Wokoło Opolszczyzny! To co najlepsze w Opolu i okolicach

Zapraszam do Opola i okolic! Nie ukrywam, że już od dłuższego czasu chciałem nieco odczarować opolskie. Zarówno dla siebie, jak i dla Was. Zauważyłem, że często ludzie mówią, iż niezbyt wiele ciekawych miejsc jest w Opolu i okolicach do oglądania. I wydaje mi się, że Opolskie boryka się z podobnym problemem co Śląskie. Ludzie zamiast Śląska, chętniej wydają się wybierać małopolskie, zaś zamiast opolskiego – w dolnośląskie. Koniec z takim myśleniem! W opolskim jest naprawdę wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. I to nie tylko na rowerze! :)

Wybrałem się do Opola na 2,5 dnia. Jedną noc spędziłem w samym Opolu, drugą zaś na trasie, poza miastem. Za główny cel postawiłem sobie zobaczyć jak najwięcej ciekawych miejsc w promieniu do 40 kilometrów od Opola. Wystarczająco, aby zobaczyć w miarę dużo, zdążyć wrócić na czas, ale także aby zaproponować Wam w miarę spójną i ciekawą trasę na weekendowy wypad rowerowy. Choć jak zawsze w przypadku moich relacji – rower to tylko środek transportu, który ja wolę najbardziej, jednak jeśli nie czujecie się na siłach, to wiadomo – są inne środki transportu. Grunt to się ruszyć z domu! :)

Standardowo kilka statystyk i informacji na początek:

  • Przejechałem łącznie 190 kilometrów.
  • Wycieczka z dojazdem i powrotem do Katowic zajęła mi 3 dni. W tym 2 dni jazdy rowerem.
  • Trudność trasy: bardzo łatwa. Najtrudniejszy, kilkuset metrowy podjazd prowadzi na Górę św. Anny. Poza tym trasa dość płaska z lekkimi pagórkami.
  • Nawierzchnia: asfalt/szuter.

Jakby interesował Was też nieco inny fragment Opolszczyzny, to zapraszam do innego wpisu, gdzie opisałem wycieczkę rowerową po okolicach Nysy, Otmuchowa, Paczkowa, Gór Opawskich i Czech.

Wycieczka rowerowa po Opolu i woj. opolskim – trasa

Poniżej zamieszczam interaktywną trasę mapy. Nie jest to idealne odwzorowanie mojej rowerowej wycieczki, jednak niebieska linia pokrywa się w około 90% z moją trasą. Błędy wynikają z niedoskonałości samej mapy.

Na trasę naniosłem także poglądowo ciekawe miejsca i widoki, które odwiedziłem po drodze przemierzając rowerem Opole oraz Opolszczyznę. Można klikać i oglądać zdjęcia. Zaś szerszy opis poniżej. :)

Opole na początek. Co trzeba zobaczyć w Opolu?

O! Pole – miał krzyknąć niejaki książę, który podczas polowania zgubił się w puszczy i po wielu godzinach błądzenia w końcu opuścił las. I stąd miasto nosi nazwę Opole!

Uwierzyliście? Ta, jasne… :) Ponoć w każdej legendzie jest ziarnko prawdy, tutaj jednak poza samą puszczą, która zapewne porastała ówczesne opolskie tereny, próżno doszukiwać się innych prawdziwych faktów.  Nazwa „Opole” faktycznie wzięła się jednak od wspólnot terytorialnych, które nazywano niegdyś „opolami”.

A właśnie! Akurat w tym roku obchodzi się 800-lat Miasta Opole. A dokładnie w tym czasie, w którym odwiedziłem miasto miały miejsce główne obchody.

Tak więc jak się pewnie domyślacie – zanim wyjechałem w trasę, pół pierwszego dnia poświęciłem na kręcenie się po mieście. Za główny cel obrałem oczywiście odwiedzenie rowerem najciekawszych miejsc w Opolu, ale także Fiestę Balonową organizowaną właśnie w ramach obchodów 800-lecia Miasta Opole.

Od Starego Miasta po Wyspę Bolko

W Opolu fajne jest to, że wszystko jest blisko i najciekawsze miejsca spokojnie można bardzo sprawnie zwiedzić w ciągu jednego dnia. Oczywiście na rowerze!

Informacja: Jeśli zamierzacie wybrać się do Opola bez rowerów, a chcielibyście jednak na rowerach pojeździć – spokojna głowa! W mieście funkcjonuje bardzo fajnie rozbudowana sieć stacji rowerowych, gdzie możemy rower sobie wypożyczyć. Jak coś tutaj szczegółowa instrukcja obsługi stacji.

Zaczynając od dworca kolejowego udałem się w okolice Starego Miasta. Jadąc wzdłuż Młynówki polecam zatrzymać się przy Opolskiej Wenecji, a także nieco wcześniej – przy pieszym Moście Groszowym. Co ciekawe, nazwa mostu wzięła się stąd, że za każde przez niego przejście pobierano niegdyś opłatę równa 1 groszowi.

Ciąg dalszy zwiedzania Opola to wizyta pod pozostałościami murów obronnych Opola i powrót na południe przez Stawek Zamkowy, świetny Park Nadodrzański, aż na Wyspę Bolko. Te dwa ostatnie miejsca jak dla mnie były największym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się tak klimatycznych, czystych i cichych miejsc w Opolu. Serio. Jakbym tylko miał takie miejsca u nas, to pewnie zamiast w domu, cały czas siedziałbym z komputerem w parku na trawie…

Most Groszowy
Mury Obronne
Opolska Wenecja
Stawek Zamkowy
Park Nadodrzański

 

Po odpoczynku na Wyspie Bolko udałem się znowu w kierunku Odry i dalej, ścieżką rowerową wzdłuż Parku Nadodrzańskiego na miejsce startu balonów. Fiesta zaczęła się z lekkim opóźnieniem ze względu na silny wiatr, ale to nawet lepiej dla nas. Mieliśmy czas ustawić się z aparatami na jednym z okolicznych bloków. Za miejscówkę dziękuję Pawłowi. Bardzo polecam zerknąć też na jego blog i fanpage, gdzie znajdziecie naprawdę dużo świetnych fotografii Opola.

Panoramka z dachu! :)

 

Noclegi w Opolu – gdzie spać?

Baza noclegowa nie jest duża, ale jest w czym wybierać. Poniżej trzy najlepsze propozycje.

 

Jak coś tutaj więcej noclegów w Opolu, jednak ręczę, że powyższe to najlepsze opcje…

Rowerem wokoło Opola. Ciekawe miejsca w Opolszczyźnie!

Dzień drugi. Start z Opola o 9.30. Kierunek północ! Pogoda była dla mnie łaskawa. Cały pierwszy dzień jazdy, kiedy to do przejechania założyłem sobie 110 kilometrów, miałem praktycznie bez przerwy bezchmurne niebo. Sporadyczne powiewy wiatru także częściej pomagały, aniżeli przeszkadzały w jeździe.

Bez dłuższych postojów, w sporej części jadąc lasem, dojechałem pod Jezioro Turawskie. Popularna „Turawa” to sztuczny zbiornik powstały na Małej Panwi, będącej prawym dopływem Odry. Jezioro to jest ostoją dla wielu gatunków ptaków, a dla mieszkańców okolicznych miejscowości popularnym miejscem rekreacyjnym. Jakby było jeszcze nieco cieplej i nie byłbym akurat chory, to pewnie nawet bym zanurzył stopy ;)

Ścieżka leśna prowadząca do samego jeziora
Jezioro Turawskie
Zachód nad „Turawą” z innego wyjazdu

Dalej trasa biegnie wzdłuż Doliny Małej Panwi, aż do Ozimka. W Ozimku polecam podjechać pod żelazny most. Warto go zobaczyć chociażby ze względu na fakt, iż jest to aktualnie najstarszy w Europie kontynentalnej żelazny most wiszący. Zbudowany w 1827 roku!

Jeśli pozwoli Wam czas, polecam wybrać się także w okolice Kolonowskiego i Zawadzkiego. Ciągnie się tam malownicza trasa rowerowa wzdłuż Małej Panwi właśnie. Tam też dobrze jest się udać na spływ kajakowych – start np. w Zawadzkie „Świerkle” lub w Staniszcze Wielkie. Zdecydowanie warto, bo dolina Małej Panwi jest jedną z najciekawszych przyrodniczo dolin rzecznych Opolszczyzny i na wielu odcinkach ciągle nietknięta jest ludzką ręką. Następnym razem na pewno spróbuję…

A jeśli zaś ktoś nie lubi kajaków, w okolicy polecam wybrać się także do Krasiejowa, gdzie znajduje się znany JuraPark. Dojazd przyjemny, a rowery można zostawić pod kasami biletowymi. Warto, zwłaszcza jeśli na wycieczkę udajecie się z dzieciakami!

Dalsza część trasy to już taaakie widoki! Jadę w kierunku Góry św. Anny z nadzieją na jakąś fajną panoramę! :)

 

Ukryte ruiny i Góra św. Anny

Trasa prowadząca z Krasiejowa do Góry św. Anny to chyba najspokojniejszy i najbardziej malowniczy odcinek trasy. Złocące się pola rzepaku porastające lekkie pagórki skutecznie urozmaicają krajobraz. Po drodze zajeżdżam jeszcze do poleconej mi także przez Pawła miejscowości Rożniątów, a dokładniej na okoliczną górkę, gdzie znajdują się stare ruiny, będące pozostałością po XIX-wiecznym kościele. Ciekawa lokalizacja, szkoda tylko, że ruiny walą się, są rozkopane i ogrodzone. Mam nadzieję, że zostaną szybko odnowione, bo klimat miejsca jest niesamowity.

Takie widoki na okolicę…

I oto pojawia się podjazd. A jak podjazd, to musi być już Góra św. Anny! Tam robię sobie krótką przerwę obiadową i udaję się na szybkie zwiedzanie okolicy. W najwyższym punkcie zlokalizowana jest Bazylika, a kawałek dalej warto udać się w okolice Pomnika Czynu Powstańczego, Amfiteatru i chociażby Rezerwatu Przyrody. Niestety z panoramą ciężko. Przejrzystość powietrza nie jest najlepsza, więc niewiele też widać…

Podjazd wzdłuż drogi krzyżowej
Bazylika
Rezerwat

Żyrowa i Kamień Śląski

Najlepszy moment całego wyjazdu, czyli zjazd! Cała trasa jest płaska, więc ten jedyny zjazd dzisiejszego dnia cieszy podwójnie. Albo i potrójnie! Niestety ze względu na niespodziewane problemy ze sprzętem (podwójna guma…) i chylący się ku końcowi dzień musiałem odpuścić Żyrową i udać się od razu w kierunku Malni, gdzie udało znaleźć mi się nocleg. Polecam bardzo wpaść w miarę możliwości do Żyrowej, gdzie znajduje się naprawdę ciekawy pałac.

Co do noclegu w Malni –  Spałem tutaj i ogólnie miejsce polecam. Cena niemała, jednak hotel fajny. No i innej opcji noclegowej w okolicach Malni brak.

Zanim jednak do Malni dojadę, mam po drodze jeszcze kilka ciekawych miejsc. Mianowicie – Kamień Śląski i Górażdże. W Kamieniu także jest pałac, w którym mieści się Sanktuarium św. Jacka Odrowąża. Urodził się on w 1183 roku dokładnie w tymże miejscu, z tą różnicą, że w ówczesnym, średniowiecznym pałacu.

Do Górażdży, a następnie do Malni dotarłem już nieco na przełaj. A dokładniej przez teren działającej kopalni odkrywkowej „Górażdże”, w której wydobywa się wapień. Trochę nielegalnie, bo wbrew zakazom wjazdu, jednak szczerze mówiąc nieco się pogubiłem, GPS zawiódł i nie miałem innego wyjścia. Polecam jechać ten odcinek drogą, nie leśnym duktem. Choć jest bardzo klimatyczny…

Pałac Odrowążów w Kamieniu Śląskim
Kopalnia w Górażdże

Opolszczyzna szlakiem pieców wapiennych?

Nie jest tajemnicą, że to na Opolszczyźnie znajdują się jedne z największych ośrodków wydobywczych wapnia. Tym samym w okolicach tych odnaleźć można wiele nieczynnych już pieców wapiennych. Są one chociażby we wspomnianym Kamieniu Śląskim, Żyrowej, Górażdżach, Gogolinie czy Krapkowicach. Wycieczka rowerowa szlakiem takich właśnie pieców wapiennych wydaje mi się także ciekawym pomysłem na weekend.

Sam postanowiłem znaleźć kilka z nich. Fotografie wraz z opisem poniżej:

Piec w Krapkowicach. Piece takie służyły do wypalania skał wapiennych, celem uzyskania z nich wapna palonego. Wapno takie ma głównie zastosowanie w budownictwie (zaprawa murarska) ale także w przemyśle szklarskim, ceramicznym czy metalurgicznym.
Piece w Gogolinie

Moszna na koniec! :)

Na sam koniec zostawiłem sobie Zamek w Mosznej. Wisienka na torcie. Mimo że drugiego dnia pogoda mocno mi się popsuła, to nawet w pochmurnej atmosferze, z lekkim deszczem zamek w Mosznej robi piorunujące wrażenie. Przewińcie sobie poniższą panoramę 360 w bok i poszukajcie 3 ukrytych zdjęć na niej :)

 

Powrót to już długa prosta przez las, aż do Prószkowa, gdzie znajduje się także niewielki pałacyk no i Opole. A w Opolu… oczywiście krótki odpoczynek na Wyspie Bolko! :)

Inne ciekawe miejsca w Opolu i woj. Opolskim? :) + ATLAS

Okładka. kliknij i powiększ

Tradycji musi stać się za dość. Zawsze pytam na koniec takich wpisów o Wasze propozycje atrakcji, miejsc wartych zobaczenia. Co polecacie zwiedzić w Opolu, co zobaczyć w całym opolskim? Ciekaw jestem Waszych typów.

Mam świadomość, że w 2-3 dni nie da zobaczyć się choć połowy ciekawych miejsc. Stąd z jednej strony proszę o wyrozumiałość za dobór miejsc przeze mnie, zaś z drugiej proszę o podzielenie się Waszymi typami. Zróbmy z tego fajny poradnik, taką swoistą bazę wiedzy dla innych czytelników. Z góry dziękuję! :)

I jeszcze jedna ciekawa rzecz na koniec. Dla zainteresowanych rowerową wycieczką po Opolu czy okolicach Opola powstała fajna rzecz. Wypuszczono Atlas Rowerowy, który uwzględnia wiele ciekawych tras, miejsc wartych odwiedzenia w Opolu i ogólnie województwie Opolskim. Będzie on dostępny niedługo. Gdzie dokładnie? Dam znać wkrótce w tym miejscu :)

 

 

Fotografie w niniejszym wpisie wykonane zostały sprzętem marki Olympus Em-5  mark II

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych artykułach i filmach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołączysz do ponad 80 000 obserwujących osób!

106 komentarzy

Dodaj komentarz