[PKST 004] Drezno, czyli najpiękniejsze miasto w Niemczech! + ciekawe miejsca w okolicy i noclegi

Zapraszam do Drezna, stolicy Saksonii – najpiękniejszego miasta Niemiec! Wpis jest długi z mnóstwem zdjęć. Czytacie go na własną odpowiedzialność, gdyż po zakończeniu lektury z pewnością spakujecie plecaki, walizki, zatrzaśniecie za sobą drzwi i pojedziecie niesamowitej do Saksonii! W tekście także wiele innych, wartych odwiedzenia w regionie miejsc.

 

Kliknij powyżej i odsłuchaj podcastu. Pozostałe odcinki podcastu możesz znaleźć tutaj, a także na iTunes SoundCloud. Będzie mi miło, jeśli ocenisz podcast na iTunes lub SoundCloud. Możesz też go pobrać.

  Pobierz podcast (17,2 MiB , 898 - ilość pobrań)

Rzadko określam miasta mianem „ciekawych”, „atrakcyjnym”, „przypadających do gustu”. Jeśli już tak mówię, to miasto rzeczywiście musi mieć w sobie to coś. Coś, co powoduje, że nie chcę z niego wyjeżdżać, co rusz chętnie wyciągam aparat, przebywam w nim z przyjemnością. Drezno to właśnie takie miasto – pełne naprawdę bardzo ciekawych miejsc!

Jeśli interesują Was noclegi w Dreźnie to od razu przejdźcie nieco na dół.

Smutna karta w historii Drezna

Na początek może nieco historii! Wiem, że tego typu informacje nie są chętnie czytane, dlatego też jak najbardziej postarałem się je skrócić i przedstawić w miarę przystępny sposób.

Drezno nazywano niegdyś „barokową Florencją” i uważano za najpiękniejsze miasto Niemiec. Nietkniętym udało mu się przetrwać praktycznie cały okres II wojny światowej, kiedy to, na kilka miesięcy przed jej zakończeniem, wystartowało w jego kierunku ponad 1000 wyładowanych po brzegi alianckich bombowców. Celem ataku miało być osłabienie morale Niemiec, wywołanie paniki i chaosu w Dreźnie. Dodatkowo chciano zniszczyć ciągle działające fabryki, które rzekomo dalej były w stanie produkować broń.

'91850

Na kilka miesięcy przed poddaniem się Wehrmachtu, na przełomie stycznia i lutego 1945, wojska alianckie zrzuciły na Drezno ponad 4 tys. ton bomb. Zginęło 25 tys. osób, zniszczone zostało ponad 80 tys. domów, gdzie zaledwie 23% z nich to zabudowania przemysłowe, które miały być głównym celem ataku. W większości rozmieszczone na obrzeżach miast fabryki produkujące broń, nie zostały dosięgnięte przez alianckie bomby.

Drezno długo podnosiło się z kolan. Brak środków wydłużał w nieskończoność czas odbudowy kolejnych zabytków. Mimo sukcesywnie postępującej odbudowy i stopniowego zwracania Dreznu swojego dawnego blasku, jeszcze w latach 80 w mieście można było znaleźć zniszczone budynku.

Najbardziej znany z nich, pozostawiony na pamiątkę bombardowań (tak się przynajmniej tłumaczono), to Kościół Marii Panny zbudowany w roku 1743, który zawalił się dzień po zakończeniu bombardowań. Władze NRD długo zwlekały z odremontowaniem tego drugiego największego na świecie budynku zbudowanego z piaskowca. Odbudowy podjęto się dopiero w 1985 roku, ukończono ją zaś w 2005. Był to najdłużej czekający na odbudowę zabytek w Dreźnie. W końcu jednak się udało i znowu możemy określać je najpiękniejszym w Niemczech! ;)

Zabytki, ciekawe miejsca, co warto w Dreźnie zobaczyć?

W Dreźnie tak naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Dziesiątki niesamowitych zabytków, muzeów, ciekawych budynków, setki restauracji, przecinające malowniczą rzekę Łabę liczne mosty, wielki barokowy park Grosser Garten czy kolejka górska Schwebebahn. Drezno to też centrum Saksońskiego Szlaku Winnego!

Miasto leży niedaleko granicy z Polską i Czechami, wydaje się być idealnym miejscem na krótki, weekendowy wypad. Zwłaszcza rowerowy, gdyż liczne ścieżki rowerowe, cała infrastruktura rowerowa, ogólnie kultura jazdy i nastawienie ludzi do rowerzystów, mocno do tego zachęcają.

Nie mogę wyjść z podziwu, kiedy na każdych światłach jestem przepuszczany przez samochody, kierowcy z uśmiechem pokazują mi abym przejeżdżał, kiedy ja nauczony warunkami w naszym kraju, zatrzymuję się przed każdym krawężnikiem granicznym z drogą. Tak na dobrą sprawę, nawet nie trzeba się zbytnio rozglądać przemierzając Drezno rowerem. Niesłychane, że to zaledwie rzut beretem od granicy z Polską, a jakby zupełnie inny świat.

Zabytki drezna ciekawe miejsca podarnik

Zwłaszcza pasjonaci zabytków standardowych znajdą w Dreźnie sporo ciekawych miejsc. Jak widać kościołów i zamków nie brakuje.

Dzielnica Neustadt. Meczet Yenidze

Mnie osobiście najbardziej zainteresowały miejsca inne od tych z pierwszych stron przewodników po zabytkach Drezna. Jako pierwszy postanowiłem znaleźć położony w dzielnicy Alstadt, niczym wyjęty z Iranu meczet Yenidze. Nie było to szczególnie trudne zadanie, gdyż jego górującą nad okolicą kopułę widać już z daleka.

Jego historia jest o tyle ciekawa, że nigdy nie był to faktycznie meczet. Został on wzniesiony przez niemieckiego przedsiębiorcę na początku XX wieku i miał służyć jako fabryka wyrobów tytoniowych. Stąd jego nazwa – Y enidze – która pochodzi od regionu w Turcji, z którego czerpano tytoń. Następnie, po zjednoczeniu Niemiec, fabryka z minaretem została odremontowana i przekształcona. Powstały tam liczne biura, restauracje, a w piwnicach meczetu nawet  dyskoteka.

Skąd zatem pomysł na tak bliskowschodnie klimaty? Jego wygląd zawdzięczamy najzwyczajniej w świecie kaprysowi pierwszego właściciela, który stwierdził, że jego fabryka powinna wyróżniać się w całym Dreźnie. Nie chciał sztampowego budynku, zlewającego się z pozostałymi, chciał czegoś więcej i faktycznie to mu się udało.

Zachęcam do obserwowania mojego Instagrama! :)

 

 

Mija już prawie 100 lat od wybudowania tegoż budynku, fabryki dawno już w nim nie ma. Jest za to coraz więcej muzułmanów nie tylko w Niemczech, ale i całej Europie, co jest dość zabawnym zwrotem historii. Może niedługo jakiś bogaty szejk z Arabii Saudyjskiej wyłoży kilka milionów zielonych i w budynku, w którym nigdy meczetu nie było urzędować będą w końcu mułłowie?

Może pewnego dnia z tegoż wielkiego minaretu będzie roznosić się po okolicy donośny śpiew Muezina, nawołującego wiernych do modlitwy? W sumie to nie zdziwiłbym się ani trochę.

 

Grający dom!

Dość dużo czasu spędziłem w Dreźnie, a mimo to nie wszystko co sobie założyłem udało mi się odnaleźć, zobaczyć, zwiedzić. Pierwszym takim miejscem, którego najbardziej żałuję jest Kunsthofpassage, czyli centrum kultury i sztuki, sławne z tego, że na jego fasadzie znajduje się szereg rynien, rynienek, okapów i innych dziwnych  przelewów, którymi spływająca woda wygrywa melodię. Podobno nie trzeba być tam nawet w deszczowy dzień, gdyż woda wlewana jest do rynien automatycznie co 30 minut. Nie wiem, czy grana jest Deszczowa Piosenka czy jakiś bardziej rockowy utwór, ale z pewnością sprawdzę odwiedzając Drezno następnym razem.

Robi wrażenie! Zdjęcie z: blog.hausmann-austria.ru

Robi wrażenie! Zdjęcie z: blog.hausmann-austria.ru

Najpiękniejsza mleczarnia na naszej planecie?

Czyli miejsce, które wpisane zostało na listę rekordów Guinessa, tylko z tego powodu, że jest ponoć najpiękniejszym w swojej kategorii na świecie. Zastanawiam się tylko ile tak naprawdę jury odwiedziło mleczarni (a przecież na świecie trochę ich jest) podejmując taką decyzję?

Mimo wszystko, nawet jakby faktycznie podjęli się takiego działania, to z pewnością niesłychanie ciężko byłoby im znaleźć równie ładną. Założonej już w 1880 roku, znajdująca się na ulicy Bautzner Strasse mleczarni zdecydowanie bliżej do pałacu pierwszej kategorii, niż przedsiębiorstwa, w którym kiedyś przetwarzało się mleko. Ściany, sufity i podłogi pokryte są niemal w stu procentach ozdobnymi kafelkami, zaś w jednym z pomieszczeń znajduje się niewielka fontanna, z której niegdyś klienci mleczarni mogli napić się mleka.

Aktualnie w mleczarni dalej prowadzi się sprzedaż mleka i wyrobów mlecznych, a także kosmetyków i innych rzeczy, które skłonni nabyć są liczni, odwiedzający to miejsce turyści. Pewnie także tam wybiorę się przy okazji ponownych odwiedzin Drezna, jednak zakaz fotografowania wnętrza nieco mnie zasmuca. Popatrzcie zresztą sami:

Dresdner Molkerei Gebrüder Pfund. Zdjęcie z: turistaocasional.files.wordpress.com

Dresdner Molkerei Gebrüder Pfund. Zdjęcie z: turistaocasional.files.wordpress.com

Park Grosser Garten

Po dość długim zwiedzaniu miasta, wjeżdżaniu w każdy kąt i szukaniu najciekawszych kadrów, w końcu trzeba odpocząć. Bardzo dobrym do tego miejscem jest założony kilkaset lat temu, największy park w mieście – Grosser Garten. Barokowy Park! Moża posiedzieć, posłuchać fontann, śpiewu ptaków no i pooddychać świeżym powietrzem.

Osobiście posiedziałbym nieco dłużej, gdyby nie to, że zapomniałem o mojej alergii i już po 10 minutach, cały w  łzach musiałem stamtąd uciekać.

IMG_0261 IMG_0463 IMG_0467 Park Grosser Garten 1024px-Luftbildaufnahme_des_Großen_Gartens_in_Dresden

Zwiedzanie Drezna nocą. 

Tak się składa, że Drezno po zachodzie słońca jest jeszcze ciekawsze niż to za dania. Mimo że rozświetlone licznymi, często kolorowymi lampami, sprawia wrażenie stonowanego, spokojnego, nigdzie się niespieszącego.

W okolicach najbardziej znanego Mostu Fryderyka Augusta, jeszcze przed zmrokiem na równo przystrzyżonym pasie trawy biegnącym wzdłuż Łaby, powoli zaczynają gromadzić się młodzi Niemcy, którzy w tym miejscu przesiadują do późnych godzin wieczornych. Plotkując, grając na gitarach, popijając piwko. Bardzo pozytywny klimat. Aż przypomniały mi się publiczne posiłki w irańskim Isfahanie, podczas trwania Ramadanu.

IMG_0079

No i Cciwszędzie jeżdżący rowerzyści. Nawet nocą, trzeba uważać na ścieżkach rowerowych, aby czasem nie zostać potrąconym.

Drezno nocą Kościół Marii Panny

Kościół Marii Panny w pełnej krasie, w środku Akademia sztuk pięknych no i księżyc :)

IMG_0080

Poznajecie meczet? ;)

IMG_0090 IMG_0084 IMG_0098 Drezno zwiedzanie

Drezno - Zwinger

Drezno – Zwinger

IMG_0111

Opera Sempera

Opera Sempera

Noclegi w Dreźnie

Baza noclegowa jest ogromna, jest w czym wybierać. Sam spędziłem sporo czasu na poszukiwaniu jakiegoś niedrogiego miejsca, łatwo nie było, ale udało się. Zasadniczo polecić mogę 3 hotele i hostele. Kliknijcie w nazwy aby zobaczyć i zarezerwować.

Mała prośba tylko :) Wszystkie propozycje, które podaję są rzetelnie sprawdzone i warte swojej uwagi. Podaję miejsca tylko warte polecenia. Jeśli chciałabyś lub chciałbyś mi wynagrodzić jakoś pracę nad blogiem, pisanie tego i innych tekstów – zarezerwuj nocleg z któregokolwiek z poniższych linków – nawet linków prowadzących ogólnie do całej bazy hotelowej miast lub regionów. Dla Ciebie to cały czas ta sama cena, a ja dzięki temu dostanę od bookingu prowizje na piwko. Dziękuję z góry! :)

Na początek hostele z pokojami łączonymi (najtańsze):

 

Jeśli z jakiegoś powodu nie odpowiadają Wam moje niedrogie propozycje, polecam zerknąć do tej wyszukiwarki. Wpisać datę, wyszukać i zmienić ustawienia na „najniższa cena”. Czasem zdarzają się dziennie promocje, więc może dorwiecie coś ekstra w niskiej cenie.

Dla osób, które wolą bardziej komfortowe noclegi przygotowałem także kilka propozycji hoteli:

 

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy Drezna?

Będąc w Dreźnie, grzechem byłoby nie zobaczyć innych, okolicznych miast. Wybrałem dla Was trzy, moim zdaniem najciekawsze. Wszystkie te miejsca znajdują się zaledwie w promieniu 30 kilometrów od Drezna, więc bez problemu można dostać się do nich w kilka godzin rowerem, a jakość ścieżek rowerowych biegnących wzdłuż rzeki Łaby bardzo mocno do tego zachęca.

Jeśli ktoś jednak woli wybrać inny środek transportu i dojechać tamże z Drezna pociągiem czy też busami, to nie powinno być z tym żadnego problemu. Ilość połączeń, zwłaszcza kolejowych jest tak ogromna, że na dobrą sprawę nie trzeba nawet sprawdzać godziny odjazdu, a jedynie wybrać się w ciemno na peron.

Serdecznie odsyłam do Wędrownych Motyli i pozornie zależnej, którzy swojego czasu pisali o innych ciekawych niemieckich miastach. Ci pierwsi przyjrzeli się Koloni w tekście – Kolonia – zabytki i atrakcje. Agnieszka zaś napisała o Poczdamie: Poczdam – największe atrakcje.

IMG_0238

Miśnia, Pirna i Saksonia Szwajcarska – Bastei.

Miśnia to miasto wysunięte najbardziej na północ od Drezna, spośród wszystkich wymienionych. Z wiatrem w plecy dwie godziny jazdy rowerem, a nie spiesząc się (jak ja) – cały dzień.

Już z daleka widać górujący nad miastem kompleks zamkowy wraz z kościołem. Rewelacyjnie komponujące się z okolicą wzgórze, otoczone jest przez liczne, często niebrzydkie kamienice.

Pirna zaś, to średnich rozmiarów miasteczko, położone na południe od Drezna. Jest nieco w cieniu wielkich sąsiadów, jednak także zasługuje na uwagę. Idealne miejsce na przerwę w drodze do Bastei.

Już na sam koniec wycieczki,  czwartego dnia, postanowiłem wybrać się jeszcze bardziej na południe, właśnie do Bastei. Zbrzydł mi nieco płaski krajobraz i ciągła walka z wiatrem w twarz, a na południowy-wschód,  15 kilometrów za za Pirną, w Parku Narodowym Szwajcarskiej Saksonii znajdują się niesłychanie ciekawe góry.

Mowa tutaj o sławnej Bastei, czyli ciekawych formach skalnych, które wraz charakterystycznym, kamiennym mostem przyciągają tutaj naprawdę wielkie tłumy.

Miśnia

Miśnia

Miśnia

Miśnia

Rynek w Pirnie

Rynek w Pirnie

Tłumy w Bastei

Tłumy w Bastei

Sławna Bastei!

Sławna Bastei!

 

 

 

W 2016 roku zawitałem ponownie z rowerem w Niemczech. Tym razem zapraszam do pełnej ciekawych miejsc Brandenburgii.

Ostatni podrozdział o ciekawych miejscach w okolicy Drezna napisałem specjalnie tak oszczędnie, gdyż więcej informacji znajdziecie w następnym wpisie na blogu, który pojawi się już niebawem!  Będzie więcej opisów i zdjęć ciekawych miasteczek, które warto zobaczyć w Saksonii. Mam nadzieję, że się podobało, że namówiłem Was na wycieczkę do Drezna i okolic! ;)

Karol Werner

W 2016 roku zawitałem ponownie z rowerem w Niemczech. Tym razem zapraszam do pełnej ciekawych miejsc Brandenburgii.

Ostatni podrozdział o ciekawych miejscach w okolicy Drezna napisałem specjalnie tak oszczędnie, gdyż więcej informacji znajdziecie w następnym wpisie na blogu, który pojawi się już niebawem!  Będzie więcej opisów i zdjęć ciekawych miasteczek, które warto zobaczyć w Saksonii. Mam nadzieję, że się podobało, że namówiłem Was na wycieczkę do Drezna i okolic! ;)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (101):

  1. Za miedzą i dalej napisał(a):

    Namówiłeś ;) tylko szkoda, że Niemcy mi ciągle nie po drodze, byłem 4 lata temu… Zgadzam się w 100%, miażdżąca większość miast to zwykłe molochy (np. Rzym), udało mi się trafić tylko na kilka fajnych, dużych miast – Kiszyniów czy Nyiregyhaza.

  2. Marta Krzymowska napisał(a):

    Hejo, przeczytałam z przyjemnością. Piękne zdjęcia, jak zawsze – ale nie wszystkie się wyświetlają :) Pozdr

  3. Czesław Tokarczyk napisał(a):

    Drezno, Lwów perły KORONY POLSKIEJ.

    • BD napisał(a):

      A kiedy to Drezno było polskie? Nie wiedziałem. Nie mówię o wsi co nosi tą samą nazwę.

    • qba napisał(a):

      Raczej do kiedy. Założone przez Słowian Połabskich. Ale czy od razu Korony Polskiej… Chyba wtedy jej jeszcze nie było, bo to nazwa średniowieczna. W każdym razie Drezno należało kiedyś do nas, jeszcze przed Mieszkiem.

  4. Natalia Mesanio napisał(a):

    Uwielbiam Drezno :)

  5. Tomasz Rędzia napisał(a):

    Wspaniała przygoda :)

  6. Scarlett Braun napisał(a):

    och, Drezno.. Od lat przełamuję swą alergię na Niemców, ażeby zobaczyć je na własne oczy..

  7. OlaHari napisał(a):

    „Już po poddaniu się Wehrmachtu na przełomie stycznia i lutego 1945, wojska alianckie zrzuciły na Drezno ponad 4 tyś. ton bomb. Zginęło 25 tyś. osób, zniszczone zostało ponad 80 tyś” „Drezno długo podnosiło się z kolan.” – zgadza się, wszystko fajnie, wgl fajny opis miejsc, piękne zdjęcia, ale jeśli mogę nadmienić słowo, to wydaje mi się , że pisząc o historii powinno się zachować trochę większy dystans i pokazać, dlaczego to miasto zostało zniszczone, co było powodem, dlaczego zginęło tylu niewinnych ludzi, z tego fragmentu wynika, że wojska alianckie były stroną złą, natomiast najbardziej poszkodowane zostały Niemcy, co prawdą nie wiem…można to nadinterpretacja z mojej strony, ale ciężko jest współczuć Państwu niemieckiemu które wyrządziło takie spustoszenie w naszym kraju, oczywiście współczuję, bo po każdej stronie są niewinni ludzie, ale trochę brakuje mi tutaj szerszego kontekstu historycznego ;) ale zdjęcia super :)

    • Karol Werner napisał(a):

      Olu! Przecież to nie jest blog historyczny, a podróżniczy! Rozumiem, że w Twoim mniemaniu lepiej nie pisać nic niż cokolwiek? Uważam, że taka wzmianka o mieście się zwyczajnie należy, a jeśli ktoś będzie bardziej zainteresowany to poszuka sobie informacji w książkach tudzież na blogach historycznych. Ja w tym miejscu nadmieniłem, że alianci zniszczyli Drezno co jest prawdą. Wytłumaczyłem też pokrótce cele ataków, wbrew temu co mówisz. Poza ty nie widzę, żebym kogokolwiek w swojej wypowiedzi faworyzował. Nie był obiektywny, pozbawiony dystansu.

      • Jack napisał(a):

        Drezno zostało zbombardowane w odwecie za Coventry, które Niemcy zrównali z ziemią w czasie nalotów by osławbić morale Anglików

    • Wojtek napisał(a):

      Czy ja śnie ? Jak można tak zakłamywać historię. Walki o Drezno były pomiędzy 22 a 27 kwietnia 1945.
      Bzdurą i zaklamywaniem historii jest pisanie jakoby alianci zbombardowali Drezno po poddaniu się wojsk niemieckich na przełomie stycznia i lutego 1945 !!!!!!!
      O całym kontekście historycznym też warto pamiętać. To J. Gebels chciał wojny totalnej i Niemcy go poparli.
      Za chwilę ktoś się rozpędzi i zacznie traktować poważnie propagandę hitlerowskich jakoby we wrześniu 1939 Niemcy zbrojne odpowiedzieli na agresywną postawę Polski.
      Dość KŁAMSTW !!!!!
      Niech się Pan zajmie opisem zabytków a nie wybielanie zbrodniczego reżimu hitlerowskiego.

    • kot333 napisał(a):

      wiesz że w całych tych nalotach zginęło tylko 100 niemieckich żołnierzy zdolnych do walki i tysiące uchodźców? że „akurat tak sie złożylo” że 13 lutego tych uchodźców było w mieście najwięcej? wiesz co to jest miasto otwarte? wiesz jak działają bomby fosforowe? to sie najpierw dowiedz a potem pisz bo niewiele wiesz

  8. Magda Ciach-Baklarz napisał(a):

    Nawet Niemcy uważają, ze Drezno jest najpiękniejszym niemieckim miastem:). Kradnę do mnie:))).

  9. Aleksandra Szymczyk napisał(a):

    Aż chce się znów tam wrócić :D

  10. Estera Wróbel napisał(a):

    zaraz po Göttingen ;)

  11. pauloviator napisał(a):

    Zwiedziłem powyższe. Tez na 2 kółkach. Polecam najserdeczniej. A dla posiadających jeszcze jeden dzień w zapasie polecam powrót ze Szwajcarii Saksońskiej przez Stolpen (zamek) i Budziszyn do Zgorzelca.

  12. Jacek Okupniak napisał(a):

    kiedy zapłacą nam za zniszczenia wojenne ?

  13. PatTravel napisał(a):

    Fajna relacja, świetne zdjęcia. Kiedyś to miasto odwiedzę! Pozdr :)

  14. Agnieszka Z. napisał(a):

    W Dreźnie powstał nasz największy dramat romantyczny – „Dziady” cz. III Mickiewicza. Mieszkał tam też Józef Ignacy Kraszewski, dziś w jego domu jest muzeum polskie.
    Piękne zdjęcia!

  15. Łukasz Kasperek napisał(a):

    No dobra, przekonałes mnie, zeby odwiedzić Drezno. Chociaż Niemiec nigdy nie traktowałem jako cel podróży ;)

  16. Rudolf Tabor napisał(a):

    Byłem i widziałem,piękne,gdyby nie bezcelowe i zbrodnicze naloty bombowe aliantów w czasie II wojnie swiatowej,było by jeszcze piękniejsze,ale o tym „zachód” nie pisze,haha.;)

    • kot333 napisał(a):

      demokrata napisze: szkoda zabytków, anarchista napisze: szkoda uchodźców. Polecam każdemu film Tonight a city

  17. Kasia Ogórek napisał(a):

    Byłam, jako dzieciak. Na pewno wiele się zmieniło. Kiedyś muszę pojechać i porównać. Jak jest i jak było. :)

  18. Janina Hryniuk napisał(a):

    Drezno jest piękne!

  19. Andrzej Matras napisał(a):

    Dwukrotnie byłem w Dreźnie i rozczarowałem się :-). O wiele ładniejsze jest Görlitz.

  20. Beata Łuc napisał(a):

    Warto pojechać i zobaczyć . Byłam , widziałam .Przepiękne miasto .

  21. Janina Teresa Wydmóch napisał(a):

    Raz byłam ale wtedy Drezno było jeszcze w NRD.!!!!!

  22. Bogusław Matys napisał(a):

    Drezno to Drażdany starozytne miasto Słowian .Dlatego takie piękne.

  23. Grażyna Grześkowiak napisał(a):

    Była i bardzo polecam

  24. Mirosław Krukowski napisał(a):

    Byłem wielokrotnie i mimo iż prawie wszystko widziałem wracam tam często i chętnie.

  25. Mirosław Krukowski napisał(a):

    „Sławna Bastei!” – gdzie to dokładnie jest?

  26. Jadwiga Trzcińska napisał(a):

    Piękne miasto! Uwielbiam Drezno,byłam tam kilka razy i zawsze chętnie wracam:)

  27. Kazimiera Witkowska napisał(a):

    Byłam! Widziałam! Podziwiałam! Zniszczone w czasie 2 wojny i odbudowane z pietyzmem. Piękne!

  28. wiem, byłam , widziałam

  29. Kasia Kowalska napisał(a):

    Szkoda tylko, że zostało zlikwidowane bezpośrednie połączenie z Wrocławia do Drezna :(

  30. Barbara Paneczko napisał(a):

    Byłam na wycieczce z młodzieżą polską i niemiecką, z którymi odbywaliśmy wcześniej tzw. wymianę. Ale oni byli z Badenii-Wirtembergii, z pobliża granicy francuskiej i szwajcarskiej. Uroczy ludzie, pełni otwartości i gościnności a przyjeżdżając do Krakowa to aż przesadzali z biczowaniem siebie i młodzieży winami Niemców. Ale mnie chodzi o reakcje z pobytu w Dreźnie, oczywiście wychowawców, młodzi jak to młodzi. Oni omalże płakali, dla nich była to jakby pielgrzymka do faktycznie pięknego miasta ale dla nich to był symbol wcześniejszej historii a po likwidacji podziału Niemiec po raz pierwszy mogli tu przyjechać. Dzięki zapamiętanej reakcji pełnej wzruszeń i zachwytu tym mocniejsze są moje wspomnienia ze zwiedzania tego miasta. Polecam

  31. Lidia Fit napisał(a):

    Nigdy nie byłam, zwiedziłam prawie całą Europę ale w Niemczech nie byłam tylko przejeżdżałam przez ale ten opis jest przepiękny może mi się uda pojechać ale z jakąś wycieczką bo samam to chyba nie ma co. Pozdrawiam i dzięki za piękny opis.

  32. Wiktor Kimmo napisał(a):

    Paweł Sebastian!

  33. Niedobry Szymon napisał(a):

    A mi się z historii przypomina, że Drezno słynie z dywanów :v

  34. Mirosława napisał(a):

    Piękne zdjęcia i super napisane ty to potrafisz człowieka zachęcić do podróżowania ,na pewno się wybiorę .

  35. adaaas napisał(a):

    Za budową meczetu Yenidze stoi trochę bardziej złożona historia. Nie był to tylko kaprys właściciela fabryki, a raczej obejście prawa przy budowie. W czasie budowy fabryki obowiązywało prawo zakazujące w Altstadt wznoszenia obiektów mających zewnętrznie typowo przemysłowy charakter, aby nie psuć wizerunku miasta. Jak można się domyślać budynek wygladający jak obiekt religijny spełniał ten postulat. A meczet reklamujący tureckie papierosy był tylko dodatkową reklamą :)

  36. Marcin napisał(a):

    Piękny wpis. Saksonia Szwajcarska i Drezno od dawna siedzą w mojej głowie. Ja nienawidzę podróżować samemu, więc szukam okazji, ciekawych ludzi to podróży. Może w tym roku się uda? ;)
    a jeśli mogę jeszcze prosić o delikatny retusz tekstu, to byłoby świetnie. Stosujesz skrót do liczebnika „tysiące” – „tyś”. jest to błąd. po prostu należy zapisywać to tak: „tys.” i będzie w porządku :)
    pozdrowienia z Poznania

  37. Hanna Reut napisał(a):

    Drezno jest piękne ale Poczdam jest cudowny.Właśnie tam byłam.

  38. Agnieszka napisał(a):

    No i super! Czyli jednak da się pozytywnie ze study toura? ;)

  39. francus napisał(a):

    Kocham Drezno – cudownie zobaczyc Drezno z perspektywy innych osób, zawsze cieszą mnie wpisy o tym mieście na roznych blogach – piekne zdjecia
    Bastei uwielbiam – cudowny na wspinaczki :))))

  40. Iza napisał(a):

    Świetna strona, właśnie mam zamiar wybrać się z rodziną do Drezna :) dobrze tutaj trafiłam, teraz moje marzenie się ziści :)

  41. Szeroką drogą napisał(a):

    Dzięki – za tydzień wybieramy się do Drezna i informacje zawarte w poście na pewno się przydadzą. Przede wszystkim jest dość zwięźle i nie wypisujesz wszystkich możliwych zabytków po kolei, a to się ceni ;)

  42. Henry napisał(a):

    Wybieramy się z małżonka,szkoda tylko,że na weekend.
    Chcemy zobaczyć stare miasto.I omawiane zabytki,o wrażeniach napiszę po powrocie ok.20.11.2015
    Mam nadzieję,że będę zauroczony pięknem tego miasta,
    Pozdrawiam.

  43. Witek napisał(a):

    Drezno leży na szlaku rowerowym Elberadweg (Łaba). Jechałem tym szlakiem od południa z Czech zatrzymując się na dzień, na campingu w pobliżu miasta. Warto zrobić sobie taki przystanek w Dreźnie. Latem jest przepięknie, zabytki, wzdłuż rzeki mnóstwo przystani i kafejek.

  44. katarzyna napisał(a):

    Zgadzam się w 100%, że miasto ma w sobie to coś! Widziałam już parę innych miast w Europie, ale gdy przyjechałam tu pierwszy raz ( trochę przypadkiem) powiedziałam sobie w duchu: Boże jak ja chciałabym tu mieszkać! Minęły dwa lata, a ja szukałam pracy w Niemczech, wysyłałam Cv do różnych miast, jednak po tygodniu dostałam odpowiedz z Drezna! Wiedziałam już, że muszę dostać tą pracę! I tak mieszkam już tu półtorej roku, spacerując wieczorem po starówce Drezna, często przecieram oczy ze zdumienia, czy to nie sen, że mieszkam w takim fantastycznym mieście…

  45. Piotr napisał(a):

    Przyjechalismy korzystajac z przerwy urlopowej i tez podziwiamy z rowerow to miasto.Fragmentami podobne do naszego rodzinnego Szczecina. A atmosfera zywego i troche dekadenckiego miasta swietna.

  46. Karol Werner napisał(a):

    Nawet nie zamierzam się tłumaczyć. Zawsze staram się znaleźć jak najwięcej źródeł potwierdzających to co piszę, aby informacja była rzetelna. Oczywiście zawsze jest ryzyko, że wszystkie źródła jakie znajdę będą podawały informację nieprawdziwą – tak jak miało to najwyraźniej miejsce w przypadku historii Drezna. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  47. Stoper napisał(a):

    Nalot na Drezno podobnie zresztą jak na inne niemieckie miasta w 1945 dziś jest odbierany jako kontrowersyjne przedsięwzięcie. Przez samych zresztą Angoli i Amerykanów również. Co nie zmienia faktu, że wówczas gdy zapadała decyzja – nalot był wg Aliantów uzasadniony. Drezno w 1945 roku wcale nie było rzekomym miejscem produkcji broni ale wręcz przeciwnie. Dlatego jego zniszczenie miało dla Aliantów znaczenie. Pisanie, że Wermacht poddał się na przełomie stycznia i lutego 1945 to już istne kuriozum! Na litość boską, Panie Karolu – to kto bronił Berlina w maju 1945 ? Krasnoludki? Gdzie u licha wytrzasnął Pan tak fantastyczne źródła? Toż to rewelacja – trzeba napisać historię II wojny od nowa!

  48. Kinga Kwasniak napisał(a):

    Przepieknie! bardzo dziekuje za ten wpis:) za dwa dni bede w Dreznie, niestety tylko na jeden dzien ale dzieki Panu wiem juz, ktore miejsca odwiedze w pierwszej kolejnosci:) Pozdrawiam serdecznie

  49. Asia napisał(a):

    Dziękuję super opowiadasz
    Właśnie wybieram się do Drezna☺
    Pozdrawiam serdecznie☺

  50. Beata napisał(a):

    Karolu,
    Jak się tam dostać z Warszawy ? Busem to jakaś masakra – 11 godzin i bilety u większego przewoźnika np. w terminie wrześniowymi ponad 300 zł ??? Chciałabym się wybrać w przyszłym roku – zastanawiam się nad opcją Rynairem do Wrocławia, a stamtąd busem ? Jaka tam jest pogoda w kwietniu ?

  51. Marcin napisał(a):

    Kilka miesięcy temy czytałem ten wpis (jestem zapisany na newsletter ;). Już wtedy pomyślałem, że to doskonały cel tygodniowego wypadu.Tteraz powoli spinam wyjazd (z żoną i dwoma rowerami w samochodzie) i podczas szperania w necie znowu odnalazłem Twój wpis !!! REWELACJA !!!
    Wydrukuję, będzie służył jako przewodnik (można, nie naruszam praw autorskich ?).

  52. mistahaws napisał(a):

    Jestem namówiony, w weekend zabieram moją kobietę :D

  53. Bodzio napisał(a):

    Już mnie namówiłeś na wyjazd do Drezna :)

  54. Jolanta napisał(a):

    Zobaczenie Drezna zawsze było moim marzeniem. Moje marzenie ziściło się i we wrześniu br w końcu się wybrałam, aby je zobaczyć. Miasto cudowne i miło mnie zaskoczyło. Niestety założyłam 2 dni na jego zwiedzanie i było to za krótko żeby nawet zobaczyć najważniejsze jego zabytki. Nie wzięłam pod uwagę ,że część zabytków nieczynnych jest dla zwiedzających w poniedziałki i we wtorki .
    W drugim dniu udało nam się zwiedzić Moritzburg- piękny zamek myśliwski.

  55. Rewelacyjny post! Widać, że pisał Człowiek z Pasją – Drezno zachwyca nawet w listopadzie, a jeśli ktoś zwiedza miasto z Dziećmi, Kinder Muzeum polcemy jak najbardziej: jedno piętro w http://www.dhmd.de/index.php?id=188 przygotowane jest dla Najmłodszych Zainteresowanych. Nasze Maluchy (4 i 2 lata) nie chciały stamtąd wychodzić, a my mieliśmy chwilę odpoczynku podczas poznawania miasta:) Najserdeczniej pozdrawiam i dziękuję za ten e-przewodnik:):)

  56. Jacek Pulikowski napisał(a):

    Świetny artykuł!

  57. Tatamarek napisał(a):

    A ja dorzucę jeszcze jedną atrakcję Drezna. :)
    Co roku latem na Nowym Mieście odbywa się festiwal Bunte Republik Neustadt.
    Niesamowita, trzydniowa impreza do białego rana

    https://www.facebook.com/events/1229214993758049/

  58. m.główka napisał(a):

    Witam Panie Karolu, wróciłam właśnie z 4-dniowej podróży po dolnej Saksonii. Jestem zachwycona Dreznem, a także Pirną i Bastei. Nasza wycieczka zaczynała się w Budziszynie i Miśni, którą jestem oczarowana, jak i klimatycznym Budziszynem. Ostatnim punktem wyjazdu był Poczdam, obecnie odnowiony z wspaniała dzielnica holenderską i rosyjska Aleksandrówką Warto byłoby między Dreznem i Poczdamem skręcić na Cotbus, a dokładnie na Lindenau i w tamtejszej przystani zafundować sobie rejsik po kanałach Sprewy od maja do połowy października. Cudna przygoda- tylko jeden dzień wydłużyć wyjazd. Polecam Miłośnikom Pana strony i książki

  59. […] obszerny post o samym Dreźnie znajdziecie tutaj: Zwiedzanie Drezna+noclegi, a o samej Saksonii, którą również przejeżdżałem rowerem tutaj: Saksonia – ciekawe […]

  60. Dorota kajaki napisał(a):

    Wow, niesamowicie tam jest! Zapraszam na moją stronę. Pozdrawiam.

  61. WITOSS napisał(a):

    „Mija już prawie 100 lat od wybudowania tegoż budynku, fabryki dawno już w nim nie ma. Jest za to coraz więcej muzułmanów nie tylko w Niemczech, ale i całej Europie, co jest dość zabawnym zwrotem historii. Może niedługo jakiś bogaty szejk z Arabii Saudyjskiej wyłoży kilka milionów zielonych i w budynku, w którym nigdy meczetu nie było urzędować będą w końcu mułłowie?

    Może pewnego dnia z tegoż wielkiego minaretu będzie roznosić się po okolicy donośny śpiew Muezina, nawołującego wiernych do modlitwy? W sumie to nie zdziwiłbym się ani trochę”.
    Rozumiem, ze autor jest milosnikiem mutikulti i islamu? W dzisiejszych czasach to obciach, chyba, ze jest sie lewakiem. Na wschodzie Niemiec, w przeciwienstwie do zachodnich, na szczescie ludzie sa bardziej swiadomi jakie zagrozenia niesie ze soba import sekty islamskiej.

Dodaj komentarz