Valletta i okolice. Ciekawe miejsca, wyścigi konne, dużo (za dużo?!) zabytków i noclegi

Mistrz przygotowuje się do startu

Relację z Malty czas zacząć. Zgodnie stwierdzamy, że Malta poza sezonem, dokładnie tak samo jak Cypr, świetnie nadaje się na miejsce wypoczynku i okazyjnego zwiedzania. Było fajnie, szczerze polecam, choć z pewnością nie jest to wyspa dla każdego. Zwłaszcza bądź co bądź piękna, jednak dość ciasna – Valletta. Sami po kilku dniach zaczęliśmy się nieco dusić. Nasze umysły, rządne przestrzeni czuły się coraz bardziej osaczone. Zapraszam do stolicy – Valletty. Mam dla Was sporo zdjęć! 

Malta jest malutka, mimo to na przestrzeni lat dla wielu była łakomym kąskiem. Wyspa ta w linii prostej ma 30 km, do tego dochodzi Gozo o długości 13 km i maleńkie Comino liczące sobie 2 km. To wszystko. Powierzchniowo nie ma nawet co porównywać Malty z Cyprem, jednak pod względem ilości okupacji i owszem. Malta w ciągu swojej wielotysięcznej historii niemalże bez przerwy była pod czyimś panowaniem, ze świecą szukać okresów, kiedy była w pełni niezależna. Począwszy od czasów starożytnych wyspą władali Fenicjanie, Kartagińczycy, Maurowie, Rzymianie, Normanowie czy też Sycylijczycy, aż po czasy bardziej współczesne, kiedy swoje imperialne zapędy na wyspie realizowała Hiszpania, Francja czy ostatnia ze wszystkich – Wielka Brytania, od której niepodległość Maltańczycy uzyskali w 1964 roku.

3601

 

Oglądaj więcej panoram interaktywnych z Malty i nie tylko.

Valletta, jako baza wypadowa to świetne miejsce

Valletta to najbardziej na południe wysunięta europejska stolica.  Jest ona świetną bazą wypadową zarówno na północ wyspy, jak i na całą Maltę. To właśnie do Valletty prowadzą wszystkie drogi maltańskie, stąd zaczyna i tutaj kończy kurs większość autobusów. Na Malcie pociągów brak, poza autokarami nie uświadczy się innego, publicznego środka transportu, jednak żaden to problem. Po pierwsze kolej byłaby zwyczajnie nieopłacalną inwestycją, po drugie Maltańczycy wyszli z założenia, że jak dobrze rozwiną jedną gałąź komunikacji, wszelkie inne są zbędne.

I faktycznie tak jest. Komunikacja miejska na Malcie i Gozo działa bez większych zarzutów. Autokarem dojechać można praktycznie wszędzie, niemalże pod każde ciekawe miejsce na wyspie. My za naszą bazę wypadową wybraliśmy leżący w centrum Valetty Hotel Ursulino, do którego na pobyt zaprosili nas właściciele. Miejsce rewelacyjnie położone, w cichej części starego miasta, z świetnym widokiem na zatokę Bighi (zwaną też zatoką Wielki Port) i położony po jej drugiej stronie w miejscowości Birgu – fort St. Angelo. Widok rewelacyjny, niesamowicie cieszę się, że tylko i wyłącznie dzięki temu, że pisze się bloga, można być gościem w takich miejscach. Zdecydowanie fajne przeżycie, a do tego jaki #widokZrana udało mi się ustrzelić o poranku. :)

W Valletcie byliśmy dwie noce. Później udaliśmy się na Gozo.

Noclegi w Valletta i okolicach

  • Hotel Ursulino – spaliśmy tam dwie noce i szczerze powiem – w życiu nie spałem w lepszym hotelu i nie miałem lepszego widoku z tarasu. Standard, śniadania, pokoje – bajka. Zresztą 5 gwiazdek mówi samo za siebie. Jedyny problem to cena. Mi udało się dorwać mega promocję za 400zł (2dni 2 osoby), być może akurat na Wasz termin też będzie (kliknijcie w nazwę i wprowadźcie datę)
  • Hotel Castille – jeśli jednak akurat cena jest dla Was zbyt wysoka, polecam ten Hotel. Tańszego w Valeccie nie znajdziecie. Serio. Około 200zł/osobę i 320zł/2 osoby. Także centrum miasta, śniadanie w cenie.
  • Jeśli dalej nic sensownego nie możecie znaleźć w mieście Valetta polecam poszukać tutaj. Wpisać datę, kliknąć „najniższa cena”. Na bank coś znajdziecie innego.
  • O dziwo niedrogie noclegi można także dorwać w turystycznym St Julian’s i niedalekich SilemaSt Paul’s Bay.

Jeśli zaś szukasz noclegów w innych miastach zerknij do osobnego wpisu o noclegach na Malcie i Gozo.

Widok z hotelu. Leżaki niestety nie nasze :(

Widok z hotelu. Leżaki niestety nie nasze :(

Ciasne, zacienione i ciche o tej porze roku uliczki Valletty

Ciasne, zacienione i ciche o tej porze roku uliczki Valletty

_MG_9396

To, co spodobało mi się chyba najbardziej w mieście to te świetne balkoniki. Niemalże w każdym domu, niby wszystkie jednakowe, a jednak zupełnie inne.

_MG_9398 Zwiedzanie Valletty _MG_9180 Zabytki Valletty _MG_9258 Ciekawe miejsca na Malcie _MG_9239 Sliema

Ciekawe miejsca w Valletcie. Zabytków co nie miara

Dla pasjonatów zabytków wszelakich, wpisana na listę UNESCO Valletta będzie prawdziwym rajem. Jest to jeden z najbardziej zagęszczonych obszarów zabytkowych świata. Na powierzchni mniejszej niż 1 km² znajduje się aż 360 zabytków i chociażby z tego względu jestem w stanie zgodzić się z osobami, które na facebooku komentowały, że tydzień to w zupełności za mało na samą stolicę, a co dopiero Maltę. Jeśli jednak ktoś nie jest tak wielkim fanem zwiedzania, to postaram się pokazać też kilka innych miejsc (niekoniecznie zabytkowych), które można odwiedzić. Postaram się nie ograniczać jednak też do samej Valletty, ale także i okolicznych miejscowości i wsi położonych w odległości kilku kilometrów.

Zacznijmy jednak od Valletty i położonej zaraz obok Floriany. To co pierwsze rzuca się w oczy będąc w centrum to fakt, że praktycznie co drugi budynek w stolicy to kościół. Wszelkich bazylik, klasztorów, katedr i kapliczek jest tutaj bez liku. Wiele dróg nosi imiona katolickich świętych, niemalże na każdym rogu ulicy znaleźć można ich podobizny w postaci posągów, nad ulicami zaś wiszą krzyże, które w nocy rozświetlają kamienne fasady budynków ostrą czerwienią. Bardzo ciekawe, zajmujące i muszę przyznać specyficzne zjawisko. Wygląda to tak, jakby na przestrzeni wieków kolejnym zarządcom miasta nieco jego projektowanie wymknęło się spod kontroli.

Zabytki valletta

Co warto zobaczyć w Valleccie

Górne i dolne ogrody Barakka 

Nie jest jednak tak, że Valletta, Floriana i okolica to tylko zabytki. Owszem w większości, jednak można także znaleźć kilka ciekawych ogrodów na terenie tego niewielkiego miasta. Począwszy od ogrodu botanicznego Agrotti, przez niewielkie parki, skwery, aż po dwa główne, czyli – górne i dolne ogrody Barakka. Górne ogrody znaleźć można na górnej kondygnacji Bastionu św. Piotra i Pawła, który został zbudowany w 1560 roku, dolne zaś na szczycie Bastionu św. Krzysztofa.

Miejsca położone na uboczu, ciche i przyjemne. Również pełne przeróżnych posągów, monumentów i rzeźb, ale także i z rozciągającym się świetnym widokiem na całe wybrzeże.

Panorama na Vallettę z górnych ogrodów

Panorama na Vallettę z górnych ogrodów

Sliema, Gzira, St. Julian’s

Na zachód od Valletty znajduje się główne centrum imprezowe w okolicy, czyli pełna hoteli, restauracji i barów Sliema, ale także i sąsiadujące z nią miasta Gzira i St. Julian’s, które wcale wiele jej nie ustępują. Zupełnie nie nasz klimat, jednak trzeba o tym wspomnieć, jeśli ktoś właśnie taki rodzaj pobytu preferuje.

W okolicy znaleźć można największe centrum handlowe na Malcie (wcale nie powala, w promieniu 3 km od mieszkania w Katowicach mam co najmniej 3 większe), ale także i świetny widok na samą Vallettę. Wybrzeże w Sliemie i okolicach było to też jednym z nielicznych miejsc, gdzie dałoby radę pojeździć na rolkach. Płaska, brukowana, niezbyt ruchliwa promenada o długości kilku kilometrów byłaby na rolki idealna, gdybyśmy tylko rolek tego dnia nie zostawili w hotelu…

 

St. julian's malta port _MG_9268 _MG_9196 Ciekawe miejsca vallettaGzira Malta port

_MG_9245

Sporo zdjęć i informacji o Valletcie znajdziecie też u Tomka: Stolica Malty – Valletta.

Wyścigi konne

Koniecznie trzeba także zobaczyć wyścigi konne, nawet jak nie jest się fanem zarówno wyścigów ani koni jak my. Jak twierdzi Alex – czterokrotny mistrz Malty, z którym rozmawiałem – wyścigi koni są drugim po piłce nożnej najpopularniejszym sportem na Malce. Zawody ligowe odbywają się przez cały rok – poza wakacjami w każdą niedzielę w godzinach rannych i popołudniowych, zaś w wakacje – czas największych upałów – w piątek wieczorem. Ciekawe widowisko, świetna odskocznia od wszystkich tych zabytków. Poza tym można spróbować swoich sił w fotografii sportowej!  Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to tor znajduje się w miejscowości Marsa w tym miejscu.

Mistrz przygotowuje się do startu

Mistrz przygotowuje się do startu

_MG_9388

Kibice, których nie stać na bilet czekają na wyścig na okolicznych murkach

Kibice, których nie stać na bilet czekają na wyścig na okolicznych murkach

Zawodnicy gotowi do startu

Zawodnicy gotowi do startu

Poszli!

Poszli!

Wyścigi konne valletta Zawody konne Malta

To tyle. Na następny odcinek o Malcie zaproszę Cie już najpewniej na Gozo. Myślę, że Ci się spodoba, bo to ta zdecydowanie piękniejsza, cichsza część archipelagu maltańskiego. Miło było i Cie gościć ponownie, do następnego :)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (25):

  1. Michał Cizio pisze:

    Baaardzo lubie to miasto. Sam mialem pisać o nim, ale jakoś mam za mało zdjęć stamtąd…

  2. iglo pisze:

    Super zdjęcia! Korzystając z okazji zapytam czy jest możliwość rozbicia namiotu na wyspie, ewentualnie jakieś pole namiotowe? lub w ostateczności tanie noclegi?

  3. Chętnie poczytam o Malcie, dużo osób się zachwyca tym fragmentem świata, więc jestem ciekawa kolejnej opinii :)

  4. Karol, a czy słyszałeś może kiedyś, czy ktoś podróżuje po świecie z koniem i dorożką? Śmieszne, ale jakoś tak mi się nasunęło teraz :) A tak poważnie to muszę się wybrać na Maltę po sezonie.

  5. Elbrus pisze:

    Wspaniałą relacja. Może kiedyś uda mi się „wyskoczyć” na Maltę :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie

  6. Wydaje się jakoś pusto jeśli chodzi o ludzi, robiłeś zdjęcia z filtrem szarym czy rzeczywiście tak niewielu tam ludzi?

  7. Mo Tresvodka pisze:

    Lubię wyspy i kiedyś myślałam o Malcie. Widzę, że do pomysłu musze wrócić :) Piękne foty, Karol!

  8. Nie zgodzę się Karol z tym transportem. Jest tragiczny. Dotarcie z Valetty do Azur Window to nie lada wyzwanie. 97 % Maltańczyków to katolicy, co tłumaczy te kościoły (przynajmniej ja tak to tłumaczę). Miałem okazje byc w sierpniu podczas jednej z fiest, coś niesamowitego, przez godzine odpalano fajerwerki zamknięte w ramach specjalnie zaprojektowanych konstrukcji.

    • Karol Werner pisze:

      Tak, ale mówisz tutaj już o przesiadce na prom, Gozo i potem znow na autobus. To już faktycznie dłuższa wycieczka ;)

      • Marta Paprocka pisze:

        Ja byłam na Malcie pod koniec pażdziernika zeszłego roku i pomimo niewielu turystów i też uważam, że transport do najlepszych nie należy. Kiedy byliśmy w Ramla Bay i zobaczyliśmy odjeżdżający nam sprzed nosa autobus, nie byliśmy w stanie sprawdzić czy przyjechał za wcześnie czy to jakiś spóźniony bardzo. To nie było jedyne miejsce gdzie mieliśmy taką sytuację. Warto też dodać, że do autobusu może wejść określona (nie za duża) ilość osób, co w wakacje może sprawiać duży problem, bo wtedy kierowca po prostu nie wpuszcza :)

  9. Kasia Tutko pisze:

    zdjęcia mistrz:) a takie wyścigi konne zachęcają:)

  10. Jak dla mnie, to było jedno z tych wyspiarskich miast, gdzie czułem się naprawdę fajnie, totalny, pokolonialny, brytyjski relaks. Szkoda, że nie było mi już dane zobaczyć tych słynnych, starych autobusów!

  11. bez pisze:

    Malta bardzo mi się podobała. Byłam tam w grudniu w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Gozo i Malta była wtedy rozświetlone milionami lampkami. Czułam się, jakbym uczestniczyła w jakiejś scenerii bajkowej. Do serca bardziej przypadło mi Gozo z cudowną Victorią.

  12. Dawid Białowąs pisze:

    Widok z hotelu faktycznie mieliście powalający :) Valetta sprawia wrażenie interesującego miasta, szczególnie ilość kamiennej zabudowy, która jest praktycznie na wszystkich Twoich zdjęciach. Zachęca, ale może kiedyś, np. na dokładkę do Sycylii ;)

  13. Malwina pisze:

    Czy na miejscu są jakieś lokalne wypożyczalnie samochodów? Zawsze staram się wypożyczać auta na miejscu ze względu na niższe ceny oraz brak wymogu posiadania karty kredytowej, jednak nie mogę znaleźć w internecie żadnej informacji o wypożyczalniach.

  14. Co do jazdy na rolkach to jeśli ktoś by był zainteresowany to w Msidzie jest jeszcze nie duży skatepark.

  15. Agnieszka pisze:

    jeszcze dobrze nie zaczęłam czytać, a tu już koniec… Proszę o więcej, a zdjęcia wymiatają.

Dodaj komentarz