Ucieczka przed zimnem do… Finlandii. Warto?

Czy są jakieś ciekawe miejsca w Finlandii, co warto zobaczyć, czy w ogóle warto jechać? :) Dziś o tym nieco pomijanym kraju nordyckimi. (ps – Finlandia to nie Skandynawia! ;) )

Wycieczka do Finlandii była inna niż wszystkie. Właściwie był to wyjazd-ucieczka, przed majówkowym zimnem w Polsce. Stwierdziliśmy wraz z Martą, że skoro mamy marznąc w Polsce przez te kilka dni majówki, to chyba wolimy marznąć za granicą. A Polskę zostawić sobie na cieplejsze dni. Jak się później okazało, wybór nie był wcale taki zły. No i też pewnie nie polecielibyśmy, gdyby nie nasz znajomy Kamil, który przebywa od jakiegoś czasu w Finlandii, i z którym mogliśmy w miarę sprawnie samochodem pokręcić się po dość duży terenie. Za co dzięki!

Zatem zaczynamy. Aby wprowadzić Was nieco wiosenny, fiński klimat, proponuje posłuchać Waglewskiego. Chociaż pierwsze 38 sekund utworu! :)

Finlandia – czy warto?

Skoro już jesteście dobrze wprawieni, przygotowani, zahartowani – to zapraszam ;)

Maj w Finlandii wygląda jak marzec-kwiecień u nas. Jest ciągle jeszcze zimno, momentami posypuje śnieg, a na drzewach ciągle jeszcze nie ma żadnych liści. Co tu dużo mówić – jest dość szaro i ponuro. Okresowo wychodzi słońce, jednak nie za bardzo spełnia swoją rolę i ciągle trzeba zakładać dodatkową warstwę ciuchów, żeby się nie przeziębić. Lubicie takie klimat? No to odpowiedź jest twierdząca – tak! warto pojechać do Finlandii w takim terminie jak my. Jeśli jednak wolicie choć trochę ciepła, albo chcecie pokręcić się po Finlandii na rowerach – proponuję poczekać do wakacji.

Nie będę pisał o tym ile to w Finlandii jest jezior, ile drzew i skał, bo o tym będzie w niedzielnym vlogu (zachęcam do subskrybcji). W tym tekście chciałem Wam po prostu pokazać kilka ciekawych miejsc w Finlandii, które warto moim zdaniem odwiedzić.

Jak dotrzeć do Finlandii? Tanie połączenia lotnicze

Z tym nie ma najmniejszego problemu. Jest sporo różnych, niedrogich połączeń. Chociażby Wizzair do Turku z Gdańska, którym lecieliśmy my. Bilety zakupiliśmy na 10 dni przed majówką za 300 zł w dwie strony. Przed MAJÓWKĄ! Dacie wiarę? :) Normalnie ceny te są jeszcze sporo niższe. Do Helsinek z kolei dolecieć można linią AirBaltic z Warszawy. Niegdyś były też połączenia Gdańsk-Helsinki Wizzairem, ale zostały zlikwidowane.

Ciekawe miejsca w południowo-zachodniej Finlandii

Żeby była jasność, nie piszę o całej Finlandii, a o jej południowo-zachodniej części.

Przylecieliśmy z Gdańska do Turku. Bazę wypadową mieliśmy zaś w Raumie. Do dyspozycji było 4,5 dnia, a to wystarczająco, żeby obskoczyć kilka naprawdę ciekawych miejsc w promieniu 250 km. Główne, które odwiedziliśmy to plaże Yyteri obok Pori, grobowce z epoki brązu Sammallahdenmäki, miejscowość Hämeenlinna i zamek Häme, Raumę no i oczywiście Helsinki. Szczegóły poniżej.

Turku znaczy Targ

Turku to najstarsze fińskie miasto. Miasto lekko przemysłowe z bardzo ważnym portem obsługującym rocznie 3,6 mln pasażerów. Głównymi atrakcjami są tutaj: średniowieczny zamek wzniesiony na przełomie XIII-XIV wieku, a także katedra z 1250 roku. Jako, że w Turku mieliśmy tylko przesiadkę, to za dużo miasta nie zwiedziliśmy. Tak naprawdę w ciągu 2,5 godziny przeszliśmy się po centrum, wzdłuż rzeki Aura, pod katedrę i na przystanek autobusowy. No i jeszcze spotkaliśmy się z jednym Finem imieniem Janne. Ci co wnikliwiej czytają bloga, mogą pamiętać tego blond osobnika na rowerze, z którym to ponad 2 lata temu przemierzaliśmy wspólnie Pamir. Świetnie było się spotkać ponownie w zupełnie innej części świata.

Obok Turku znajduje się tez Wyspa Muminków. Jeśli macie dzieciaki, to jak znalazł, a jeśli nie, to możecie usiąść sobie przy piwko z widokiem na jezioro.

Ciekawostka! W Finlandii kursują tanie połączenia Polskiego Busa. Nazywają się one Onnibus, jednak zarówno ceny jak i wygląd praktycznie jak te w Polsce. Siatka połączeń jest naprawdę niezła i w wiele miejsc Finlandii dojechać można naprawdę tanio. Za bilet z Turku do Raumy, gdzie jedzie się ponad godzinę zapłaciliśmy raptem 4 Euro.

Rauma. Stare miasto

Rauma zdecydowanie bardziej niż Turku przypadła mi do gustu. Spokojne miasteczko z naprawdę ciekawą, drewnianą zabudową. Zwłaszcza zabytkowe centrum Raumy zasługuje na uwagę.  Stara Rauma (Vanha Rauma) skupia blisko 600 drewnianych świetnie zachowanych XVIII-wiecznych domów.

24 kilometry od Raumy znajduje się też elektrownia atomowa w Olkiluoto. Można wpaść tam do ciekawego muzeum obrazującego działanie elektrowni atomowej, a także składowanie odpadów radioaktywnych. Ah, no i mają darmową kawę! ;)

Ciekawostka! To z Raumy w 1550 roku wyruszyła na rozkaz szwedzkiego króla Gustawa I Wazy wyprawa, której celem było założenie miasta Helsinki.

Stare miasto w Raumie

Jest to miasteczko częściowo przemysłowe, w którym mieszka chyba najwięcej Polaków w całej Finlandii. W całym regionie Satakunta mieszka ponoć 2000 Polaków

Grobowce Sammallahdenmäki

Tamże wybraliśmy się na wycieczkę rowerową z Raumy. Grobowce te leżą 20 kilometrów na zachód. Droga spokojna, wszędzie lasy, jeziora i skały. Jak zresztą w całej Finlandii.

Sammallahdenmäki to grobowce, a dokładniej cmentarzysko z epoki brązu. Podobnych cmentarzysk nad całym fińskim wybrzeżem znajduje się ponad 3000. Jednak to Sammallahdenmäki jest największym i najlepiej zachowanym zespołem w całym kraju.

W niedziele w vlogu więcej kadrów z tej okolicy. Z drona wygląda to znacznie ciekawiej :)

Helsinki i Suomenlinna

W Helsinkach zostaliśmy na noc. Tak się akurat złożyło, że trafiliśmy na 1 maja, kiedy to obchodzi się święto Vappu. Vappu to inaczej Noc Walpurgi, nazwane tak na cześć świętej misjonarki Angielskiej. Jest to jedno z najbardziej hucznie obchodzonych świąt w Finlandii. Przemawia prezydent, odbywają się przemarsze, festyny i wszyscy bez wyjątku piją alkohol.

Ciekawostka! W Finlandii można pić alkohol w miejscach publicznych, parkach itp. Za wyłączeniem miejsc zabudowanych, o zaludnieniu co najmniej 200 osób. Jak możecie się domyśleć często ciężko jest sprecyzować nawet w dużych miastach czy dane miejsce w mieście – np. rynek, skwer kwalifikują się pod zakaz czy też nie.

Helsinki to zdecydowanie miasto dla miłośników zwiedzania zabytków. Jest ogromna prawosławna katedra pw. Zaśnięcia Bogarodzicy, jest jeszcze większa Katedra luterańska. Na wycieczkę polecam wybrać się też na sąsiednią wyspę, gdzie znajduje się wpisana na listę UNESCO twierdza Suomenlinna. Twierdza wzniesiona została w 1748 roku przez Szwedów, a na jej terenie znajduje się aktualnie muzeum. Warto, zwłaszcza, że ceny za prom nie są jakieś duże (5 Euro w dwie strony).

Na nocleg w Helsinkach polecam Hostel Cheapsleep. Wyjątkowo tani jak na Helsinki. Cena to 85zł za noc w pokoju wieloosobowym. My spaliśmy w 26-osobowym. Największy jaki kiedykolwiek, w jakimkolwiek hostleu widziałem. Ale klimat fajny. Jak na koloniach :)

Prawosławna katedra

Renifer!

 

Poza tym będąc już w Helsinek polecam przemyśleć wybranie się w kilka bliżej i dalej zlokalizowanych miejsc. Mianowicie:

Z Helsinek do Sankt Petersburga BEZ WIZY

Tak, tak – dobrze przeczytaliście. Istnieje możliwość popłynięcia promem do Sankt Petersburga na 2,5 dnia bez wykupywania wizy rosyjskiej. Jest jeden wymóg – trzeba udać się tam siecią promów St. Peter Line.

Zgodnie z prawem rosyjskim, jeśli ktoś przybywa do portu i przebywa w nim do 72 godzin nie musi wykupywać wizy. Prawo to obowiązuje tylko osoby będące częścią zorganizowanych grup, trzeba mieć wykupiony wcześniej nocleg i przewodnika. Jednak płynąc z St. Peter Line, łatwo da się to ominąć. Całą procedurę przebywania w Sankt Petersburgu bez wizy fajnie opisano na tym blogu. Koszt to około 70 Euro za dwie strony.

Istnieje też możliwość wykupienia takiej wycieczki z Talina (tam także kursuje linia St. Peter Line)

Porvoo – Najpiękniejsze miasteczko Finlandii

Porvoo to niewielkie miasto znajdujące się 50 kilometrów na wschód od Helsinek. Uznaje się je za jedno z najładniejszych, jak nie najładniejsze miasto w Finlandii. Zdecydowanie chodzi tutaj o zabytkową część starego miasta. Drewnianych, zabytkowych domów nie ma co prawda tyle co w Raumie, jednak ze zlokalizowaną pośrodku średniowieczną katedrą całość robi naprawdę bardzo przyjemne wrażenie.

Co ciekawe ponad 30 procent mieszkańców miasta jest szwedzkojęzyczna!

Ciekawostka! W Finlandii język Szwedzki jest językiem urzędowym. Nauczanie języka szwedzkiego w szkołach jest obowiązkowe, a na ten przykład nazwy ulic, miejscowości i miasta zapisywane są w wielu regionach kraju zarówno po fińsku jak i szwedzku. A co ciekawe, grupa Szwedofinów (jak się ich potocznie nazywa) stanowi zaledwie 5.5% całości populacji Finlandii. Jednak nie powinno takie zachowanie względem Szwedofinów dziwić, gdyż kraje nordyckie bardzo znane są z dbania o mniejszości.

Zamek w Hämeenlinna

Finlandia nie ma zbyt wiele zamków, a ten w Hämeenlinna jest jednym z bardziej okazałych. Miejscowość znajduje się 100 km od Helsinek i około 200 km od Raumy, więc jak możecie się domyślić, odwiedziliśmy ją przejazdem. Poza zamkiem i muzeum militarnym nie ma co prawda zbyt wiele w okolicy do oglądania, jednak warto wpaść na chwilę.

Zamek Hame

Jeśli lubicie zamki to polecam jednak inny kraj. Chociażby Irlandię. Temperatura ta sama, a zamków od groma. Jak coś zapraszam do mojego tekstu: 37 najpiękniejsze zamki w Irlandii

Plaża Yyteri

Miejsce, które najbardziej przypadło mi do gustu. Chyba dlatego, że nie spodziewałem się takich widoków w Finlandii. Plaża Yyteri leży około 70 kilometrów na północ od Raumy, zaraz obok miejscowości Pori. Jest niesłychanie malownicza. Duże, lekko zarośnięte wydmy, zalewiska no i  jej wielkość. Szkoda tylko, że warunki do plażowania mizerne.

Niemniej, jak już będziecie w okolicy – polecam się wybrać.


A co pomiędzy? Co jeszcze ciekawego do zobaczenia w Finlandii?

No własnie. Mamy jedno miejsce tu, drugie tam, a pomiędzy nimi dziesiątki, setki kilometrów lasów i jezior. Czy coś jeszcze jest tutaj do roboty?

Hm. Jeśli jesteście miłośnikami jezior, łowienia ryb, czy też spacerów po lasach i zbierania grzybów – będziecie czuć się jak w raju. Jednak nawet w takim przypadku polecam poczekać do lipca-sierpnia, kiedy to zrobi się nieco cieplej.

Jeśli zaś jesteście miłośnikami sportów zimowych, to znowu bardziej polecam wybrać się zimą. Zwłaszcza, jeśli lubicie jeżdżenie na nartach biegowych. To sport narodowy Finów. Co prawda najpopularniejsze trasy znajdują się w Laponii (północ Finlandii), jednak także na południu jest dość dużo różnych miejsc, gdzie można na biegówkach pojeździć.

Okolice Sauny w Lappi

No i oczywiście sauny! Finowie żartują, że jeśli nie odwiedzisz w Finlandii sauny, to tak jakbyś w ogóle nie był w Finlandii. Sauny są wszędzie. Ludzie swoje prywatne budują przy domach, w piwnicach bloków, są w hotelach, czy też jako wolnostojące budynki przy jeziorach. Fenomenalna sprawa, bardzo polecam.

vlog

No i na koniec zapraszam jeszcze na kilka minut vloga. Marta mówi, że to najlepszy odcinek jaki posklejałem ostatnimi razy. Ja jej tam wierzę! :)

następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (19):

  1. Kołem Się Toczy napisał(a):

    Ps – fotka okładkowa Marty :)

  2. Monika Kozlowska napisał(a):

    Mogę się ” podpisać” pod tym. Dodatkowo oprócz wymienionych, byłam jeszcze w Laponii. Oraz wspomnę, że Onnibus, jeśli wcześniej kupi się bilety, to np z Turku do Helsinek i z powrotem, zawiezie nas za jedyne 1 euro.
    Żałuję, że nie popłynęłam do Tallina, ale jest motywacja, by do Finlandii wrócić, i zrobić niezrobiony rejs.
    Ps. Pizza z reniferem…. Uczucia miałam mieszane, ale przyznać muszę że smakowała
    :D

  3. Szymon Kukulski napisał(a):

    Też się podpisuję! Byłem w Turku na 24h i wystarczyło, żeby zapragnąć powrotu i dłuższego zwiedzania całego kraju ;)

  4. Angela Malinowska napisał(a):

    można było również jak moi znajomi pojechać w cieplejsze rejony i pojeździć np po Włoszech, Chorwacji

  5. Piotr Brewczyński napisał(a):

    Złapałeś mnie tym Petersburgiem, świnio ;)

  6. Wojciech Wein napisał(a):

    Z Turku dobrą opcją jest jeszcze prom na Wyspy Alandzkie i błąkanie się po nich :-)

  7. Tomasz Wlekliński napisał(a):

    Świetnie opisane, takie wskazówki na pewno przydadzą się tym osobom, które jeszcze nie wiedzą jak się zabrać za taki wyjazd. 300zł za przelot w dwie strony przed majówką, WOW, to robi wrażenie! :)

  8. witka napisał(a):

    Piękny kraj. Mam nadzieję, że w końcu się wybiorę, bo póki co przekonanie o niskich temperaturach mnie skutecznie odstrasza

  9. Jacek napisał(a):

    Jak zwykle inspirujący a zarazem praktyczny i ciekawy opis. Czasami wywołują one pytanie – to po co mi tam jechać – już wiem wszystko : )

  10. Magda napisał(a):

    Kolejne miłe zaskoczenie. To pokazuje że jesteś profesjonalistą w tym co robisz. Swietny video blog, krótki ale bardzo rzeczowy. A ujęcia z drona po prostu super. Gratuluje Karolu dobrze wykonanej roboty.

  11. KB_FIN napisał(a):

    przeciętny kraj, nieprzeciętnie opisany ;)

  12. Irmina (napokladziezyciapl) napisał(a):

    Plaża w Finlandii? Brzmi dość abstrakcyjnie:D

  13. […] wpis o najciekawszych miejscach wartych zobaczenia w Finlandii, więc teraz czas na krótki vlog. Serdecznie zapraszam na ryby i grzyby! […]

    • Aga z podróżyszczypta napisał(a):

      Ja dotarłam do Helsinek promem z Rygi. Bardzo fajna opcja na całodniowe zwiedzanie miasta. I do tego tania.

  14. Aga z podróżyszczypta napisał(a):

    :-) wkradł się błąd, miało być z Tallinna

Dodaj komentarz