Plan był taki, żeby przejść się wizytówką Krety – czyli Wąwozem Samaria – uważanym za jedyny, słuszny i niepodważalny symbol Krety...
Pozostałe wpisy
No to uderzamy w kierunku Laguny Balos! Zaraz po przylocie, udaliśmy się z Pawłem jak najbardziej na zachód, tak żeby następnego dnia koło południa...
Wczorajsza kolacja była potężna. Jedna z tych, które wpycha się w siebie na chama, i która z pewnością wyżywiła by pół Etiopii. Pomyliły nam się...
Gdzie się jedzie na przełomie marca i kwietnia? Do Doliny Chochołowskiej! – pomyślało pół Polski… Ludzi było więcej jak pod Grunwaldem w...
Druga odsłona Historii Przelotnych, czyli niepublikowanych rozmów przy drodze z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Rozmów często spontanicznych...
Podczas spożywania tradycyjnego, porannego makaronu Piotrek zaproponował, żeby puścić w niepamięć wszystkie przykre sytuacje z dnia poprzedniego i...
Jadąc w tej części Turcji trzeba nastawić się na częste bazy wojskowe, strażnice i patrole. Stacjonują tu ogromne ilości wojska strzegące granic...
Solidnie wysypiamy się za wczoraj. Pobudka o 6.30. Pierwszy wstaje dzisiaj Piotrek, co nie zdarza mu się często, a mam nawet wrażenie, że był to...








