Kategoria: Rumunia

Krowa na pastwisku Rumunia

Gościnna Rumunia

Dzień dzisiejszy (a właściwie wieczór) jest jednym z tych które zapadają w pamięci z pewnością na bardzo długo i powodują, że człowiek wybiera się w podróż. Ale od początku.Po porannej kawie u gospodarzy i wymianie FB (który gdzieś przepadł, a szkoda) ruszamy dalej zwiedzać ten jakże ciekawy i interesujący kraj! Znużeni już do reszty

Rumunowie

Bądź asertywny – Umiejętność mówienia nie

Proroctwa z dnia poprzedniego sprawdziły się. Dość mocno zmęczeni życiem wstajemy w granicach godziny 10-11. Próbujemy się jakoś ogarnąć ale niestety chęci jakoś brak, a karimata przyciąga tak bardzo. Z pomocą przychodzi nasza kochana gospodyni przynosząc jakże drogocenną kawę. Kawę nie byle jaką. Jeśli tutaj ktoś już zrobi kawę, to naprawdę czuć, że jest to kawa, a nie żadna rozpuszczalna jej obraza. Po wypiciu takowej od razu człowiek nabiera chęci do życia.

bezdroża rumuńskie

Pogoń za ucieczką – Bezdroża Rumunii

Noclegi na gospodarza mają sporo zalet. Można poznać ludzi z innych krajów, poznać jakieś ciekawe obyczaje oraz skosztować regionalnych potraw. Jest to także okazja na leczenie ludzi z stereotypów. Zarówno gospodarzy którzy być może słyszeli kiedyś, że „Polak kradnie”, jak i przede wszystkim nas drodzy rodacy.

Dziecko z Rumunii

Rumuńska życzliwość , ludzie są dobrzy!

„Kto pierwszy złapie gumę stawia browara” założyliśmy się parę dni temu – prawdopodobnie jeszcze na Węgrzech. Opony trzymały się dzielnie, żadna nie chciała się skompromitować na tle konkurencji. Niestety do dnia dzisiejszego

Panorama karpat rumuńskich

Rumuńskie Karpaty Witają. Zwiedzanie Sibiu

Standardowo budzimy się o 7 i po wygramoleniu się, pojedzeniu i spakowaniu (także standardowo) wyjeżdżamy o godzinie 9. Za główny dzisiejszy cel obraliśmy dojechanie jak najbliżej jutrzejszego podjazdu. W sporej części jedziemy znowu tą samą drogą co wczoraj.

Szosa transfogaraska

NAJdłuższy podjazd – Droga Transfogaraska rowerem – 2034m

No dobra, może nie jest to najdłuższy podjazd (a na pewno nie najwyższy) jaki dane było mi jechać, jednak widoki po drodze stawiają go zdecydowanie w czołówce najbardziej efektownych. Polecam wszystkim – zarówno tym jeżdżących na rowerach, motorach czy samochodami.

Rumuńska wieś

Malownicze wioski Rumunii i zgubiony portfel

Dziś jechało się bardzo przyjemnie. Ruch samochodowy znikomy. Pokonywaliśmy kolejne kilometry przez – wydawało by się – jedną długą wioskę. Mimo co chwila nowego znaku z inną nazwą miejscowości, wszystkie jakby podobne, zlewające się w jedną całość. Co prawda czasem bieda bije po oczach i ściska za gardło, ale klimat jest nie do opisania.

IMG_2592 - Kopia

Ostatni dzień w kraju Drakuli

Ostatni dzień w Rumunii. Jutro już tylko kilka ostatnich kilometrów i wjedziemy do Bułgarii. Myślę, że można z tej okazji pokusić się o kilka słów podsumowania tego arcyciekawego kraju.

IMG_2602 - Kopia

Trzy kraje za jednym zamachem – Rumunia, Bułgaria, Serbia

W w celu wiadomym musiałem opuścić namiot. Po rozpakowaniu siebie z śpiwora, przybraniu postawy siedzącej zacząłem przygotowywać się do wyjścia rozsuwając zamek. Wyostrzam wzrok, a jakiś metr ode mnie stoi pies – ogromny jak cholera – i wcina najwyraźniej moją kolację, która nie mieściła się już w menażce.