Tag Archives: Życie w Mongolii

No i sam Szaman.

[PKST 006] Tam, gdzie spotkasz szamana. Mongolska mieszanka wierzeń

Kolejna odsłona mongolskiej podróży. Mega ciekawy temat, gorąco zachęcam do odsłuchania kolejnego Podcastu Kołem Się Toczy [PKST] lub przeczytania jego transkrypcji. Tekst ten miał być wysłany do ogólnopolskiego magazynu podróżniczego, jednak stwierdziłem, że wolę wzbogacić blog w fajną treść. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Zapraszam! :)

IMG_4221

[PKST 005] Historie przelotne #3: Mirlan i Bilgun, który uratował nas przed wilkami

Czas na kolejną odsłonę historii nieopisanych, spontanicznych, przelotnych. Przypadkowych spotkań po drodze, niby zwyczajnych, prostych, jednak z różnych powodów na długo zapadających w pamięci. Ostatnio pisałem o Wadimie i Tigranie, który ubił Azera, a także kaznodziejach z Omanu i piechurze Rasulu. Dziś chciałem Wam opisać kolejne dwa spotkania z Azji, jednak tym razem nie skupiać się na historiach spotkanych ludzi, a dziwnych, niesamowitych okolicznościach tychże spotkań.

Monglski alfabet język

Dlaczego Mongołowie nie znają mongolskiego alfabetu?!

Będzie o historii, jednak nie zrażajcie się po pierwszym zdaniu! Początkowo chciałem się rozpisać, jednak stwierdziłem, że mało kto lubi i ma faktycznie czas czytać rozległe opowiadania historyczne, zawierające wiele wątków pobocznych, bohaterów i dat. Wyłaśnie tak zapamiętałem lekcje historii w szkole i kiedy tylko pisze o jakichś faktach historycznych staram się tego unikać jak ognia. Także i tym razem! Dajcie znać jak podoba się kolejny wpis z serii Dobrze Wiedzieć!  ;)

IMG_4209

Dziesięciopasmowe autostrady przez step. Czym się wożą Mongołowie?

Przed podróżą do Mongolii na dobrą sprawę nic nie wiedziałem o drogach w tym kraju. O widokach pisali wszyscy, o ludziach większość, o kulturze nieliczni, o drogach zaś nikt. Zresztą w ogóle mnie to nie zdziwiło. Kraj jest ogromny, a dróg tak dużo, że praktycznie niemożliwym było znalezienie tej szutrowej drogi, która akurat mnie interesowała. Pomijając już fakt, że w Mongolii każdy fragment stepu może być drogą! No właśnie – może, ale nie musi. I tutaj zaczyna się zabawa…

Mongolian view landscape

Whisky z buddyjskiego ołtarzyka, przebieranki po mongolsku i buddyjskie ciekawostki

O Rosji jeszcze będzie – tym razem zapraszam do wyczekiwanej przez wielu Mongolii! Mandal mu było na imię. Był pierwszą osobą, z którą mieliśmy styczność w Mongolii. Nasz pierwszy kontakt był dziwny, żeby nie powiedzieć szokujący. No bo jak często zdarza się, żeby ktoś kogo widzi się pierwszy raz w życiu, ktoś kto nie ma pojęcia o naszym pochodzeniu, narodowości woła z okna swojego samochodu – DZIEŃ DOBRY!?