Rowerowe królestwo nazywa się GARDA. 5 niesamowitych tras dla każdego [DUŻO ZDJĘĆ!]

Dawno tak bardzo entuzjastycznie nie przyjęliście żadnego kierunku! Pod postami z Gardy na Instagramie i Facebooku był niezły szał! I w ogóle mnie to nie dziwi, bo rejon Gardy jest tak piękny i ma tak wiele ciekawych miejsc, ładnych tras trekkingowych i tras rowerowych, że głowa mała. Dawno nie było też tak opasłego w tekst i zdjęcia (75 fotografii!) wpisu, do którego zapraszam.

Po relacji z wycieczki na Rugię, a także wycieczki do Szwecji czas na kolejną europejską destynację w tym roku (i jeszcze nie ostatnią!). Dzisiaj skupimy się tylko i wyłącznie na trasach rowerowych w okolicy Jeziora Garda, natomiast w następnym wpisie i vlogu już na większej ilości ciekawych miejsc, noclegów, cen, fajnych restauracji i wszystkich poradach praktycznych jakie mi tylko przyjdą do głowy na temat Jeziora Garda.

Zachęcam też do zobaczenia Stories z wyjazdu. Strasznie się nad nimi narobiłem :D

Garda na rower. Czy może być lepiej?

Postaram się tutaj zaproponować zarówno trasy totalnie łatwe, gdzie dacie radę pojeździć nawet jeśli nie macie większej kondycji, te nieco trudniejsze, gdzie można się ciut zasapać, jaki i te wymagające już znacznej kondycji i doświadczenia w zjeżdżaniu po szutrze i kamieniach.

A na wycieczce byłem z Tatą, którego możecie już kojarzyć z niektórych wycieczek!

Kto więc będzie najbardziej zadowolony? Dla kogo okolice Gardy na rowerze będą odpowiednie? Dla wszystkich! Mówię całkiem poważnie, bez jakiejkolwiek przesady. I już tłumaczę dlaczego.

Tylko w regionie Garda Trentino (czyli północnej Gardzie, gdzie byliśmy) jest 1300 kilometrów szlaków rowerowych. Jak podaje tutejsza informacja jest to ponad 50 wytyczonych tras na rower! Są to trasy biegnące wzdłuż linii brzegowej Gardy, nieco wgłąb dolin, trasy dla rowerów szosowych wspinające się po licznych serpentynach, ale też setki kilometrów tras szutrowych. Zresztą nie bez przesady Garda nazywana jest Mekką dla rowerzystów MTB. Miłośnicy jazdy w terenie przybywają tutaj z całej Europy, aby zaliczyć tutejsze klasyki z Tremalzo na czele.

Ale do tej przełęczy przejdziemy jeszcze później. Na tę chwilę niech wystarczy Wam zdjęcie :D

Trasy rowerowe nad Gardą. Jak wybrać najlepszą dla siebie?

Ścieżek tutaj jest tyle, że w niektórych miejscach można natknąć się na obrazki, gdzie na jednym słupie informacyjnym jest 10 różnych drogowskazów – każdy informujący o innym numerze ścieżki. Zdarzają się też ścieżki dwupasmowe, specjalne kładki, mosty, tunele, skrzyżowania, miejsca z pierwszeństwem przejazdu, ale też takie, gdzie musicie puścić innych rowerzystów. No i oczywiście jest też bardzo dużo rowerzystów, zwłaszcza w sezonie. Jednak na całe szczęście większość z nich wybiera tylko 1-2 trasy rowerowe i kręci się wokoło Riva Del Garda i Nago-Torbole.

Odpowiadając na pytanie tego podrozdziału – jak wybrać najlepszą trasę rowerową dla siebie nad Gardą? Najpierw polecam ocenić swoje możliwości. Jeśli nigdy nie jeździliście na rowerze po górach, to wydaje mi się, że najlepiej będzie najpierw się sprawdzić gdzieś w mniejszych górach, chociażby pojeździć po naszych, albo wybrać się w góry na Słowację. Serio, bo skoro macie już wydawać pieniądze i rezerwować czas na wycieczkę nad Gardę, to warto jednak wiedzieć na co Was stać (*).

(*) A co jeśli nie macie kondycji, a chcecie jednak pojeździć rowerem gdzieś dalej niż tylko wzdłuż Jeziora Garda? Możecie tak jak my skorzystać z rowerów elektrycznych. Jest to naprawdę znacząca pomoc. Oczywiście fizycznie wraz z Tatą dalibyśmy radę z każdą z przejechanych tras rowerowych, jednak nie w tak krótkim czasie. Mieliśmy tylko 6 dni na miejscu, a w planie przejechanie 5 tras (190km) i wejście na jedną górę. Bez elektryków musielibyśmy z co najmniej 2 tras zrezygnować, żeby się trochę zregenerować. Jednak bardzo zależało mi, aby pokazać Wam ich przecież jak najwięcej. Żebyście mieli z czego wybierać. Jak coś koszt takiej imprezy nie jest mały, bo z reguły około 40-55 Euro za pełen dzień, jednak zabawa przednia.

Swoją drogą ostatni (i pierwszy) raz byłem na elektrycznym rowerze w Chorwacji

5 najlepszych tras rowerowych nad Gardą. Moim zdaniem!

Zakładam, że skoro czytasz dalej, to jednak jesteś w stanie wjechać pod nieco dłuższą górkę niż nasyp kolejowy (albo szarpniesz się na elektryka lub byłeś już nad Gardą i ciekaw jesteś co wypisałem – w takim przypadku napisz swoje typy ulubionych tras!).

Tymczasem zacznijmy więc zabawę. Na pierwszy ogień pójdzie najprostsza ze wszystkich przejechanych przez nas tras w ciągu całego pobytu nad Jeziorem Garda.

Wycieczka na Monte Brione

Trasa nr 770. On the Monte Brione
Długość: 8 kilometrów
Przewyższenie (suma zjazdów i wjazdów): 550 metrów

Monte Brione to bardzo charakterystyczna skała rozdzielająca Riva del Garda od Nago-Torbole. Wygląda jakby pod ostrym kątem wysunęła się z ziemi, przez co z jednej strony jest bardzo stroma, z drugiej zaś dość łagodna. Od tej też strony można na nią wjechać rowerem i mieć świetny widok na Gardę. Jednak, zwróćcie uwagę na kierunek, który sugerują na stronie gardatrentino.it (link do trasy wyżej). Zjazd momentami jest po dość stromej, kamienistej trasie. Więc jak nie lubicie takich atrakcji, to lepiej zjechać tą samą, co się wjechało. Też bywa stroma, ale przynajmniej jedzie się po asfalcie lub betonie.

Trasa na wzgórze i same widoki z Monte Brione są takie.

Jeśli chcecie łagodniejsza wersję, to można po prostu objechać Monte Brione taką trasą. Mniej widokowo, ale za to bardzo płasko. Ewentualnie jeśli zachce się Wam zaliczyć jakiś punkt widokowy na tej trasie, to polecam podjechać pod Marmitte dei Giganti. Całkiem ładny punkt widokowy, tutaj trasa jak tam dojechać. Polecam zwłaszcza na zachód słońca!

Wzdłuż winnic i rzeki Sarca

731. Anello Garda Sarca
Długość: 60 km
Przewyższenie: 2900 m 
Choć można spokojnie skrócić i zrobić z niej 40-50 km przy przewyższeniu sporo poniżej 2000m. Już tłumaczę co i jak.

Ta trasa jest o tyle trudniejsza od poprzedniej, że jest po prostu dłuższa. Jednak jeśli chodzi o samo przewyższenie, nachylenie terenu i inne takie, to nie jest tak źle. Może 2900 brzmi strasznie, ale prawdę mówiąc można spokojnie sobie tę trasę ułatwić. Tu skrócić, tam zmienić i z 2900 m zrobi nam się 1900 m. Albo i mniej. Po prostu sami zerknijcie na załączony na początku wykres przewyższenia i zobaczycie, że momentami prowadzi ona na góry, które można ominąć.

Oczywiście nie znaczy to, że warto je ominąć, bo jak wiadomo, że z góry są najlepsze widoki, ale jeśli opuszczą Was siły, to spokojnie można pojechać łatwiejszą drogą. My sami nie jechaliśmy przez Tenno jak to ta trasa sugerowała (chcieliśmy tam pojechać następnego dnia), ale wjechaliśmy na trasę dopiero w tym miejscu. Wydaje mi się, że jeśli mielibyście wybierać pomiędzy tą, a trasą na Monte Brione, to nawet się nie zastanawiajcie. Trasa wzdłuż rzeki Sarca (jedynego dopływu Jeziora Garda) jest świetna.

Co ja Wam będę zresztą mówił – zobaczcie sami na zdjęciach poniżej.

A jeśli któreś z miejsc Was zainteresuje, to w następnym wpisie będą wszystkie lokalizacje tych i innych ciekawych miejsc nad Gardą północną.

Ponale, Pregasina i Punta Larici – klifem i tunelami (+nagranie zjazdu)

Cała trasa aż do Punta Larici
Długość: 20 km (tam i powrót)
Przewyższenie: 2000 m 

To jest jedna z tych tras, które pamięta się na długo. To znaczy…. są nad Gardą jeszcze bardziej zapierające dech w piersiach trasy rowerowe (patrz niżej :D), jednak trzeba przyznać, że już Ponale robi piorunujące wrażenie. Droga, której pełna nazwa to Via del Ponale została wykuta w stromym zboczu i była niegdyś głównym połączeniem z Riva del Garda do Valle di Ledro. Jedzie się ciągle po kamykach, z pięknymi widokiem, a nachylenie nie jest jakieś dramatycznie duże.

No dobrze, ale dokąd można dojechać drogą Ponale? Jeśli nie mamy całego dnia i sporej mocy w nogach, żeby zrobić jakąś długą pętlę, to jedynie wjedziecie i zjedziecie tą samą trasą. Można jednak dojechać w kilka naprawdę wartych uwagi, ładnych miejsc. Właściwie do trzech.

Pierwszym miejscem będzie dolina prowadząca do jeziora Ledro. To tutaj większość pieszych wycieczek i spora część rowerzystów kończy swoją wycieczkę z Riva Del Garda (3,5km oraz 170m w pionie od Riva del Garda), a dokładniej mówiąc w znajdującej się zaraz przy drodze restauracji Alto Belvedere. Mimo że odcinek prowadzący do tego miejsca jest chyba najbardziej spektakularnym, to wydaje mi się, że warto jednak pojechać jeszcze kawałek dalej. Bo czymże jest 3,5 kilometrowa wycieczka?!

Co do pierwszego odcinka muszę zaznaczyć, że trasa ta jest bardzo popularna. Uważajcie po drodze na pieszych. Polecam wybrać się tam wczesnym rankiem, zanim pójdą i pojadą tam wszyscy. Podziękujecie mi za tę poradę :)

Drugim miejscem, do którego jadą trochę bardziej wytrwali rowerzyści i idą naprawdę nieliczni już spacerowicze (wciąż pod górę) to pięknie położona miejscowość Pregasina (7 km i 470 m w pionie od Riva del Garda). Można tam coś zjeść, a nawet zostać na noc jakbyście chcieli. I widoki coraz ładniejsze!

Trzecim miejscem jest natomiast najpiękniejszy punkt widokowy na Jezioro Garda, mianowicie – Punta Larici. I tutaj trzeba już mieć trochę samozaparcia, żeby wjechać rowerem bez pomocy silnika i ekstremalnie dużo, żeby wejść piechotą (10 km i 970 m do góry). Bo o ile trasa dla rowerów jest super (beton, asfalt lub utwardzony szuter) o tyle dla pieszych spacerowiczów wydaje mi się być mało atrakcyjna (sporo serpentyn i trekkingu lasem). Na spacer po górach wolałbym wybrać coś innego.

Niestety nie mieliśmy szczęścia do widoczności, ale i tak jest sztos :D

No i na koniec mam nagraną sporą część zjazdu z Punta Larici aż prawie do samego dołu. To tak na wypadek, jakby ktoś chciał zobaczyć nawierzchnię, samą trasę itd. Bez montażu, bez przejść – tylko muzyka i zjazd. Podobało Wam się we wpisie o ciekawych miejscach w Szwajcarii, więc zróbmy to jeszcze raz. Teraz już kupiłem sobie do tego kamerkę sportową. Jeszcze muszę ogarnąć jej ustawianie, żeby nie pokazywać tyle kierownicy :D

Wycieczka nad Lago di Tenno

Trasa 373. Lago di Tenno
Długość: 22 km
Przewyższenie: 1140 m

W końcu dochodzimy do miejsca, które polecaliście chyba jeszcze częściej niż samo Ponale. Co prawda nie jestem w stanie rozstrzygnąć, które z nich jest ładniejsze, ale w sumie po co? Oba są świetne i warte uwagi. No i warto zaznaczyć, że trasa do Lago di Tenno jest całkiem łatwa. A jak wybierzecie sobie asfalt zamiast sugerowanego przez szlak rowerowy szutru w niektórych miejscach, to będzie jeszcze lżej. Po drodze do Lago di Tenno warto odwiedzić jedno świetne miejsce, ale o tym w następnym wpisie. Wszak tam też muszę mieć o czym pisać, co nie? :)

Jej wysokość – PASSO TREMALZO (+zjazd)

Nasza trasa na Tremalzo
Długość: 65km z Riva del Garda
Przewyższenia: 5000 m

Najbardziej kultowa z kultowych przełęczy MTB nad Jeziorem Garda. A może i w całych Włoszech? Na jej szczyt, który zwieńczony jest ciemnym, ponad stumetrowym tunelem pną się niezliczone serpentyny. Jest chłodno, pochmurnie, trasa jest kręta, stroma i całkowicie kamienista, przez co koła uciekają, a rower się ślizga. Momentami chciałoby się rower zrzucić w przepaść, bo więcej tutaj mordęgi niż przyjemności. To znaczy… tak wygląda wschodni podjazd prowadzący od strony Jeziora Garda. Można temu jednak w bardzo prosty sposób zaradzić i tak jak my wybrać podjazd od zachodu, a dokładniej mówiąc od strony miejscowości Tiarno di Sopra. 

 

Trasa ta jest równie wymagająca, wszak trzeba pokonać dokładnie to samo przewyższenie, jednak na Tremalzo prowadzi w 90% asfalt. A dopiero ostatnie kilka kilometrów to szuter i kamienie. Natomiast wspomniane serpentyny zostawiamy sobie na zjazd, kiedy to bardziej można skupić się na widokach. A jest z tej strony co podziwiać!

Na stronie gardatrentino.it nie ma dokładnie naszej trasy, jednak ta pętla jest temu najbliższa. Z tym, że jeszcze musieliśmy dojechać z Riva del Garda wspomnianą wcześniej trasą Ponale. Ale jak coś na początku dałem Wam link do trasy na bikemap. Zauważcie jednak, że zjeżdżaliśmy przez Malga Vil, Leano i dalej do miejscowości Pre. Można też jednak pojechać do wspomnianego wcześniej Punta Larici i zaliczyć jeszcze podczas tej samej wycieczki ten niesamowity punkt widokowy. My jednak nie chcieliśmy się już powtarzać i pojechaliśmy do Pre. I muszę przyznać, że też był to ładny odcinek – zwłaszcza początek kiedy jechało się fajną doliną i wąwozem.

Czy jeszcze jakieś porady przychodzą mi do głowy? Na trasie znajduje się kilka schronisk i raczej były otwarte. Także jak coś, to jedzenie i picie kupicie. I jest to jedyna trasa, na którą lepiej zarezerwujcie cały dzień. Zwłaszcza jak chcecie jechać na normalnych rowerach.

Tymczasem zjazd z Tremalzo dla chętnych :)

Mapy, nawigacja, trasy GPX.  Czyli jak się nie zgubić?

Ja używałem na przemian maps.me wraz z trasami na stronie gardatrentino.it. Na stronie Gardy szukałem jak mniej więcej prowadzi trasa, wyszukiwałem lokalizacji i już wiedziałem gdzie jechać. Jednak nie ma tam możliwości prowadzenia (przynajmniej w darmowej wersji), a czasem lokalizacja przycinała i pokazywała zupełnie inną pozycję. Więc jak już sprawdziłem na stronie Gardy gdzie należy jechać, to od razu wbijałem tę lokalizację na maps.me i już pięknie jechaliśmy do celu. Praktycznie bezbłędnie, bez jakiegoś większego błądzenia.

Polecam jednak stronę GardaTrentino.it nie tylko do nawigacji w czasie wyjazdu, ale przede wszystkim do szukania i wybierania tras. Jest tam podział ze względu na trudność, ale też na rodzaj nawierzchni i roweru jaki preferujecie. Możecie filtrować trasy rowerowe wokoło Gardy na trasy MTB, szosowe, asfaltowe, szutrowe, ze względu na długość, przewyższenie, czas trwania i wiele innych kryteriów. Kapitalna rzecz. Szczerze mówiąc jeszcze tak dobrze przygotowanej strony internetowej przez jakąkolwiek organizację turystyczną nie widziałem. Wielkie propsy. Poniżej screen:

Genialną rzeczą jest też informacja o rodzaju nawierzchni danej trasy z dokładnym pokazaniem na jakim odcinku czego możemy się spodziewać. Spójrzcie na screenie poniżej. BAAAAJKA!  Na przykładzie Tremalzo.

Co do nawigowania na trasie warto jeszcze zaznaczyć (co jest mega ciekawe!), że we Włoszech nie działa nawigowanie przez google maps za pomocą roweru. Po prostu w dostępnych opcjach (auto, komunikacja, pieszo) nie ma tam roweru. I nic z tym nie da się zrobić :D

Informacje praktyczne o Gardzie i rowerze

Jeszcze kilka dodatkowych informacji o trasach rowerowych nad Gardą i wszystkim tym, o czym zapomniałem napisać wyżej, albo jakoś nigdzie mi to nie pasowało.

  • Wszystkie wymienione trasy poza Tremalzo można sobie w jakimś stopniu ułatwić. Jeśli zmęczą Was nachylenia, prawdopodobnie gdzieś w dole, w dolinie biegnie droga, na którą możecie wskoczyć. Albo biegną nawet inne, płaskie ścieżki rowerowe na przykład jak nad rzeką Sarca. Wcale nie musicie jechać górkami z Arco, przez Dro do Sarche albo z powrotem. Możecie jechać po prostu wzdłuż rzeki Sarca, gdzie cały czas biegnie genialna ścieżka rowerowa. A jak nie biegnie, to zawsze znajdziecie obok mało ruchliwą drogę. Warto poszukać na własną rękę.
  • Nie musicie martwić się o wodę. Na Maps.me znajdziecie wodopoje. Jeden bidon wystarczy gdziekolwiek byście nie jechali. Zawsze coś się znajdzie, nie ma sensu wozić.
  • Rowery elektryczne wypożyczyliśmy dzięki organizacji turystycznej Garda Trentino, która zaprosiła nas na ten wyjazd. Wypożyczyliśmy w tym sklepie. Rowery klasa, obsługa mega pomocna. Polecamy w stu procentach.
  • Warto zaznaczyć, że wszystkie trasy przejechałem z sakwami rowerowymi. Jak również z torbą na kierownicę. Także jak coś, to się da. W wypożyczalni dali mi też bagażnik montowany na sztycy siodełka.
  • Jeśli wybierzecie elektryki to nie liczcie, że dacie z nimi radę na dłuższych trasach. Jadąc na Tremalzo wyładowały nam się na 25 kilometrze podjazdu jakieś 4 kilometry przed przełęczą i 40 przed metą. Trzeba było pchać, bo jechać na takim klocu z tak grubymi oponami to się raczej nie da 9% pod górkę. Na innych trasach już tak dramatycznie jednak nie było. Często wracaliśmy na oparach, albo bez baterii, ale już na szczęście tylko z górki.

Inne trasy rowerowe nad Gardą?

Uf, mam nadzieję, że Wam się podobał ten wpis o rowerowej Gardzie. Ciekaw jestem co sądzicie?

Na koniec bardzo mocno zachęcam osoby, które już nad Gardą na rowerze jeździły do napisania swoich ulubionych tras rowerowych. JESTEM MEGA CIEKAW! My w stu procentach polecamy trasy rowerowe, które przejechaliśmy, ale mam też świadomość, że jest znacznie więcej ciekawych miejsc nad Gardą, gdzie warto wyskoczyć rowerem. Także zachęcam, dajcie znać gdzie nad Gardą warto wybrać się na rower w komentarzach :)

Tym czasem dzięki piękne za uwagę. Zapraszam do innych tekstów, a także do vloga no i do następnego. Trzymajcie się, cześć!

 

 

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych treściach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołącz do ponad 110 000 obserwujących osób i zgarnij jednorazową mega promocję na moje książki!

20 komentarzy

Dodaj komentarz