Wideo Sponsorowane: Wifi w podróży #1

Wyjazdy traktuję jako moment wyciszenia i oderwania od świata. Jako okres czasu, kiedy nie są mi do szczęścia potrzebne wszelakie newsy z Polski i ze świata, w nosie mam co dzieje się na Wiejskiej, który z polityków którego obraził, kto kogo podsłuchiwał. Stronię jak mogę od wszelakich „ważnych” informacji z ekonomii, kultury, sportu, rozrywki, technologii czy motoryzacji.

Przynajmniej tak sobie wmawiam…

Podobnie jest z internetem. Wiadomości staram się nie czytać, facebooków nie oglądać, maili nie sprawdzać. Staram się. Najgorzej idzie mi zdecydowanie z mailami. Czasem męczy mnie myśl – czy aby nie przyszedł jakiś ważny mail, nie opierniczyła mnie redaktorka za liczbę błędów w książce, promotor nie pogania z oddaniem magisterki, czy też nie przyszła jakaś ciekawa oferta współpracy.

Oczywiście magisterka to sprawa priorytetowa! (pozdrawiam promotora!)

Wtedy zaczyna się walka. Kiedy wszyscy odpoczywają po kolejnym ciężkim podjeździe, czy długim autostopowym odcinku, ja latam od domu do domu, od restauracji do restauracji i usilnie próbuję znaleźć jakieś WiFi. Bo oczywiście mobilnego internetu nie kupuję i ciągle uważam, że nie jest mi potrzebny. No i biegam, dwa kroki w lewo, trzy w prawo, odświeżam, klnę na mój wiecznie zacinający się SZAJSUNG, próbuję się łączyć,  narasta rozgoryczenie, frustracja. Aż w końcu jest! Ucha mego dobiega kojący dźwięk informujący o niezabezpieczonej sieci! Dwie, darmowe kreski z jakiejś zabitej dechami knajpy łączą mnie z światem.

Po kilku kolejnych nieprzyjemnych słowach rzuconych w kierunku telefonu…

…pomiędzy dziesiątkami ofert banków, ubezpieczycieli, newsletterów wszelakich jest propozycja współpracy! Przede mną bajeczny widok na fiord, a ja zamiast podziwiać okolicę, wczytuję się w kolejne linie maila, który informuje mnie o jakiejś podobno zabawnej kampanii reklamowej T-Mobile – „WiFi Dog” – odnoszącej się do poszukiwania WiFi w podróży(sic!).

Czasem jednak warto się pomęczyć! Mimo że T-mobile ma nieco inny, oryginalny i bardziej wyszukany pomysł na szukanie połączenia ze światem… dogadaliśmy się! Powstał wpis, jest wideo, no a ja mam na naprawę obiektywu, dzięki czemu będziecie mogli pooglądać sobie zdjęcia z Kirgistanu! :))))  Filmik ->

Wpis powstał przy współpracy z T-mobile.

Karol Werner

następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (0):

Dodaj komentarz