Tag Archives: Iran relacja

IMG_6870

Tajemnicze Aqda i nocleg w świątyni Zoroastrian

W nocy było chyba ze 30 stopni. W namiocie zamkniętym z obawy przed robactwem i innymi skorpionami dodatkowo wilgotność sięgająca gdzieś spokojnie 90%.  Budzę się z totalnie wysuszonym podniebieniem i ciężko mówić tutaj o wyspaniu się. Skraplająca się para ścieka po tropiku, jest godzina 5.30, słońce jeszcze schowane gdzieś tam za horyzontem, w menażce zaschnięty ryż ze wczoraj, a w butelkach odsłonięte dno. Nie jest dobrze.

Opuszczona Oaza Iran

Nocleg na pustyni i anomalie pogodowe

Po dwudziestu dniach w podróży pierwszy raz wstajemy przed wschodem słońca. Oczywiście, nie dlatego, żeby zrobić ładne zdjęcia, ale by nabić jak najwięcej kilometrów przed nieznośnym gorącem i wymuszoną tak jak wczoraj przerwą południową.

Kashan Iran

Kaszan – rowerem w piekarniku

Są na świecie miejsca, które wybitnie nie sprzyjają życiu człowieka.  Czy to stepy Mongolii,  ogromna Sahara, pustynie zamieszkałe przez Aborygenów czy inne równie nieprzyjazne tereny. Zastanawialiście się może czemu tak często nazywa się różne regiony świata zacofanymi, a ludzi je zamieszkujących prymitywnymi czy wręcz dzikimi?

Kandovan

Skalne miasto Kandovan

Ze snu wyrywa nas dźwięk okrzyków dochodzący z drogi. Grupa kobiet przyodzianych w czarne czadory zorganizowała jakiś pochód, marsz czy protestację. Nieważne. Dobrze jednak się złożyło, ponieważ nie nastawiliśmy budzika, a na zegarze już po godzinie 11… Na śniadanie mama Armana przygotowuje coś na nasze skrzypiące kolana – czyli mega tłusty móżdżek barani i jakaś potrawka z żył. Palce posklejane. Fanem nie zostałem, ale z takim smarowaniem możemy bezawaryjnie jechać kolejny 1000 kilometrów.

Tabriz Bazar

Tabriz, Iranian Style i Transport w Iranie

W samym Tabriz umówiliśmy się z Armanem gdzieś w okolicach godzin przedpołudniowych. Dokładnie nie precyzowaliśmy, bo też nie wiadomo jak długo zajmie nam dojazd. Zwolna, wraz z długim sznurem samochodów wjeżdżamy szeroką arterią do centrum miasta. Właściwie to były co najmniej cztery pasy, a tym samym cztery sznury ryczących, dymiących i wybitnie obrzydzających jazdę samochodów.

Północny Iran Widoki

Ceny w Iranie – W poszukiwaniu karty SIM

Dzień 16 zaczynam trochę niechętnie, jednak nie możemy sobie pozwalać na cotygodniową przerwę kuracyjną. Z tą myślą kładłem się wczoraj spać. O dziwo ogórkowo-wodne zatrucie wydaje się ustępować i jest nadzieja na w miarę normalną  jazdę. Nie wiem tylko czy to zasługa mojego organizmu, czy tabletki którą zaserwował mi gospodarz.

DSC_4961

Jaki jest prawdziwy Irańczyk?

Ludzie mówią, że Irańczyk to „ten zły”. Zapytani dlaczego, często nie umieją sprecyzować, nabierają wody w usta i na odczepne rzucają coś tam o terrorystach, programie atomowym i o tym, że jest niebezpiecznie. Zdarza się, że nawet nie potrafią umiejscowić Iranu na mapie świata, ale za to dobrze wiedzą, że jest to zły kraj zamieszkały przez złych ludzi i jak na ironie im mniej ktoś wie, tym bardziej ma wyrobioną opinię. Jedyną, słuszną, sprawiedliwą.