Tag Archives: Życie w Izraelu i Palestynie

Ejlat i kolejny „luksusowy” nocleg

Hotel nasz opuszczamy wczesną porą,  tak jak prosiła  wczoraj recepcjonistka. Na zewnątrz kompletne ciemności. Uchodzimy kawałek od bramy  i na drewnianych ławkach pośród wysokich palm daktylowych w towarzystwie czterech kotów i strachliwego fenka czekamy na wschód słońca. Niechętnie, wypijając uprzednio nieprzeciętne ilości kawy, zmuszam się do wciśnięcia w siebie jakiegoś posiłku.

Masada – czyli jak przypadkiem zaoszczędziliśmy 1800zł

Podróże są niesamowite, to nie ulega wątpliwości. Czasem jednak dzieją się takie rzeczy, na tle których wszystkie inne są blade i nijakie. To właśnie był jeden z tych niesamowitych dni. Dzień, na którego wyjątkowość, jak nigdy wcześniej wpływ mieli ludzie. Niesamowite jest jak człowiek potrafi być pomocny, uczynny i  co najważniejsze – bezinteresowny. Bo w  końcu jak często zdarza się, że od nieznajomych otrzymuje się coś,  za co samemu trzeba by zapłacić 1800zł?!

Morze Martwe na cztery raty

Ciąg dalszy podróżowania po Izraelu, a od dziś również i po terenie Palestyny. Z Jerozolimy mamy ambitne plany dojechania stopem na samo południe, do Eilat, a tym samym Morza Czerwonego. Oczywiście nie dzisiaj, bo też aż tak bardzo nam się nie spieszy. Po drodze trzeba przecież wskoczyć do Morza Martwego no i zobaczyć starożytną żydowską twierdzę Masadę, położoną