Tag Archives: Atrakcje turystyczne w Izraelu

Wschód Słońca nad Morzem Martwym

Ejlat i kolejny „luksusowy” nocleg

Hotel nasz opuszczamy wczesną porą,  tak jak prosiła  wczoraj recepcjonistka. Na zewnątrz kompletne ciemności. Uchodzimy kawałek od bramy  i na drewnianych ławkach pośród wysokich palm daktylowych w towarzystwie czterech kotów i strachliwego fenka czekamy na wschód słońca. Niechętnie, wypijając uprzednio nieprzeciętne ilości kawy, zmuszam się do wciśnięcia w siebie jakiegoś posiłku.

Kolejka linowa wjazd na masade

Masada – czyli jak przypadkiem zaoszczędziliśmy 1800zł

Podróże są niesamowite, to nie ulega wątpliwości. Czasem jednak dzieją się takie rzeczy, na tle których wszystkie inne są blade i nijakie. To właśnie był jeden z tych niesamowitych dni. Dzień, na którego wyjątkowość, jak nigdy wcześniej wpływ mieli ludzie. Niesamowite jest jak człowiek potrafi być pomocny, uczynny i  co najważniejsze – bezinteresowny. Bo w  końcu jak często zdarza się, że od nieznajomych otrzymuje się coś,  za co samemu trzeba by zapłacić 1800zł?!

Podróż nad Morze Martwe

Morze Martwe na cztery raty

Ciąg dalszy podróżowania po Izraelu, a od dziś również i po terenie Palestyny. Z Jerozolimy mamy ambitne plany dojechania stopem na samo południe, do Eilat, a tym samym Morza Czerwonego. Oczywiście nie dzisiaj, bo też aż tak bardzo nam się nie spieszy. Po drodze trzeba przecież wskoczyć do Morza Martwego no i zobaczyć starożytną żydowską twierdzę Masadę, położoną

Izrael na własną rękę

Izrael praktycznie

W Izraelu wraz z 5 znajomymi byliśmy 6 dni, odwiedziliśmy trzy morza (Śródziemne, Martwe i Czerwone), miasta Tel Awiw, Jerozolimę, Ein Gedi, Masade, Eilat i przy powrocie jadąc uroczymi kanionami pustyni Nagew wstąpiliśmy na chwilę do miasta Be’er Sheva. Całościowy wydatek to  jedynie 480 zł, przy czym sam bilet lotniczy kosztował 350 zł.

Plaża Tel Awiw w nocy

Tel Awiw Nocą

Dzień pierwszy. Wpis bardzo króciutki, bo też taki był nasz pierwszy dzień w Izraelu. Dzień to właściwie za dużo powiedziane. W Izraelu lądujemy dopiero po godzinie 19 i dawno było już ciemno. Wraz z Piotrkiem zostaliśmy zaproszeni na specjalną rozmowę z racji naszych irańskich i irackich(kurdyjskich) wiz w paszportach, a pozostała czwórka czekała na nas za bramkami.