Zwiedzanie Barcelony i okolic – czyli jak zabrałem rodziców na tripa!



„Zapraszam do Barcelony! Hm. Ale w sumie to po co?” – pomyślałem. Nie bardzo wiedziałem co o tej całej Barcelonie napisać. Przecież już wszystko napisano. Czuję się ostatnim blogiem podróżniczym, ostatnim w tej części galaktyki, który o Barcelonie cokolwiek pisze. A jednak napisałem. I to jeden z najobszerniejszych tekstów ostatnimi czasy…

Zależało mi na stworzeniu kompletnego przewodnika po Barcelonie, więc ostrzegam – wpis ten jest długi. Poniżej podaję spis treści, zaś jeśli interesuje Was znalezienie w miarę taniego i dobrego noclegu w Barcelonie, polecam od razu przejść do punktu 21.

Wstępu o wycieczce do Barcelony słów kilka

Był to wyjazd wyjątkowy, kompletnie inny niż wszystkie do tej pory. Z rodzicami. Zawsze chciałem zabrać gdzieś rodziców, a że marzyła Im się Barcelona, to wybór jak najbardziej naturalny. Zwłaszcza, że całkiem niedrogie połączenia można dorwać z Katowic (Pyrzowic).

Tak więc kupiłem bilety, ogarnąłem cały plan wycieczki po Barcelonie i okolicach, spakowaliśmy plecaki i w drogę. Dodatkowo bardzo zależało mi, aby nie jechać busem, a lecieć samolotem, gdyż Mama ostatnio leciała dawno temu, Tata zaś nigdy!

Zawsze mam problem o czym pisać, jak przedstawić na blogu wizyty z tak popularnych miejsc. Jak pokazać te faktycznie niesłychane ciekawe i interesujące miejsca, jednak w nieco inny sposób jak to w modzie. Stwierdziłem jednak, że nie będę się na to wysilał. Bo przecież wszystko już napisano, a ciężko w ciągu 6 dni pobytu zdobyć jakieś oryginalne, wyjątkowe materiały. Nie znaczy to jednak, że będzie nieciekawie. Wręcz przeciwnie!

Mój film na początek!

Przygotowałem ogromnie dużo porad praktycznych dotyczących Barcelony, ciekawych miejsc, atrakcji, zabytków Barcelony, noclegów i wielu innych. Zapraszam, jednak zanim… może zainteresuje tez kogoś mój film z Barcelony. Niech Was nie zwiedzie wolny początek – rozkręci się! :)

Co w Barcelonie spodobało mi się najbardziej?

Barcelona bywa męcząca, nawet po sezonie letnim, jednak starałem się, zwłaszcza o poranku, kiedy jeszcze wszyscy spali, poszukać nieco spokoju. I taka Barcelona chyba spodobała mi się najbardziej. Dopiero co wschodzące słońce, cisza, ludzie biegający po parkach, psy ganiające za patykami i skrzeczące papugi, które z zaciekłością demolują palmy zrywając co ciekawsze owoce. Taką też Barcelonę pokażę Wam wkrótce na filmie, który już montuję, jednak po części mam nadzieję, że także trochę i tutaj.

Jak już mówiłem, wcale nie będę się silił na nazywanie wyjazdu „Barcelona inaczej”, „nowa strona Barcelony”, „alternatywna Barcelona”, bo wycieczka ta zwyczajnie taka nie była. Zobaczyliśmy chyba większość największych atrakcji turystycznych i zabytków Barcelony, jednak powiem Wam, że nie było tak źle. Tak, sam się sobie dziwie, ale wytrzymaliśmy w Barcelonie 6 dni, nawet było ciekawie i było co robić!

Mam świadomość, że sporo z tych informacji praktycznych i ciekawych miejsc (i nieciekawych), które opiszę można znaleźć w sieci, niemniej mam nadzieję, że mimo wszystko ułatwię Wam selekcję i dzięki zawartym tutaj poradom będziecie w stanie wybrać najbardziej interesujące Was zabytki, ciekawe miejsca i atrakcje turystyczne do zobaczenia w Barcelonie.

Ciekawe miejsca, atrakcje, zabytki – Co warto zobaczyć w Barcelonie?

6 dni które mieliśmy to bardzo dużo. Domyślam się, że nie każdy ma tyle czasu na Barcelonę i nie każdy chce też tyle jej czasu poświęcać. Niemniej wypiszę poniżej wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy, z krótką oceną dlaczego warto je zobaczyć i zwiedzić lub też dlaczego można sobie odpuścić. Oczywiście wszystko to moje prywatne zdanie, pamiętajcie, że najlepiej przekonać się o wszystkim zwiedzając Barcelonę samemu! :)

No dobra  – zaczynamy zwiedzanie! Dodam tylko, że na sam koniec są zawarte jeszcze informacje o transporcie, o środkach komunikacji, które warto wybrać, o busach turystycznych, a także o najlepszych miejscach noclegowych w Barcelonie.

Dodam jeszcze, że wszystkie lokalizacje miejsc są ukryte pod podlinkowanymi nazwami. Więc jak coś to można prosto kliknąć i przenieść się do map google.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Celowo też pominę kilka innych miejsc (dokładnie 12), gdyż mam w planach niedługo wypuścić drugi tekst z ciekawymi miejscami i zabytkami w Barcelonie, jednak z miejscami, za które nie trzeba płacić. Bo tak naprawdę w Barcelonie można by spędzić kilka dni włócząc się po ciekawych miejscach, atrakcjach turystycznych jak – punkty widokowe, parki a nawet muzea nie wydając ani grosza. Tutaj z kolei wszystkie miejsca w Barcelonie, które są biletowane.

Notki informacyjne o konkretnych miejscach, które polecam zwiedzić, zobaczyć w Barcelonie będą krótkie, gdyż informacji o nich znajdziecie wiele w sieci (choćby wikipedia), więc nie będę marnował Waszego czasu. Do rzeczy.

Po pierwsze – jej wysokość Sagrada Familia

Rewelacyjne miejsce. Byliśmy nastawieni dość sceptycznie, a ochota na zwiedzanie tym bardziej przeszła nam kiedy ujrzeliśmy kolejkę do kas. Postanowiliśmy jednak wytrwać, zwiedzić kościół od środka i… Sagrada Familia naprawdę powala! Gra świateł, kolorów, cała ta architektura robi niesamowite wrażenie. Bardzo polecam, warto.

Z praktycznych informacji warto zaznaczyć, że w kasie kupuje się bilet, jednak wejście jest od drugiej strony. Także w kasie czeka się średnio po kilka godzin, a na bilecie mamy informacje o której godzinie mamy się udać do wejścia. Może być tak, że po kupieniu biletu czekać będziemy musieli jeszcze np. 30 minut na wejście.

Cena biletu podstawowego: 15 Euro. Opcja z wjazdem na wieżę 29 Euro. Myślę, jednak, że nie ma co tyle wydawać. Jest kilka innych, znacznie ciekawszych punktów widokowych w Barcelonie, o których nieco niżej i w osobnym tekście o darmowych atrakcjach Barcelony już wkrótce. Przeczytacie w nim także o takich miejscach jak: La Rambla, kilka perełek architektonicznych Gaudiego (m.in. Casa Mila, Casa Batllo), najlepsze plaże, parki i ogrody w Barcelonie, Centrum kultury Born, dzielnice Barcelony bogate w street art i wiele innych.

Lokalizacja Sagrady

Zoom nowego aparatu robi wrażenie :D

Zoom nowego aparatu robi wrażenie :D

Jeden z projektów Gaudiego, którego nigdy nie ukończył

Gra świateł w Sagradzie jest niesamowita

Gra świateł w Sagradzie jest niesamowita

Koniecznie zobacz też Szpital Świętego Pawła (Sant Pau)!

Zaraz przy katedrze Sagrada Familia zaczyna się jedyna w tej części miasta, nieprostopadła do innych ulica Gaudiego. Po około 1-kilometrowym spacerze docieramy do drugiego cacka, perełki architektonicznej – Szpitala Świętego Pawła.

Sam już nie wiem co zrobiło na mnie większe wrażenie – czy szpital św. Pawła czy Sagrada Familia? Często mam takie dylematy „co piękniejsze” jeśli chodzi o naturę, góry, parki itd. Jeśli chodzi o zabytki zdarza mi się to niezwykle rzadko. Tutaj jednak naprawdę zdecydować się nie potrafię.

Sant Pau to ogromny kompleks budynków szpitalnych w dzielnicy Eixample, który zwiedzać można już od dawna, jednak dopiero do kilku lat płaci się w nim za wstęp. Cena biletu jest jednak znacznie niższa i wynosi 10 Euro.

Jeśli miałbym przykładowo 1 dzień na zwiedzanie Barcelony i miałbym wybierać pomiędzy Sagrada Familia i Szpitalem św. Pawła (mając też na uwadze cenę), to wybrałbym jednak szpital. Naprawdę robi wrażenie, jest znacznie spokojniejszy (zobaczcie jak mało ludzi!) i więcej miejsc jest tutaj do zwiedzania. Jak coś, więcej informacji na wikipedii.

Przesuńcie w bok i kliknijcie w poniższą panoramę. Ukryłem kilka fajnych zdjęć na niej. ;)

Lokalizacja szpitala

3601

 
Jeszcze dwa zdjęcia na dokładkę!

Jeszcze dwa zdjęcia na dokładkę!

W dalszej części wróciliśmy się ponownie w okolice Sagrada Familia, skąd wskoczyliśmy do turystycznego busa hop-on-hop-off  (o których nieco później w informacjach praktycznych) i udaliśmy się na północ do kolejnego miejsca, które każdy chce zobaczyć w Barcelonie, mianowicie…

Park Güell! Czy warto zwiedzać?

Zastanawiam się czy warto fatygować się do Parku Guell, zwłaszcza jeśli ktoś wpada do Barcelony na 1-2 dni. Ja osobiście miałbym wątpliwości czy nie wolałbym wybrać innego miejsca do zobaczenia (choćby szpital św. Pawła!) lub w niedalekie ogrody czy bunkry, o których napisałem w drugim tekście o darmowych atrakcjach Barcelony.

Park Güell to kolejny projekt obok Sagrada Familia, którego Gaudi nie ukończył. Chyba przydałoby mu się jakieś szkolenie z zarządzania ludźmi i czasem :D. Projekt obejmować miał 60 działek i miał być osiedlem dla ówczesnej burżuazji, zaś powstało finalnie tylko 5 budynków. Po więcej szczegółów i ciekawostek ponownie odsyłam do wikipedii.

Czy warto? Owszem, Park Güell jest ciekawy, jednak ponownie kosmiczna ilość osób, która go odwiedza nieco zniechęca i odbiera sporo radości z zwiedzania. Ceny biletów jednak nie są tak straszne i chyba koniec końców warto wpaść na szybkie zwiedzanie. Dla dorosłych to koszt: 7 Euro, dla dzieci 7-12 a także osób +65 lat: 4.9 Euro. Oczywiście opcja z przewodnikiem jest droższa.

Lokalizacja Parku Guell

Tak, wiem - bardziej standardowego zdjęcia nie mogłęm wybrać. Jednak ciężko zrobic tam coś ładnego, nie mając w 90% w kadrze ludzi.

Tak, wiem – bardziej standardowego zdjęcia nie mogłem wybrać. Jednak ciężko zrobić tam coś ładnego, nie mając w 90% kadru ludzi.

Ponownie wsiadamy w autobus i jedziemy w kierunku wzgórza i kościoła (widocznego z każdej części miasta) o tej samej nazwie – Tibidabo. W okolicy znajduje się także park rozrywki z wesołym miasteczkiem. Oczywiście nie muszę pisać, że pojechaliśmy dalej?

Wiele czytelników, znajomych i blogerów odradzało mi zwiedzanie Tibidabo – że kicz, że dużo ludzi, i że ewentualnie może być fajne dla dzieci. Zatem nie mając podstaw by nie wierzyć, pojechaliśmy dalej. W kierunku…

Stadion Camp Nou!

To jest akurat atrakcja, miejsce, którego nie wyobrażaliśmy sobie nie zobaczyć. A przynajmniej ja i Tata. Myślę, że zero przesady będzie w stwierdzeniu, iż był to nawet jeden z główniejszych punktów pierwszego dnia zwiedzania Barcelony. Nic zasadniczo do dodania nie mam.

Bilet wstępu do muzeum i na stadion, jak to ładnie nazywają – Camp Nou Experience. Tour & Museum, kosztuje 28 Euro. Dużo, no ale… to w końcu stadion Camp Nou!

Lokalizacja stadionu FC Barcelony

Fanom piłki tłumaczyć nie muszę co to jest, reszta zaś obejdzie się bez tej wiedzy :D

Pałac królewski w Barcelonie. Warto… sobie odpuścić

Kawałek obok stadionu Camp Nou znajduje się zaś Parc Reial de Padralbes, czyli park, na terenie którego znajduje się m.in. Pałac Królewski. Miejsce odwiedziliśmy będąc w okolicy i też z tej racji, że akurat tam także zatrzymywał się bus turystyczny linii niebieskiej, jednak szczerze mówiąc… są ciekawsze miejsca w Barcelonie. Polecam zwiedzić, jeśli już faktycznie nie będziecie mieli co robić, albo będziecie chcieli poleżeć sobie na trawie w parku.

Lokalizacja Parc Reial de Padralbes

Gmach Pałacu. Fot: paucostafoundation.org

Gmach Pałacu. Fot: paucostafoundation.org

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Barcelona z dziećmi. Co zobaczyć, jakie atrakcje?

Ostatnio, przy pisaniu tekstów poradnikowych (jak choćby ten o atrakcjach Malty) kilka osób zasugerowało, że mógłbym też napisać co moim zdaniem byłoby fajne także dla dzieci. Zatem nadrabiam!

Poza wspomnianym wcześniej Tibidabo, warto z dzieciakami wpaść także moim zdaniem w dwa inne fajne miejsca, mianowicie:

Muzeum nauki – CosmoCaixa

Co prawda w warszawskim „Koperniku” nie byłem, ale sporo osób twierdzi, że momentami jest podobnie. Choć były i głosy, że jest lepiej. W CosmoCaixa naprawdę jest co robić, nawet jak nie jest się dzieckiem i mocno polecam zwiedizć, jeśli ktoś ma więcej czasu na poznawanie Barcelony.

Naukowe gabloty, różne ekspozycje tłumaczące dzieciakom fizykę, ogólne działanie świata, liczne akwaria, wielkie pomieszczenie imitujące lasy amazońskie i wiele wiele innych naprawdę interesujących wystaw. Cena jest zaś mocno zachęcająca bo wynosi tylko 4 Euro i co najfajniejsze – wystawy są bardzo intuicyjne i wcale nie trzeba znać hiszpańskiego, ani angielskiego żeby większość ekspozycji zrozumieć.

Lokalizacja CosmoCaixa

Do muzeum schodzi się tak...

Do muzeum schodzi się tak…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oceanarium w Barcelonie

Drugie moim zdaniem dobre miejsce, jeśli szukacie czegoś dla dzieci, czyli zlokalizowane nad samym brzegiem, w centrum Barcelony oceanarium – L’Aquarium Barcelona. Może nie tak duże i nie tak ciekawe jak powyższe muzeum CosmoCaixa, ale też warto.

Jedyne „problem” to niestety znacznie wyższa cena. Bilety do oceanarium w Barcelonie kosztują kolejno: 18 Euro dorośli, dzieci 5-10 lat: 13 Euro, a dzieci 3-4 lat: 6.5 Euro. Skąd taki rozstrzał cenowy pomiędzy oceanarium a (większym i ciekawszym moim zdaniem) CosmoCaixa, które także ma wystawę poświęconą organizmom wodnym? Myślę, że duże znaczenie ma tutaj jednak lokalizacja, gdyż do CosmoCaixa trzeba nieco pofatygować się na obrzeża miasta, zaś oceanarium jest w samym centrum Barcelony.

Lokalizacja oceanarium w Barcelonie

Takie miałem kiedyś w akwarium!

Takie miałem kiedyś w akwarium!

Oczywiście nie tylko takie małe rybki są w oceanarium. Jest też ogromne akwarium z rekinami i innymi tym podobnymi, jednak coś nie mogłem złapać ostrości i nie mam fajnych zdjęć :D

Oczywiście nie tylko takie małe rybki są w oceanarium. Jest też ogromne akwarium z rekinami i innymi tym podobnymi, jednak coś nie mogłem złapać ostrości i nie mam fajnych zdjęć :D

Obrzeża Barcelony. Co jeszcze warto zwiedzić, zobaczyć?

Ogólnie bardzo polecam wybrać się na obrzeża. Czy to w okolice wspomnianych bunkrów, w okolice Cosmo Caixa lub też do dzielnicy Les Corts, gdzie znajduje się kolejny ciekawy zabytek Barcelony, mianowicie – Monastyr de Pedralbes.

Bardzo ładne miejsce, warto odwiedzić. Koszt to 7 Euro za osobę. Trzeba zwrócić tylko uwagę na godziny otwarcia, gdyż są bardzo różne. My odbiliśmy się od bramy. W sezonie, pomiędzy 1.04 a 30.09 czynne jest 10-17, w soboty do 19, w niedziele zaś do 20. Poza sezonem, czyli przez pozostałą część roku od 10-15, a w weekend do 17.

Lokalizacja Monastyru

Mury Monastyru de Pedralbes

Mury Monastyru de Pedralbes

źródło: monestirpedralbes.bcn.cat

źródło: monestirpedralbes.bcn.cat

Pomnik Kolumba – najlepszy punkt widokowy w centrum Barcelony?

Obiecałem, że wrócę do punktów widokowych. Oczywiście najfajniejsze (no i darmowe) to oczywiście wzgórza znajdujące się na obrzeżach miasta (wspominałem o Bunkrach?! :D), ale w centrum także jest jedno fajne miejsce. Mianowicie znajdujący się dokładnie na końcu popularnej ulicy La Rambla (z drugiej strony jest zaś Plac Katalonia) – pomnik (kolumna) Kolumba.

Ogólnie pomnik ten ma ciekawą historię. Jest to najwyższy (64 metry) pomnik Kolumba na świecie i jak twierdzi obsługujący tę małą, mieszczącą 4 osoby klatkę pracownik – była to pierwsza winda w Barcelonie. Jednak nie wiem czy to prawda, gdyż szukałem jakichś informacji potwierdzających tę ciekawą teorię, jednak nic w sieci o tym nie znalazłem. Niemniej warto wjechać i to od kolumny Kolumba zacząć zwiedzanie tej części Barcelony!

Lokalizacja pominka

Kolumb z oddali

Kolumb z oddali

Widok na port z Kolumny Kolumba

Widok na port z Kolumny Kolumba

Wjazd na górę kosztuje 5 Euro.

Narodowe Muzeum Sztuki Katalońskiej

Marta była jeszcze w muzeum sztuki Katalonii, jednak jak twierdzi – tylko dla pasjonatów sztuki. Obrazy, rzeźby i jeszcze raz obrazy. Muzeum Sztuki Katalonii składa się aż z 10 działów (m.in. Gotycki, Renesansowy, Barokowy, fotograficzny) i ciężko ogarnąć wszystko w jeden dzień. Koszt biletów to  12 Euro i ważne są przez dwa dni, co sugeruje, że władze muzeum zdają sobie sprawę, że nie da się go zobaczyć w ciągu jednego dnia.

Lokalizacja muzeum

budynek-muzeum-kultury-kataloni-barcelona

Muzeum Morskie!

Uff dużo tych muzeów. Muzeum znajduje się w przepięknych pomieszczeniach stoczni królewskiej i mimo że ekspozycja może nie jest jakaś super wielka, jednak zdecydowanie warto je odwiedzić. Choćby aby zobaczyć Starą Galerę le Real – największą atrakcję muzeum.

Lokalizacja muzeum

foto: wikiwand.com

foto: wikiwand.com

Kończąc wątek najciekawszy miejsc, atrakcji i zabytków wartych zobaczenia w Barcelonie, napiszę tylko jeszcze, że aby zaoszczędzić czas (a czasem i trochę pieniędzy) warto kupować bilety na stronach konkretnych atrakcji. Dzięki temu wchodzimy bez kolejki.

Co warto zobaczyć w okolicach Barcelony. Gdzie jechać?

Ogólnie w okolicy byliśmy 10 dni, więc trochę przesadą byłoby siedzenie tylko w Barcelonie. Osobiście wybrałem na wizyty w okolicy Barcelony – Montserrat i Sitges.

Czy polecam? Hm. O Montserrat będzie osobny wpis, jednak tak – polecam jak najbardziej. Magiczne miejsce. Byliśmy tam 2 noce i chętnie został bym jeszcze dwie, bo poranki i zachody słońca w tym miejscu to coś niesamowitego. Zobaczcie zresztą sami:

Montserrat o Wschodzie...

Montserrat o Wschodzie…

I kilka godzin później

I kilka godzin później

 

Cierpliwości trochę, niedługi będzie osobny wpis o Montserrat. Będzie dużo więcej fotek, nawet i filmik ;)

Obok Montserrat, aby odpocząć trochę od Barcelony warto wybrać się moim zdaniem do jednego z okolicznych miasteczek. My wybraliśmy Sitges, jednak wcale nie musi to być właśnie ta miejscowość. Jednak czy polecam? Jak najbardziej. Po sezonie to czysta poezja. Cisza, spokój, zero innych turystów, a jedyny dźwięk wydają fale i bujające się na nich, ocierające o brzeg żaglówki i jachty.

Przepiękna okolica i fajnie się złożyło, że akurat na sam koniec pojechaliśmy właśnie tam. Kilka dni totalnej laby i odpoczynek od chodzenia i zwiedzania bardzo wskazany.

Barcelona – inne porady praktyczne i organizacyjne

Przyjrzeliśmy się już atrakcjom turystycznym, ciekawym miejscom w Barcelonie (i tym mało ciekawym też), a teraz czas na nieco informacji. Będzie dość sucho, nieciekawie i ubogo w zdjęcia, jednak dla osób, które planują się wybrać (czy jest ktoś kto jeszcze nie odwiedził Barcelony!?) ta część najpewniej będzie równie wartościowa jak pierwsza. Mam nadzieję!

Kiedy najlepiej jechać do Barcelony?

Jeśli ponad opalanie i krótki rękawek stawiacie spokojne zwiedzanie i mniej turystów, to koniecznie wybierzcie się w miesiącach: od listopada do marca, maksymalnie kwietnia. Później temperatury rosną, ludzie zaczynają myśleć o urlopach i pół kontynentu jedzie do Barcelony na zwiedzanie. No chyba, że lubicie walkę na ramiona w przestrzeni publicznej… ;)

Jak dostać się najtaniej do Barcelony? Tanie loty!

Aktualnie nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem tanich lotów do Barcelony. Oczywiście nie są to ceny, jakie były jeszcze 4-5 lat temu, kiedy to do Barcelony można było dolecieć za kilkadziesiąt złotych, jednak jak najbardziej w zasięgu są ceny około 150-200zł w dwie strony, a czasem i taniej. Grunt to śledzić promocje Wizzaira i Ryanaira. Poniżej chociażby fajna cena na styczeń:

barcelona-tanie-loty

Ważne jest tylko, aby dobrze sprawdzić miejsce lądowania, czy aby na pewno jest to lotnisko El Prat! Gdyż część samolotów lata też na lotnisko w Gironie (które często nazywa się Barcelona-Girona) i zdarza się, że ludzie omyłkowo rezerwują bilety w przekonaniu, że lecą do Barcelony, a potem okazuje się, że lądują w Gironie i muszą dojechać do Barcelony 100 kilometrów w cenie wyższej niż przelot ;)

Poruszanie się po Barcelonie. Komunikacja w mieście

Zasadniczo w Barcelonie nie ma problemu z transportem publicznym. Jest metro, dużo autobusów publicznych i turystycznych, a wszystko to kursuje bardzo sprawnie i często. Kwestie do rozważenia to jedynie wygoda przemieszczania się i koszta.

Jeśli wpadacie na więcej dni polecam kupić bilet z 10 przejazdami (turystyczny – T10), który jest zarówno na metro jak i na autobusy publicznie w Barcelonie. Kupuje się go w automatach (np. w metrze) i kosztuje niespełna 10 Euro. Myślę, że na jeden dzień, albo i więcej wystarczy. A jak nie, to się dokupić kolejny lub pojedyncze przejazdy.

Jeśli wolicie być podwożeni zaś pod konkretne atrakcje i zabytki Barcelony, a jeszcze lepiej – znacie jakiś język, dzięki czemu zrozumiecie przewodnika, to kupcie bilet na turystyczne busy, które kosztują 28 Euro za dzień.

transport-w-barcelonie-autobusy-metro-co-wybrac

Jeśli chcecie mapę z powyższymi trasami busów turystycznych po Barcelonie wraz z legendą i o większej rozdzielczości kliknijcie tutaj.

Do dyspozycji przy busach turystycznych macie 3 trasy (czerwona, niebieska i zielona), przy czym zielona działa tylko od 18 marca do 6 listopada. Pozostałe linie prowadzą jednak w większość najciekawszych miejsc i atrakcji Barcelony, więc bez obaw. I tymi dwoma można większą część zabytków miasta zobaczyć.

Czy warto nimi jeździć? Jest to wygoda szczerze mówiąc, jednak jeśli mielibyśmy się nimi przemieszczać 6 dni to kosztowałoby to nas fortunę. Osobiście wydaje mi się, że lepiej korzystać z komunikacji miejskiej w Barcelonie jadąc na dłużej, zaś na 1 dzień wziąłbym po prostu autobusy turystyczne, gdyż zwyczajnie zanim bym ogarnął jak działa komunikacja to pół dnia bym zmarnował, albo w najlepszym przypadku gdzieś utknął i zamiast zwiedzania Barcelony zastanawiałbym się jak wrócić na samolot/bus powrotny.

Jeśli zaś wybierzecie metro, poniżej podrzucam schemat wszystkich połączeń. Jak widać jest z czego wybierać!

barcelona-mapa-metra-transport

Jeśli chcecie większą rozdzielczość mapy metra Barcelony a także do tego trasy pociągów (wszystkie zaczynające się na „R” i „FGC” to kliknijcie tutaj.

Niedrogie noclegi w Barcelonie. Gdzie spać?

Tutaj dotarły już tylko osoby, które naprawdę mocno muszą planować wycieczkę do Barcelony. Zatem podrzucam, aby poradnik ten był kompletny, także i niedrogie miejsca noclegowe w Barcelonie. Gdzie my spaliśmy?

W Barcelonie istnieje ponad 2500 hoteli i hosteli, co powoduje, że nie jest łatwo znaleźć coś sensownego i to w centrum miasta. Ja dość trochę naszukałem się, aby noclegi nasze były względnie blisko wszystkiego, były niedrogie i aby miały kuchnię do dyspozycji.

Na początku naszego pobytu w Barcelonie spaliśmy w hostelu Living Room City Center. Pokój 4-osobowy, za głowę wyszło nie drożej niż 50 zł za noc. Ciężko znaleźć coś tańszego w centrum Barcelony. Ogólnie jestem zadowolony, pokoje mimo, że może nie najpiękniejsze, to przyjemne, bardzo wysokie, przestronne i klimatyczne.

Drugi nocleg mieliśmy w nieco innej dzielnicy Barcelony, mianowicie w okolicach placu Katalonia, w hostelu MyBedBCN. Standard ciut wyższy, także przyjemnie i cicho. Lokalizacja chyba nawet lepsza niż w powyższym, blisko na dworzec i w większość węzłów komunikacyjnych, ponadto w okolicy jest bardzo dużo niedrogich sklepów (na przeciwko duży, tani market), a do tego fajne kuchnie w hostelu i czyściutkie pokoje. Koszt zbliżony. Może ciut drożej, ale moim zdaniem lepiej dołożyć parę monet.

Niemniej mam świadomość, że niekoniecznie musi być miejsce w powyższych miejscach noclegowych, więc podsyłam także listę najtańszych, zlokalizowanych w centrum hosteli i hoteli. Kliknijcie tutaj, a następnie wybierzcie tylko odpowiednią datę, a później kliknijcie „najniższa cena”. 

Co do innych miejsc, gdzie nocowaliśmy to – 2 noce w Montserrat i 3 w Sitges. Oba noclegi także bardzo polecam. W Sitges zatrzymaliśmy się w apartamencie Port D’aiguadolç 3. Świetna lokalizacja trochę na uboczu, przy porcie. Ogólnie warunki rewelacyjne, apartament przepiękny i wcale nie taki drogi bo 600zł za 4 osoby, na 3 noce, co daje 50zł na dzień za osobę. Jedyny ‚problem’ to 15 minut spaceru do niedrogiego sklepu (Mercadona). Ale taki problem to nie problem, a wręcz przyjemność, kiedy można iść cały czas wzdłuż morza.

Więcej niedrogich noclegów w Sitges znajdziecie tutaj. Tak samo jak w przypadku Barcelony – wybierzcie datę i kliknijcie „najniższa cena”.

W Montserrat zaś zbyt dużego wyboru noclegowego nie ma. Zatrzymaliśmy się w Hotelu Abat. Cena dość wysoka (za 2 dni na 4 osoby jakieś 1000zł, co daje około 120zł za noc), jednak jeśli ktoś chce porobić zdjęcia o wschodzie czy zachodzie to nie ma innej opcji (no chyba, że namiot w górach). Oczywiście warunki świetne no i śniadanie+kolacja w cenie.

Pozostałe noclegi w Montserrat tutaj.

Wasze porady? Jakie atrakcje Barcelony trzeba zobaczyć Waszym zdaniem?

Na koniec standardowo proszę o komentarze. Możecie dodać coś od siebie, polecić jakieś swoje ciekawe miejsca, atrakcje, co warto w Barcelonie zobaczyć? A jeśli nie macie nic do dodania możecie napisać cokolwiek. Na przykład, że się podobało! :D

Powstał też drugi post dotyczący Barcelony, także zapraszam: 12 darmowych atrakcji Barcelony.

Mam nadzieję, że pomogłem. Miłego zwiedzania Barcelony!

 

 

Karol Werner

następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (46):

  1. ulala napisał(a):

    Odchodząc od tematu, bardzo polecam odwiedzenie miejscowości Cabdella w La Vall Fosca!!! To jest miejscowość oddalona od Barcelony o około 160 km. Produkowany jest tam prąd w elektrowni , który zasila całą Katalonię włącznie z Barceloną. Prąd ten powstaje dzięki krążeniu wody z połączonych ze sobą górskich jezior, która przepływa ogromnymi turbinami, średnica najgrubszej z nich ma 3 m. Plan połączenia jezior zainicjował geniusz – Emilio Riu. Połaczenie tych jezior nie byłoo proste, szczególnie, kiedy odbywało się na dużych wysokościach ( ponad 2000 m,n.p.m. nawet) z udziałem ponad 4 tysięcy osób. W celu dostarczania surowców potrzebnych do wyrzeźbienia tych połączeń zbudowano szyny kolejowe, gdzie dziś są szlaki trekkingowe ze zróżnicowanym poziomem zaawansowania. Niesamowite miejsce… A w samej Barcelonie warto odwiedzić też wesołe miasteczko na szczycie góry Tibidabo, które czynne jest do 23, a widok nocą na całe miasto z tego miejsca jest niezapomniany.

  2. Aldona Szczepaniak napisał(a):

    Kołem Się Toczy Dziękuję za relację, czekam na więcej. Przy następnej wizycie zacznę od Szpitala św. Pawła – kwintesencji katalońskiej secesji. Jestem pod wrażeniem zdjęć :D

  3. Lidka napisał(a):

    Fajnie, że Ci się Barcelona udała :)

    Ja do Sagrady nigdy nie weszłam, bo podczas pierwszej wizyty, z koleżankami zaraz po maturze, jedna z nas została wysłana do środka żeby sprawdzić czy warto i orzekła, że nie warto, a jak byłam w Barcelonie po raz drugi, z moim chłopakiem, to zapomniałam legitymacji studenckiej. Skąpstwo wygrało i postanowiłam poczekać na niego na zewnątrz. Jak widać błąd :O

    (masz literówkę w słowie ‚wieża’ w podrozdziale o Sagradzie)

    • Karol Werner napisał(a):

      Szczerze, będąc studentem ograniczyłbym się w Barcelonie tylko do darmowych wejść, bo na tych wejściówkach do zabytków, muzeów i innych można zbankrutować… Dzięki, już błąd poprawiam! :)

  4. Kasia Biesiada napisał(a):

    Cudownie! Dziękuje! Na to czekałam :)

  5. Ela napisał(a):

    Moim celem na 2017 rok jest wypad do Barcelony więc dziękuję za tak obszerny materiał. Czekam teraz na artykuł o plażach i darmowych miejscach wartych uwagi :) Pozdrawiam :)

  6. Marcelina Stanek napisał(a):

    Paulina Bochenek przyda się!

  7. Ola napisał(a):

    Ciekawym i tanim miejscem dla tych którzy mają więcej czasu w Barcelonie jest Parque del Laberint d’Horta. Bilety kosztują ok, 2 €, w niektóre dni zwiedzanie jest darmowe:

    https://www.google.co.uk/search?q=Parque+del+Laberint+d%27Horta&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjsq4K9x-bQAhVBjCwKHaYEAWIQ_AUICSgC&biw=1280&bih=934

    Pozdrowienia z Barcelony :)

  8. Popstrykane napisał(a):

    Super, byłem w tym roku i juz widze, ze ominąłem kilka miejsc :)

  9. Andrzej napisał(a):

    Ciekawy poradnik dotyczący Barcelony. :)

  10. Grażyna napisał(a):

    Och, Karol … Rewelacyjny artykuł ! Zachęca do samodzielnego podróżowania nie tylko ludzi młodych. Bardzo proszę zabrać Rodziców w jakieś fajne miejsce (np. Portugalia -Porto, Lizbona, Sintra) i zamieścić równie ciekawą relację. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

  11. Chociaż jestem już po zwiedzaniu Barcelony ale po Twoim artykule wrócę tam jeszcze raz.

  12. UW Dec napisał(a):

    Panie Karolu ale mają fajnie z Panem rodzice my z mężem jesteśmy na emeryturze i sami pokonujemy trudności podróżowania.Barcelonę i Monserat zaliczyliśmy będąc na Costa Brawa w ubiegłym roku w tym Rzym ,Neapol i Caprii a 2 lata wcześniej Paryż i zamki nad Loarą proszę tam zawieść rodziców jeśli nie byli, a wogóle to chętnie byśmy się dołączyli .W ramach wdzięczności służymy domem na Mazurach. Pozdrawiam

  13. Świątek napisał(a):

    Świetna, szczegółowa relacja i bardzo dobre zdjęcia, gratuluję! Uwielbiam Barcelonę i trochę żałuję, że nie znalazłem takiego przewodnika przed pierwszym moim wyjazdem wiele lat temu. Dlatego też po powrocie po 7 dniach zwiedzania stworzyłem swój opis, który myślę, że może być ciekawym uzupełnieniem powyższego :). Jeżeli to nie problem pozwolę sobie zamieścić odnośnik. Pozdrawiam serdecznie:
    http://www.swiatkowski.net/barcelona-zwiedzanie-7-dni/

  14. Klaudia napisał(a):

    Świetna inspiracja :) Wysyłam do mojej siostry, która akurat jest na Erasmusie w Hiszpanii :)

  15. Curly Trips napisał(a):

    Barcelona to moje ulubione miasto na świecie – byłam w niej 15 razy i za każdym razem odkrywam coś nowego :) z takch praktycznych porad to polecam zakup karty turysty Barcelona – w ramach niej mamy bezpłatny transport oraz wjazd do wielu miejsc gratis albo ze zniżką. Jeśli planujemy odwiedzić dużo miejsc to naprawdę koszt zwraca się bardzo szybko. W niedziele zas wiele muzeow jest gratis ;) co do widokow to moim zdaniem jeden z lepszych jest na wzgórzu trzech krzyży oraz ze wzgórza z zamkiem El castillo de Montjui

  16. Ania napisał(a):

    Dzień dobry, świetny tekst , mimo ze bylam w Barcelonie 2 razy zapewne skorzystam przy nastepnej okazji z poradnika.
    Ze swej strony polecam polska taksowke w Barcelonie, my z przyjaciólkami bylyśmy bardzo zadowolone, korzystna zwlaszcza dla osób ze słabą znajomościa języka / tak jak my :) / Z lotniska pod sam hotel i spowrotem, takze na Montserrat / my mialysmy malo czasu i albo wcale nie pojechałybyśmy albo nie zobaczyły innych fajnych miejsc/ . Co prawda przyjaciółka robila rezerwacje ale wydaje mi sie że to ta stronka
    transport-barcelona.pl
    polecam serdecznie

    • Karol Werner napisał(a):

      Dzieki za informacje. Faktycznie nie jest niczym skomplikowanym dojechanie z lotniska do centrum, wystarczy umiejętność odpowiedniego przeszukania internetu i czytania rozkładu jazdy (nazwy przystanków zawsze są takie same), niemniej faktycznie może to być dla kogoś rzecz ułatwiająca życie

  17. prestamos rapidos napisał(a):

    Doskonały artykuł!

  18. Dawid Konieczny napisał(a):

    Przepiękna jest Barcelona, szkoda, że moi rodzice są za starzy na tripa.

  19. Tereska napisał(a):

    Bardzo to fajnie że pomyślałeś o rodzicach.Jesteś mega.Fajna ta Barcelona,fajne zdjęcia,no i bardzo ciekawe opisy.Pozdrawiam.

  20. pineapplefriendly napisał(a):

    Z perspektywy kogoś kto mieszka w Barcelonie muszę przyznać, że to świetny przewodnik, zwłaszcza dla kogoś kto przyjeżdża po raz pierwszy! Barcelona jest cudowna, warto przyjechać kilka razy, żeby poznać ją od różnych stron, bo ma całkiem sporo ‚sekretów’.

  21. Barcelona napisał(a):

    Byłam w Barcelonie 2 razy.
    1 raz sylwester autostopowy. Spędziłam tam parę dni bez większego planu, w sumie prawie nic nie widziałam.
    2 raz rok temu w grudniu. Zakochałam się w tym mieście. 3 lata temu byłam na podobnym wyjeździe w Rzymie po 4 dniach miałam poczucie, że już zobaczyłam wszystko mogę wracać, po 4 dniach w Barcelonie miałam wrażenie, że wciąż nic nie zobaczyłam. Do tego za dużo „biegałam” i w żadnym parku nie przysiadłam na dłużej. Wpadłam po uszy w modernizm barceloński, po powrocie bardziej zagłębiłam się w temat, które budynki jeszcze warto zobaczyć… i mam wrażenie, że po 2 tygodniach dalej miałabym niedosyt ;)
    W Szpitalu św. Pawła nie byłam ;) Wnętrze Sagrady powaliła mnie na łopatki (jeszcze żaden inny zabytek mnie tak nie zachwycił). 5 lat temu (a może to już 6?) byłam tylko na placu pod Sagradą i wtedy było bez szału ;) Bardzo podobało mi się w Palau Guell, Casa Milla jest bardziej zwyczajna, Casa Batllo mam nadzieję, że zobaczę następnym razem. Na wzgórzu Montjuic wylądowałam 2 razy, za każdym razem w nocy (wczesne wieczory to największa wada zwiedzania w zimie). Tibidabo też bym chciała zobaczyć.
    Oceanarium było takie sobie, ale byłam tam w czasie pierwszego wyjazdu, a wtedy poza Parkiem Guell nic mnie szczególnie nie ruszyło.
    W Barri Gothic weszłam do katedry i do Santa Maria Del Mar. Dla laika, czyli dla mnie, bardzo podobne miejsca. Z tym, że wejście do drugiego jest płatne (bodajże 5 euro), a do pierwszego bez płatne. Skutkuje to dużą różnicą w liczbie turystów, więc polecam się wykosztować i mieć odrobinę spokoju.

    Co do tarasów widokowych – zwiedzając Palau Guell, Casa Milo, Casa Batllo ma się wejście na dach w cenie… i raczej nic ciekawego ;) okoliczne dachy nie są zbyt piękne. Weszliśmy też na dach katedry albo Santa Maria Del Mar, no i nie warto. Lepszy widok ze wzgórz.

    Odnośnie przylotów do Girony. My właśnie tak lecieliśmy (w pełni świadomi), więc przy okazji ostatni dzień spędziliśmy w Gironie. Bardzo fajne miasto, w grudniu prawie pozbawione turystów. Odrobinę przypomina gotycką dzielnicę Barcelony. Do tego za darmo można przejść murami obronnymi i spojrzeć na miasto z góry. I to zupełnie inny obraz niż w Barcelonie, zamiast brzydkich, nieuporządkowanych dachów mamy czerwoną dachówkę :) Mi to przypominało spacer murami obronnymi Dubrownika.

  22. Jadwiga Klimowicz napisał(a):

    Bardzo długo zastanawiałam się, czy jeszcze warto czytać Twojego bloga i w momencie kiedy już miałam kasować subskrypcję, otworzyłam tego maila jako ostatniego do przeczytania. A Ty co piszesz? Że zabrałeś swoich rodziców wreszcie w podróż. Może to nic ciekawego ale może to być początek dla Ciebie czegoś ważnego. Otóż jestem osobą 50+ i nie wiem dlaczego czytam Twojego bloga gdzie wszystkie informacje kierujesz raczej dla ludzi młodych. Kupiłam Twoją książkę i rozczarowałam się, informacje naprawdę przydatne dla ludzi młodych. Osoby starsze takie jak ja czy Twoi rodzice nie mamy już tak łatwo z podróżowaniem. Marzy mi się ktoś kto by pomagał ludziom starszym w realizacji swoich marzeń o podróżach [oczywiście nie za darmo]. Ja podróżuję sama bo nie mogę znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach i jest to dla mnie trochę ryzykowne. Boję się, że zrobię coś źle, że nie zdążę na samolot, nie ta bramka i w ogóle. Osoby starsze potrzebują trochę komfortu psychicznego. Młodym nie chce się pomagać starszym. Ponieważ teraz prowadzisz działalność gospodarczą może warto spróbować uruchomić takie biuro dla ludzi starszych i samotnych
    W Barcelonie byłam ale z biurem podróży i nie byłam zadowolona. Bardzo mało zwiedziliśmy.

    • Karol Werner napisał(a):

      Pani Jadwigo, wcale nie piszę tylko do ludzi młodych. Co prawda średnia wieku mojego czytelnika to 28-35 lat, jednak naprawdę dużo osób powyżej 50 i 60 także mnie czyta. Każdy coś dla siebie znajduje. Dzieki za miłe słowa. Co do planowania wyjazdów, mam (być może) ciekawą rzecz. Niedługo wlaśnie wraz ze znajomym odpalam coś takiego jak odpłatne planowanie wyjazdów. Być może to Panią zainteresuje :)

    • Barcelona napisał(a):

      Karol pisze o swoich podróżach, a że ma 20parę lat to może się wydawać, że pisze tylko do osób młodych.

      Osoby starsze niż 20-30 lat też są aktywne w sieci, ale jest ich mniej. Podgląd trochę bloga emerytki w podróży, można złapać trochę inspiracji. Trochę pisze też Basia Meder, która sama o sobie mówi babcia. No i legendarna Teresa Bancewicz – 82 letnia autospowiczka.

  23. […] drogi w głowie to fajnie jest tu także spacerować spontanicznie po uliczkach i dzielnicach. Ciekawe miejsca w Barcelonie przyciągają uwagę turystów. Warto tak zaplanować wycieczkę, by nie zmęczyć się […]

  24. […] Przewodnik po Barcelonie Karola Wernera, z ciekawymi atrakcjami […]

Dodaj komentarz