Tag Archives: Czarnogóra praktycznie

Czarnogóra rowerem

Durmitor, jezioro Pivsko i TRUCK!

Noc przy rzece tak jak się spodziewałem nie należała do tych komfortowo ciepłych. Po krótkim czasie temperatura spadła na tyle nisko, że mój śpiwór niestety poległ i musiałem włożyć na siebie wszystko co miałem. Nawet rzeczy, które służą zazwyczaj za poduszkę.

Widok na zatoke kotorską z góry

Podjazd z Zatoki Kotorskiej pod Park Lovcen. Upały!

Jak co dzień wyjechaliśmy około 9. Bardzo przyjemny chłód pomagał przy podjeździe. Nie trwało to jednak długo, jak temperatura podskoczyła do standardowych 35 stopni. Podjazd mimo, że składający się z 25 serpentyn, ma całkiem nieduże nachylenie. Możemy dzięki temu podziwiać Zatokę Kotorską w pełnej okazałości, a nie tylko wypatrywać końca podjazdu ciężko dysząc przy tym.

wybrzeże czarnogórskie

Awaria przerzutki i wątpliwy odpoczynek. Miasto Bar

Dziś dzień odpoczynku! Kąpiel nad czarnogórskim wybrzeżem, palmy, drinki i takie tam. Taki był początkowo zamiar i jak najbardziej chcieliśmy go zrealizować. Jakiś tydzień temu Wojtek oznajmił, że jacyś znajomi z Krakowa są w Czarnogórze na kempingu i mamy tam zajechać do nich w odwiedziny.

Zatoka Ulcij

Wjeżdżamy do Czarnogóry – Powitanie z morzem

Ostatni dzień w Albanii. Ostatnie lekkie podjazdy, długi zjazd i znowu zmieniamy kraj. Chciałbym jeszcze kiedyś wrócić do Albanii. Ktoś gdzieś napisał, że jest to Kuba Europy. Trudno się z tym nie zgodzić. Ze względu na swój klimat jest to chyba jedne z ostatnich takich miejsc.