Tag Archives: Widoki w Kirgistanie

IMG_8811

Wody i cienia! Żegnaj Kirgistanie!

Nie wyspałem się w ogóle. Kiedy Zahir wczoraj pytał, o której zamierzamy wstać, niedługo myśląc, wypaliłem: – 7 rano! Wszak codziennie wstajemy o tej godzinie. Nie wziąłem jednak pod uwagę, że chodzimy też spać odpowiednio wcześniej, a nie o 1 w nocy. Zasiedzieliśmy się, ale było warto.

Dżygita Kirgistan

Kok Boru / Buzkaszi – Najdziwniejszy sport świata?

Słońce w zenicie. Naprzeciwko siebie stoją dwie drużyny. Każda liczy sobie 7 osób. Zawodnicy i ich konie gotowi do startu. W końcu, ku uciesze zgromadzonych, sędzia rzuca na ziemię czarną, włochatą piłkę… Wtem zrywają się jeźdźcy, trybuny wybuchają! Spod kopyt unoszą się kłęby kurzu, nikt nie daje za wygraną. Co w tym dziwnego? Aha, zapomniałbym! Jako „piłki” używa się… martwej kozy!

IMG_0387

Czy można mieć dosyć gór?

To już piąty dzień, kiedy poruszamy się pomiędzy 2000-3500 m. npm. Kiedy pięć dni temu, spotkaliśmy parę amerykanów, której damska część ciągle wypytywała nas o to, czy dalsza ich trasa jest aby napewno wyasfaltowana – muszę przyznać, że nie do końca ich rozumieliśmy. Szczerze mówiąc, nie mogłem pojąć, po co ktoś, będąc w Kirgistanie, koniecznie chce jechać tam, gdzie jest tylko asfalt?

IMG_8436

O byciu śledzonym, pięknie i przeciwnościach losu.

Dwa dni pełne wrażeń. Było zatrucie pokarmowe i przymusowa przerwa w przemieszczaniu się do przodu. Byli liczni uśmiechnięci i pijani Kirgizi, wybitnie ciężka przełęcz, no i podejrzane, jadącym za nami pół dnia czarne audi. O tym jednak na sam koniec wpisu. Jest długi, ale warto dotrwać! Jeszcze nigdy nie najedliśmy się tyle strachu.

Trasy offroad Azja środkowa

Oszałamiające góry Kirgistanu.

Nie spodziewaliśmy się. Mieliśmy jakieś tam wyobrażenie na temat Kirgistanu, czytaliśmy te wszystkie pełne zachwytu relacje, oglądaliśmy zdjęcia, przeglądaliśmy filmy. Rozmawialiśmy ze znajomymi, którzy w Azji Środkowej już byli, którzy pełni zachwytu opowiadali, rozpływali się nad  ciągle tylko się zachwycali. Nie rozumieliśmy ich. Aż do tego dnia.

Jezioro Song Kul SongKol Lake

Jezioro Song-Kul. NAJtrudniejszy etap życia i nocleg w jurcie.

Nie dajcie zmylić się tytułowi! Tekst nie jest o życiowych trudnościach, dylematach, ani o codziennych zmaganiach z skomplikowaną rzeczywistością. Tematem przewodnim wpisu jest najtrudniejszy podjazd jaki dane nam było jechać w życiu, po którym zgodnie znienawidziliśmy kirgiskie drogi szutrowe, w szczególności osławioną tarkę. Ktoś nie wie co to tarka? Poniżej krótki filmik…