Tag Archives: Kirgistan na własną rękę

Kirgiskie przełęcze zdjęcia

Polacy są wszędzie! Pierwsze kirgiskie przełęcze.

Musiałem zatrzymać się gdzieś po drodze, już nie pamiętam za czym. Marta pojechała przed siebie. Jako, że ja mam mapę, trochę obawiam się, że będę musiał gonić za nią, bo przejedzie most nad rzeką Czu i pogna gdzieś hen przed siebie. Marta jednak ma te same obawy w stosunku do mnie.

Wieża Burana

Wieża Burana i zagraniczne kopalnie złota w Kirgistanie

Niegdyś z jej szczytu rozbrzmiewał po okolicy donośny śpiew muezina nawołującego do modlitwy, dziś stoi na uboczu, pośrodku rozległej doliny, samotna, milcząca. Mimo że odremontowana wydawałoby się w ostatniej chwili, to jakby cały czas trochę zapomniana i niepotrzebna.

Nocleg w polu marihuany namiot

Nocleg w konopiach i korupcja w Kirgistanie

Góry zajmują aż 93 procent Kirgistanu, jednak przez najbliższe dwa dni, dane nam będzie jechać raczej po tych pozostałych, płaskich i nudnych rowerowo 7 procentach. Najbliższy cel to stara Wieża Burana – jedna z większych atrakcji turystycznych Kirgistanu, jak i ciągnące się długimi kilometrami wzdłuż głównej drogi… konopie indyjskie!

film z kirgistanu

Kirgistan okiem kamery

Mam dla Was filmik! Trochę się nasklejałem, łatwo nie było. Z blisko 1,5 godziny materiałów nakręconych podczas wyjazdu do Azji Środkowej, wybrałem 4 minuty 23 sekundy. Mało? Dużo? Ciężko stwierdzić. Na pewno mocna selekcja…

Pani z telefonem i popkornem w tle...

Biszkek – bazarowe zakupy. Festiwal Id al Fitr.

Dzień ciekawy, choć w ogóle nierowerowy. Z racji tego, że musimy się nieco odstresować po wizycie w tadżyckiej ambasadzie, udajemy się na małe zakupy, do restauracji na kirgiski posiłek, no i wysłać dla Was drodzy czytelnicy pocztówki. Sporo dzisiaj zdjęć, ale niemniej ciekawego tekstu!

kirgiskie ubrania azja srodkowa

Jedzenie baraniego oka, płow i 100 niesamowitych jurt!

Relację z Azji Centralnej zacznę trochę nietypowo. Od okolic największego kirgiskiego jeziora Issyk-Kul, od miasta Czołponata, od I festiwalu nomadów… OD KOŃCA. Dlaczego?