Co skrywa Podkarpackie poza Bieszczadami? Oj DUŻO!

Słyszycie „Podkarpackie” – myślicie Bieszczady? Pewnie tak. Jak zresztą wszyscy! Dziś jednak chciałbym przekonać Was, że Podkarpackie, to coś więcej. Cisza, spokój, wielkie przestrzenie, niepowtarzalny, wyjątkowy klimat, ale też świetne zabytki, szlaki tematyczne i dobra infrastruktura rowerowa.

Bo to właśnie rowerem wybrałem się na 6 dni w Podkarpackie. Kto śledził Insta Stories ten wie, że nie obyło się bez małych przygód i problemów sprzętowych. A kto nie śledził, to zapraszam do wideo-relacji na Youtube, gdzie tradycyjnie w niedzielę pojawi się obszerny vlog z tego wyjazdu. Tym czasem zapraszam na relację tekstowo – fotograficzną. Może na początek zarys trasy, którą jechałem.

Mapa całej trasy (kliknij aby rozwinąć)

Trasy zrobiłem właściwie dwie. Najpierw objechałem wokoło Przemyśl, a później udałem się na północ województwa Podkarpackiego, aż do Gorajca i Horyńca-Zdroju, skąd na południe, wzdłuż granicy z Ukrainą pojechałem trasą Green Velo. Dla zainteresowanych mapa tutaj:

Zacznijmy może jednak od mniejszej pętli wokoło Przemyśla i od spisu treści.

Vlog z Podkarpackiego :)

Fanow formy wideo zapraszam także do świeżego vloga z Podkarpackiego :)

Ciekawe miejsca w Przemyślu? Twierdza Przemyśl!

Jakkolwiek lubię Przemyśl i jego klimat, to jakoś zawsze brakowało mi czasu przyjrzeć się temu, jakie Przemyśl ma ciekawe miejsca do zaoferowania na swoich obrzeżach i w bliskim sąsiedztwie miasta.

Najbardziej chciałem się skupić na Twierdzy Przemyskiej, o której wiele już wcześniej ciekawego słyszałem. A czymże jest owa forteca?

Jest to potężny zespół zabudowań obronnych okalający Przemyśl. Budowę zlecił Cesarz Franciszek Józef w roku 1871 celem ochrony granic Galicji przed Rosją. Twierdzę wznoszono ponad 40 lat i w tym czasie Przemyśl z mało znaczącego, 10-tysięcznego miasteczka, stał się trzecim największym miastem Galicji po Krakowie i Lwowie. 
Swoją drogą polecam ciekawy tekst o Lwowie – Co zwiedzić we Lwowie?
Wyobraźcie sobie, że zaraz na początku I Wojny Światowej Twierdza liczyła sobie 33 forty w pierścieniu zewnętrznym i 21 fortów w pierścieniu wewnętrznym, a na jej terytorium (pierścień zewnętrzny ma obwód 45 kilometrów) przebywało 131000 żołnierzy armii austro-węgierskiej. Do tego 21000 koni, ponad 1500 dział, armat, moździerzy i karabinów maszynowych. Twierdza była także otoczona tysiącem kilometrów zasieków, polami minowymi i rowami przeciwpiechotnymi.

Oblężenia Przemyśla

Pierwszy atak nastąpił we wrześniu 1914 roku. Po blisko miesiącu prób przejęcia fortów, oblężenie zakończyło się niepowodzeniem. Obrońcy twierdzy stracili 313 żołnierzy, atakujący zaś ponad 10000. Po miesiącu przerwy Rosjanie zdecydowali się ponownie przystąpić do oblężenia, jednak zmieniając taktykę – zamiast atakować, postanowili okrążyć twierdzę i po prostu odciąć ją od dostaw pożywienia.

Po pięciu miesiącach ciężkiej zimy, wyczerpaniu zapasów jedzenia (wybito ponad 10000 koni) i coraz gorszej kondycji żołnierzy, twierdzę zdecydowano się częściowo wysadzić, a następnie poddać. Było to marzec 1915.

I tak tylko się zastanawiam…

Po co to wszystko?

Po 2 miesiącach miał miejsce jeszcze kontratak i próba odbicia fortu przez wojska austro-węgierskie i niemieckie, który okazał się skuteczny, jednak nie miał on już większego znaczenia, bo Twierdza znalazła się już poza granicami frontu.

Rowerowa trasa forteczna wokoło Przemyśla

I właśnie rowerem wybrałem się poza Przemyśl, aby w ciągu 2 dni odwiedzić kilka najciekawszych, najładniejszych i najlepiej zachowanych fortów należących do Twierdzy Przemyskiej. Więcej opowiem o samej trasie i ciekawych miejscach po drodze w niedzielnym vlogu.

Niektóre forty są ładniejsze i bardziej zadbane, dlatego, jeśli niekoniecznie macie czas na szukanie, eksplorowanie wszystkich, przyjrzyjcie się tym, które są na fortecznej trasie rowerowej, albo po prostu wybierzcie kilka z tych, które sam odwiedziłem. Poniżej parę propozycji – zdjęcia, a niżej mapa z lokalizacjami. Natomiast ładna mapa ze wszystkimi fortami znajduje się tutaj.

Fort I Salis-Soglio

Moim zdaniem najładniejszy ze wszystkich

Fort XV Borek

Fort VII Pralkowce

Fort VIII Łętownia

Fort X Orzechowce

Fort XI Duńkowiczki

Fort XII Werner – fotografii brak, dlaczego opowiadam we vlogu

Fort XIII San Rideau – także więcej opowiadam we vlogu  :)

A tak wygląda znak trasy fortecznej. Więcej opowiem o samej trasie i ciekawych miejscach po drodze w niedzielnym vlogu. Na stronie visit.przemysl.pl znajdziecie mapę z dokładnie zaprezentowaną trasą forteczną. Uważajcie tylko jak mówiłem we vlogu na niepogodne dni. Po deszczu może być ciężko niektóre, polne odcinki przejechać.
Zapraszam do Paragonów z Podróży, gdzie znajdziecie też obszerny post o ciekawych miejscach w Przemyślu.

Podkarpackie rowerem – na północ od Przemyśla

Czas udać się na kolejne kilka dni poza Przemyśl. Krajobraz spokojny, soczyście zielony z elementami polnej żółci i beżu. Uczta dla zmysłów. Słuchu – kiedy to jedyne docierające do ucha dźwięki dochodzą z koron drzew, a także wzroku – kiedy to po horyzont nie widać nic, co przypominałoby o istnieniu jakiejś większej cywilizacji.

Pod lasem czają się sarny, daniele, bażanty, na posesjach alpaki (patrz vlog :D), a po świeżo ściętych, intensywnie pachnących polach stąpają bociany szukające jakiegoś smakowitego kąska.

Szczególnie tych ostatnich widziałem całe mnóstwo. Nie spotkałem chyba ani jednego pustego gniazda po drodze, a w każdej miejscowości widziałem ich co najmniej kilka. Uważajcie tylko na bociany, kiedy przelatują pomiędzy kolejnymi polami. Serio – raz przeleciał mi tak blisko nad głową i przy tym tak cicho, że jak już zobaczyłem jego cień zakrywający cały mój rower, to nieomal wpadłem do rowu odruchowo skręcając w bok.

Na południe podkarpackim odcinkiem trasy rowerowej Green Velo

Trasa rowerowa którą jechałem raczej nie jest wymagająca. Mało pofałdowana, płaska. Jedynie pod samym Przemyślem pojawiają się górki – poza tym idealnie prosto, łatwo i przyjemniej. Niech świadczy o tym choćby fakt, że nawet kiedy przez praktycznie połowę pętli miałem wiatr w twarz, to i tak bez większych nakładów sił udało mi się się przejechać całkiem zadowalające dystanse.

Tyczy się to zarówno odcinka kiedy to północ przez Radymno, Oleszyce do Gorajca, a także odcinkach Green Velo – od Horyńca, przez Radruż, Budomierz, Wielkie Oczy, Bolestraszyce, aż po Przemyśl. W sam raz dla osób, które na rowerach nie jeżdżą zbyt często i wolą najpierw spróbować się w terenach prostszych, zamiast od razu rzucać się na wyżyny czy góry.

 

Ciekawe miejsca w Podkarpackim. Co warto zobaczyć na mojej trasie?

Jeśli chodzi o mnie, to głównym walorem tych terenów są wspomniane spokój i cisza i to też uważam za wielki atut tych okolic, dla którego warto się tutaj wybrać. Jak wiecie z lektury tego bloga jestem raczej typem, który chętniej siądzie na trawie z kawą w dłoni (a jak już koniec jazdy to i z piwkiem ;) ) i będzie rozkoszował się okolicą wypatrując gdzieś krążących na niebie szponiaków, złapie za aparat i będzie „polował” na jakieś małe robaczki czy też strzeli krótkiego timelapsa – aniżeli uda się gdzieś na zwiedzanie jakichś zabytków.

Niemniej zrobiłem kilka wyjątków i także tego typu ciekawe miejsca odwiedziłem, aby Wam je przedstawić.  Wpadłem w odwiedziny nie tylko do kilku cerkwi i kościołów, ale jeszcze w parę innych naprawdę ładnych miejsc.

Zatem co warto zobaczyć na mojej trasie, w tej części Podkarpackiego? Myślę, że w szybkich punktach będzie najwygodniej i najbardziej przejrzyście. Będę przemieszczał się trasą zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli tak jak jechałem – Przemyśl – Radymno – Horyniec – Wielkie Oczy – ponownie Przemyśl.

Dodam też, że kilka z wymienionych ciekawych miejsc północnego Podkarpackiego znajduje się też blisko Przemyśla i szlaku fortecznego.

Arboretum w Bolestraszycach

Pierwszym z nich jest z pewnością Arboretum w Bolestraszycach. Wielki ogród pełen drzew, krzewów i kwiatów z niemalże całego świata, który przyciąga do siebie naprawdę wielu ludzi. Miejsce bardzo często odwiedzane przez różne szkoły, więc jeśli macie możliwość, polecam dopasować godzinę tak, aby móc cieszyć się ogrodem w (niemalże) samotności. Sam byłem na 60 minut przed zamknięciem i o ile na początku były jeszcze tłumy, o tyle pod koniec przepięknie pusto! Bilet – 12 zł.

Zamek w Krasiczynie

Bardzo interesujące miejsce do zwiedzania kilka kilometrów obok Przemyśla. Piękny zamek znany z tego, że każda z jego czterech wież narożnych wygląda zupełnie inaczej. Można zwiedzać zarówno jego wnętrza, wieżę, lochy zamkowe, albo też ograniczyć się do samego parku.

Wioska Fantasy

To miejsce tak naprawdę „wyhaczyłem” w ostatniej chwili szukając ciekawych miejsc w okolicach Przemyśla. Szukam, szukam, a tu moim oczom ukazuje się na mapie „Wioska Fantasy”. Kurcze, ciekawa nazwa – myślę sobie. Oglądam kilka zdjęć i już wiem, że mój aparat (a tym bardziej dron) musi się tam pojawić.

Grupa pasjonatów buduje tutaj od lat drewnianą wioskę, będącą zarówno polem do różnych inscenizacji, gier fantastycznych, ale też zabaw dla dzieci. Kapitalne, fotogeniczne miejsce – warto wpaść, zwłaszcza, że znajduje się kilka minut drogi od fortu Łętownia. Można też iść pieszo na skróty przez las. Zapytajcie o trasę we Wiosce. Wstęp – 4 zł.

Kopiec Tatarski

Przenosząc się na kilka sekund na południe od Przemyśla, jeśli macie chwilkę, to wybierzcie się na spacer (albo podjedźcie samochodem) pod Kopiec Tatarski. Bardzo przyjemna panorama na Przemyśl roztacza się z jego szczytu.

Most wiszący w Nizinach

Jedziemy ciut dalej od Przemyśla. Most ten, to absolutnie wyjątkowe miejsce, niczym wyjęte z filmu Indiana Jones. Powiem szczerze, miałem trochę strach po nim jechać rowerem., że już nie wspomnę o jeździe rowerem równocześnie sterując dronem i filmując siebie. Adrenalina, że hej :D

Przy okazji tego mostu podziękowanie dla osób komentujących posty na FB i sugerujących mi odwiedzenie różnych miejsc podczas moich wypadów. Informację o tym własnie moście otrzymałem od Was! :)

Kawałek dalej, jadąc na południe w stronę Bolestraszyc pasjonatom fotografii proponuję podjechać pod tę kapliczkę. Bardzo ładna okolica, świetny kadr. Ja niestety nie miałem warunków i nie dojechałem (zaczynała się burza, musiałem uciekać), niemniej potencjał jest duży! Widziałem na innych fotografiach przed wyjazdem :)

Aleja lipowa w Hucie Kryształowej

To są już te okolice, gdzie ruch samochodowy jest totalnie znikomy. We wsi Huta Kryształowa, na samej trasie Green Velo (skręt zaraz za MOR – Miejsce Obsługi Rowerów) znajduje się bardzo ładna, szutrowa Aleja Lipowa. Polecam skręcić, aby chociaż zrobić zdjęcie :) Tutaj lokalizacja.

 

Horyniec zdrój i park zdrojowy

Bardzo miło mnie zaskoczył też Horyniec. Nie spodziewałem się tak ładnego i tak zadbanego miasta. Zwłaszcza park zdrojowy przypadł mi do gustu.

Horyniec niegdyś był sporym kurortem i praktycznie od średniowiecza jakość tutejszych wód jest niezmiennie doceniana. Mimo że aktualnie nie jest już tak obleganym i popularnym miejscem, to i tak (a może właśnie dlatego) dobrze jest się tutaj wybrać.

A jeśli chcielibyście pojechać w te okolice i jeszcze bardziej na północ, to zerknijcie do wpisu Natalii – Roztocze Wschodnie

Bunkry linii Mołotowa – Polanka Horyniecka

Linia Mołotowa jest najdłuższym systemem umocnień w Polsce. Ciągnie się od Bieszczad po Pomorze i liczy blisko 1300 kilometrów. Wybudowana na początku II Wojny Światowej przez Rosjan, aby chronić nowo powstałą granicę przed Niemcami. I także w Podkarpackim można sporo bunkrów należących do tej linii odwiedzić. Najwięcej i te najciekawsze znajdują się w Polance Horynieckiej.

Podkarpackie zabytkami sakralnymi stoi. Drewniane cerkwie, kościoły…

Oj tak. Z czym bardziej jak nie cerkwiami i kościołami kojarzy się wschód Polski? A już najbardziej chyba z tymi drewnianymi. Warto zauważyć, że w Podkarpackim, jak w kilku innych województwach jest Szlak Architektury Drewnianej. Zrzesza aż 150 obiektów, liczy sobie 9 tras i ma ponad 1200 kilometrów długości. Imponujące!
Poniżej kilka z tych miejsc znajdujących się na trasie wraz z lokalizacją.
Cerkiew Radruż  która wpisana jest na listę UNESCO.
Wielkie Oczy często przedstawiane są jako wschodni symbol pokoju, życia w wielokulturowej zgodzie. W odległości zaledwie rzutu kamieniem znajdują się w tej niewielkiej miejscowości – cerkiew, kościół i była synagoga żydowska (poniżej) aktualnie przemieniona na bibliotekę.
Cerkiew w Chotyńcu, także wpisana jest na UNESCO.

Kapitalne agroturystyki!

Baza noclegowa może nie jest największa pomiędzy miastami i miejscowościami, ale jak się dobrze poszuka, to można wynaleźć tutaj takie perełki, że aż kapcie spadają. Serio. Pierwszym z takich miejsc jest z pewnością Chutor Gorajec, ze sporą infrastrukturą i kapitalnym malowidłami na jednym z budynków (fot poniżej)…

drugim miejscem, które totalnie mnie zauroczyło, a którego niestety nie znajdziecie na bookingu (możecie wbić sobie bezpośrednio na stronę). była Leśniczówka Cichowe Łozy w Łukawcu. Świetnie położona, na skraju lasu, przy potoku i małym stawie. Są banie, hamaki, miejsca na ognisko, nic tylko wypoczywać. Powiem szczerze, że to jedno z ładniejszych miejsc noclegowych jakie dane było mi odwiedzić w ostatnim roku.

I inne noclegi w Podkarpackim

Jeśli byście szukali jeszcze gdzieś indziej noclegów, to polecam standardowo rozejrzeć się na bookingu. Niestety wielkiej bazy na bookingu w tych okolicach nie ma, więc podrzucę po prostu miejsca, gdzie noclegi… po prostu są. :)

Linki są linkami afiliacyjnymi, co znaczy, że jeśli zdecydujecie się z nich zarezerwować nocleg, dostanę od bookingu (nie od Was) prowizję. Będzie mi miło, jeśli się w ten sposób zdecydujecie podziękować za pracę nad blogiem :) Pamiętajcie tylko, aby rezerwować ze sporym wyprzedzeniem. Sporo, zwłaszcza mniejszych miejsc ma obłożenie na 1-2 miesiące do przodu.

Inne ciekawe miejsca w Podkarpackim poza Bieszczadami?

Oczywiście Podkarpackie to w dalszym ciągu nie tylko ten region, który odwiedziłem, ale też sporo innych miejsc na jego zachodzie, centrum i południu. Standardowo proszę Was o napisanie Waszych ulubionych miejsc. Chętnie skorzystam przy następnym wypadzie, a pewnie i wiele osób też chętnie poczyta co jeszcze warto w Podkarpackim zobaczyć. A jeśli być może ciekawią Was jednak Bieszczady, to mam na blogu jeden dość obszerny, bardzo widokowy wpis – Bieszczady – ciekawe miejsca. Gdzie jechać, co zobaczyć w Bieszczadach?

Tym czasem dzięki za Wasz czas, mam nadzieję, że się podobało, a jeśli tak – dajcie znać :) Do następnego!

Materiał z Podkarpackiego powstał przy współpracy z Podkarpacką Organizacją Turystyczną

Już w niedziele kontynuacja na moim kanale w wersji wideo. Zachęcam do subskrybcji. Zerkajcie też na kanał Gdzie Bądź, którego autorzy także wkrótce zaczną publikować fajne treści z Podkarpackiego!

Podobało się? Zostań na dłużej!

Informacje o nowych artykułach i filmach wprost na Twojego e-maila. Bez spamu!
Dołączysz do ponad 80 000 obserwujących osób!

30 komentarzy

Dodaj komentarz