10 świetnych kierunków na wiosnę 2016. Ciepło i tanio!

ucięty

Cześć i czołem. Mam przyjemność zaprezentować Wam kolejny odcinek Przeglądu Tanich Lotów. Przegląd wyjątkowy, któremu właśnie stuknęło 25 wydanie i z tej okazji jeden, jedyny raz został on przeniesiony z newslettera bezpośrednio na bloga. Nie jest to jednak jedyna przyczyna tegoż posunięcia! Dodatkowo z tej okazji mam dla Was jeszcze małą niespodziankę, dzięki której zaoszczędzicie od 40 zł do nawet 160 zł na biletach.

Odcinek ten realizowany jest przy współpracy z Bravofly.pl, czyli wyszukiwarką tanich biletów lotniczych, w której czeluściach wyszukałem poniższe propozycje. Poza tym dzięki specjalnie przygotowanej dla Was promocji, dzięki specjalnym kuponom wpisywanym podczas zamawiania, będziecie mogli na KAŻDYM bilecie zaoszczędzić dodatkowo 40 zł! Więcej informacji pod koniec wpisu.

Wszystkie propozycje lotów, o czym wiedzą już doskonale subskrybenci newslettera, obejmują zawsze przelot w obie strony. Pod każdą propozycją macie dokładną informację o dacie, cenie i przewoźniku, a na samym dole, bezpośrednio pod wszystkimi przelotami znajdziecie instrukcję jak bookować, żeby zgarnąć zniżkę. Proponuję zerknąć do niej, zanim zaczniecie cokolwiek klikać, żeby nie robić sobie podwójnej pracy. Pragnę jedynie zaznaczyć, że ceny podane poniżej nie uwzględniają tejże zniżki, a która obejmuje loty bookowane tylko dla dwóch osób. Edycja: można także dla jednej osoby, jednak zniżka jest wtedy niższa o połowę.

A jeśli zaś ktoś chciałby otrzymywać regularnie taki przegląd tanich lotów jak poniżej, a do tego zgarnąć darmowego ebooka, to poniżej zamieszczam formularz do zapisania się. Zero spamu i rozpowszechniania Twojego maila. To oczywiste :)



 

Belfast z Katowic (tam lecę!)

Data: 13.04 – 17.04 ( 5 dni )

Czym: Wizzair

Cena: 285 zł

przycisk wybierz

Pisząc o trudach w łączeniu pracy etatowej z pisaniem bloga, jakoś umknęło mi nadmienić, że poza wieloma innymi rzeczami, które w tym czasie ogarniam, także co jakiś czas wyszukuję ciekawych połączeń lotniczych. I właśnie pewnego dnia w ręce wpadł mi Belfast, w dodatku z wylotem praktycznie spod domu.  Aż podskoczyłem na krześle i czym prędzej kupiłem bilety. Niby nie pasuje on pod tytułowe „ciepłe” kierunki, jednak nie mogłem się powstrzymać w tym jednym przypadku. Mam nadzieję, że komuś także przypadnie do gustu ta niesamowicie ciekawa i mało popularna destynacja. Co ciekawe będę w Irlandii w tym samym czasie, z tą różnicą, że przylecę trzy dni wcześniej 10 kwietnia. Także jeśli ktoś się zdecyduje na ten lot (a jest on jeszcze tańszy niż ja kupiłem…) to niech przybije chociaż piątkę w samolocie powrotnym!

Tutaj przeczytacie relację z Belfastu: Belfast ciekawe miejsca, co warto zobaczyć, bezpieczeństwo.

 

katowice-belfast


 

Alicante z Warszawy (Chopin)

Data: kwiecień 2016 ( 7 dni )

Czym: Wizzair

Cena: 398 zł

przycisk wybierz

Dla tych, których nie interesuje za bardzo Irlandia i woleliby w bardzo podobnym okresie nieco się wygrzać, z pomocą przychodzi hiszpańskie, słoneczne Alicante. Temperatura w tym czasie sięga już tam nawet 25 stopni, więc spokojnie, w przeciwieństwie do Belfastu można będzie biegać w krótkim rękawku. Loty te realizowane są przez Wizzair raz w tygodniu, co sobotę. W każdą sobotę kwietnia są one takie same, więc macie większą dowolność wyboru. Poniżej podaję przykładową datę.

warszawa alicante


 

Paryż z Wrocławia 

Data: 29.03 – 05.04 ( 8 dni )

Czym: Ryanair

Cena: 181 zł

przycisk wybierz

Kolejna propozycja to miasto, do którego ciągle się wybieram, ale jakoś wybrać nie mogę. Faktycznie 8 dni to dużo, więc spokojnie można potraktować w tym przypadku Paryż jako jedynie miejsce transferowe, a rozejrzeć się po innych, z pewnością mniej tłocznych, a równie pięknych miejscowościach.

wrocła paryż


 

Faro z Wrocławia 

Data: 29.03 – 05.04 ( 8 dni )

Czym: Ryanair

Cena: 225 zł

przycisk wybierz

A co byście powiedzieli, jakby do powyższego lotu do Wrocław-Paryż dorzucić jeszcze 225 zł i w sumie za 406 zł wybrać się na samo południe Portugalii do Faro? Myślę, że jest to jeszcze ciekawsza opcja i jeśli tylko nie miałbym tak napiętego grafiku, to chętnie bym z tego skorzystał. Poza tym, pamiętajcie, że zarówno od tej jak i wszystkich wrzucanych w tym Przeglądzie Tanich Lotów propozycji należy odjąć -40 zł, które oferuje Bravofly. W tym przypadku macie taniej aż o 80 zł, jeśli loty zarezerwujecie osobno, za każdym razem podając kod promocyjny. Trzeba przyznać, że cena 326 zł za lot z przesiadką i to w tak odległy kraniec Europy nie jest jakoś wygórowana. Mniej więcej tyle to płaciłem do Izraela swojego czasu.

paryz faro


 

Korfu z Berlina

Data: 02.04 – 09.04 ( 7 dni )

Czym: Easyjet

Cena: 285 zł

przycisk wybierz

Tutaj bardzo ciekawa oferta przelotu na jedną z najpiękniejszych wysp greckich – Korfu. Może nie jest to idealny termin na kąpiele morskie, gdyż woda raczej nie przekracza 18 stopni, jednak z pewnością jest to znakomita okazja aby zwiedzić wyspę w samotności, bez towarzystwa tysięcy przybyszów z całej Europy. Miałem okazję być na Cyprze poza sezonem ostatnimi czasy i zapewniam Was, że jest to zupełnie inna jakość zwiedzania. Dodatkowo, jeśli tydzień okaże się być za długim okresem czasu na niewielką wyspę Korfu, to za 28 zł i już w godzinę można także dostać się z wyspy do Grecji właściwej promem, który kupić można bezpośrednio na miejscu w Lefkimmi, a jego rozkład możecie podejrzeć tutaj.

Jedyną, drobną komplikacją w przypadku tej oferty, to konieczność dotarcia i powrotu z Berlina. Na szczęście kursuje teraz tak wiele autobusów do stolicy Niemiec z niemalże każdego większego miasta Polski, że raczej nie powinno być problemu z dograniem konkretnego połączenia.

berlin korfu


 

Korsyka z Warszawy!

Data: 18.04 – 26.04 ( 7 dni )

Czym: Wizzair/Ryanair

Cena: 365 zł

przycisk wybierz

Poniższa propozycja, tak samo jak powyższy Paryż i Faro uwzględnia przesiadkę. Na Korsykę dostać można się z Warszawy, przesiadając się w Brukseli. Oczywiście można też kupić sam bilet do Brukseli co wyniesie zaledwie 135 zł, jednak myślę, że tak jak i w przypadku wcześniejszym, tak i teraz ciekawsza wydaje się być sama Korsyka. Zatem poniżej dwa loty, dwie przesiadki. Rezerwujcie osobno, a dlaczego przeczytacie poniżej w instrukcji, bo można urwać z powyższej ceny 80 zł! :)

WARSZAWA-BRUKSELA

BRUKSELA FIGARI


 

Ateny z Warszawy last minute

Data: 23.02 – 02.03 ( 9 dni )

Czym: Ryanair

Cena: 258 zł

przycisk wybierz

W bardzo dobrej cenie można dotrzeć też do Aten i co najlepsze jest w tej ofercie to fakt – podobnie jak w przypadku Korfu i jeszcze kilku wymienionych tutaj destynacji – że będziecie jednymi z nielicznych turystów w tym czasie w Grecji. Dodatkowo okres pobytu na miejscu jest na tyle długi, że śmiało można zorganizować sobie dłuższą wycieczkę po okolicy, zmieniając nawet miejsca pobytu na kilka dni. Raczej nie powinno być z niedrogimi hotelami w tym okresie czasu.

ateny z waawy


 

Barcelona z Katowic

Data: 21.03 – 01.04 ( 12 dni )

Czym: Wizzair

Cena: 266 zł

przycisk wybierz

Wstyd się przyznać, ale nie miałem jeszcze okazji być w Barcelonie. Mieście najlepszego klubu piłkarskiego świata, świetnej architektury, wielu artystów, znakomitych muzyków. Jak dla mnie niestety ani data nieodpowiednia, a pobyt na miejscu też zbyt długim jednak kto wie, może komuś podpasuje.

kato barca


 

Barcelona z Wrocławia

Data: 20.03 – 30.03 ( 10 dni )

Czym: Ryanair

Cena: 168 zł

przycisk wybierz

Obrodziło w tym wydaniu w Barcelonę. Propozycja jeszcze lepsza niż powyższa. Pobyt praktycznie w tym samym terminie, jednak nie tak długi, a i cena znacznie korzystniejsza. Bierzcie, lećcie i zwiedzajcie. ;)

barca z wrocka


 

Malta z Gdańska (też lecę!)

Data: 21.04 – 28.04 ( 8 dni )

Czym: Ryanair

Cena: 248 zł

przycisk wybierz

Na początek destynacja, którą wybrałem w najbliższym czasie i na zakończenie także. Jak już pewnie wiecie głównie z Instagrama, gdzie wrzucam często informacje o przygotowaniach – na Maltę lecimy z rolkami w terminie 5-12 marca. Mamy nadzieję przejechać całą Maltę o własnych siłach, a ja mam nadzieję, że kolano po felernym zimowym wypadzie w Tatry wytrzyma. Lecimy dokładnie z tego samego lotniska, jednak na moje urodziny – 8 marca. Myślę, jednak, że tutaj oferta jest jeszcze ciekawsza, gdyż nie dość, że będzie już znacznie cieplej niż u nas, to w dodatku cena niższa niż nasza marcowa. Nic tylko brać. Są też inne daty, poszukajcie. Np. 02 – 16 kwietnia, jeśli komuś 8 dni to za mało.

gdansk malta


 

[INSTRUKCJA]

Zgarnijcie zniżkę dla dwóch osób -40 zł na każdy lot 

No dobra, jak teraz uzyskać tę zniżkę? Zaznaczę jeszcze, że wcale nie musisz wybierać spośród propozycji tanich lotów, które ja podrzuciłem wyżej. Możesz znaleźć sobie inny ciekawy kierunek, jednak dalszy opis będę opierał na tych, które znalazłem ja, gdyż będzie mi łatwiej wszystko opisać. Jeśli sam wybierzesz, musisz tylko wejść w przeglądarkę z tego linku, aby kod został później uznany.

Tak więc, po wybraniu jednej z powyższych propozycji klikając w przyciski „Kliknij aby wybrać bilety” musisz ręcznie wpisać konkretny termin i miejsce wylotu/przylotu zaproponowane przeze mnie  na zrzutach ekranów (lub znalezione przez Ciebie). Następnie klikasz „Porównaj Loty” (screen poniżej):

kupony2

W następnej kolejności zostanie przedstawiona Ci konkretna oferta i wybierając oczywiście tę właściwą, klikasz „Dalej”.

Zostaniesz wtedy przeniesiony na następną stronę, gdzie musisz uzupełnić m.in. wszystkie dane osobowe, a następnie, musisz odnaleźć zaznaczone na poniższym screenie „Posiadasz voucher?”, gdzie wpiszesz kod obniżający cenę Twojego lotu o 40 zł.

kupony3

Gdzie odebrać kod?

Kod odbierasz przechodząc na stronę kupon.pl/bravofly-pl (kliknij), gdzie zobaczysz taki obraz jak poniżej:

kupony1

Po kliknięciu w czerwony przycisk „Pokaż kupon” zostanie wyświetlony Ci numer, który wklejasz już na stronie z zamówieniem biletu, w miejscu „Posiadasz voucher?”. I dalej klikasz zastosuj, po czym cena obniży Ci się o 40 zł. Jeśli wybrałeś lot z przesiadką zrób to samo dla drugiego połączenia i masz cenę niższą w sumie -80 zł. 

Nadmienię jeszcze, że kody są ważne do końca miesiąca i jest ich ograniczona ilość do wykorzystania.

kupon33

 

Następnie klikasz tylko pomarańczowe  „Kup Teraz” i KONIEEEEC!

Pamiętaj jednak, że kody obniżające ceny są do użytku tylko w rezerwacjach dla dwóch osób, chyba że się komuś uda zarezerwować dla jednej osoby to dawajcie znać (da się, patrz komentarz czytelnika oli). Jako ciekawostkę, w tajemnicy powiem Wam, że po sprawdzeniu kody obniżają cenę także za lot w jedną stronę, czyli idąc tym tokiem myślenia, nawet podróż z lotem bezpośrednim można ograć tak, że bookując bilet w osobno jednym kierunku i osobno w drugim  zaoszczędzi się 80 zł, a jeśli dojdzie do tego przesiadka (czyli 4 osobne loty), mamy już 160! 

Pragnę jeszcze przypomnieć, że jeśli wersja solo się nie powiedzie, a Ty nie masz towarzysza podróży, spróbuj sobie go znaleźć. A jeśli nie uda Ci się to dzięki mojemu poradnikowi, napisz w komentarzach, może komuś przypadnie do gustu ten sam kierunek! :)

Z mojej strony to wszystko. Na koniec oczywiście zapraszam tradycyjnie do zapisania się w newsletter, gdzie regularnie wysyłam m.in właśnie takie jak w tym tekście, ciekawe propozycje połączeń lotniczych.

tekst powstał przy współpracy z kupon.pl oraz bravofly.pl

Karol Werner

 

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 

Pobierz bezpłatnego e-booka.

Podoba Ci się to co piszę? Zapisz się na newsletter jeśli:  
 
1. Chcesz dowiedzieć się jak tanio podróżować,  
2. Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych tekstach,  
3. Chcesz otrzymywać w każdą niedzielę informacje o najciekawszych promocjach linii lotniczych z Polski,  
4. Chcesz dostać darmowego e-booka z niepublikowanymi i najpopularniejszymi tekstami z bloga do poczytania offline?

 
 

Komentarze (41):

  1. osi pisze:

    Karol – Figari to lotnisko na Korsyce! nie Kostaryce. A już miałem zasiadać do klikania Brukseli i dalej uff w porę się ocknąłem. Popraw proszę błąd a Belfast proponuję szlakiem murali- są niesamowite tylko trzeba trochę zanurzyć się w dzielnice

    • Karol Werner pisze:

      Osi, nie wiem co mi do głowy strzeliło, dobrze, że nie muszę oddawać pieniędzy za bilet! :D Dzięki za zwrócenie uwagi. Sprawdzałem ten teks 10X i okazuje się, że to ciągle mało…. :)

  2. Darek Jedzok pisze:

    My już wcześniej upolowaliśmy Holandię, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie w tym roku jakiś tani Paryż – chciałbym go zobaczyć zanim wywieje mnie z Europy na dobre :))

  3. Wizzar ma nowy kierunek – Porto. Ciekawe jakie ceny, tam bym leciała:)

  4. rafał pisze:

    Karol , te ceny które podajesz są bez bagażu ? I jak wygląda ta cena przelotu z rowerem ?
    Pozdrawiam

    • Karol Werner pisze:

      To są zawsze ceny z bagażem podręcznym małym. Każdy przewoźnik ma jego inne wymiary (Wizzair 42x32x25cm, Ryanair ma dwa podręczne 55x40x20cm + teczka/laptop 35x20x20, zaś EasyJet 50x40x20cm). Zwykły plecak z podstawowym, tygodniowym ekwipunkiem spokojnie zmieścisz do każdego. Rower zaś każda linia dolicza osobno i zazwyczaj cena takiego bagażu rejestrowanego to 100-160zł. Tutaj przykład dla wizziar: https://wizzair.com/pl-PL/useful_information/service_fees

  5. Radek pisze:

    No to widzimy się na Malcie, bo będę w tym czasie co Ty ;)

  6. Radek pisze:

    A, to w takim razie, jeśli będziesz w marcu, to nie przybijemy piątki ;) Zasugerowałem się datą „Data: 21.04 – 28.04 ( 8 dni )”. Ja lecę właśnie pomiędzy tymi dniami ;)

  7. najbardziej kusi Korsyka, ale na pewno będzie jeszcze śnieg w górach ;-)

  8. osi pisze:

    Voucher zadziałał też w przypadku singla więc na siłę nie trzeba szukać pary. Po prostu ściąga po 20 zł mniej za bilet czyli w dwie strony zniżka 40 zł (przynajmniej w moim przypadku kraków-bruksela). pozdrawiam

  9. Absolutnie kozacki wpis Karolu. Właśnie takie współprace na blogach cenię najbardziej. Tak się akurat składa, że od kilku dni śledzę jakieś fajne loty do Francji z KRK :)

  10. Dorota pisze:

    Paryż w tej cenie zdecydowanie nie jest dobrą ofertą. Z Wrocławia raczej 40-60 zł w jedną stronę. Dziękuję za informację o kodach zniżkowych :)

    • Karol Werner pisze:

      Hej, hej. Wiem o tym, że nie jest to jakaś szalona promocja, jednak z tego lotniska to najniższa. Poza tym podrzuciłem to głównie ze względu na łączenie tego lotu z portugalskim Faro, co musisz przyznać jest już baaaaardzo fajną ofertą:)

  11. Maciek Wawa pisze:

    Figari tak właśnie zrobiłem w ubiegłym roku. Ateny mam w juz kupione, i to LOTem w podobnej cenie.

  12. Pawel pisze:

    Do Alicante to chętnie bym poleciał :) Ateny również w niezłej cenie:)

  13. Ech, kusisz strasznie ;)

  14. Piotr Goroh pisze:

    ja nie czekam na cieplejsze dni, dziś mam 38C;)

  15. Paweł pisze:

    Fajny wpis. Taki pomysł gdybyś opisał kilka tanich destynacji w jednym artykule (miejsc gdzie ceny są porównywalne lub niższe niż w naszym pięknym kraju) + opcje jak tam się dostać. Pozdrawiam

  16. Ewa Serwicka pisze:

    ja mam dość czytania o tanich lotach z Europy kiedy do października siedzę w Afryce :P A takie fajne kierunki!

  17. mnie najbardziej kusi Belfast! :)

  18. Kornelia S-p pisze:

    O jest cos co planuje :P

  19. Wookie pisze:

    8 dni na Paryż, hmm… Ledwo przebrniesz przez męczące, turystyczne must see, ledwo zaczniesz naprawdę rozkoszować się tym miastem i je poznawać (po 3-4 dniowej fazie rozczarowania) a już Ci te 8 dni minie :p A Ty jeszcze chcesz skoczyć do mniej tłocznego miasteczka :) spiesz się z tym Paryżem, do 26 roku życia masz za darmo muzea! Za pierwszym razem znielubisz, za drugim przyjemnie spędzisz czas, a za trzecim się zakochasz :)

    • Karol Werner pisze:

      Obawiam się, że z moją niezbyt wielką miłością do muzeów, to 2 dni w zupełności wystarczą. Dalej podtrzymuję swoją tezę jakoby 8 dni to świetny czas na wyskoczenie poza Paryż i zobaczenie choć trochę pozamiejskiej Francji ;)

  20. Felicity pisze:

    Ja chyba trochę taniej podróżuję, bo 4 stówki za tak mainstreomowy kierunek, jakim jest Alicante, które lata co dwa dni, a biorąc pod uwagę wszystkie lotniska to codziennie to jest moim zdaniem dużo. Wolałabym ogarnąć objazdówkę wybrzeżem taniej – zobaczyć więcej i za mniejsze pieniądze wydane na dolot/odlot.

    A’propos taka biedna niby Ukraina, a stać ich na takie drogie bilety, niejednokrotnie na pośrednika, na visy, na dojazd z Lwowa, Winnicy (bo nie sądzę, ze robią to jak ja – na rowerze. Alicante to ulubiona destynacja mieszkańców tego kraju – ilość ich tam jest dla mnie niepojęta! Jeśli uda Ci się poprzebywać, pomieszkać, pogadać, napić się wódki z Ukraińcami tam żyjącymi to ja z chęcią przeczytam taki reportaż! Oni w ogóle nawet nie bardzo mówią en espanol….tzn ci, co mają już tarjety to mówią…A nie ma tu uwzględnionych nowych przewoźników, którzy pojawiają się na polskim rynku (jeden miał całkiem fajne oferty, drugiego nie sprawdzałam jeszcze, bo nie wybieram się na razie w kierunku ich lotów). Poza tym z Wrocławia nie Barcelona tylko GIRONA (oficjalnie wg standardów przewoźnika: Barcelona Girona) – dwa osobne miasta, żeby dostać się do Barcelony trzeba wydać jeszcze trochę pieniążków, więc bilet wzrasta do ponad dwóch stów. Tak samo Paris Beauvais i Charles de Gaulle robi różnicę, więc warto i taką rzecz monitorować.

    • Karol Werner pisze:

      Jasne, że tak, jednak w tym momencie tańszego Alicante nie znajdziesz. Idąc Twoim tokiem rozumowania, można podważyć każdą z tych (nie oszukujmy się – niedrogich) propozycji lotów, bo w końcu gdzieś, kiedyś był ten lot tańszy. Do Barcelony można było lecieć za 20 zł, do Belfastu za 15zł swojego czasu, czy znaczy to, że aktualne oferty są ekstremalnie bezużyteczne i niegodne uwagi? Skoro tak twierdzisz. A tak poza tym, bez uraz, uważam, że się czepiasz. Skoro lotnisko nazywa się Barcelona GIrona to piszę Barcelona – proste. Ogromna ilośc lotnisk nie znajduje się w miastach, których nazwę noszą, to chyba logiczne i myślałem, że nic w tym dziwnego, że pisze się nazwę miasta, którą wszyscy znają i kojarzą. Zwykły marketing. Tak samo jak pisze się Katowice, a nie Pyrzowice, w których faktycznie lotnisko się znajduje.

  21. Felicity pisze:

    Nie prawda, że między tym a tym. Nie znam linii, która brałaby 100 zł za rower. Która? (Będę z nimi latać zawsze). Ryanair prawie 3 stówy liczy sobie za duży bagaż sportowy, a takim jest rower. Wizzair wypada tu lepiej…Nasz polski przewoźnik – 2 stówy (btw, tutaj można znaleźć lepsze oferty niż te, które zaprezentowałeś. chyba, że post dotyczył low costów tylko). Są linie (nie latają u nas), które liczą sobie od kilograma. Warto też wspomnieć, że są typy samolotów, które mogą przewieźć tylko 2 lub 3 rowery, więc trzeba się zainteresować ile jest na rejsie (jaki typ samolotu).

    • Karol Werner pisze:

      Akurat nie masz racji ponownie, bo WIzzair bierze za bagaż rejestrowany do 23kg, w który śmiało zmieścisz rower i nawet jakieś sakwy w cenie 109zł, zaś bagaż do 32kg, gdzie zmieścisz już zupełnie wszystko to koszt coś 150zł. Oczywiście, że są takie linie, pisałem już o tym w tekście o przewożeniu rowerów samolotem.. No i na koniec, tak – post dotyczył lowcostów na wiosnę, na wyjazd mniej więcej tygodniowy. Pozdrawiam

  22. Felicity pisze:

    Wychodzi, że trochę mam – bo jednak nie do 160……Myślę, że o przewożeniu rowerów wiem trochę więcej, więc nie wiem, czy jest sens zaglądać do linku (zrobię to jednak po pracy na spokojnie). Ja nie zmieszczę jako small eq i myślę, że dużo osób też nie, więc wychodzi, że rację mam całkowitą. Cokolwiek stanie się z rowerem – samll eq…..? nie….

  23. Felicity pisze:

    Marketingu używają przewoźnicy (zawsze jednak dodając właściwe miasto) – tu myślę, że marketingu nie mam, lecz chodzi o przekazanie fajnych info. Myślę, że niektóre osoby, które potrzebują takich tekstów właśnie nie wiedzą takich rzeczy, więc jakby nie było cena wzrasta. I już nie wygląda tak fajnie. Tak myślę ja. Nie czepiam. Kilkadziesiąt złotych robi różnicę w cenie. Ja po prostu biorę całość pod uwagę i jestem precyzyjna, a tu wg mnie brakuje tej precyzji. Z czepianiem nie ma to wspólnego. A ok – jak lowcostow tylko po co przepłacać, żeby lecieć low costem..? Pierwszy raz takie podejście spotykam. Raczej zawsze w drugą stronę. Ciekawe. Wg mnie nierzetelny tekst i tyle. A co jak co na temacie się znam! Pozdrawiam!

    • Karol Werner pisze:

      Hej. Rozumiem, spokojnie. :) Także myślę, że się znam i oczywiście masz rację mówiąc, że taki dojazd z lotniska do centrum kosztuje, jednak ciężko mi pisać o każdym przypadku czy jest to 20,30 czy 80 km i ciężko jest mi rozpisywać ceny takich transferów (w Polsce także musiałbym ile kosztuje z Katowic do Pyrzowice, z Warszawy do Modlin) gdyż ich zwyczajnie nie znam. Jak wiesz ile kosztują takie dojazdy np. dojazd z Grona, powiedz. Będę wdzięczny :)

  24. [email protected] pisze:

    Nie kłócić uwagę na fakt, że nie są to ceny w zakresie 100-160, bo najbardziej popularny low cost ma dużo wyższą. A przypadek 109 zł dotyczy małego sport eq. co niesie za sobą ryzyko, że agent handlingowy może Ci tego przyjąć (czasami trzeba dopłacić) oraz że w razie uszkodzenia linia nie zwróci Ci kosztów, bo nie były to kije golfowe (pomijając fakt, że różne są rozmiary rowerów – różne koła, różne ramy). W każdej linii rower jest liczony jako bike a ty leciałeś jako mały sport eq (widocznie masz małą ramę, małe koła) więc oszukałeś, tak? Czy nie zrozumiałam? Katowice Pyrzowice różnią się tym od Paryż Beavois, że pytam: Gdzie lądujesz? Katowice. Wiem, że są to Pyrzowice, bo Katowice „właściwe” nie mają lotniska. Pytam dostając odpowiedź Paryż. Siłą rzeczy myślą o lotnisku w Paryżu, czyli Charles de Gaulle. Tak samo Girona. Skastva. Wg mnie jest różnica. Nie trafione porównanie. Są to inne miasta, więc wiadomo, że cena dojazdu do tego, które podajesz jako docelowe wzrośnie – czasami 50 procent biletu, więc się to nie opłaca i nie jest to tym samym najatrakcyjniejsza oferta. Tak chciałam sprostować kilka nieprecyzyjnych i nierzetelnych informacji. Poza tym wg mnie osobiście 400 zł to dużo w dwie strony, ale Twoje standardy podróżowania może są po prostu inne. Tak, że nie „kłócę się”, lecz prostuję (a temat znam też z innej strony dość dobrze, więc nie mogłam pozostać obojętna na takie przepraszam – bzdurki). Ktoś z Twoimi radami mógłby trafić w złe miejsce nie przygotowany na dodatkowe koszty lub jego rower mógłby nie polecieć (co nie oznacza, że Ty tak nie leciałeś, ale miałeś farta). Pozdrawiam Cię cieplutko.

  25. muki pisze:

    Nie wiem jak to zrobić żeby ten komentarz wkleił się pod odpowiednim wątkiem i nie powodował bałaganu :( Ale do rzeczy. Ja za to podtrzymuję moje zdanie, że 8 dni to jest małe nic przy tym co oferuje Paryż ;) To jest ogromne miasto, popularnych wśród turystów atrakcji jest tam „od groma” i są porozrzucane po różnych dzielnicach, czy nawet poza jego formalnymi granicami (patrz: pałac w Wersalu). Chyba nawet najbardziej wyrafinowany podróżnik, który prycha na myśl o mainstreamowych atrakcjach pójdzie zerknąć na Notre Dame, Wieżę Eiffla, przespaceruje się Polami Elizejskimi i zrobi zdjęcie panoramy Paryża spod Sacre Coeur (i to nie jest nawet 1/5 tych najpopularniejszych miejsc). A gdzie błądzenie po ulicach, wchodzenie do księgarni z zabytkowymi książkami i do dziwnych sklepów, mniej popularne wśród turystów miejsca? Wyprawa do St. Denis niby zaplanowana na 3-4 godziny przeciąga się na większą część dnia, bo oprócz katedry, w której pochowani są francuscy królowie, fajnie popatrzeć jak wygląda i funkcjonuje to „okropne imigranckie getto” w Polsce znane głównie z zamieszek, które miały tam miejsce x lat temu. Kończysz jedząc (w zależności od budżetu) tażin w bardziej eleganckiej restauracji, albo kebab w lokalu, w którym trudno znaleźć wolne miejsce przy stoliku, a potem patrzysz jak w panie w hidżabach piją cafe au lait i jedzą croissanty w kawiarni obok. Innego popołudnia trzeba skorzystać ze słonecznej pogody, więc kupujesz bagietkę, 2-3 sery i butelkę wina, a potem z takim ekwipunkiem siadasz wśród młodych Francuzów nad brzegiem Sekwany, cieszysz się widokiem na paryskie kamienice i (na przykład) monumentalną katedrę Notre Dame i wreszcie wiesz o co chodzi z tym całym joie de vivre. Na Instagramie wyszukujesz desserted_in_paris i idziesz poszukać eklerka, który wyglądał najapetyczniej ;) Co rano tracisz przynajmniej godzinę na rytuał z kawą i Kindlem, a jak jesteś foodie to bogata i różnorodna francuska (obecnie również bliskowschodni i berberyjska) kuchnia Cię wciągnie i nie wypuści. Nawet jeśli nie lubisz zakupów to zajrzysz do La Fayette żeby zobaczyć bogato zdobione wnętrze i z dachu budynku spojrzeć na panoramę Paryża. Do muzeum d’Orsay wejdziesz chociażby dla samego budynku, Luwru (idę o zakład) też nie będziesz potrafił w 100% zignorować, chociażby z powodu samego ogrodu. No i jeśli weźmiesz ilość i różnorodność muzeów w tym mieście to nawet ktoś kto zupełnie nie interesuje się sztuką, znajdzie coś dla siebie – muzeum historii naturalnej, katakumby, miejsca historyczne, muzeum techniki… Tego jest więcej niż można zliczyć ;) Zaczniesz czytać o historii Paryża i przez to wyobrażać sobie jak miasto wyglądało przed przebudową prowadzoną przez barona Haussmanna, w czasach gdy toczyła się akcja „Nędzników”. Pójdziesz zobaczyć gdzie umarł Chopin i odkryjesz, że teraz jest tam butik Chanel, a wokół sami jubilerzy sprzedający biżuterię za dziesiątki czy nawet setki tysięcy euro, co będzie stanowiło niezły kontrast dla mieszkań komunalnych, które wcześniej widziałeś przez okno RER-a, jadąc zobaczyć coś na przedmieściach, albo przypominając sobie ludzi próbujących sprzedać Ci plastikową wieżę Eiffla gdzieś pod Luwrem. Możesz poszukać śladów studenckich protestów z lat ’60, prychać na cenę piwa w kawiarni, którą odwiedzali Hemingway i Fitzgerald, udawać, że to czasy Belle Epoque… Nie, nie, nie! Tego się nie da ogarnąć w 8 dni :P Jeśli będziesz próbował zamknąć cały pobyt w tak krótkim czasie, to będziesz miał poczucie zmarnowanego wyjazdu, zmęczysz się ganianiem od jednego „must see” do drugiego, pomyślisz, że mogłeś pojechać gdzieś indziej bo ten Paryż to przereklamowana rzecz. Wcale nie jest przereklamowany, tylko prawdziwa jego wartość wcale nie leży w miejscach-ikonach, a w poznawaniu jego prawdziwego oblicza (tętniące życiem młode dzielnice, obserwacja jak obecnie biegną podziały społeczne, zanurzenie się na chwilę we francuskim stylu życia…), odkrywaniu śladów przeszłości, miejsc opisywanych w książkach i pokazywanych w filmach (i nie, nie chodzi mi o kawiarnię, w której pracowała Amelia). Wiedziałeś, że pod Operą naprawdę jest to podziemne jezioro z „Upiora w operze”? A stąpając po chodniku w tej dzielnicy możesz znajdować się dokładnie nad całymi rezerwami francuskiego złota? Nie chciałbyś na nielegalu wejść do podziemi Paryża i poimprezować tam? ;) Ja bym chciała! Między innymi dlatego, mimo moich trzech wizyt w tym mieście, chcę jeszcze i jeszcze, mam poczucie, że w ogóle Paryża nie znam i że ma mi do zaoferowania o wiele więcej. Wyjeżdżam z poczuciem niedosytu i bez wahania powtarzam to wyświechtane zdanie: „Paris is always a good idea”

    • Karol Werner pisze:

      Ale masz wiedzę, masakra. Widzę, że Paryż to Twoja pasja. Dla każdego jednak coś miłego, ja nie widzę siebie zwiedzającego wszystkie zabytki Paryża, gdyż nie pasjonuje mnie to tak bardzo jak np. historia nowoczesna, reportaż…

Dodaj komentarz