Bałkany okiem kamery

Mój pierwszy dłuższy film z podróży. Film na przerwę w pracy, małą kawę czy chwilkę relaksu przy dobrej muzyce. Niech Cie długość nie odstraszy – ludzie mówią, że warto zobaczyć!  Jeśli także i Tobie się spodoba udostępnij dalej albo chociaż zostaw po sobie komentarz !

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (4):

  1. Vincent napisał(a):

    Witam

    Bardzo fajnie napisana relacja z bardzo fajnej wyprawy. Było o wszystkim w odpowiedniej proporcji. Właśnie przed chwilą skończyłem czytać, i zaraz się biorę za kolejną relację (z Kaukazu parę wpisów już czytałem). Trochę mnie zaskoczyła końcówka, to znaczy „nigdy” bym się nie spodziewał deszczu w Chorwacji:-) Miałem przyjemność być w tamtych rejonach, niestety nie rowerem, tylko w ramach form „bardziej sformalizowanych”. Ale już czuję jak mnie „nosi” żeby tam pojechać. Tym bardziej po tej lekturze:-)) Ponieważ sam się przygotowuję do takiej wyprawy (w tym roku Polska, w przyszłym Rumunia prawdopodobnie) mam parę pytań:
    1. Czy przed takim wyjazdem sprawdzasz gruntownie rower (sam albo w serwisie)?
    2. Jeden z Twoich kolegów wiózł z sobą oponę, przydała się?
    3. Nie widziałem w Waszych rowerach ani nosków ani SPD natomiast często widziałem sandały w akcji :-). Szczególnie przy wjazdach na przełęcze to te buty wpinane albo noski mogłyby pomóc. Co o tym myślisz?

    Życzę kolejnych udanych wypraw, masz we mnie zdeklarowanego obserwatora.
    Ryszard Kazimierski
    Płock

    PS Absolutnym numerem jeden tej wyprawy to był chyba ten epizod z rozkręcanym płotem w Rumunii:-))

    • Karol Werner napisał(a):

      Za miłe słowo dziękuję!! Juz odpowiadam:
      1.Sprawdzam z ojcem, on się zna, ja mniej, do serwisu nie zanoszę, bo szkoda kasy ;)
      2. Tak, byłą kupiona w Rumunii, ponieważ Kamil miał dość słabe seryjne opony i szybko się zajechały pod ciężarem sakw. Polecam jednak zainwestować w opony trochę kasy.
      3.Ja lubię w sandałach i nie jeżdżę w SPD ani noskach. Wojtek miał SPD, ja z Kamilem sandały. Cenie sobie wiaterek pomiędzy palcami, bardziej niż łątwiejsze podjeżdżanie. Zresztą mój styl jazdy tu typowe ugniatanie i nie wiem czy bym się umiał przerzucić na SPD. Poza tym inne buty sa dużo wygodniejsze jak się chce pochodzić gdiześ bez rowru, spd to uniemożliwia ;)

      PS> Zdecydowanie tak! Zachecam do podania maila po prawej w Newsletterze :)
      Pozdrawiam i dzięki raz jeszcze:D

      • Vincent napisał(a):

        No właśnie ja też bardziej wole jeździć rowerem niż w nim grzebać. No i te SPD też mnie jakoś nie przekonują:-) Dużo jeżdżę też w terenie jakieś lasy, ścieżki, te klimaty, i chyba w tym roku jednak założę te noski i zobaczę jak to się w terenie spisuje.
        PS A kuchenkę to jaką miałeś?

        • Karol Werner napisał(a):

          Paliwową, multi fuel tak zwany firma MSR, trochę trzeba włożyć kasy w taką kuchenkę, ale zwraca się dzięki taniemu użytkowaniu :)

Dodaj komentarz