Tag Archives: Rumunia Relacja

Rumuńskie ukraińskie pejzaże

Stara dobra Rumunia

Jeśli ktoś czytał relację z Bałkanów to pamięta, że obiecałem sobie wrócić do Rumunii. Rumunia jest przepiękna i warta każdych, nawet dwudniowych w tym przypadku odwiedzin. Posłuchać jeszcze raz tego ciekawie brzmiącego języka do złudzenia przypominającego mi hiszpański, zobaczyć te nieduże rumuńskie wioski no i przede wszystkim wymienić kilka uśmiechów z ślicznymi Rumunkami!

Rumuńska wieś

Malownicze wioski Rumunii i zgubiony portfel

Dziś jechało się bardzo przyjemnie. Ruch samochodowy znikomy. Pokonywaliśmy kolejne kilometry przez – wydawało by się – jedną długą wioskę. Mimo co chwila nowego znaku z inną nazwą miejscowości, wszystkie jakby podobne, zlewające się w jedną całość. Co prawda czasem bieda bije po oczach i ściska za gardło, ale klimat jest nie do opisania.

Panorama karpat rumuńskich

Rumuńskie Karpaty Witają. Zwiedzanie Sibiu

Standardowo budzimy się o 7 i po wygramoleniu się, pojedzeniu i spakowaniu (także standardowo) wyjeżdżamy o godzinie 9. Za główny dzisiejszy cel obraliśmy dojechanie jak najbliżej jutrzejszego podjazdu. W sporej części jedziemy znowu tą samą drogą co wczoraj.

Dziecko z Rumunii

Rumuńska życzliwość , ludzie są dobrzy!

„Kto pierwszy złapie gumę stawia browara” założyliśmy się parę dni temu – prawdopodobnie jeszcze na Węgrzech. Opony trzymały się dzielnie, żadna nie chciała się skompromitować na tle konkurencji. Niestety do dnia dzisiejszego

bezdroża rumuńskie

Pogoń za ucieczką – Bezdroża Rumunii

Noclegi na gospodarza mają sporo zalet. Można poznać ludzi z innych krajów, poznać jakieś ciekawe obyczaje oraz skosztować regionalnych potraw. Jest to także okazja na leczenie ludzi z stereotypów. Zarówno gospodarzy którzy być może słyszeli kiedyś, że „Polak kradnie”, jak i przede wszystkim nas drodzy rodacy.

Rumunowie

Bądź asertywny – Umiejętność mówienia nie

Proroctwa z dnia poprzedniego sprawdziły się. Dość mocno zmęczeni życiem wstajemy w granicach godziny 10-11. Próbujemy się jakoś ogarnąć ale niestety chęci jakoś brak, a karimata przyciąga tak bardzo. Z pomocą przychodzi nasza kochana gospodyni przynosząc jakże drogocenną kawę. Kawę nie byle jaką. Jeśli tutaj ktoś już zrobi kawę, to naprawdę czuć, że jest to kawa, a nie żadna rozpuszczalna jej obraza. Po wypiciu takowej od razu człowiek nabiera chęci do życia.