Irkuck – zapadające się miasto. Fotograficzne zwiedzanie!

IMG_6641

Irkuck dla większości ludzi raczej nie brzmi atrakcyjnie. Nazwa ta nie wywołuje dreszczu ekscytacji, kojarzy się bardziej z jakimś dalekim miastem, najpewniej zimnym, wietrznym, szaroburym i nieciekawym. Takim, gdzie nic się nie dzieje, a już na pewno nie ma po co tam jechać. No, o ile ktoś cokolwiek o Irkucku słyszał rzecz jasna. Nie przejmujcie się, też tak myślałem do niedawna i zaraz Was nawrócę!

To będzie jeden z tych tekstów, w których pokazuję ciekawe miejsca, w różnych miastach świata, jednak trochę inaczej. Tym razem proporcja będzie nieco inna i zamiast przeważającej ilości tekstu, głównym wątkiem będą fotografie! Mam nadzieję, że Irkuck spodoba się Wam co najmniej tak bardzo jak mi.

Irkuck Agara rzeka tama

Iruck to miasto leżące przy ujścia rzeki Irkut, a także u progu wielkiej tamy na rzece Angara, do której ta pierwsza wpływa.

Irkuck to miasto leżące przy ujścia rzeki Irkut, a także u progu wielkiej tamy na rzece Angara, do której ta pierwsza wpływa.

IMG_6614

Przedmieścia Irkucka nie są zbyt atrakcyjne...

Przedmieścia Irkucka nie są zbyt atrakcyjne…

Przedmieścia przedmieść też nie powalają na kolana. Choć widoczek ciekawszy, czyż nie?

IMG_6525

Przedmieścia przedmieść też nie powalają na kolana. Choć widoczek ciekawszy, czyż nie?

IMG_6513 IMG_6514

Spacery chodnikami Irkucka umila płynąca z rozwieszonych na latarniach głośników muzyka.

Spacery chodnikami Irkucka umila płynąca z rozwieszonych na latarniach głośników muzyka.


IMG_6706

Grane są przeboje głównie amerykańskie, z ukierunkowaniem na złote lata '50, '60 i '70. Frank Sinatra, Elvis Presley czy John Lennon. Baaaardzo klimatycznie!

Grane są przeboje głównie amerykańskie, z ukierunkowaniem na złote lata ’50, ’60 i ’70. Frank Sinatra, Elvis Presley czy John Lennon. Baaaardzo klimatycznie!

IMG_2128

Dworzec kolejowy w Irkucku, skąd zaczynamy naszą dalszą przygodę z Rosją i Mongolią

Dworzec kolejowy w Irkucku, skąd zaczynamy naszą dalszą przygodę z Rosją i Mongolią

A niemalże na każdej ulicy znaleźć można kwas!!

A niemalże na każdej ulicy znaleźć można kwas!!

Co ciekawego można zobaczyć w Irkucku?

No dobra! Nie byłbym sobą, gdybym też – poza opisami zdjęć – nie napisał kilku zdań o miejscach, które koniecznie warto w Irkucku zobaczyć. Pierwsze z czego słynie Irkuck to drewniana zabudowa miasta. Przepiękne domy, rzeźbione ornamenty. Zdobią one większość ulic Irkucka, jest jednak kilka takich, gdzie stanowią zdecydowaną większość. Znajdziecie je na kilku ulicach, zaznaczonych na poniższej mapie kolorem brązowym. Są to m.in.: Ulica Dekabrskikh Sobytiy, Babyshkin, czy też Karl Libknekht.

Plan miasta, można kliknąć aby powiększyć.

Plan miasta, można kliknąć aby powiększyć.

Drewniana architektura Irkucka…

…to jak już wspomniałem jedna z tych rzeczy, które najbardziej oczarowały mnie w tym mieście. Zwłaszcza rewelacyjne rzeźbienia, niemalże koronkarska robota, która zdobi okna, dachy, a niekiedy i całe budynki. Poniżej na ten przykład wspaniały „Dom Europy:, chyba najpiękniejszy budynek w całym Irkucku. Znaleźć można go tutaj jakby co. Na mapie zaraz obok informacji turystycznej.

Irkuck jest jednym z nielicznych miast w Rosji, które nie zostały przebudowane według socjalistycznych zaleceń, praktycznie ominęło go wielkie uprzemysłowienie, zaś zachowana została poniższa architektura syberyjska – unikalna w skali świata.

Dom Europy

Dom Europy

IMG_6641 IMG_6663 IMG_6652

Domy sybirskie irkuck

Zapadające się syberyjskie domy

Ciekawostką jest też fakt, że domy – zwłaszcza te starsze, budowane bez jakichkolwiek fundamentów – zapadają się. Domy te, zazwyczaj drewniane, jedno, może dwupiętrowe chatki budowano na wiecznej zmarzlinie, która w okresie letnim rozmarza, przez co domy pogrążają się poniżej poziomu chodników. W skali roku są to zmiany praktycznie niezauważalne, jednak na przestrzeni kilkudziesięciu lat, niektóre domy zapadły się nawet o kilkadziesiąt centymetrów, co widać bardzo często, zwłaszcza na wyżej wymienionych ulicach (kolor brązowy na mapie).

IMG_2159 IMG_6644 Irkuck zwiedzanie Zapadające się domy syberia

 IMG_5449

IMG_5974 IMG_5977

Drewniana architektura irkuck Syberia drewniane okiennice zdobienia

Cerkwie i cerkiewki 

Ponownie architektura, tym razem jednak sakralna. Fanem zwiedzania takich miejsc nie jestem jak pewnie wiecie, jednak grzechem byłoby nie wspomnieć właśnie o cerkwiach. W większości pięknie odremontowane, wymalowane, odwiedzane sporadycznie przez grupki turystów. Na dobrą sprawę nie trzeba nawet planować konkretnej trasy, gdyż cerkwie spotyka się tutaj na każdym kroku i zdecydowana większość z godnych uwagi znajduje się w centrum, czyli w zakresie planu miasta, który załączyłem powyżej.

Cerkiew Podniesienia krzyża powstała w 17558 roku - jeden z najpiękniejszych budynków miasta

Cerkiew Podniesienia krzyża powstała w 1758 roku – jeden z najpiękniejszych budynków miasta

Irkuck ciekawe miejsca

Cerkiew Bogojawleński czyli Objawienia Pańskiego

Cerkiew Bogojawleński czyli Objawienia Pańskiego

Ulice Marksa i Lenina

Dwie najgłówniejsze arterie miasta. Ulica Marksa rozciąga się z od wschodu na zachód miasta, zaś Lenina przecina ją z północy na południe. Zacznijmy od pierwszej.

Ulica Marksa to tak prawdę mówiąc pierwsza Ulica jaka powstała w mieście. Jest idealnie prosta, do tego najdłuższa w Irkucku. To wokół niej tworzyły się zaczątki miasta, najpierw powstała palisada obronna, po której dawno już nie ma śladów, później powstawały pierwsze domy, sklepy, siedziby rządzących. Ulica zaczyna się od brzegu rzeki Angary, nad którym znajduje się pomnik cara Aleksandra III, który w 1891 roku wydał rozporządzenie nakazujące budowę Kolei Transsyberyjskiej, zaś kończy się ponad 2 kilometry dalej przy Muzeum Historii Irkucka. Dawniej także i ulica Marksa była cała w zabudowie drewnianej, jednak w roku 1879 był wielki pożar, który pochłonął większość drewnianych budynków.

Car Aleksander III Romanow

Car Aleksander III Romanow

Kawałek dalej można zobaczyć też muzeum kolei

Kawałek dalej można zobaczyć też muzeum kolei

Podobnie ulica Lenina, praktycznie cała jest wymurowana, ciężko znaleźć tutaj jakieś drewniane domy. Na chodnikach tłumy, ulice głośne, bardzo ruchliwe. Nad drogą rozpięta jest zaś siatka kabli trolejbusowych, a na słupach wiszą wspomniane wcześniej głośniki, z których płynie muzyka tworzona lata temu za oceanem. To tutaj – jeśli nie nad brzeg Angary – udają się mieszkańcy Irkucka na pogaduchy. Wzdłuż drogi ciągną się liczne kawiarenki, knajpy, restauracje. Nieopodal ulicy Lenina można znaleźć też sporo straganów bazarowych.

IMG_2157 IMG_2158 IMG_2156

A także posiedzieć w knajpie ...

A także posiedzieć w knajpie …

 

Tama na Angarze

Do Bajkału wpływa ponad 350 rzek, wypływa zaś jedna – Angara. Potężna, krystalicznie czysta. Jak sam Bajkał zresztą. Rzeka, na której postawiona została w latach 1956-1962 zapora. Długa na 2,5 kilometra tama, spiętrzająca rzekę Angarę nawet do 35 metrów. Powstały zbiornik zaporowy ma powierzchnię 154 km², długość 55 kilometrów, szerokość do 7 kilometrów. Kiedy postawiono zaporę poziom wody w całym Bajkale podniósł się aż o 1 metr.

Warto wybrać się nad zaporę, polecam też zachodni brzeg, po stronie zalewu. Ładne zbocza, przepiękny las. Można posiedzieć, piwka się napić i podziwiać Irkuck znajdujący się po drugiej stronie zalewu.

Zapora Irkucka

Rzeka-Angara-Irkuck-Bajkał-ROsja

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (43):

  1. Igor Mróz pisze:

    Zachwycające! Dziękuję za umilenie wieczoru oraz solidną dawkę inspiracji :-)

  2. Napisane w bardzo fajnym stylu:) Przekonałeś mnie do tego miejsca:)

  3. Joasia pisze:

    Lenin wiecznie żywy ;) bardzo fajne zdjęcia i nie tylko

  4. kami pisze:

    daje radę, jechałabym! może za rok się w końcu uda!

  5. Piękne miasto, aż nie mogę się doczekać przyszłego roku i momentu kiedy ruszymy w głąb Rosji :)

  6. Przejeżdżałam przez Irkuck dwukrotnie, raz szybciutko w deszczu – nic nie widziałam z okiem prującego busa nad Bajkał, drugi dłużej (bus jechał przez całe miasto, ponad godzinę więc wycieczka krajoznawcza zaliczona i nocowaliśmy w jednym z bloków, które podobne są do tych z Twojej galerii). Sprawiłeś mi ogromną radość tym wpisem:)

  7. Jakie tam są temperatury latem i kiedy najlepiej jechać?

  8. Dorota pisze:

    Pierwsze zdjęcie powala na kolana! Drewniana architektura piękna. Dzięki za miłą chwilę i otwarcie oczu

  9. Lubię i już wchodzę na blog :)

  10. Najbardziej przypadły mi do gustu ujęcia drewnianych domostw – jednak naturalny budulec to podstawa – pięknie się prezentuje.

  11. Ania Szymiec pisze:

    Wspaniały ten Dom Europy! :) Cały Irkuck wygląda zresztą bardzo ciekawie, może kiedyś uda mi się go odwiedzić.. ;)

  12. Maria Werner pisze:

    Fajny tekst. Architektura drewniana to „koronkowa robota”.Porównuję ją do górali podhalańskich – (stylu witkiewiczowskiego), lecz ta, dodatkowo jest bardziej kolorowa i chyba bardziej misterna w wykonaniu.Pozdrawiam.

  13. Hai Le pisze:

    Piękne! Nawet te przedmieścia mi się spodobały. Kusisz strasznie, żeby się znów gdzieś wybrać, byle daleko w świat <|:^)

  14. To zdjęcie tu w poście bardzo zachęcające :)
    podoba mi się też to z informacjami o kawie ;)

  15. To zbliżenie dech – mistrz!

  16. pat pisze:

    Czulam się jak bohater filmu” Powrót do przeszłości”. Zaczyna mi brakować takich miejsc. Piękne zdjęcia.

  17. Natalia pisze:

    No to już wiem gdzie muszę się koniecznie wybrać. Uwielbiam te wschodnie klimaty. Dzięki za inspirację!

  18. jak zwykle warto było zajrzeć, dzięki Karol za dostarczanie pięknych zdjec ;)

  19. Dawid Białowąs pisze:

    Rozwaliła mnie obudowa do telefonu „Putin – polite man” :D Świetne zdjęcia, powiedz tylko, jaka część zabudowy na zaznaczonych ulicach jest w tak wspaniałym stanie jak na pierwszej fotce?

  20. Łukasz pisze:

    Nie-sa-mo-wicie to wygląda! Zupełnie nie tak sobie Rosję wyobrażałem, właściwie to w ogóle nie brałem nigdy tego kierunku pod uwagę!
    Muszę zrobić przerwę od tych inspirujących artykułów, inaczej rzucę pracę i ruszę w świat na kilka lat ;)

  21. maria pisze:

    Rosja zawsze mnie inspirowała a szczególnie daleki wschód. Serdecznie dziękuję za przesłane zdjęcia wraz z opisem. oglądając zdjęcia i czytając artykuł przeniosłam się do Irkucka, nad brzeg rzeki Angary. Super piszesz i pokazujesz piękno tego miejsca. serdecznie dziękuję i pozdrawiam. Maria

  22. Nigdy nawet nie myślałam, żeby w tamte strony jechać, a teraz ciekawią coraz bardziej ;)

  23. Irkuck odwiedziłem w kwietniu tego roku, niestety było to ledwo po roztopach i to też nie do końca, więc miasto było raczej szaro-bure i brakowało tej zieleni… ale mimo wszystko mi się bardzo podobało, a architektura syberyjska, czyli te drewniane domki to już w ogóle mistrzowski widok… co do ulicy Marksa to właśnie na niej znajdował się mój hostel… ;)

  24. Mucha w sieci pisze:

    Dlaczego wcześniej nie słyszałam żadnych zachwytów na Irkuckiem? Przecież to jest super miasto!

  25. Okiem Alexa pisze:

    Niezłe zdjęcia;) Na jakiej wizie wjeżdżałeś? Turystycznej? No i czym się dostałeś do Irkucka?

  26. jan pisze:

    Nie rozumiem dlaczego ludzie jadą tam po to by oglądać biedę i cierpienie ..

  27. Dominika pisze:

    Jestem zauroczona tą drewnianą architekturą. Ma ona w sobie coś magicznego. I widok zapadających się budynków ściska serce. Jest w tym coś smutnego, ale i nostalgicznie pięknego.

  28. Małgorzata pisze:

    . Bardzo ładne zdjęcia. Fantastyczna jest ta architektura drewniana w Irkucku. Dom Europy to rzeczywiście perełka i najbardziej znany, ale jest wiele innych jeszcze nieodnowionych a pięknych. W ogóle Irkuck jest bardzo ciekawy, i tu pokazałeś zaledwie niewielką część. Widziałeś pałacyki Dekabrystów?

  29. Maga pisze:

    Cieszę się, ze trafiłam na ten rewelacyjny pod wieloma względami blog. Z ciekawością przeczytałam o Iranie oraz wpisy o Rosji, która od dawna mnie fascynuje. Całkowicie zgadzam się z wierszem Tiutczewa, często zamieszczanym jako motto przez autorów piszących o Rosji – „….Rosji rozumem nie ogarniesz, Rosji arszynem nie zmierzysz…..” A co do Irkucka- do mojego małego miasta na Pomorzu przyjechała stamtąd rodzina potomków polskich zesłańców syberyjskich. Zaprzyjaźniłam się z mamą dwójki dorosłych dzieci, łączy nas wspólna miłość do literatury i muzyki. Z wielką ciekawością słuchałam i nadal slucham jej opowiesci o nieżyjącej już jej mamie, która była weterynarzem i wyjeżdźała na kilka miesięcy z Irkucka badać i liczýć stada reniferów. Szkoda, że większość ludzi widzi Rosję głównie przez pryzmat polityki.
    Pozdrawiam serdecznie ☺

Dodaj komentarz