Szyizm w Iranie – skąd się wziął?

Zanim Iran stał się w pełni krajem islamskim, przez długie stulecia jego główną religią był Zoroastryzm, którego początek miał miejsce już 1000 lat przed Chrystusem. Ba! Religioznawcy twierdzą, że to właśnie Zoroastryzm (lub też nazywany Zaratusztrianizmem) miał wpływ na Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam, które właśnie z tej niegdyś państwowej religii Iranu zaczerpnęły pomysł na sąd ostateczny, piekło, niebo i chociażby powtórne przyjście mesjasza. Było to główne wyznanie Persów aż do wieku VII naszej ery, kiedy to swoje podboje zaczynali Arabowie, krzewiąc w regionie nową religię – Islam. Współcześnie zoroastrian jest mniej niż 1% i żyją oni głównie w centralnym Iranie, w okolicach pustynnego miasta Jazd – gdzie także dojechaliśmy i nawet spaliśmy w świątyni Zoroastrian.

Jednak wracając do Islamu. Jak pewnie wiecie muzułmanów dzieli się na Sunnitów i Szyitów. Arabscy najeźdźcy byli sunnitami i wiarę w takiej odmianie narzucali podbijanym terenom. Jednak coś poszło nie tak w przypadku Iranu, ponieważ po ich podboju kraj stał się w większości… szyicki. Jak to się stało?

Sunnizm vs Szyizm

W Iranie aktualnie 90% wszystkich muzułmanów to szyici i obok Azerbejdżanu i Iraku jest to jedyny kraj na świecie gdzie ten odłam stanowi większość. Więc skąd wzięli się ci szyici?

Pech chciał, że prorok Mahomet nie zostawił żadnego potomka płci męskiej ani nie wyznaczył swojego następcy. Właśnie wtedy zaczął się ten swoisty rozłam w Islamie. Będący w mniejszości szyici utrzymują, że jedynym prawowitym kalifem – czyli następcą Mahometa – jest jego zięć Ali (Szi’a Ali – stronnictwo Alego – stąd nazwa szyita), natomiast w ogromnej większości sunnici (90%), po śmierci Mahometa na następców wybierają kolejnych trzech kalifów Abu Bakra, Umara i Utmana i  jakoś nie bardzo przejmując się głosami szyitów. Co prawda po śmierci ostatniego sunnickiego kalifa Utmana, Alemu udaje się uzyskać kalifat, ale jego władza nie trwa zbyt długo, ponieważ szybko zostaje zamordowany przez zamachowca. Także dwóch synów Alego, którzy mogliby po nim przejąć władzę bezpotomnie traci życie  i tym samym szyici bezpowrotnie tracą szanse na zdobycie władzy.

Od tego momentu zaczynają się prześladowania Szyitów, którzy przechodzą do opozycji i zmuszeni są uciekać z dala od ośrodka władzy sunnitów. Tak się składa, że po długiej tułaczce docierają w końcu do zoroastryckiego Iranu, gdzie nową wiarę zaczynają szerzyć wspomniani wcześniej sunniccy  Arabowie. Irańczycy bardzo nie chcą przyjąć narzucanej im przez okupanta wiary, ale poniekąd nie mają wyjścia. Chytrze postanawiają zagrać na nosie Arabom i pomimo wydawałoby się beznadziejnej sytuacji postawić na swoim.

„Dowiadują się teraz, że ci szyici to także muzułmanie, w dodatku (jak sami twierdzą) jedyni prawowici muzułmanie, jedyni nosiciele czystej wiary, za którą gotowi są oddać życie. No dobrze, pytają Irańczycy, a ci wasi bracia Arabowie, którzy nas podbili? Bracia? wykrzykują z oburzeniem szyici, toż to przecież sunnici, uzurpatorzy, nasi prześladowcy. Zamordowali Alego i zagarnęli władzę. Nie, my ich nie uznajemy. Jesteśmy w opozycji!  To oświadczenie bosonogich przybyszów naprowadza myśl Irańczyków na bardzo ważny trop. Aha, to znaczy można być muzułmaninem, ale niekoniecznie muzułmaninem reżimowym. Co więcej, z tego, co mówią, wynika, że można być muzułmaninem opozycyjnym! I że wtedy nawet jest się muzułmaninem lepszym! Podobają im się ci biedni i pokrzywdzeni szyici. Irańczycy w tym czasie też są biedni i czują się pokrzywdzeni. Są zrujnowani przez wojnę i w ich kraju rządzi najeźdźca. Szybko więc znajdują język z wygnańcami, którzy szukają tu schronienia i liczą na gościnę, zaczynają wsłuchiwać się w ich kaznodziejów i na koniec przyjmować ich wiarę.

I tak też postępują wówczas, kiedy zostali podbici przez Arabów. Chcecie mieć islam, mówią do swoich okupantów, będziecie mieć islam, ale w naszej narodowej formie, w niepodległym, zbuntowanym wydaniu. Będzie to wiara, ale wiara irańska, w której wyrazi się nasz duch, nasza kultura i nasza niezależność. Ta filozofia leży u podstaw decyzji Irańczyków, kiedy przyjmują islam. Przyjmują go, ale w szyickiej odmianie, która w tym czasie jest wiarą pokrzywdzonych i pokonanych, jest narzędziem kontestacji i oporu, ideologią niepokornych, którzy gotowi są cierpieć, ale nie odstąpią od zasad, gdyż chcą zachować swoją odrębność i godność. Szyizm stanie się dla Irańczyków nie tylko ich narodową religią, lecz również ich azylem i schronieniem, formą narodowego przetrwania, a także – w odpowiednich momentach – walki i wyzwolenia.”-Szachinszach, R. Kapuściński.

zdjęcie obrazu z fragmentem koranu zrobione w jednym domu w Tabriz.
zdjęcie obrazu z fragmentem koranu zrobione w jednym domu w Tabriz.
 

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (9):

  1. MarqoBiker napisał(a):

    Pokręcone to ciut ale bardzo ciekawe .

  2. WacekPlacek napisał(a):

    Warto dodać, że szyizm różni się od sunnizmu tym, iż większy nacisk kładzie na sprawy duchowe i wewnętrzne, indywidualne odczytywanie nauk Koranu, gdzie sunnizm bardziej koncentruje się na życiu społecznym i prawie które to życie reguluje. W chrześcijaństwie też była podobna sytuacja i odpowiednikiem szyizmu można nazwać Gnozę którą Kościół zwalczał jako herezję. Szyizm jest bardziej religią ezoteryczną a sunnizm egzoteryczną. BTW bardzo ciekawy blog, jestem fanem. Pozdrawiam :)

    • Karol Werner napisał(a):

      No niby tak. Jednak w Iranie mamy szyizm, a prawo jest oparte właśnie na Islamie. Czyli szyici też lubią wprowadzać w życie prawo szariatu :)
      Zachęcam do subskrypcji newslettera w takim razie, dzieki za miłe słowa!

      • Wojciech Kamiński napisał(a):

        Też prawda. Ale już Azerbejdżan – kraj świecki (wiem po Radziecki ale jako pierwszy kraj muzułmański sam się stał świecki w 1918 roku), tak samo Syria za Assada (Alawita odłam od szyitów) , teraz południowy Irak gdzie władzę mają szyici i jakoś prawa szariatu nie ma , a chyba w Libanie władzę trzymają : chrześcijanie (Arabowie) i szyici (Arabowie), coś tam sunnici tez dostają – ci ostatni domagają się nowego spisu powszechnego (ich jest teraz najwięcej i jak dostaną władzę źle się to skończy dla : chrześcijan , szyitów czy druzów. A z tego co wiem to w Persowie lubią Ormian i na odwrót. A i chyba nie o to chodziło jak wybuchły zamieszki w Iranie w 1977 roku a w 1979 roku Szach uciekł a ci co byli za Chomeinim to władzę przejęli dopiero w 1981 roku aż pierwszy prezydent Iranu uciekł do Francji. Chomeini wysterował całe społeczeństwo. Są ciekawe dokumentalne filmy. Chomeini nie był Persem a Azerem :) Pozdrawiam i ciekawy blog.

  3. stefan napisał(a):

    Tak naprawdę szyizm w Iranie zaczął dominować dopiero za panowania dynastii Safawidów,czyli dopiero XVI wiek. Wcześniej wielu wielkich myślicieli muzułmańskich pochodzących z Persji była sunnitami np. Al-Ghazali

  4. Jakoś nie udaje się nam kupić w końcu tych biletów do Iranu. Ale z radością połykam wszystkie teksty z tego fascynującego kraju :)

  5. Ola Wysocka napisał(a):

    Iran w ogóle ostatnio jest dość „chodliwym” tematem, pewnie ze względu na wysyp biletów w przystępnych cenach. A temat ciekawy, mimo że jestem żoną arabisty jakoś do tej pory nie wiedziałam skąd ci Szyici w Iranie:)

  6. Dominika Sidorowicz napisał(a):

    Ja na ogół piszę takie teksty ;)

Dodaj komentarz