za trzecią płeć w Indiach i są mężczyznami, którzy nie utożsamiają się psychicznie i kulturowo z cechami męskimi. Są nimi transseksualistki, obojnacy, wykastrowani z jakiegoś powodu mężczyźni itp.Wierzy się, że mają one m.in. moc pozbawienia płodności mężczyzn, stąd też wszyscy przez nią zaczepiani mężczyźni w pociągach bez zająknięcia się płacą jałmużnę. Często bywają agresywne, poszturchują i pokrzykują na tych, którzy płacić nie chcą. Jednak bez obaw, białych turystów za bardzo nie zaczepiają, a przynajmniej mnie nie zaczepiały.
  • Pociągi w Indiach są strasznie długie. 500 metrów to minimum. Zanim nadjedzie Wasz pociąg upewnijcie się, że stoicie we właściwej części peronu, żeby później nie biec przez całą jego długość do Waszego wagonu. Numer wagonu macie na każdym bilecie (np. CC1, S1), ale też na wagonach. Przed przyjazdem wyświetlane są zaś numery na specjalnie do tego stworzonych tablicach. Małe wyświetlacze wiszą co kilkanaście metrów i pokazują jaki wagon zatrzyma się dokładnie w tym miejscu. Działa to bardzo dobrze.
  • Konduktor ma władzę. Jego długopis może zdziałać cuda. Warto o tym pamiętać.  Aha no i nie jest oczywiście tak, że jest jeden konduktor na cały pociąg. Często ponoć jest tak, że dla każdej klasy jest osobny konduktor.
  • Starajcie się unikać miejsc na początku i końcu wagonu o ile to możliwe. Zwłaszcza w Sleeperze. Jest tam największy ruch i  jest też spore prawdopodobieństwo, że z toalety mogą czasem docierać niezbyt przyjemne zapachy. Jeśli nie wiecie, które to numery są na końcu i początku (bo niby skąd byście mieli? :D) to polecam ten post. Wszystko ładnie rozrysowane.
  • Jeśli jesteście wrażliwi na zimno i klimatyzacje, to nawet nie bierzcie pod uwagę kupowania przedziałów AC (air-conditioned). Ludzie w Indiach mają dziwną przypadłość, myślenie, że skoro jest klima, to musi działać na maksa. Jechałem w sumie 3x AC i dwukrotnie, przez całą trasę siedziałem pod śpiworem. Inne klasy mają wentylatory, które zdecydowanie wystarczają.
  • Bilety można zwracać tylko elektronicznie przed podróżą. Do 24 godzin przed podróżą nie pobiera się opłat za zwrot, zaś do 4 godzin przed podróżą pobiera się część kosztu biletu. Zaś do 30 min przed podróżą trzeba już wypełnić specjalny dokument, gdzie potwierdza się ważność biletu i fakt, że nie zostanie on wykorzystany. Aha liczy się godzina odjazdu pociągu z pierwszej stacji, nie ta widniejąca na bilecie.
  • Na pierwszej stacji pociągu, przed wyjazdem, na każdym z wagonów rozwieszane są listy pasażerów generowane z systemu. Można tak upewnić się czy aby jesteśmy na liście. Na listach tych też można sprawdzić czy aby nie zwolniło się jakieś miejsce. I kiedy akurat nie macie własnej miejscówki (jedziecie na generalu), możecie spróbować dogadać się z konduktorem. Ja próbowałem, ale niestety trafiłem na niezbyt przyjaznego osobnika, który ewidentnie próbował mnie oskubać. Zażądał 3500 rupii za AC 3, gdzie cena biletu na to miejsce kosztowała około 1000. Dzięki tym listom osoby, które oczekiwały na listach RAC lub WL (o typach biletów wyżej) mogą dowiedzieć się też czy udało im się załapać na pociąg czy nie.

Alternatywa dla pociągów? Samoloty i autobusy 

A co jeśli nie pociągi? W Indiach całkiem dobrze jest rozwinięty rynek lotniczy. Dolecieć można niemalże w każdy zakątek kraju, a przy odrobinie szczęścia można to zrobić niewiele drożej niż pociągiem. Główne linie to SpiceJet, Air India, Jet Airways, JetLite, Indian Airlinies, IndiGo i jeszcze kilka innych. Ponoć jest tak, że kupując na ostatnią chwilę (już na lotnisku) można zakupić bilet o znacznie niższej cenie niż podstawowa. Do szukania polecam cleartrip i makemytrip.

Alternatywą dla pociągów są także dalekobieżne autokary. Najczęściej spotykane na dalekich trasach są autokary typu sleeper. Są to dość popularne busy w Indiach. Znajdują się w nich w większości (albo w całości) miejsca leżące i zasadniczo jeździ się nimi tylko wtedy, kiedy nie udało się kupić biletu na pociąg. Autokarów raczej nikt w pierwszej kolejności nie wybiera, gdyż są dużo mniej wygodne (trzęsie jak diabli), leżanki są za krótkie (albo ja jestem za wysoki) no i są przede wszystkim sporo droższe niż pociągi. Moja trasa:

  • Udaipur – Mumbai (765 km): 1650 rupii (100 PLN).

Za pociąg, a podobny dystans klasą sleeper zapłacicie co najmniej połowę mniej.

Uff. Ale wyszedł obszerny post. Mam nadzieję, że zawarte tutaj informacje praktyczne pomogą chętnym zorganizować podróż po Indiach. Jeśli macie coś do dodania, śmiało piszcie w komentarzach :)

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (8):

  1. Agata napisał(a):

    Na pewno przyda mi się to kiedy tam pojadę ☺

  2. Krystyna napisał(a):

    Karol, jesteś niesamowity!

  3. tatkoo napisał(a):

    Uwielbiam wpisy o kolei :) dziekuje za mila lekture :)

  4. Jo Olearczyk Gasieniec napisał(a):

    O cholera! Kawał świetnej roboty Karol!

  5. Pasja Czyni Wolnym napisał(a):

    Świetnie się to czyta :D Pozdrowienia dla Ciebie :)

  6. Krzysztof Grzelczyk napisał(a):

    Ciekawy artykuł, dużo przydatnych informacji!

  7. O matko, ile informacji! Widzę, że trzeba nad tym wcześniej przysiąść, żeby wszystko na spokojnie ogarnąć. Post leci do ulubionych- pewnie w przyszłości się przyda:)

  8. Dominika napisał(a):

    Bardzo ciekawa historyjka

Dodaj komentarz