Tag Archives: Blog z drogi

Mongolia monastyr amarbayasgalant buddyjski

Opustoszały buddyjski klasztor i poszukiwania wajchy do promu. 60 zdjęć

Zgodnie z Martą stwierdzamy, że jest to najciekawsze i najpiękniejsze miejsce w Mongolii jakie widzieliśmy. Niesamowity klasztor buddyjski – Amarbayasgalant. Niesłychanie klimatyczna i rewelacyjnie wkomponowana w rozległą dolinę świątynia, do której prowadzi wymagająca, ciągnąca się przepięknym stepem, wolna od samochodów droga. Zapraszam jednak nie tylko do zdjęć, ale także do przeczytania całego opowiadania. Z pewnością warto poświęcić mu kilka minut. Będzie się działo!

IMG_0387

Czy można mieć dosyć gór?

To już piąty dzień, kiedy poruszamy się pomiędzy 2000-3500 m. npm. Kiedy pięć dni temu, spotkaliśmy parę amerykanów, której damska część ciągle wypytywała nas o to, czy dalsza ich trasa jest aby napewno wyasfaltowana – muszę przyznać, że nie do końca ich rozumieliśmy. Szczerze mówiąc, nie mogłem pojąć, po co ktoś, będąc w Kirgistanie, koniecznie chce jechać tam, gdzie jest tylko asfalt?

Trasy offroad Azja środkowa

Oszałamiające góry Kirgistanu.

Nie spodziewaliśmy się. Mieliśmy jakieś tam wyobrażenie na temat Kirgistanu, czytaliśmy te wszystkie pełne zachwytu relacje, oglądaliśmy zdjęcia, przeglądaliśmy filmy. Rozmawialiśmy ze znajomymi, którzy w Azji Środkowej już byli, którzy pełni zachwytu opowiadali, rozpływali się nad  ciągle tylko się zachwycali. Nie rozumieliśmy ich. Aż do tego dnia.

Karol-Werner-kolemsietoczy

O pisaniu bloga, marzeniach i współpracach.

Pisanie bloga od zawsze sprawia mi ogromną przyjemność. Nigdy nie spodziewałbym się jednak, że cokolwiek z pisania bloga będę miał, że wygram jakiś konkurs, że będę mógł zarobić pisaniem na kolejną podróż, że wydam książkę albo, że… ktoś mnie na taką podróż zaprosi. Nie po to pisze się bloga, jednak niemniej – właśnie spełnia się moje kolejne marzenie!!

Pani z telefonem i popkornem w tle...

Biszkek – bazarowe zakupy. Festiwal Id al Fitr.

Dzień ciekawy, choć w ogóle nierowerowy. Z racji tego, że musimy się nieco odstresować po wizycie w tadżyckiej ambasadzie, udajemy się na małe zakupy, do restauracji na kirgiski posiłek, no i wysłać dla Was drodzy czytelnicy pocztówki. Sporo dzisiaj zdjęć, ale niemniej ciekawego tekstu!

kirgiskie ubrania azja srodkowa

Jedzenie baraniego oka, płow i 100 niesamowitych jurt!

Relację z Azji Centralnej zacznę trochę nietypowo. Od okolic największego kirgiskiego jeziora Issyk-Kul, od miasta Czołponata, od I festiwalu nomadów… OD KOŃCA. Dlaczego?

Kreatywność

Trochę kreatywności turysto!

Wiesz co blokuje cie przed prawdziwym podróżowaniem?  Tylko i wyłącznie twoje wygodnictwo! Nie brak pieniędzy, nieznajomość języka, czy strach przed nieznanym. Wszelkie biura turystyczne i organizowane wycieczki tylko zabijają w tobie ciekawość świata. Zamiast pakować nieprzyzwoicie duże pieniądze biurom podróży, zorganizuj sobie wyjazd samemu, na własną rękę.

DSC_5323

Wzdłuż granicy z Irakiem

Nocleg znaleźliśmy kawałek od drogi, na prawdziwej, soczyście zielonej i idealnie przyciętej trawie. To pierwszy raz od dwóch tygodni, kiedy widzimy tyle trawy w jednym miejscu, więc proszę o zrozumienie, że tak się rozpływam nad zwykłą, głupią trawą. Nawet podziurawiona wczorajszego dnia mata nie psuje mi humoru z rana, bo też nic nie wbija się w plecy! Właśnie dzisiaj tak naprawdę zorientowaliśmy się jaki to Kurdystan irański jest kolorowy.  Mimo lata, zerowych opadów, zawsze jest na czym oko zawiesić.

IMG_7474

NAJbardziej pechowy dzień w podróży

Sumiennie, każdego dnia w podróży piszę pamiętnik. Mam taki mały, czerwony notes z twardą okładką, w którym zawsze staram się utrwalić najważniejsze i najciekawsze momenty dnia. Tradycyjnie co wieczór, zaraz po ugotowaniu makaronu i zaszyciu się w śpiworze staram się coś tam twórczego napisać. Tym razem było jednak inaczej i poza wartościami spisanymi z licznika rowerowego nie napisałem nic. Czułem się beznadziejnie. Takiej kumulacji pechowych zdarzeń jeszcze świat nie widział i jeśli ktoś lubi pośmiać się z cudzego nieszczęścia to zapraszam serdecznie!