Tag Archives: Straszne historie z podróży

IMG_4221

[PKST 005] Historie przelotne #3: Mirlan i Bilgun, który uratował nas przed wilkami

Czas na kolejną odsłonę historii nieopisanych, spontanicznych, przelotnych. Przypadkowych spotkań po drodze, niby zwyczajnych, prostych, jednak z różnych powodów na długo zapadających w pamięci. Ostatnio pisałem o Wadimie i Tigranie, który ubił Azera, a także kaznodziejach z Omanu i piechurze Rasulu. Dziś chciałem Wam opisać kolejne dwa spotkania z Azji, jednak tym razem nie skupiać się na historiach spotkanych ludzi, a dziwnych, niesamowitych okolicznościach tychże spotkań.

historia3

Historie przelotne #2: Kaznodzieje z Omanu i piechur Rasul

Druga odsłona Historii Przelotnych, czyli niepublikowanych rozmów przy drodze z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Rozmów często spontanicznych, zaskakujących, czasem też smutnych, intrygujących lub po prostu zwyczajnie życiowych. Tym razem zapraszam do tureckiego Kurdystanu, a także na pobocze jednej z szutrowych dróg na wschodzie Kirgistanu.

przelotne historie

Historie przelotne #1: Wadim i Tigran, który ubił Azera

Cześć Wam. Dzieje się sporo ostatnimi czasy, najchętniej to nie kładłbym się spać, żeby zaoszczędzić trochę czasu. Dużo fajnych rzeczy kręci się wokoło bloga i wygląda to tak, jakby sam los czytał tekst o łączeniu etatu z blogowaniem i postanowił mocno pomóc mi w skuteczniejszym realizowaniu założonych celów. Niedługo będę odpalał kilka mega ciekawych projektów i już tylko nie mogę się doczekać, aż oficjalnie będę mógł się nimi z Wami pochwalić. 

IMG_4174

Erdenet. Kradzież telefonu i problemy z kondycją

Pomyślałby kto, że zaledwie 6 miesięcy pracy na etat może tak zrujnować kondycję. Do Erdenet dojechaliśmy w tydzień, a ja czuję się, jakbym od miesiąca siedział już na rowerze. Rano nie chce się wstawać, a mimo że step płaski – nie chce się jechać. Nie jest dobrze. Erdenet zaś – jako miejsce, które miało wynagrodzić mi trudny – nie ma w sobie za grosz urody. Do tego zostałem tam okradziony. Pierwszy raz w podróży…

IMG_2179

Czy emigrant może być patriotą?

Czy sensowne jest wracanie do kraju, w którym życie było niemożliwe? Kraju, z którego z jakichś powodów trzeba było uciekać?  No i po co (czy w ogóle?) emigranci wracają do siebie?! Będzie to tekst o nas – Polakach, a także w dużej mierze właśnie o głośnej ostatnio sprawie emigrantów i uchodźców. O tych, których miałem okazję spotkać i z nimi porozmawiać. Powinno obejść się bez kontrowersji, a przynajmniej mam taką nadzieję.

IMG_8436

O byciu śledzonym, pięknie i przeciwnościach losu.

Dwa dni pełne wrażeń. Było zatrucie pokarmowe i przymusowa przerwa w przemieszczaniu się do przodu. Byli liczni uśmiechnięci i pijani Kirgizi, wybitnie ciężka przełęcz, no i podejrzane, jadącym za nami pół dnia czarne audi. O tym jednak na sam koniec wpisu. Jest długi, ale warto dotrwać! Jeszcze nigdy nie najedliśmy się tyle strachu.