[PKST 004] Drezno, czyli najpiękniejsze miasto w Niemczech! + ciekawe miejsca w okolicy!

IMG_0297

Zapraszam do Drezna, stolicy Saksonii – najpiękniejszego miasta Niemiec! Wpis jest długi z mnóstwem zdjęć. Czytacie go na własną odpowiedzialność, gdyż po zakończeniu lektury z pewnością spakujecie plecaki, walizki, zatrzaśniecie za sobą drzwi i pojedziecie niesamowitej do Saksonii! W tekście także wiele innych, wartych odwiedzenia w regionie miejsc.

Jeśli nie chce Ci się czytać, odsłuchaj Postcast Kołem Się Toczy. Znajdziesz w nim to co poniżej, a nawet nieco więcej. Wszystkie postcasty możesz znaleźć tutaj, a także na iTunes SoundCloudMożesz też go pobrać. 

  Pobierz postcast (18 MB , 373 - ilość pobrań)

Rzadko określam miasta mianem „ciekawych”, „atrakcyjnym”, „przypadających do gustu”. Jeśli już tak mówię, to miasto rzeczywiście musi mieć w sobie to coś. Coś, co powoduje, że nie chcę z niego wyjeżdżać, co rusz chętnie wyciągam aparat, przebywam w nim z przyjemnością. Drezno to właśnie takie miasto – pełne naprawdę bardzo ciekawych miejsc!

Smutna karta w historii Drezna

Na początek może nieco historii! Wiem, że tego typu informacje nie są chętnie czytane, dlatego też jak najbardziej postarałem się je skrócić i przedstawić w miarę przystępny sposób.

Drezno nazywano niegdyś „barokową Florencją” i uważano za najpiękniejsze miasto Niemiec. Nietkniętym udało mu się przetrwać praktycznie cały okres II wojny światowej, kiedy to, na kilka miesięcy przed jej zakończeniem, wystartowało w jego kierunku ponad 1000 wyładowanych po brzegi alianckich bombowców. Celem ataku miało być osłabienie morale Niemiec, wywołanie paniki i chaosu w Dreźnie. Dodatkowo chciano zniszczyć ciągle działające fabryki, które rzekomo dalej były w stanie produkować broń.

'91850

Na kilka miesięcy przed poddaniem się Wehrmachtu, na przełomie stycznia i lutego 1945, wojska alianckie zrzuciły na Drezno ponad 4 tys. ton bomb. Zginęło 25 tys. osób, zniszczone zostało ponad 80 tys. domów, gdzie zaledwie 23% z nich to zabudowania przemysłowe, które miały być głównym celem ataku. W większości rozmieszczone na obrzeżach miast fabryki produkujące broń, nie zostały dosięgnięte przez alianckie bomby.

Drezno długo podnosiło się z kolan. Brak środków wydłużał w nieskończoność czas odbudowy kolejnych zabytków. Mimo sukcesywnie postępującej odbudowy i stopniowego zwracania Dreznu swojego dawnego blasku, jeszcze w latach 80 w mieście można było znaleźć zniszczone budynku.

Najbardziej znany z nich, pozostawiony na pamiątkę bombardowań (tak się przynajmniej tłumaczono), to Kościół Marii Panny zbudowany w roku 1743, który zawalił się dzień po zakończeniu bombardowań. Władze NRD długo zwlekały z odremontowaniem tego drugiego największego na świecie budynku zbudowanego z piaskowca. Odbudowy podjęto się dopiero w 1985 roku, ukończono ją zaś w 2005. Był to najdłużej czekający na odbudowę zabytek w Dreźnie. W końcu jednak się udało i znowu możemy określać je najpiękniejszym w Niemczech! ;)

Zabytki, ciekawe miejsca, co warto w Dreźnie zobaczyć?

W Dreźnie tak naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Dziesiątki niesamowitych zabytków, muzeów, ciekawych budynków, setki restauracji, przecinające malowniczą rzekę Łabę liczne mosty, wielki barokowy park Grosser Garten czy kolejka górska Schwebebahn. Drezno to też centrum Saksońskiego Szlaku Winnego!

Miasto leży niedaleko granicy z Polską i Czechami, wydaje się być idealnym miejscem na krótki, weekendowy wypad. Zwłaszcza rowerowy, gdyż liczne ścieżki rowerowe, cała infrastruktura rowerowa, ogólnie kultura jazdy i nastawienie ludzi do rowerzystów, mocno do tego zachęcają.

Nie mogę wyjść z podziwu, kiedy na każdych światłach jestem przepuszczany przez samochody, kierowcy z uśmiechem pokazują mi abym przejeżdżał, kiedy ja nauczony warunkami w naszym kraju, zatrzymuję się przed każdym krawężnikiem granicznym z drogą. Tak na dobrą sprawę, nawet nie trzeba się zbytnio rozglądać przemierzając Drezno rowerem. Niesłychane, że to zaledwie rzut beretem od granicy z Polską, a jakby zupełnie inny świat.

Zabytki drezna ciekawe miejsca podarnik

Zwłaszcza pasjonaci zabytków standardowych znajdą w Dreźnie sporo ciekawych miejsc. Jak widać kościołów i zamków nie brakuje.

Dzielnica Neustadt. Meczet Yenidze

Mnie osobiście najbardziej zainteresowały miejsca inne od tych z pierwszych stron przewodników po zabytkach Drezna. Jako pierwszy postanowiłem znaleźć położony w dzielnicy Alstadt, niczym wyjęty z Iranu meczet Yenidze. Nie było to szczególnie trudne zadanie, gdyż jego górującą nad okolicą kopułę widać już z daleka.

Jego historia jest o tyle ciekawa, że nigdy nie był to faktycznie meczet. Został on wzniesiony przez niemieckiego przedsiębiorcę na początku XX wieku i miał służyć jako fabryka wyrobów tytoniowych. Stąd jego nazwa – Y enidze – która pochodzi od regionu w Turcji, z którego czerpano tytoń. Następnie, po zjednoczeniu Niemiec, fabryka z minaretem została odremontowana i przekształcona. Powstały tam liczne biura, restauracje, a w piwnicach meczetu nawet  dyskoteka.

Skąd zatem pomysł na tak bliskowschodnie klimaty? Jego wygląd zawdzięczamy najzwyczajniej w świecie kaprysowi pierwszego właściciela, który stwierdził, że jego fabryka powinna wyróżniać się w całym Dreźnie. Nie chciał sztampowego budynku, zlewającego się z pozostałymi, chciał czegoś więcej i faktycznie to mu się udało.

Zachęcam do obserwowania mojego Instagrama! :)

 

Mija już prawie 100 lat od wybudowania tegoż budynku, fabryki dawno już w nim nie ma. Jest za to coraz więcej muzułmanów nie tylko w Niemczech, ale i całej Europie, co jest dość zabawnym zwrotem historii. Może niedługo jakiś bogaty szejk z Arabii Saudyjskiej wyłoży kilka milionów zielonych i w budynku, w którym nigdy meczetu nie było urzędować będą w końcu mułłowie?

Może pewnego dnia z tegoż wielkiego minaretu będzie roznosić się po okolicy donośny śpiew Muezina, nawołującego wiernych do modlitwy? W sumie to nie zdziwiłbym się ani trochę.

 

Grający dom!

Dość dużo czasu spędziłem w Dreźnie, a mimo to nie wszystko co sobie założyłem udało mi się odnaleźć, zobaczyć, zwiedzić. Pierwszym takim miejscem, którego najbardziej żałuję jest Kunsthofpassage, czyli centrum kultury i sztuki, sławne z tego, że na jego fasadzie znajduje się szereg rynien, rynienek, okapów i innych dziwnych  przelewów, którymi spływająca woda wygrywa melodię. Podobno nie trzeba być tam nawet w deszczowy dzień, gdyż woda wlewana jest do rynien automatycznie co 30 minut. Nie wiem, czy grana jest Deszczowa Piosenka czy jakiś bardziej rockowy utwór, ale z pewnością sprawdzę odwiedzając Drezno następnym razem.

Robi wrażenie! Zdjęcie z: blog.hausmann-austria.ru

Robi wrażenie! Zdjęcie z: blog.hausmann-austria.ru

Najpiękniejsza mleczarnia na naszej planecie?

Czyli miejsce, które wpisane zostało na listę rekordów Guinessa, tylko z tego powodu, że jest ponoć najpiękniejszym w swojej kategorii na świecie. Zastanawiam się tylko ile tak naprawdę jury odwiedziło mleczarni (a przecież na świecie trochę ich jest) podejmując taką decyzję?

Mimo wszystko, nawet jakby faktycznie podjęli się takiego działania, to z pewnością niesłychanie ciężko byłoby im znaleźć równie ładną. Założonej już w 1880 roku, znajdująca się na ulicy Bautzner Strasse mleczarni zdecydowanie bliżej do pałacu pierwszej kategorii, niż przedsiębiorstwa, w którym kiedyś przetwarzało się mleko. Ściany, sufity i podłogi pokryte są niemal w stu procentach ozdobnymi kafelkami, zaś w jednym z pomieszczeń znajduje się niewielka fontanna, z której niegdyś klienci mleczarni mogli napić się mleka.

Aktualnie w mleczarni dalej prowadzi się sprzedaż mleka i wyrobów mlecznych, a także kosmetyków i innych rzeczy, które skłonni nabyć są liczni, odwiedzający to miejsce turyści. Pewnie także tam wybiorę się przy okazji ponownych odwiedzin Drezna, jednak zakaz fotografowania wnętrza nieco mnie zasmuca. Popatrzcie zresztą sami:

Dresdner Molkerei Gebrüder Pfund. Zdjęcie z: turistaocasional.files.wordpress.com

Dresdner Molkerei Gebrüder Pfund. Zdjęcie z: turistaocasional.files.wordpress.com

Park Grosser Garten

Po dość długim zwiedzaniu miasta, wjeżdżaniu w każdy kąt i szukaniu najciekawszych kadrów, w końcu trzeba odpocząć. Bardzo dobrym do tego miejscem jest założony kilkaset lat temu, największy park w mieście – Grosser Garten. Barokowy Park! Moża posiedzieć, posłuchać fontann, śpiewu ptaków no i pooddychać świeżym powietrzem.

Osobiście posiedziałbym nieco dłużej, gdyby nie to, że zapomniałem o mojej alergii i już po 10 minutach, cały w  łzach musiałem stamtąd uciekać.

IMG_0261 IMG_0463 IMG_0467 Park Grosser Garten 1024px-Luftbildaufnahme_des_Großen_Gartens_in_Dresden

Zwiedzanie Drezna nocą. 

Tak się składa, że Drezno po zachodzie słońca jest jeszcze ciekawsze niż to za dania. Mimo że rozświetlone licznymi, często kolorowymi lampami, sprawia wrażenie stonowanego, spokojnego, nigdzie się niespieszącego.

W okolicach najbardziej znanego Mostu Fryderyka Augusta, jeszcze przed zmrokiem na równo przystrzyżonym pasie trawy biegnącym wzdłuż Łaby, powoli zaczynają gromadzić się młodzi Niemcy, którzy w tym miejscu przesiadują do późnych godzin wieczornych. Plotkując, grając na gitarach, popijając piwko. Bardzo pozytywny klimat. Aż przypomniały mi się publiczne posiłki w irańskim Isfahanie, podczas trwania Ramadanu.

IMG_0079

No i Cciwszędzie jeżdżący rowerzyści. Nawet nocą, trzeba uważać na ścieżkach rowerowych, aby czasem nie zostać potrąconym.

Drezno nocą Kościół Marii Panny

Kościół Marii Panny w pełnej krasie, w środku Akademia sztuk pięknych no i księżyc :)

IMG_0080

Poznajecie meczet? ;)

IMG_0090 IMG_0084 IMG_0098 Drezno zwiedzanie

Drezno - Zwinger

Drezno – Zwinger

IMG_0111

Opera Sempera

Opera Sempera

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy Drezna?

Będąc w Dreźnie, grzechem byłoby nie zobaczyć innych, okolicznych miast. Wybrałem dla Was trzy, moim zdaniem najciekawsze. Wszystkie te miejsca znajdują się zaledwie w promieniu 30 kilometrów od Drezna, więc bez problemu można dostać się do nich w kilka godzin rowerem, a jakość ścieżek rowerowych biegnących wzdłuż rzeki Łaby bardzo mocno do tego zachęca.

Jeśli ktoś jednak woli wybrać inny środek transportu i dojechać tamże z Drezna pociągiem czy też busami, to nie powinno być z tym żadnego problemu. Ilość połączeń, zwłaszcza kolejowych jest tak ogromna, że na dobrą sprawę nie trzeba nawet sprawdzać godziny odjazdu, a jedynie wybrać się w ciemno na peron.

Serdecznie odsyłam do Wędrownych Motyli i pozornie zależnej, którzy swojego czasu pisali o innych ciekawych niemieckich miastach. Ci pierwsi przyjrzeli się Koloni w tekście – Kolonia – zabytki i atrakcje. Agnieszka zaś napisała o Poczdamie: Poczdam – największe atrakcje.

IMG_0238

Miśnia, Pirna i Saksonia Szwajcarska – Bastei.

Miśnia to miasto wysunięte najbardziej na północ od Drezna, spośród wszystkich wymienionych. Z wiatrem w plecy dwie godziny jazdy rowerem, a nie spiesząc się (jak ja) – cały dzień.

Już z daleka widać górujący nad miastem kompleks zamkowy wraz z kościołem. Rewelacyjnie komponujące się z okolicą wzgórze, otoczone jest przez liczne, często niebrzydkie kamienice.

Pirna zaś, to średnich rozmiarów miasteczko, położone na południe od Drezna. Jest nieco w cieniu wielkich sąsiadów, jednak także zasługuje na uwagę. Idealne miejsce na przerwę w drodze do Bastei.

Już na sam koniec wycieczki,  czwartego dnia, postanowiłem wybrać się jeszcze bardziej na południe, właśnie do Bastei. Zbrzydł mi nieco płaski krajobraz i ciągła walka z wiatrem w twarz, a na południowy-wschód,  15 kilometrów za za Pirną, w Parku Narodowym Szwajcarskiej Saksonii znajdują się niesłychanie ciekawe góry.

Mowa tutaj o sławnej Bastei, czyli ciekawych formach skalnych, które wraz charakterystycznym, kamiennym mostem przyciągają tutaj naprawdę wielkie tłumy.

Miśnia

Miśnia

Miśnia

Miśnia

Rynek w Pirnie

Rynek w Pirnie

Tłumy w Bastei

Tłumy w Bastei

Sławna Bastei!

Sławna Bastei!

 

 

 

W 2016 roku zawitałem ponownie z rowerem w Niemczech. Tym razem zapraszam do pełnej ciekawych miejsc Brandenburgii.

Ostatni podrozdział o ciekawych miejscach w okolicy Drezna napisałem specjalnie tak oszczędnie, gdyż więcej informacji znajdziecie w następnym wpisie na blogu, który pojawi się już niebawem!  Będzie więcej opisów i zdjęć ciekawych miasteczek, które warto zobaczyć w Saksonii. Mam nadzieję, że się podobało, że namówiłem Was na wycieczkę do Drezna i okolic! ;)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 

Pobierz bezpłatnego e-booka.

Podoba Ci się to co piszę? Zapisz się na newsletter jeśli:  
 
1. Chcesz dowiedzieć się jak tanio podróżować,  
2. Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych tekstach,  
3. Chcesz otrzymywać w każdą niedzielę informacje o najciekawszych promocjach linii lotniczych z Polski,  
4. Chcesz dostać darmowego e-booka z niepublikowanymi i najpopularniejszymi tekstami z bloga do poczytania offline?

 
 

Komentarze (72):

  1. Namówiłeś ;) tylko szkoda, że Niemcy mi ciągle nie po drodze, byłem 4 lata temu… Zgadzam się w 100%, miażdżąca większość miast to zwykłe molochy (np. Rzym), udało mi się trafić tylko na kilka fajnych, dużych miast – Kiszyniów czy Nyiregyhaza.

  2. Hejo, przeczytałam z przyjemnością. Piękne zdjęcia, jak zawsze – ale nie wszystkie się wyświetlają :) Pozdr

  3. Drezno, Lwów perły KORONY POLSKIEJ.

    • BD pisze:

      A kiedy to Drezno było polskie? Nie wiedziałem. Nie mówię o wsi co nosi tą samą nazwę.

    • qba pisze:

      Raczej do kiedy. Założone przez Słowian Połabskich. Ale czy od razu Korony Polskiej… Chyba wtedy jej jeszcze nie było, bo to nazwa średniowieczna. W każdym razie Drezno należało kiedyś do nas, jeszcze przed Mieszkiem.

  4. Wspaniała przygoda :)

  5. Scarlett Braun pisze:

    och, Drezno.. Od lat przełamuję swą alergię na Niemców, ażeby zobaczyć je na własne oczy..

  6. OlaHari pisze:

    „Już po poddaniu się Wehrmachtu na przełomie stycznia i lutego 1945, wojska alianckie zrzuciły na Drezno ponad 4 tyś. ton bomb. Zginęło 25 tyś. osób, zniszczone zostało ponad 80 tyś” „Drezno długo podnosiło się z kolan.” – zgadza się, wszystko fajnie, wgl fajny opis miejsc, piękne zdjęcia, ale jeśli mogę nadmienić słowo, to wydaje mi się , że pisząc o historii powinno się zachować trochę większy dystans i pokazać, dlaczego to miasto zostało zniszczone, co było powodem, dlaczego zginęło tylu niewinnych ludzi, z tego fragmentu wynika, że wojska alianckie były stroną złą, natomiast najbardziej poszkodowane zostały Niemcy, co prawdą nie wiem…można to nadinterpretacja z mojej strony, ale ciężko jest współczuć Państwu niemieckiemu które wyrządziło takie spustoszenie w naszym kraju, oczywiście współczuję, bo po każdej stronie są niewinni ludzie, ale trochę brakuje mi tutaj szerszego kontekstu historycznego ;) ale zdjęcia super :)

    • Karol Werner pisze:

      Olu! Przecież to nie jest blog historyczny, a podróżniczy! Rozumiem, że w Twoim mniemaniu lepiej nie pisać nic niż cokolwiek? Uważam, że taka wzmianka o mieście się zwyczajnie należy, a jeśli ktoś będzie bardziej zainteresowany to poszuka sobie informacji w książkach tudzież na blogach historycznych. Ja w tym miejscu nadmieniłem, że alianci zniszczyli Drezno co jest prawdą. Wytłumaczyłem też pokrótce cele ataków, wbrew temu co mówisz. Poza ty nie widzę, żebym kogokolwiek w swojej wypowiedzi faworyzował. Nie był obiektywny, pozbawiony dystansu.

  7. Nawet Niemcy uważają, ze Drezno jest najpiękniejszym niemieckim miastem:). Kradnę do mnie:))).

  8. Aż chce się znów tam wrócić :D

  9. zaraz po Göttingen ;)

  10. pauloviator pisze:

    Zwiedziłem powyższe. Tez na 2 kółkach. Polecam najserdeczniej. A dla posiadających jeszcze jeden dzień w zapasie polecam powrót ze Szwajcarii Saksońskiej przez Stolpen (zamek) i Budziszyn do Zgorzelca.

  11. kiedy zapłacą nam za zniszczenia wojenne ?

  12. PatTravel pisze:

    Fajna relacja, świetne zdjęcia. Kiedyś to miasto odwiedzę! Pozdr :)

  13. Agnieszka Z. pisze:

    W Dreźnie powstał nasz największy dramat romantyczny – „Dziady” cz. III Mickiewicza. Mieszkał tam też Józef Ignacy Kraszewski, dziś w jego domu jest muzeum polskie.
    Piękne zdjęcia!

  14. No dobra, przekonałes mnie, zeby odwiedzić Drezno. Chociaż Niemiec nigdy nie traktowałem jako cel podróży ;)

  15. Rudolf Tabor pisze:

    Byłem i widziałem,piękne,gdyby nie bezcelowe i zbrodnicze naloty bombowe aliantów w czasie II wojnie swiatowej,było by jeszcze piękniejsze,ale o tym „zachód” nie pisze,haha.;)

  16. Kasia Ogórek pisze:

    Byłam, jako dzieciak. Na pewno wiele się zmieniło. Kiedyś muszę pojechać i porównać. Jak jest i jak było. :)

  17. Dwukrotnie byłem w Dreźnie i rozczarowałem się :-). O wiele ładniejsze jest Görlitz.

  18. Beata Łuc pisze:

    Warto pojechać i zobaczyć . Byłam , widziałam .Przepiękne miasto .

  19. Raz byłam ale wtedy Drezno było jeszcze w NRD.!!!!!

  20. Drezno to Drażdany starozytne miasto Słowian .Dlatego takie piękne.

  21. Byłem wielokrotnie i mimo iż prawie wszystko widziałem wracam tam często i chętnie.

  22. „Sławna Bastei!” – gdzie to dokładnie jest?

  23. Piękne miasto! Uwielbiam Drezno,byłam tam kilka razy i zawsze chętnie wracam:)

  24. Byłam! Widziałam! Podziwiałam! Zniszczone w czasie 2 wojny i odbudowane z pietyzmem. Piękne!

  25. Kasia Kowalska pisze:

    Szkoda tylko, że zostało zlikwidowane bezpośrednie połączenie z Wrocławia do Drezna :(

  26. Byłam na wycieczce z młodzieżą polską i niemiecką, z którymi odbywaliśmy wcześniej tzw. wymianę. Ale oni byli z Badenii-Wirtembergii, z pobliża granicy francuskiej i szwajcarskiej. Uroczy ludzie, pełni otwartości i gościnności a przyjeżdżając do Krakowa to aż przesadzali z biczowaniem siebie i młodzieży winami Niemców. Ale mnie chodzi o reakcje z pobytu w Dreźnie, oczywiście wychowawców, młodzi jak to młodzi. Oni omalże płakali, dla nich była to jakby pielgrzymka do faktycznie pięknego miasta ale dla nich to był symbol wcześniejszej historii a po likwidacji podziału Niemiec po raz pierwszy mogli tu przyjechać. Dzięki zapamiętanej reakcji pełnej wzruszeń i zachwytu tym mocniejsze są moje wspomnienia ze zwiedzania tego miasta. Polecam

  27. Lidia Fit pisze:

    Nigdy nie byłam, zwiedziłam prawie całą Europę ale w Niemczech nie byłam tylko przejeżdżałam przez ale ten opis jest przepiękny może mi się uda pojechać ale z jakąś wycieczką bo samam to chyba nie ma co. Pozdrawiam i dzięki za piękny opis.

  28. A mi się z historii przypomina, że Drezno słynie z dywanów :v

  29. Mirosława pisze:

    Piękne zdjęcia i super napisane ty to potrafisz człowieka zachęcić do podróżowania ,na pewno się wybiorę .

  30. adaaas pisze:

    Za budową meczetu Yenidze stoi trochę bardziej złożona historia. Nie był to tylko kaprys właściciela fabryki, a raczej obejście prawa przy budowie. W czasie budowy fabryki obowiązywało prawo zakazujące w Altstadt wznoszenia obiektów mających zewnętrznie typowo przemysłowy charakter, aby nie psuć wizerunku miasta. Jak można się domyślać budynek wygladający jak obiekt religijny spełniał ten postulat. A meczet reklamujący tureckie papierosy był tylko dodatkową reklamą :)

  31. Marcin pisze:

    Piękny wpis. Saksonia Szwajcarska i Drezno od dawna siedzą w mojej głowie. Ja nienawidzę podróżować samemu, więc szukam okazji, ciekawych ludzi to podróży. Może w tym roku się uda? ;)
    a jeśli mogę jeszcze prosić o delikatny retusz tekstu, to byłoby świetnie. Stosujesz skrót do liczebnika „tysiące” – „tyś”. jest to błąd. po prostu należy zapisywać to tak: „tys.” i będzie w porządku :)
    pozdrowienia z Poznania

  32. Hanna Reut pisze:

    Drezno jest piękne ale Poczdam jest cudowny.Właśnie tam byłam.

  33. Agnieszka pisze:

    No i super! Czyli jednak da się pozytywnie ze study toura? ;)

  34. francus pisze:

    Kocham Drezno – cudownie zobaczyc Drezno z perspektywy innych osób, zawsze cieszą mnie wpisy o tym mieście na roznych blogach – piekne zdjecia
    Bastei uwielbiam – cudowny na wspinaczki :))))

  35. Iza pisze:

    Świetna strona, właśnie mam zamiar wybrać się z rodziną do Drezna :) dobrze tutaj trafiłam, teraz moje marzenie się ziści :)

  36. Dzięki – za tydzień wybieramy się do Drezna i informacje zawarte w poście na pewno się przydadzą. Przede wszystkim jest dość zwięźle i nie wypisujesz wszystkich możliwych zabytków po kolei, a to się ceni ;)

  37. Henry pisze:

    Wybieramy się z małżonka,szkoda tylko,że na weekend.
    Chcemy zobaczyć stare miasto.I omawiane zabytki,o wrażeniach napiszę po powrocie ok.20.11.2015
    Mam nadzieję,że będę zauroczony pięknem tego miasta,
    Pozdrawiam.

  38. Witek pisze:

    Drezno leży na szlaku rowerowym Elberadweg (Łaba). Jechałem tym szlakiem od południa z Czech zatrzymując się na dzień, na campingu w pobliżu miasta. Warto zrobić sobie taki przystanek w Dreźnie. Latem jest przepięknie, zabytki, wzdłuż rzeki mnóstwo przystani i kafejek.

  39. katarzyna pisze:

    Zgadzam się w 100%, że miasto ma w sobie to coś! Widziałam już parę innych miast w Europie, ale gdy przyjechałam tu pierwszy raz ( trochę przypadkiem) powiedziałam sobie w duchu: Boże jak ja chciałabym tu mieszkać! Minęły dwa lata, a ja szukałam pracy w Niemczech, wysyłałam Cv do różnych miast, jednak po tygodniu dostałam odpowiedz z Drezna! Wiedziałam już, że muszę dostać tą pracę! I tak mieszkam już tu półtorej roku, spacerując wieczorem po starówce Drezna, często przecieram oczy ze zdumienia, czy to nie sen, że mieszkam w takim fantastycznym mieście…

  40. Piotr pisze:

    Przyjechalismy korzystajac z przerwy urlopowej i tez podziwiamy z rowerow to miasto.Fragmentami podobne do naszego rodzinnego Szczecina. A atmosfera zywego i troche dekadenckiego miasta swietna.

  41. Stoper pisze:

    Nalot na Drezno podobnie zresztą jak na inne niemieckie miasta w 1945 dziś jest odbierany jako kontrowersyjne przedsięwzięcie. Przez samych zresztą Angoli i Amerykanów również. Co nie zmienia faktu, że wówczas gdy zapadała decyzja – nalot był wg Aliantów uzasadniony. Drezno w 1945 roku wcale nie było rzekomym miejscem produkcji broni ale wręcz przeciwnie. Dlatego jego zniszczenie miało dla Aliantów znaczenie. Pisanie, że Wermacht poddał się na przełomie stycznia i lutego 1945 to już istne kuriozum! Na litość boską, Panie Karolu – to kto bronił Berlina w maju 1945 ? Krasnoludki? Gdzie u licha wytrzasnął Pan tak fantastyczne źródła? Toż to rewelacja – trzeba napisać historię II wojny od nowa!

Dodaj komentarz