Transport i poruszanie się po Kirgistanie.

Kirgistan jest całkiem dobrze skomunikowanym krajem, a Kirgizi nie tylko jeżdżą konno! Jaki transport jest najlepszy do przemieszczania się po tym Środkowoazjatyckim kraju? Czy potrzebujemy dużo pieniędzy na transport publiczny? Czy w ogóle w Kirgistanie znany jest autostop i jak nie dać się oszukać przy negocjacjach cen? Zapraszam do wpisu!

Pierwszy z wpisów zawierający informacje praktyczne dotyczące Kirgistanu. Wpis zawiera sporo ciekawostek i nawet jeśli jeszcze nie planujesz wybierać się do Kirgizji, to i tak myślę, że może cie zainteresować. Na początek odpowiem może na pytanie:

Jak dostać się do Kirgistanu?

Oczywiście można jechać z Polski samochodem, motorem, czy rowerem – co czyni wielu, ale jeśli nie macie tyle czasu pozostaje oczywiście samolot.

Bezpośrednich połączeń z Polski nie ma, co nie znaczy, że dostać się do Kirgistanu jest trudno. Najtańszą z możliwych opcji jest lot z Berlina/Kijowa, przez Stambuł do Biszkeku. Takie połączenie obsługuje turecka linia Pegasus i jeśli ma się odrobinę szczęścia, to można w promocji znaleźć bilety za 1000-1200zł od osoby.

Istnieją również lokalne linie lotnicze. Obsługują one m.in. połączenia Biszkek-Osz, jak również większość sąsiadujących z Kirgistanem krajów. Więcej o tym pisałem we wpisie o podróżowaniu po krajach Azji Środkowej.

Widoki w Kirgistanie

Czy warto jechać do Kirgistanu? Jak ktoś kocha góry, będzie czuł się jak w raju ;)

Poruszanie się po Kirgistanie, komunikacja miejska:

Komunikacja w wielkich miastach takich jak Bishkek, Osh czy Jalal Abad jest całkiem dobrze rozwinięta i niedroga. Popularne są trolejbusy, które niestety czasem przystają na kilka godzin z racji zerwanych trakcji elektrycznych, są oficjalne i przygodne taksówki (całkiem jak w Iranie), no i popularne w większości krajów byłego związku radzieckiego marszrutki – czyli zbiorowe taksówki w postaci busików – mieszczących według producenta maksymalnie 15 osób, a według mieszkańców Azji Środkowej, nawet dwukrotność tej liczby. Koszt za kurs po mieście waha się pomiędzy 10-15 som, zaś na przedmieścia może wynieść  30 som. ( 10 som = 60gr )

Należy pamiętać, że marszrutki z definicji nie mają z góry ustalonych przystanków, więc aby zatrzymać interesującego nas busa, trzeba stanąć na skraju jezdni i wskazać na niego palcem. Czasem jedzie ich kilka obok siebie, więc dla kierowcy samo machanie ręką nie jest takie oczywiste.

Jeśli ciekawi Was jak można dostać się do innych, sąsiadujących z Kirgistanem krajów, gdzie trzeba wizę i jak ją wyrobić – zapraszam jeszcze raz do wpisu – Podróżowanie po Azji Centralnej.

Transport pomiędzy miastami:

Tutaj do dyspozycji, obok marszrutek, mamy także dzielone taksówki (shared taxi). Różnica jest taka, że marszrutka jest tańsza i wolniejsza (lub jak kto woli – bardziej bezpieczna). Kierowcy taksówek pędzą jak diabli, raczej w nosie mają przepisy ruchu drogowego, a komfort jazdy w obu raczej jest podobny.

W Kirgistanie nie ma raczej zbyt wiele autokarów międzymiastowych, same marszrutki za często nie kursują pomiędzy miastami, więc wszyscy – włączając w to turystów – jeżdżą głównie dzielonymi taksówkami. Busy stoją zazwyczaj na dworcach autobusowych i jeśli tylko znajdziecie się w pobliżu, na pewno zostaniecie zasypani nazwami miast, w których kierunku kursują poszczególni kierowcy. Zarówno one jak i marszrutki posiadają na przedniej szybie tabliczki z kierunkiem jazdy, więc dobrze jest znać cyrylice.

Jezyk cyrylica Osh

Rosyjski język nie jest trudny. Wystarczy przykładowo nauczyć się dwóch liter i już możemy jechać do „Osz” ;)

Przykładowe ceny transportu: ( 100 som = 6 zł ):

  • Bishkek-Osh – 500-700 som (marszrutka), 1000-1200 som (taksi),
  • Bishkek-Batken – 1000-1200 som (marszrutka), 1500 som (taksi),
  • Bishkek – Issyk kul – 350 som (marszrutka), 500 som (taksi).

Obok transportu lądowego, jest także w Kirgistanie linia kolejowa, która biegnie od jeziora Issyk-Kul (miasto Balikczy/ Bałykczy)  do Biszkeku, w stronę Kazachstanu i nawet aż do Moskwy. Pociągi co prawda kursują, ale nie jest to zbyt szybki i często jeżdżący środek transportu. Podróżni raczej odradzają, lokalni zresztą też.

Z ciekawostek: Kirgistan ma aspiracje do stania się krajem tranzytowym łączącym Europę z Chinami. Buduje się sporo nowych dróg biegnących od granicy z Chinami na zachód, a już wkrótce ma zostać rozpoczęta budowa nowej nitki kolejowej przebiegająca przez cały kraj. Nowy odcinek ma wynieś ponad 250 kilometrów, co przy ogólnej długości torów w Kirgistanie wynoszącej 450 kilometrów jest całkiem pokaźną inwestycją.

Nie daj się wykiwać!

Ogólnie transport międzymiastowy nie jest jakoś wybitnie drogi, ale i tak polecam targowanie się. Jesteśmy w Azji. Turysta, choćby nie wiadomo jak się maskował, zauważony zostaje z daleka, a pierwsza kwota, którą wyrzuci z siebie kierowca zawsze będzie horrendalnie wysoka.

Jeśli zależy ci na transporcie, a kierowca za przejazd z Osh do Bishkeku rzucił 2000 som (ponad 120 zł) – najpierw soczyście go wyśmiej, a potem obróć się na pięcie i zacznij powoli oddalać oddalać. Jeśli ten po chwili zacznie za tobą biec i krzyczeć – Mister, 1200 som! Punkt dla ciebie. Wtedy postaraj się zbić cenę jeszcze o 200 som i można dobijać targu. Można oczywiście też zwyczajnie się targować od razu, zbijając propozycję kierowcy, ale myślę, że metoda na „nie zależy mi” jest dużo skuteczniejsza. Zresztą jak nie ten to następny – na głównych dworcach większych miast jest wiele , jeżdżących w tym samym kierunku taksówek.

IMG_9763 (2)

Autostop w Kirgistanie.

Czy łatwo? Tutaj sprawa ma się znowu podobnie jak w Iranie. Zasadniczo sporo ludzi nie rozumie idei autostopu, nie znaczy to jednak, że autostop nie działa. Zawsze, przed wejściem do samochodu należy zaznaczyć, że nie macie pieniędzy na transport i nie chcecie, żeby kierowca jechał gdzieś specjalnie dla was. Zabieracie się tylko po drodze, a jeśli kierowca kręci nosem, to lepiej nie wsiadajcie. Później, przy wysiadaniu może być niemiłą sytuacja kiedy mimo wcześniejszej zgody na darmowy transport usłyszycie to co ja, czyli: – No Karol! To ile dasz? 

Wiele osób to mówi, ja też potwierdzam, że najlepiej zatrzymywać stare, zdezelowane i jak największe maszyny. Te mniejsze, zwłaszcza na odcinkach górskich często są maksymalnie wypełnione przeróżnymi towarami spożywczymi wiezionymi z miast i raczej ciężko będzie w nich upchnąć jeszcze człowieka z plecakiem. Ciężarówka to co innego.

Autostop w Kirgistanie azji środowej

Gdzie stopować? Oczywiście najłatwiej stopuje się na odcinku Osz-Biszkek-Karakol (nad Issyk Kulem). Droga jest w dobrym stanie, jeździ nią mnóstwo samochodów. Jednak nie po to jedzie się do Kirgistanu, żeby główną drogę oglądać. Małe problemy zaczynają się, kiedy odbije się nieco w góry. Auta rzecz jasna kursują, jednak czasem możecie poczekać nieco dłużej. Objechać autostopem można bez problemu cały Kirgistan, włącznie z średnio uczęszczanymi, górskimi odcinkami Songkulu. Czasem trzeba czekać nieco dłużej, niekiedy przejść spory odcinek na nogach, ale ogólnie nie ma większych problemów. Z Biszkeku do Osz można dojechać bez problemu w jeden dzień, z Osz do Duszanbe również. Autostop z rowerem także działa całkiem dobrze (jak widać na zdjęciu powyżej), przejechaliśmy w dwa dni z Sary Tasz, przez Jalal Abad, do Biszkeku, co daje 800 kilometrów. Trzeba tylko łapać odpowiednio duże ciężarówki.

Niedługo wpis z Song Kulu, a później kolejna dawka praktycznych informacji! ;)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (8):

  1. Jakub napisał(a):

    cenne rady, w sumie nie tylko w Kirgistanie, ale takie informacje przydadzą się w całej Azji Środkowej ;)

  2. Mona napisał(a):

    Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów z Kirgistanu – nie wiem dlaczego, ale dla mnie to jakaś odległa egzotyka ;)

    no i Karol – ile dałeś? : ))))))

  3. audioprzewodnik:) napisał(a):

    Chyba należę do osób, które zanim nie przeczytały tego wpisu naprawdę były przekonane, że w Kirgistanie jeździ się głównie konno ;) A tak na poważnie to rzadko kiedy trafi się blog pełen takich cennych i praktycznych informacji

  4. Metransport napisał(a):

    Ile najwięcej czasu czekałeś na złapanie stopa?
    Pamiętam jak w Czarnogórze miałem problem ze złapaniem stopa. Gdy ktoś się zatrzymał – od razu prosił o euro. Czarnogóra jest w europie, a przecież Kirgistan to całkiem inny świat.

    • Karol Werner napisał(a):

      Jechaliśmy rowerem więc byliśmy niezależni. Stopa łapaliśmy jak chcieliśmy, jak za nami pojawiła się ciężarówka. Nigdy nie czekaliśmy na poboczu, zawsze łapaliśmy w trakcie jazdy machając do kierowców :) Jak chcesz jechać tylko autostopem do Kirgistanu to w górach czasem może być ciężko, jednak nie zdziw się jak ktoś będzie chciał kasę. Oni często nie rozumieją pojęcia autostopu i dla nich żądanie pieniędzy za autostop jest czymś normalnym. :)

  5. Olga napisał(a):

    Mam pytanie dotyczące podróżowania z dzieckiem. Bardzo chciałabym podróżować po Azji Środkowej z synem. Chciałabym zacząć od Kirgistanu. Jak wygląda sprawa w przypadku kiedy podróżowałabym sama z 7-letnim synem. Interesują mnie najbardziej względy bezpieczeństwa i postrzeganie kobiety samotnie podróżującej, z dzieckiem i bez dziecka.
    Z góry dziękuję za informacje.

    • Karol Werner napisał(a):

      Nie jestem Kirgizem ani innym Azjatom, jednak z tego co doświadczyłem i inne dziewczyny, które spotkałem raczej nie było problemów. Czasem miały zaczepki, jednak jeśli powiedziały dosyć, od razu sytuacja się kończyła. To naprawdę bezpieczne kraje :)

Dodaj komentarz