Kategoria: Ludzie są dobrzy

7 cech Hindusów, które doprowadzają mnie do szału (i 5, które w nich uwielbiam)

Cześć po dłuższej przerwie milczenia!  🙂 Nie chciałem zaczynać pierwszego tekstu z Indii w sposób, w jaki zaczyna się wszystkie teksty z Indii, jednak… no nie potrafię inaczej! Wszyscy mówią, że Indie się albo kocha, albo nienawidzi. I jest to stuprocentowa prawda. Nie można obok nich przejść obojętnie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś na pytanie – czy ci się podobały Indie? mógł odpowiedzieć – hmmm, w sumie to nie wiem. A jak jest ze mną? Zapraszam do tekstu! :)

 Informacja: Z Indii przywiozłem bardzo dużo materiałów wideo. Planuję wypuścić około 10 vlogów na kanale youtube, więc jeśli ktoś chciałby być informowany o publikacjach, proponuje subskrybować klikając tutaj lub w przycisk:

[PKST 003] Jak spędziłem noc z syryjskimi uchodźcami. Cypr wita

Często dzieje się tak, że jadąc gdzieś w podróż otrzymujemy coś innego aniżeli oczekiwaliśmy. Że w pamięci zapadają te jej miejsca i wydarzenia, których się nie spodziewaliśmy, zaś inne, po które faktycznie pokonywaliśmy setki, tysiące kilometrów nie wywierają na nas jakiegoś większego wrażenia. Zapraszam do Famagusty, gdzie miałem okazję zostać zaproszonym do domu kilku niesamowitych osób i posłuchać ich niezwykle smutnej historii…

4 rzeczy, za które nie lubię Rosji i Rosjan

Rosjanie są najbardziej znienawidzonym przez nas narodem. Narodem z którego szydzimy, którego nie znosimy, którym gardzimy, z którym nie chcemy mieć kontaktu. No ale czemu tutaj się dziwić? Wszak mamy tak wiele powodów do nienawiści…

Poznajcie Zahira. Życie na pograniczu.

W końcu mamy możliwość poznania ludzi. Pogadania z kimś, zapytania jak się żyje, opowiedzenia nieco o Polsce. Kocham góry, jednak równie mocno kocham poznawać ludzi. W górach jest to niestety niemożliwe, ciężko tam o liczne kontakty z ludźmi. Dziś w końcu się to zmieni!

Irańczycy, ile można?!

Niesamowity dzień. Jakkolwiek to zabrzmi – pierwszy raz poczuliśmy się niczym gwiazdy. Jakby Irańczycy podczas naszego ostatniego dnia w ich kraju szczególnie postanowili nas pożegnać, tak z przytupem. Zaczepiani – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – byliśmy bez ustanku. Czy to na postojach, przed sklepami, na bazarze, pod stacją benzynowa, przy źródełku wody czy na poboczu. Wszędzie, bez wytchnienia i aż nie mogę wyjść z podziwu, że

Żydzi mieszkający w… Iranie?

Pozornie tytuł może wydawać się nieco absurdalny. Gdzie w kraju tak wysoce nietolerancyjnym może być miejsce dla innych religii, a już w ogóle dla znienawidzonych Żydów? Przecież jeszcze nie tak dawno prezydent Ahmadineżad zaprzeczał Holokaustowi i nawet zorganizował w 2006 roku konferencję w Teheranie otwarcie  negując zagładę Żydów. 

Masada – czyli jak przypadkiem zaoszczędziliśmy 1800zł

Podróże są niesamowite, to nie ulega wątpliwości. Czasem jednak dzieją się takie rzeczy, na tle których wszystkie inne są blade i nijakie. To właśnie był jeden z tych niesamowitych dni. Dzień, na którego wyjątkowość, jak nigdy wcześniej wpływ mieli ludzie. Niesamowite jest jak człowiek potrafi być pomocny, uczynny i  co najważniejsze – bezinteresowny. Bo w  końcu jak często zdarza się, że od nieznajomych otrzymuje się coś,  za co samemu trzeba by zapłacić 1800zł?!

Ta’arof – inny wymiar grzeczności

O Iranie mówi się wiele – że jest to kraj specyficzny, kraj pełen sprzeczności, kontrastów, ale przede wszystkim przeogromnej gościnności. Nierzadko można usłyszeć, że jest to najbardziej gościnny kraj świata i takie zdanie padło już z ust wielu osób rozpływających się w zachwytach nad dobrym sercem Irańczyków. Powiedzmy, że to prawda. Tylko czy aby rozumiemy pojęcie gościnności i życzliwości według standardów, zwyczajów i kultury Irańskiej?

Jaki jest prawdziwy Irańczyk?

Ludzie mówią, że Irańczyk to „ten zły”. Zapytani dlaczego, często nie umieją sprecyzować, nabierają wody w usta i na odczepne rzucają coś tam o terrorystach, programie atomowym i o tym, że jest niebezpiecznie. Zdarza się, że nawet nie potrafią umiejscowić Iranu na mapie świata, ale za to dobrze wiedzą, że jest to zły kraj zamieszkały przez złych ludzi i jak na ironie im mniej ktoś wie, tym bardziej ma wyrobioną opinię. Jedyną, słuszną, sprawiedliwą.