Bajeczna zima w Gorcach. Na weekend w sam raz!

Chodź wyskoczymy gdzieś na weekend w góry. Taki szybki wyjazd w piątek, dwa noclegi w schroniskach i wrócimy! – zaproponowała Marta. Długo się nie zastanawialiśmy i pojechaliśmy!

Wypad ten miał miejsce w tym roku, w styczniu, jednak nieco obijałem się z obróbką zdjęć i kiedy w końcu udało mi się z tym w pełni uporać, okazało się, że jest już wiosna. A nie będę przecież na wiosnę wrzucał Wam śniegu, skoro mieliście go przez ostatnie kilka miesięcy. Zostawiłem więc temat na kolejną zimę, kiedy publikacja białych, gorczańskich widoków będzie bardziej na miejscu. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i być może podsunie pomysł na spędzenie weekendu w górskiej, zimowej scenerii. A jest tam co podziwiać!


Krótkie info zanim przejdziemy dalej! Upływają niedługo trzy tygodnie okresu przedsprzedaży książki „Zarabianie na podróżach„, a tym samym mamy już bliżej niż dalej jego zakończenia. Taniej jest tylko do 7 stycznia! Także jeśli ktoś szuka lektury na Święta, albo zaspał z fizycznym prezentem, pamiętajcie, że forma elektroniczna będzie niemalże od razu na Waszej skrzynce :)

Co chwilę pojawiają się coraz to nowe opinie o książce. Możecie przeczytać je np. w tym miejscu, a więcej informacji o samej książce znajdziecie na tej stronie. 

To tyle, zapraszam w Gorce! :)

 

Piesza wycieczka przez Gorce

Wycieczka ta, jak sama nazwa wskazuje (wycieczka!) miała na celu głównie relaks. Relaks i fotografię. Chcieliśmy nieco pochodzić po górach, ale bez zbędnego pośpiechu, bez bicia rekordów prędkości. Tutaj podejść, tam rozłożyć statyw i pojeździć sliderem itd. Stąd też z góry założona decyzja, że pobyt w Gorcach chcemy rozłożyć na aż na trzy dni i dwa noclegi.

Pierwszą noc postanowiliśmy spędzić w przepięknej bacówce Maciejowa. Absolutnie świetne, klimatyczne schronisko jakich mało. Jej nazwa może sugerować, że znajduje się ona gdzieś pod szczytem Maciejowa (815 m n.p.m.), a tak naprawdę znajduje się około 1 km od szczytu. Miejcie to na uwadze, zwłaszcza jeśli wybieracie się tutaj zimą, gdzie kolejny kilometr przedzierania się przez śnieg może mieć znaczenie. A jeśli zechcecie spać w Na Maciejowej, polecam zarezerwować sobie telefonicznie nocleg, żeby później nie było niespodzianki, że miejsc brak. Drugi nocleg miał za to miejsce… a o tym za chwilę. Najpierw trzeba wystartować! :)

Start z Rabki Zdrój!

Do Rabki Zdrój dojechaliśmy w okolicach południa, a do schroniska Maciejowa czerwonym szlakiem dotarliśmy już po zmroku. Znaki informowały o czasie przejścia poniżej 2 godzin, jednak ze wszystkimi foto-ekscesami po drodze (wtedy slider był nowy, więc samo jego uruchomienie zajęło mi 20 minut), trwało to trochę dłużej. Jednak klimat po zmroku był nawet lepszy, niż za dnia!

Zapraszam do innego wpisu z świetnymi miejscami na weekend w Polsce!

Z Maciejowej na Turbacz – dzień drugi

Pierwszy dzień był dość krótki. Tyle co weszliśmy i zaszyliśmy się w bacówce. Chciałbym napisać, że pobudka dnia następnego miała miejsce skoro świt i wyszliśmy ze schroniska jeszcze przed wschodem słońca, no ale nie. Pomijając już fakt, że wybitnie ciężko jest mnie wyciągnąć z łóżka na jakikolwiek wschód słońca, to tym bardziej nie miałem zamiaru w Gorcach tej reguły łamać, bo przecież miała być to wycieczka rekreacyjna. A dodatkowo już się przemoczyłem biegając z aparatem dnia poprzedniego i buty musiały wyschnąć.

#widokZrana, ze schroniskowego okna prezentował się tak:

Dzień dobry! Taki dziś #widokZrana na Tatry! #Gorce #Tatry #Maciejowa #zima #travel

Post udostępniony przez Karol Werner (@kolemsietoczy)

Czerwonym szlakiem ciągle pod górę.

W stronę schroniska „Na Turbaczu”, gdzie mieliśmy drugi nocleg wyszliśmy chwilę przed godziną 11. Znaki pokazywały, że czerwonym szlakiem iść powinno się w okolicach 4 godzin, więc nawet przy założeniu, że zdjęcia nie zajmą więcej niż 1,5 godziny, powinniśmy dotrzeć jeszcze przed całkowitym zmrokiem. I tak też było.

Nasza trasa prowadziła przez schronisko PTTK Stare Wierchy. Pogoda na szczęście dopisała w stu procentach i przez cały czas podziwiać mogliśmy świetne widoki. Zwłaszcza na zimowe Tatry! Okolica była naprawdę fenomenalna. Zimowe góry mają w sobie coś, czego nie ma w nich w ciągu lata. Coś co niebywale mi się podoba i powoduje, że chce się tam wracać o tej porze roku możliwe jak najczęściej. Owszem – brak innych turystów także ma tutaj znaczenie, jednak zdecydowanie bardziej chodzi o ten niepowtarzalny klimat.

przesuń poniższa panoramę w bok —>

 

Schronisko na Turbaczu i zejście do Nowego Targu

Oczywiście to duże, murowane schronisko znajdujące się zaraz pod Turbaczem nie może równać się klimatem do wcześniejszej Bacówki, jednak też ma swoje plusy. Główny to sam fakt przebywania w nim takiej ilości osób (schronisko jest naprawdę duże!). Można poznać fajnych ludzi, pogadać, pograć w jakieś gierki itd.  Druga rzecz, to oczywiście widok! Znacznie bardziej imponujący, aniżeli z położonej 600 metrów niżej bacówki. Wszak tutaj niemalże z pokoju ma się Tatry jak na dłoni!

Gorce – trasa naszej pierwszej wycieczki i trzy inne propozycje

To tyle! :) Ciężko szerzej się rozpisać w tego typu poście zwłaszcza, że trasa, którą pokonaliśmy wcale długa nie była i od biedy można ją przejść nawet w ciągu jednego dnia. Nie ma dużo do opisywania, więc wyjątkowo postanowiłem skupić się tutaj na fotografiach. Mam nadzieję, że widoki Wam się spodobały i być może zachęciły do wypadu w góry.

Chciałem jeszcze podrzucić Wam mapę naszej trasy, ale też kilka innych tras pieszych w Gorach, które warto moim zdaniem przejść. Łącznie, na poniższej grafice, a także w opisie postanowiłem wyszczególnić cztery różne:

  1. Rabka Zdrój – Maciejowa – Stare Wierchy – Turbacz – Nowy Targ (trasa, którą przeszliśmy)
  2. Rzeki – Kudłoń – Przełęcz borek – Skrzyżowanie pod Stawieńcem – Rzeki
  3. Łopuszna – Tomusiowa – Turbacz – Kiczora – Rąbaniska -Łopuszna
  4. Koniki – Czoło Turbacza – Turbacz – Obidowiec – Koniki

Lubicie Gorce? Dajcie znać co jeszcze polecacie tam zobaczyć, jakie miejsca lubicie wyjątkowo. Możecie też wrzucić w komentarzach Wasze fotografie zimowych gór, niekoniecznie Gorców :)

Jak coś, więcej różnego rodzaju ciekawych miejsc w okolicy znajdziecie we wpisie o Beskidzie Niskim, Sądeckim i Wyspowym, a także w szerszym – Ciekawe miejsca na weekend w Polsce i blisko granicy. A jeśli byliście już w Gorcach zimą, a także Tatrach, do których już linki podrzucałem, to może zainteresują Was również Bieszczady zimą? ;)

 

 

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych artykułach i filmach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołączysz do ponad 80 000 obserwujących osób!

61 komentarzy

Dodaj komentarz