Tag Archives: Tadżykistan atrakcje turystyczne

Rządowe budynki zaraz obok pomnika Samoniego.

Duszanbe. Czy jest tu coś ciekawego do zobaczenia?

Duszanbe zapewne niewielu z Was coś mówi. Kolejna tajemniczo brzmiąca nazwa, jakiegoś miasta daleko stąd. Czy zbyt daleko, żeby się interesować? Nic bardziej mylnego! Zmienicie zdanie jak tylko przeczytacie ten wpis!

kolorowe skały aini tadzykistan

Bajecznie kolorowe skały Ayni i wesoły autostop do Duszanbe

Następny cel – Duszanbe. Zanim jednak tam dojedziemy, czeka nas jeszcze niemało przygód. Po długim rozbracie z roślinnością wszelką wkraczamy do Ayni, przepięknie ulokowanej, otoczonej przez niesamowicie kolorowe formacje skalne miejscowości. Miejscowości położonej w dolinie, w połowie drogi pomiędzy Chożentem i Duszanbe, i obok dwóch  śmiertelnie niebezpiecznych tuneli.

Chudżant-chodżent-rynek-zwiedzanie-1024x740

Chodżent, hipertermia i trudno dostępne jezioro Kairakkum.

Powtórka z rozrywki. Parówki, które w zamyśle miały być dla naszych gospodarzy, ponownie trafiły do nas. Zanim zjedliśmy śniadanie i pozakładaliśmy sakwy na rowery, z pracy wrócił mąż Maliki, z którym miałem przyjemność rozmawiać wczoraj przez telefon. Upewniwszy się, że nic nam nie brakowało, że jesteśmy pojedzeni i wyspani, oddelegował nas do wyjściowej furtki.

Posterunek pośrodku niczego.

Poszukiwanie bazarowego fachowca, miłości wyznanie i nocleg u policjanta.

Tadżykistan, dzień pierwszy! Już na przejściu granicznym Batken-Isfara widać różnicę w zamożności pomiędzy obydwoma krajami. Na kirgiskim przejściu laptopy, komputery, telefony, nawet sklep bezcłowy. Na tadżyckim zaś zwyczajne, kanciaste biurko, lampka z wyrwanym kablem i wielki zeszyt, w którym wpisywany jest każdy podróżny przekraczający granicę.

Pamir highway

Zniewalająca Pamir Highway. Praktyczne informacje.

Marzenie o Pamir Highway wracało do mnie za każdym razem, kiedy przypadkiem wpadałem na relację z jakiegoś wyjazdu do Tadżykistanu. Słowa a przede wszystkim zdjęcia przedstawiające wszystko wokoło tej drogi śniły mi się długimi miesiącami. W końcu się udało i powiem Wam jedno – nawet te najlepsze fotografie nie oddają klimatu Pamiru. Tam zwyczajnie każdy musi pojechać!