Bolonia z lotu ptaka. Niesamowite, rowerowe miasto! Gdzie spać?

Minęło sporo czasu od ostatniego pobytu w Italii. Tym razem autostopem przejechałem z Bolonii, przez Florencję i Sienę do Rzymu oglądając po drodze szereg niesamowicie ciekawych toskańskich miast, miasteczek i wsi. Na początek zapraszam do urokliwej Bolonii – średniowiecznego Manhattanu. Miasta, które wszystkim kojarzy się z wieżami i zabytkami, mi zaś zgoła z czymś innym…

Wpis dzielę na dwie części. Nie będzie tutaj wypisanych atrakcji turystycznych, ani tego co warto zobaczyć w Bolonii. Takich tekstów w necie są setki. Jest za to sporo zdjęć z lotu ptaka, a także rowerów, które urzekły mnie najbardziej. Mam wrażenie, że w Bolonii więcej jest rowerów niż samych samochodów! Pierwszy podtytuł z kilkoma praktycznymi informacjami, a także o tym jaki jestem czasem roztrzepany…

Dojazd z lotniska Marconi do centrum Bolonii.

Ambitnie założyliśmy jechać autostopem do centrum Bolonii już od samego lotniska, lecz okazało się, że niezbyt duże pieniądze można dostać się tam dzięki publicznej komunikacji. Nie dajcie jednak zrobić się w balona i nie kupujcie biletów na autobusy startujące spod samego wyjścia z terminala (linia Aerobus), gdyż kosztują one aż 6 euro! Polecam udać się na terminal lotniska do marketu Carrefour i tam w kasie zakupić bilet za 1,5 euro.

Jest to bilet godzinny z możliwością przesiadki, co jest w zupełności wystarczającą opcją. Przystanki autobusowe są kilkadziesiąt metrów w lewą stronę od wyjścia głównego, lekko na uboczu. Stamtąd odjeżdża co godzinę autobus linii 54, którym jedzie się 5 przystanków, wysiada na przystanku Cinta, przechodzi drogę, gdzie naprzeciwko znajduje się inny przystanek, na którym wsiada się do znacznie częściej jeżdżącego trolejbusu nr 13, który dojeżdża do samego centrum Bolonii. Po kilkunastu minutach wychodzi się na przystanku Rizzoli, zaraz obok sławnej wieży Asinelli, jednego z symboli miasta. Zdecydowanie nie warto płacić pieniędzy za podstawiane autobusy ani taksówki. Taksówkarzy też nie pytajcie o linię 54, bo zaprowadza Was do tych kosztujących 6 euro. Pewnie zmowa jakaś ;)

Arkady w Bolonii

Sławne arkady w Bolonii

Mały  „sztresing” przeżyłem już na samym początku, kiedy to zabieraliśmy się za wsiadanie do autobusu 54. Czekaliśmy na niego dobre 20 minut, siedząc zupełnie bezczynnie. Kiedy już autobus zaczynał podjeżdżać, ja uświadomiłem sobie, że… nie mam aparatu! Szybka przebieżka po lotnisku, niesamowite nerwy (lustrzanka trochę kosztuje!), pytam się pana w informacji czy ktoś czasem torby z aparatem nie oddał. No niestety. Biegam dalej, pytam. Jest! Okazuje się, że aparat zostawiłem właśnie w owym Carrefourze, a dobra pani na kasie (z pochodzenia prawdopodobnie hinduska) schowała go pod ladę w nadziei, że przypomnę sobie o nim i wrócę. Chyba sto razy dziękowałem za uczciwość. Autobus niestety uciekł i musimy czekać przez moje roztrzepanie kolejną godzinę. Trudno. Przynajmniej będę mógł pochwalić się nie tylko wspomnieniami, ale także i niesamowitymi zdjęciami z wypadu…

Bolonia z lotu ptaka!

Na wieżę Asinelli można dostać się za opłatą 3 euro, jednak zanim znajdziecie się na górze, trzeba pokonać blisko 500 schodów. Niezła rozgrzewka, jednak widok z 97 metrowej wieży jest wart tego wysiłku. Kilka zdjęć z „lotu ptaka” na zabudowania Bolonii. Zdecydowanie najlepsze miejsce w Bolonii, serdecznie polecam wszystkim!

Stara zabudowa Bolonii Co warto zobaczyć w bolonii 1 (32) Zdjęcia z wieży Bolonia 1 (40) Bolonia panorama miastaCentrum Bolonia katedra1 (43) Bolonia z lotu ptaka Widok z wieża Asinelli

1 (45)

Niby nic szczególnego, a jednak niesamowicie lubię to zdjęcie!!

Średniowieczny Manhattan!

Co ciekawe, w średniowieczu w Bolonii było blisko dwieście tak wysokich wież, jak wieża Asinelli. Miały one być świadectwem zamożności poszczególnych rodzin, a także w razie potrzeby służyć jako schronienie przed najazdami. Miasto musiało wyglądać powalająco. Do czasów współczesnych ostało się ich zaledwie kilka. Wielka szkoda. Nie dziwota jednak, skoro budowniczowie nie wiedzieli co to pion i jak trzymać pion w budownictwie. Wystarczy spojrzeć na te, które przetrwały, aby zrozumieć, dlaczego pozostałych już nie ma. Krzywa wieża w Pizie to pestka.

Wieża Garisenda (ta krzywa) była budowana jako pierwsza, jednak budowniczowie zorientowali się (dopiero po zbudowaniu 60 metrów!!!!), że odstaje ona od pionu aż o 3 stopnie. Wieżę zmniejszono o 20 metrów, zaś obok postawiono obecnie najwyższa w Bolonii wieżę Asinelli.

1 (42)

Krzywa wieża Bolognia

Widok z góry na wieżę Garisenda. Krzywa czy to tylko złudzenie?

Krzywa wieża w Bolonii

Krzywa… zdecydowanie! Po lewej wieża Asinelli.

Dwie wieże w Bolonii

Wieża Asinelli Tower

Tak przedstawia się rekonstrukcja średniowiecznej Bolonii. Źródło - wikipedia.

Średniowieczny Manhattan? Tak przedstawia się rekonstrukcja średniowiecznej Bolonii. Źródło – wikipedia.

Bolonia co Kołem Się Toczy!!

Ciężko jest mnie zachwycić dużymi miastami i też Bolonia jakoś szczególnie mnie nie porwała. Zapewne wolałbym ją zobaczyć w pełnej krasie, z lasem średniowiecznych wież. Mimo to jednak było coś, co podobało mi się wyjątkowo! Tam wszyscy jeżdżą na rowerach! Nie od dziś wiadomo, że Włosi rowery lubią, często na nich jeżdżą i zapinają je grubymi łańcuchami, gdzie tylko jest miejsce. Jednak to w Bolonii mam wrażenie rowerów jest najwięcej!

Pod tym względem Bolonia mnie urzekła. Zdecydowanie większą przyjemność czerpałem z fotografowania rowerzystów aniżeli zabytków Bolonii. Niezwykłe! Wszystkie te dziwne rowery – szosowe, składane, elektryczne, retro. Nieźle rozbudowana sieć dróg rowerowych, liczne parkingi, no i ta cała kultura jazdy rowerem! Jeżdżą młodzi, starzy, kobiety i mężczyźni. Na zakończenie zdjęcia z rowerami i ludźmi w tle, ale też wszystko inne co mnie jakoś zaintrygowało, a co niekoniecznie jednoznacznie kojarzy się z Bolonią.

Jeśli ktoś zainteresowany jest typowo poradnikowym tekstem dotyczącym Bolonii, z wymienioną większością zabytków, które warto zobaczyć, to polecam serdecznie tekst z bloga Gdzie Wyjechać. Godny uwagi jest także wpis na blogu „Zależna w podróży” ( mój faworyt !), będącym zbiorem zdjęć pokazujących street art w Bolonii. Galeria zdecydowanie godna uwagi!

Stary rower Toskania 1 (66) 1 (75) 1 (68) 1 (87) 1 (67) Plac Maggiore Piazza Bolonia Piazza del Nettuno Plac neptuna BoloniaFontanna neptuna Bolonia1 (86)
Atrakcje turystyncze bolonia 1 (27)1 (62)
Arkady w Bologni 1 (26)1 (462)1 (59) rowery w bolonii

Noclegi w Bolonii. Gdzie spać? 

Jest to zdecydowanie miasto na więcej niż jeden dzień. Nawet na takiej osobie jak ja, która szybko nudzi się zwiedzaniem miast, Bolonia zrobiła mega wrażenie.

Jeśli chcecie zatrzymać się tutaj na jedną lub więcej nocy mam dla Was kilka hoteli godnych polecenia. Niestety dość ciężko jest znaleźć ogólnie dobre hotele w okolicach centrum poniżej 300zł za noc za dwie osoby. Bardzo jednak polecam zobaczyć jednak poniższe, położone kilka minut od centrum. Aby zarezerwować kliknijcie w linki:

Mała prośba na początek :) Wszystkie propozycje, które podaję są rzetelnie sprawdzone i warte swojej uwagi. Podaję miejsca moim zdaniem warte polecenia. Jeśli chciałabyś lub chciałbyś mi wynagrodzić jakoś pracę nad blogiem, pisanie tego i innych tekstów – zarezerwuj nocleg w Izrealu, z któregokolwiek z poniższych linków – nawet linka prowadzącego do ogólnej bazy hotelowej miasta. Ty zapłacisz dokładnie tyle samo, a ja dostane od bookingu prowizje na piwko. Dziękuję z góry! :)

Mała prośba na koniec :) Wszystkie propozycje, które podaję są rzetelnie sprawdzone i warte swojej uwagi. Podaję miejsca tylko godne polecenia. Jeśli chciałabyś lub chciałbyś mi wynagrodzić jakoś pracę nad blogiem, pisanie tego i innych tekstów – zarezerwuj nocleg w Bolonii z któregokolwiek z podanych w tym wpisie linków – nawet linków prowadzących ogólnie do całej bazy hotelowej miast lub regionów. Dla Ciebie to cały czas ta sama cena, a ja dzięki temu dostanę od bookingu prowizje na piwko. Dziękuję z góry! :)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (28):

  1. Marcin Wesołowski napisał(a):

    Piękne zdjęcia! Bolonia to pierwsze miejsce we Włoszech, które odwiedziłem i też miejsce, w którym zaręczyliśmy się z Magdaleną. Jutro o 7 rano lecę tam ponownie (jeśli krakowska mgła nie schrzani planów), ale tym razem nie zatrzymuję się tam, wsiadam w pociąg i pędzę do Florencji.

  2. Przemek napisał(a):

    Super fotki! Miasto z lotu ptaka wydawało się na początku wymarłe, ale zdjęcia rowerzystów je ożywiły.

  3. Serce krwawi gdy patrzy się na takie zdjęcia zaraz po zakończeniu urlopu. Ja chcę na kolejny! Do Bolonii!!!

  4. Wapniaki Wdrodze napisał(a):

    Czy to znaczy że złapałeś na stopa jakiegoś paralotniarza i stąd ten lot ptaka?;)

  5. Magda napisał(a):

    Całe szczęście, że znalazł się ten aparat:). Zdjęcia bardzo oddają klimat miasta. A od opisywania zabytków są przecież przewodni

  6. szpawel napisał(a):

    Karolu, piękna galeria, widzę, że niektóre zdjęcia robiłeś rybim okiem mogę znać model ? :)

    • Karol Werner napisał(a):

      Samyang 85mm f/3,5 :)))

      • Roman napisał(a):

        Rybie oko 85 mm ;) Jak ta technika się zmienia.

      • szpawel napisał(a):

        Mhm… a takie złe opinie czytałem na temat Samyanga ( akurat tego ) bo ja miałem do czynienia z Sigmą i bardzo zadowolony jestem, ale nie schodząc z tematu, jakościowo b.dobre foty, a tak strasznie narzekali na zrogowacenia. No cóż…. chyba jednak też wezmę rybie do Birmy. Przekonałeś mnie zdjęciami :)

        • Karol Werner napisał(a):

          Różnie jest z tym rybim okiem. Ma on ostrzenie ręczne i trzeba niestety się go nauczyć. Ja się jeszcze nie nauczyłem, zdjęcia często robię na nieskończoność i domykam przesłonę, bo boję się bawić z ustawianiem ostrości na daną odległość. No ale czasem uda mu się strzelic jakieś dobre zdjęcie :D Pozdrawiam!

  7. tresvodka napisał(a):

    Zdjęcia z lotu ptaka piękne, a pani z Carrefoura przywraca wiarę w ludzi. Wyściskałeś ją chociaż? :)

  8. Za miedzą i dalej napisał(a):

    Piękna ta Bolonia – chociaż ja nie lubię miast ;)

  9. Niedawno przejeżdżaliśmy obok Bolonii (mieliśmy okazję rzucić okiem na jej zabudowania z autostrady ;)) – niestety nie mieliśmy czasu na odwiedzenie tego miasta. A szkoda! Po zdjęciach widać, że na pewno by nam się spodobało. Przypomina nam trochę Florencję, w której byliśmy zaledwie kilkanaście dni temu (choć przyznajemy, że duże miasto potrafi wymęczyć, ale ostatecznie taki pobyt wspomina się miło).
    Fotki genialne, a do tego ta ciekawostka o średniowiecznych wieżach – to dopiero musiał być niesamowity widok!
    Pozdrawiamy serdecznie :)

  10. kami (@mywanderlustpl) napisał(a):

    uwielbiam oglądać miasta z góry, a Bolonia prezentuje się wyśmienicie, rewelacyjne foty! kilka razy tam byłam, ale jakoś nigdy się na te wieże nie wdrapałam, sama nie wiem dlaczego. i do niedawna uważałam, że to najbardziej niedocenione włoskie miasto, ale ostatnio jakiś boom turystyczny przeżywa, co w sumie jest niegłupie, bo mogę się zdjęciami zachwycać ;)

  11. Agata napisał(a):

    cała Emilia-Romagna rowerem stoi! Bolonia, Faenza, Rimini, Rawenna. Mają to szczęście, że wszystkie miasta są płaskie. U nas w Umbrii tak nie da rady bo większość miasteczek jest stromych, na zboczach lub wzniesieniach…Świetne zdjęcia :)

  12. Gosia napisał(a):

    Świetne zdjęcia, na pewno wdrapię się na tę wieżę :). Kupiłam już bilety lotnicze do Bolonii, planuję stamtąd udać się do Toskanii i Cique Terre, powrót do Polski stopem. Mam zatem pytanie jak wydostawałeś się z takich miast jak Bolonia i Florencja, aby móc dalej stopować? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

  13. Znowwedrujemy247 napisał(a):

    Fotka z cieniami jest najlepsza! Moj wpis o Bolonii wlasnie się pisze:)

  14. Dorota Gm napisał(a):

    Toskania jest urocza zwłaszcza poza większymi miastami

  15. Mateusz Nowak napisał(a):

    W dobrym czasie się ukazało :D

  16. Dominika napisał(a):

    Jestem w szoku. Średniowieczny Manhattan wprawił mnie w osłupienie. Pierwsze słyszę i widzę coś takiego. Niesamowite!!

Dodaj komentarz