Podlaskie klimaty! Ponad 25 miejsc, które warto odwiedzić na Podlasiu

Z czym kojarzy Wam się Podlasie? Wcześniej byłem tutaj tylko przejazdem, więc opinię swoją opierałem jedynie na relacjach innych osób. Dla mnie Podlasie było mieszanką wielkich przestrzeni i dzikiej natury. Ciszy i spokoju. Meandrujących rzek, wielkich rozlewisk i tajemniczych miejsc. A całą wyjątkowość tej krainy zwieńcza wyjątkowa na skalę kraju wielokulturowość i wieloreligijność. I jak okazało się być naprawdę?

Zupełnie na odwrót!

Co?!?!!?

Nie no… oczywiście, że tak samo! :D

Łoś po raz pierwszy!

Jednak ponad wszystkie te niesamowite, piękne i tajemnicze miejsca, najbardziej zamarzyło nam się zobaczyć… łosia. Takiego wiecie – na dziko, z wielkim porożem, najlepiej z łopatami (o tym nieco później), z których zwisają długie, zielone porosty, dopiero co wyszarpane z wody. Bo nie wiem czy wiecie, ale łosie są świetnymi pływakami! Potrafią przepłynąć na raz nawet kilkanaście kilometrów, nurkować na głębokość 5 metrów i wytrzymać pod wodą nawet do 50 sekund!

Jednak co ja się tutaj będę powtarzał z ciekawostkami – kto oglądał vloga ten już wszystko wie (ponad 15000 osób, dzięki!), a kto nie oglądał, ten musi nadrobić. Koniecznie! Z tego co piszecie w komentarzach – wyszedł naprawdę fajny odcinek :)

Zanim przejdziemy dalej – jedna rzecz! Materiały z Podlasia są wynikiem współpracy z marką Peugeot. Spędziliśmy w drodze niecały tydzień, a dzięki nowemu, mega pojemnemu Rifterowi, który użyczył nam Peugeot (dzięki!) udało nam się obskoczyć masę ciekawych miejsc. Znacznie więcej, niż dalibyśmy radę rowerem. Choć nie znaczy to oczywiście, że rowerów ze sobą nie zabraliśmy!

Podlasie – mapa ze wszystkimi odwiedzonymi miejscami

Odwiedziliśmy ponad 20 różnych miejsc, które przed wyjazdem uznaliśmy za ciekawe. Opiszę je bardziej szczegółowo poniżej wraz z naszymi opiniami i większą ilością zdjęć, a tutaj naniosłem je na jedną mapę (+kilka miejsc, do których nie dojechaliśmy). Mam nadzieję, że się Wam przyda :)

Puszcza Knyszyńska i okolice

Puszcza Knyszyńska była naszą bazą wypadową i to do niej wracaliśmy każdego dnia na nocleg. Spaliśmy u Piotra Horzeli (poznaliście Piotra we vlogu), więc tym razem nie będę polecał Wam żadnego oficjalnego miejsca na nocleg na Podlasiu, bo też nie mam o nich pojęcia. Jeśli jednak znacie takie miejsca – piszcie w komentarzach.

Warto wiedzieć, że teren Puszczy Knyszyńskiej od naszego miejsca noclegowego (okolice Dworzysk) rozpościera się hen daleko na południe. Praktycznie aż po Zalew Siemianówka! Więc na dobrą sprawę można by powiedzieć, że większa część polecanych tutaj miejsc znajduje się właśnie na terenie Puszczy Knyszyńskiej. Jednak nie wszystkie…

Może na początek zdjęcie Puszczy. Robi wrażenie, czyż nie? :D

Łosia poszukiwanie na bagnach i rozlewiskach Podlasia

I właściwie mógłbym napisać, że samo przebywanie na terenie Puszczy jest niesamowitym doznaniem. Jednak jest kilka bardzo ciekawych miejsc, które szczególnie warto odwiedzić.

Zacznijmy od najbliższej okolicy, czyli Bobrowych tam na rzece Landze, a także jednego z najbardziej fotogenicznych miejsc tego wyjazdu (może dlatego, że własnie wtedy pokazało się trochę słońca?)…

Tam  niestety łosia nie było nam dane znaleźć. A szukaliśmy z lądu i powietrza…

Wielokulturowość i wieloreligijność Podlasia

Podlasie to nie tylko bogactwa przyrodnicze, ale także bogactwo wielokulturowe. Obok siebie żyją tutaj katolicy, protestanci, osoby prawosławne, a także muzułmanie. W Polsce znajduje się zaledwie 5 meczetów, z czego aż dwa są na Podlasiu. Pierwszy leży w miejscowości Bohoniki, drugi zaś w Kruszynianach.

Ponadto, jeśli już jesteśmy w tematyce religii i budownictwa sakralnego – na uwagę zasługuje na Podlasiu wiele innych miejsc. Jednak z racji na ograniczony czas i miejsca w tym tekście, wspomnę tylko i kilku wybranych. Tych, które przez wzgląd na swoją urodę i wyjątkowość szczególnie warte są odwiedzenia. Przykładowo Cerkiew w Trześciance, Puchłach, albo w Narwi. Ta ostatnia akurat przechodzi właśnie remont, jednak kiedy skończą będzie naprawdę co podziwiać. Serio :)

Na uwagę zasługuje też jedyny w Polsce Skit Prawosławny (czyli pustelnia) w Odrynkach. Prezentuje się fenomenalnie na wiosnę, kiedy rozlewiska rzeki Narwi praktycznie odcinają go od świata.

Podrzucam też kilka fotografii z tamtej okolicy. Naprawdę warto się tam wybrać!

Jednak naszym sakralnym faworytem podczas tego wyjazdu były bez dwóch zdań…

Tajemnicze ruiny kościoła w Jałówce

Faworytem, zwłaszcza pod kątem fotogeniczności. Absolutnie wyjątkowe, magiczne i tajemnicze miejsce, o którym mało kto wie i mało kto je tutaj odwiedza.  Kościół w Jałówce zbudowany został na początku wieku, natomiast w 1944 roku wysadzili go wycofujący się z frontu Niemcy. Wysadzono wieżę, poważnie została uszkodzona jego konstrukcja, jednak nie zawalił się całkowicie. To co się po nim ostało można oglądać do dnia dzisiejszego w niezmiennym stanie.

Na granicy z Białorusią…

Jeśli już zawitacie w te okolicy, może warto pojechać wzdłuż granicy na północ, aby zobaczyć ciekawy most graniczny z Białorusią? Może nie jest to atrakcja, dla której warto jechać setki kilometrów, ale będąc zaraz obok i owszem. Nie zbliżajcie się jednak za blisko tego mostu. Po lewej jego stronie znajduje się czujnik laserowy (zielona budka), który w momencie przecięcia wiązki informuje straż graniczną o Waszej obecności.

Jak widać po fotografii… my o tym nie wiedzieliśmy, jednak na szczęście straż nas nie odwiedziła. Niemniej dziękuję widzom kanału za informację!

Miejsca ładnie prezentujące się z drona

Powiem Wam, że Podlasie chyba jak żadne inne województwo nie prezentuje się tak dobrze z lotu ptaka. Trzeba przyznać, że ciężko jest tutaj o zróżnicowanie terenu, jakieś pofałdowania, nie mówiąc już o większych górkach. Z poziomu ziemi sporo miejsc szczególnie się nie wyróżnia i wygląda monotonnie. Dopiero spojrzenie na Podlasie z powietrza uwydatnia jego prawdziwą urodę.

Co mam tutaj na myśli? W szczególności zbiorniki wodne jak chociażby Jezioro Płaskie, Jezioro Gorbacz czy też pięknie meandrującą Narew. To jest coś naprawdę genialnego i jeśli tylko dysponujecie dronem i nie jest to akurat strefa, nad którą latać nie można, to mocno polecam :)

Dokładne lokalizacje poniższych miejsc załączyłem na mapce.

Kraina otwartych okiennic

Jeśli już będziecie w tych okolicach, warto podjechać do miejscowości Trześcianka, Puchły, i Soce. Poza wspomnianymi cerkwiami, jest tam jeszcze coś wartego uwagi. Mowa o… okiennicach!  W miejscowościach tych, jak nigdzie indziej w Polsce ludzie bogato dekorują swoje domy. Narożniki, elewacje, wiatrołapy, a przede wszystkim tytułowe – okiennice. Skąd ten zwyczaj? Miejscowości te zamieszkuje ludność prawosławna białoruskiego pochodzenia i w ten sposób kultywuje swoją tradycję.

Podlaskie wiatraki

Podlasie znane jest też z tego, że można znaleźć tutaj sporo drewnianych wiatraków. Nasze drogi co prawda z żadnym się nie skrzyżowały, więc piszę to czysto informacyjnie. Być może kogoś z Was zainteresuje ten temat. Jak coś, polecam zerknąć na tę stronę. Autor zebrał je wszystkie w jednym miejscu (58 sztuk!) opisał i dodał zdjęcia. Uwielbiam takich pasjonatów…


fot. Kevin Reilly

Zamek Tykocin i Twierdza Osowiec

Jadąc dalej na północ mamy coś dla fanów budowli warownych. Na początek warto jest zatrzymać w Tykocinie. Nad brzegiem Narwi znajduje się tam zamek królewski, który zbudowany został dla króla Zygmunta Augusta. Właśnie kończą jego remont i prezentuje się naprawdę dobrze!

Nieopodal znajduje się też Twierdza Osowiec. Twierdza ta była bardzo ważnym elementem linii umocnień granic imperium rosyjskiego. Zbudowana została w 2-kilometrowym zwężeniu doliny Biebrzy, co w znacznym stopniu utrudniało jej zdobycie. Fort ten bronił się przez 6 miesięcy i tak naprawdę nigdy nie został zdobyty. Warto wpaść przy okazji!


fot: turystyka.goniadz.pl

Biebrzański Park Narodowy!

Jednak naszym głównym celem w tych okolicach był łoś! A jeśli mowa o łosiach, to nigdzie w Polsce nie ma ich więcej jak w Biebrzańskim Parku Narodowym. A w szczególności na tak zwanych Czerwonych Bagnach, które niestety podczas naszej tam obecności był zamknięte ze względu na roboty remontowe. I pilnował tego wszystkiego jakiś Bunio! (kto oglądał vloga, ten zrozumie :D).

Szukać więc łosia musieliśmy wszędzie indziej. Od rozlewisk Narwi i Biebrzy, przez okoliczne pola i bagna, które posiekane są drewnianymi kładkami, aż po naszą główną nadzieję – Drogę Carską, zwaną znacznie częściej – ŁOSIOSTRADĄ!

Jak udały się poszukiwania? Zobaczyliśmy łosia? Hmm… i tak, i nie. Prawdę mówiąc – ciężko stwierdzić. W sumie najlepiej będzie, jeśli sami zerkniecie do vloga i dacie znać.

Więcej ciekawych miejsc na Podlasiu?

Z naszej strony to dzisiaj tyle. Mam nadzieję, że podobały Wam się fotografie i być może zainspirowały Was do odwiedzenia tych okolic. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli w komentarzach napiszecie co Waszym zdaniem warto zobaczyć na Podlasiu. Jakie miejsca są godne uwagi, gdzie dobrze byłoby jeszcze pojechać? Mam świadomość, że sporą część Podlasia ominęliśmy (a raczej nie mieliśmy na więcej czasu), więc tym bardziej ucieszy mnie, jeśli napiszecie co polecacie zobaczyć poza opisanymi przeze mnie miejscami.

To tyle! Trzymajcie się ciepło ;)

Materiały z Podlasia powstała dzięki współpracy z marką Peugeot. Producentem modelu Rifter.

 

 

 

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych artykułach i filmach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołączysz do ponad 80 000 obserwujących osób!

37 komentarzy

Dodaj komentarz

  • Mielnik tam tez są ruiny kościoła , miasto ze wspaniała historia – Drohiczyn z górą zamkową i muzeum kajakarstwa. No i otwarte do zwiedzania i odkrywania bunkry -pełno ich, tym bardziej wspaniałe jeśli kogoś interesuje. Ogólnie piekne przyrodniczo okolice jednak nie promowane. A jeśli kogoś interesuje to zachęcam do odwiedzenia tego Drohiczyna w okresie wakacyjnym kiedy jest tam zjazd wikingów. Dokładnej daty nie pamiętam ale w Internecie można sprawdzić

  • Jeśli nocleg pod namiotem to polecam agroturystykę Sośniaki w Goniądzu. Jechałam od Giżycka do Białegostoku rowerem szlakiem Green Velo i zdecydowanie był to najlepszy nocleg na tym odcinku :)

  • A mnie interesuje jak filmy nagrywasz: czym z ręki, co do szerszych ujęć (plus jaki obiektyw), no i jakim dronem? A jak z dźwiękiem, mikrofon podpięty czy jakiś mikroport? Generalnie dawno nie odpalałem na youtubie, a widzę że poszło ostro do przodu.

  • Fajne miejsca na pierwsze przygody w naszym województwie. Naszych ulubionych miejsc nie dorzucimy, bo nie wiadomo od czego zacząć, a wszystkie się tutaj nie zmieszczą.

  • Cześć, śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu, jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na moje rodzime Podlasie!
    Ja jestem z południa wiec i południe polecam :) Drohiczyn – 4 miasto koronacyjne ( historycznie po Gnieźnie ale przed Krakowem), jedyne w Polsce muzeum kajakarstwa, bedac tu warto sprobowac zagubow :) w Mielniku poza wspomnianym kościele jest też jedyna czynna w Polsce kopalnia kredy, niedaleko znajduje się kasztelik Korona Podlasia – dowód na to, że pasja, wytwalosc i kunszt potrafią zbudować marzenia, drugi taki przykład to Ziołowy Zakątek :) no i oczywiście św. Góra Grabarka – najważniejsze miejsce wyznawców prawosławia. A jeśli lubicie ciche, odludne miejsca to jest takie uroczysko w lesie, na bagnach- Koterka z pięknie usytuowana cerkwia. Niedaleko wieś Tokary z jedynym na Podlasiu kościołem w stylu zakopianskim projektu Wincentego Wdowiszewskiego, w czasie wojny wieś była podzielona granicą państwową ale kościół ocalał.
    Białowieżę raczej każdy zna, kazdy odwiedza, bo puszcza, bo żubry i tez oczywiście polecam ale warto wspomnieć cerkiew św. Mikołaja z rzadko spotykanym ikonostasem ( tylko 3 swiatynie w Europie), wykonanym z chinskiej porcelany sprowadzonym z Petersburga. Generalnie całą dolina Bugu jest piękna, park krajobrazowy ‚podlaski przełom bugu’, ‚nadbuzanski park krajobrazowy’, dzikie zwierzęta (włącznie z łosiami :), puszcze mielnickie, nurzeckie, obok 14 dobrze zachowanych bunkrów tzw. ‚kły Mołotowa’, warto przyjechać tutaj, spróbować ‚ducha puszczy’, posłuchać chachlackiej mowy…:)
    Na koniec jeszcze 2 ciekawostki, jedna dotycząca zalewu Siemianowka – niewiele osób wie, że kręcono tu sceny do hollywoodzkiego hitu ‚Opowieści z Narnii, Lew, czarownica i stara szafa’, a druga już z poza podlasia, zza Buga w Malaszewiczach na bocznicy kolejowej stoi i niszczeje 10 wagonów sypialnianych, jeden barowy, jeden restauracyjny, jeden bagażowy Orient Expressu… Serce się kraje, nikt nic z tym nie robi, a skład jest systematycznie po trochu okradany, po trochu się zmienia w melinę.. tam w środku ciągle jeszcze stoi calkiem sprawne pianino.. niestety przyszłość tego cuda maluje się raczej w czarnych barwach.
    Rozpisałam się, ale mam nadzieje, ze coś ciekawego dla siebie tu znajdziecie. Dzięki za bloga, pozdrawiam!

    • Paulina – dzięki za tak obszerny komentarz. Meeeega doceniam i już czuję chęć wybrania się ponownie w miejsca Podlasia, które pominęliśmy :D Właściwie to napisałaś drugi post o Podlasiu! O to mi chodzi – twórzmy razem, niech inni korzystają. Mega <3 !!!

    • Już miałam pisać o Drohiczynie, kajakach, Grabarce, Ziołowym Zakątku w Korycinach, ale Paulina zrobiła już to bardzo rzetelnie. Dodam tylko jeszcze kilka słów więcej o samym Drohiczynie. Miasto koronacyjne, o czym wspomniała Paulina – mianowicie koronowano tam Daniela Halickiego na króla Rusi. Obecnie to małe, uśpione miasteczko, za czasów świetności było stolicą Podlasia. Dla przyjezdnych sporym zaskoczeniem może być fakt, że na tak niewielkim obszarze znajdują się aż trzy kościoły (w tym katedra), cerkiew prawosławna i seminarium duchowne. Podczas swojej pielgrzymki w 1999 r. miasteczko odwiedził Jana Pawła II – obyło się tam nabożeństwo ekumeniczne, czyli odprawiane wspólnie z chrześcijanami różnych wyznań. Poza oczywistymi miejscami do zwiedzenia (Góra Zamkowa, kościoły, cerkiew, muzeum diecezjalne, muzeum kajakartwa, muzeum regionalne, wystawa starych motocykli), warto przejść się także na miejscowy cmentarz, bardzo ładnie położony, a przy okazji można zobaczyć te słynne bunkry (jeden jest na cmentarzu, drugi na polach za cmentarzem) oraz przepłynąć się promem na drugą stronę Bugu, skąd jest wspaniały widok na miasteczko. Stamtąd rowerem / moterem / autem warto wyskoczyć do Korczewa, gdzie można zwiedzić piękny pałac. Z pomniejszych ciekawostek: w Drohiczynie kręcono fragmenty do kilku polskich filmów czy odcinków seriali: „Kronika wypadków miłosnych”, „Faustyna”, „Boża podszewka”, „Ojciec Mateusz”. Z tym miasteczkiem związany jest Daniel Olbrychski, który spędził tam dzieciństwo (przez wiele lat w „centrum” miasteczka funkcjonowało niewielkie kino nazwane „Daniel”, a miejska biblioteka jest imienia Klementyny Sołonowicz-Olbrychskiej – matki Daniela Olbrychskiego).
      Dla miłośników aktywnego spędzania czasu polecam imprezę organizowaną od kilku lat „500 kajaków” – w zamyśle największy spływ kajakarski na Bugu.
      A z kulinariów polecam zaguby!
      Ehhhh…. zresztą…. długo by pisać! :)

      • Z tego co wiem 500 kajaków jeszcze nie udało się osiągnąć, ale wszystko przed nami :) ja tam uwielbiam nasze Podlasie i zawsze będę polecać ten region, a sama chętnie pozwiedzam tez inne zakątki naszego kraju, a rower jest do tego idealny. Trzymajcie się i do usłyszenia!

    • Chciałam tylko sprostować, że cerkiew w lesie tuż przy granicy, nie jest w Koterce, lecz w Tokarach. Choć fakt, że Koterka jest tuż obok. :)

  • Cześć. Polecam gorąco przejechanie trasy Green Velo. Ja z czterema kolegami w 2016r. jechałem z Supraśla do Elbląga, a w 2017 z Supraśla do Kielc. Najciekawszy i chyba najłatwiejszy był odcinek podlaski. Naprawdę trudno mi polecić tylko kilka interesujących miejsc ponieważ, cała trasa warta jest zwiedzenia. Jak uda mi się wygospodarować więcej czasu (emerytura? :)) ) to przejadę cały szlak za jednym razem. Zdjęciami jestem zachwycony, zwłaszcza tymi wykonanymi dronem, Sam myślę o dronie, ale dron i rower to trochę problematyczne połączenie. Pozdrawiam

  • Czytając przemieszczam się po Podlasiu z Wami. Zdjęcia super. Zainteresowało mnie szczególnie to ostatnie.

  • Cześć! Podlasie zwiedziłem w tamtym roku dwa razy – raz szlakiem green velo, a drugi – na spontanie, robiąc rowerem pętle wokół Białegostoku. Nocowałem w jednym wspaniałym, ciepłym, bardzo, ale to bardzo gościnnym gospodarstwie we wsi Zawyki. Nie pamiętam nazwy tego miejsca, ale jest to praktycznie pierwszy dom we wsi, gdy jedziemy od strony Doktorców. Zostałem tak tak ugoszczony, jak jeszcze nigdy w życiu! Domowa atmosfera plus lokalne przysmaki i cudowni, szczerzy gospodarze – polecam razy sto!! :-)

  • Piekne fotki, ale jest jedna wada zdjec z drona. Nigdy takiej sceny nie zobaczysz bedac tam na miejscu i to moze byc rozczarowujace doznanie dla wielu jesli nie dla wiekszosci. To jest w ogole moim zdaniem ciekawy material na artykul ; ) Moj mozg juz akurat dziala selektywnie i patrzac na lokalizacje, kieruje sie tylko tymi zdjeciami „plaskimi”, rzeczywistymi.