Kategoria: Słowacja

DSC09332

Powitanie Tatr

Dzień drugi wycieczki rowerowej dookoła Tatr – pobudka o 7. Noc była bardzo zimna. Mój optymistyczny śpiwór nie jest raczej przystosowany do takich temperatur. Ubrałem się we wszystko co miałem, a i tak dygotałem całą noc.

DSC09410

Stasek z Chochołowa

Wyprawa rowerowa dookoła Tatr – dzień trzeci. Nocleg prawie na 1000 m. Teraz czekał nas blisko 40km zjazd (oczywiście bez szału – pedałować trzeba było … to nie alpy ;) )Pierwszy raz ubrałem kurtkę od wiatru, ale kiedy zaczęło pojawiać się słońce wszystko wróciło do normy. Temperatura przyjemna – w sam raz do pedałowania.

IMG_1758

Start ku nieznanemu – dzień pierwszy – Bałkany 2012

Dzień 1. Przygodę pt. Bałkany 2012 czas zacząć. Z Kamilem i Wojtkiem jesteśmy umówieni na Słowacji. Dziś spotkam się z Kamilem a za 2 dni w okolicach Koszyc z Wojtkiem. Początkowo więc jadę sam bez chłopaków… a dokładniej pod eskortą Taty.

Widok słowackie tatry

Pierre, słowaccy Cyganie i Kamilowa głowa

Dzień 2. Jako, że jest drugi dzień i dopiero pierwsza noc za nami musimy jeszcze sie dostosować do wczesnego stawania… Po 2 rochlikach od gospodyni wyjeżdżamy w granicach godziny 10. Startujemy w stronę tamy na jeziorze.

kundelek

Koszyce. Czy warto zwiedzać? Co zobaczyć?

Dzień 3. Nie uczę się na błędach. Z rana zawsze najzimniej. Kiedy kładzie się do spiwora jest jeszcze dość ciepło i całkiem przyjemnie. Zawsze stwierdzam, że w nocy będzie tak samo więc sweter zamiast na moim ciele ląduje jako poduszka pod głową.

Pola słoneczników węgry

NAJnudniejszy kraj świata – Węgry

Zaraz po przekroczeniu granicy zaczynają się pojawiać osławione węgierskie pola kukurydzy, pola słonecznikowe oraz znaki zakazu jazdy rowerem. Jeśli chcielibyśmy się dostosować do wszystkich tych brzydkich znaków, przejazd przez ten kraj zająłby nam 3 a nie 1,5 dnia. Trochę krajów już widziałem i mimo że na Węgrzech nie przebywaliśmy zbyt długo, to śmiało mogę powiedzieć, że jest to najmniej ciekawy kraj w tej części galaktyki. 

Cerkiew prawosławna Użhorod ukraina

Problemy na granicy ukraińsko-słowackiej

Po ciężkich wieczornych bojach z komarami,  w końcu udało się zasnąć. Niestety rano za cienkim materiałem sypialni namiotu już czekały niezmordowane kolejki krwiopijców. Pakowanie manatków w całości odbyło się w namiocie, a na zewnątrz wyszedłem dopiero kiedy został do spakowania tylko sam namiot. Tym sposobem w rekordowym czasie 45 min już zasuwaliśmy przed siebie.
Bieszczady Zachodnie Ruskie Sedlo

Bieszczady Zachodnie, Ruskie Sedlo – rowerem

Niedługo jest nam dane cieszyć się Zakarpaciem gdyż do granicy ze Słowacją zostało raptem 30 kilometrów. To co mówił celnik w Użgorodzie oczywiście okazało się kłamstwem lub też brakiem jego wiedzy (skłaniał bym się raczej ku temu drugiemu) i granica w Ubli jest także piesza, a co za tym idzie przejezdna dla rowerów.