Izrael praktycznie – ciekawe miejsca, atrakcje, porady, noclegi

O tak – Izrael obok Malty, Krety czy Cypru są zdecydowanie jednym z najczęstszych wakacyjnych wyborów Polaków. W Izraelu wraz z 5 znajomymi byliśmy 6 dni, odwiedziliśmy trzy morza (Śródziemne, Martwe i Czerwone), miasta Tel Awiw, Jerozolimę, Ein Gedi, Masade, Eilat i przy powrocie jadąc uroczymi kanionami pustyni Nagew wstąpiliśmy na chwilę do miasta Be’er Sheva. Przed Wami garść praktycznych informacji, porad, ciekawych miejsc, noclegów i wielu innych! 

Aktualizacja: sierpień 2017

Serdecznie zapraszam do tekstu. Poniżej Izrael praktycznie – czyli garść informacji i porad dotyczących Izraela i Palestyny. To co zauważyłem, usłyszałem, otrzymałem, albo zapłaciłem. W uzupełnieniu do wpisu dotyczącego kontroli na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie.

Dodam też, że mimo iż nie spaliśmy w hotelach, mam świadomość, że wielu ludziom nasz sposób ówczesnego podróżowania odpowiadał (piszę ten fragment w listopadzie 2016). Z tego też powodu uaktualniłem tenże wpis o bazę niedrogich noclegów hotelowych i hostelowych w wszystkich miejscach w jakich byliśmy. Korzystajcie! :)

Autostop w Izraelu

Kiedy najlepiej jechać? Pogoda w Izraelu

Najlepszy czas na wizytę w Izraelu i Palestynie to z pewnością nie okres pomiędzy maj-wrzesień, kiedy temperatury, zwłaszcza w centrum i na południu są nie do zniesienia. Najlepiej moim zdaniem wybrać się do Izraela, kiedy u nas jest zimno – czyli dokładnie tak jak my to zrobiliśmy w grudniu. Momentami było chłodno, jednak nad morzem Martwym i w Eilacie można śmiało zażywać kąpieli słonecznej. Poniżej średnia temperatur dla Tel Awiwu i Eilatu w roku 2014

temperatury w izraelu kiedy jechac

Roczne temperatury w Eilat

temperatura tel awiw

Roczne temperatury w Tel Awiwie

Jak dostać się do Izraela?

Na stałe wpisały się już w przestrzeń powietrzną bezpośrednie połączenia z niemalże całego kraju (linia Wizzair) do Tel Awiwu. Dokładnie tym samym połączeniem lecieliśmy my. Ceny w zależności od sezonu zaczynają się nawet od 150 zł, taka średnia cena wynosi zaś 300 zł.

Aktualizacja z roku 2015: Od tego roku wystartowało także połączenie Ryanair z Krakowa do Eilatu, co jest dość ciekawą propozycją dla tych, którym nie zależy na zwiedzaniu Izraela, a na samym wypoczynku nad Morzem Czerwonym.

Poruszanie się po Izraelu – transport:

Autostop w Izraelu

Jako studenci preferujemy oczywiście przemieszczać się jak najtaniej. Z racji krótkiego wypadu, tym razem zamiast rowerów jeździliśmy sobie autostopem. Izrael to niewielki kraj i bez większego pośpiechu, można objechać go w tydzień. Wbrew obiegowej opinii, w Izraelu świetnie działa autostop.

Dla przykładu: na odcinku Jerozolima – Masada w zależności od szczęścia jechaliśmy na raty od 2 – 5 samochodami. Z okolic Masady do Eilatu również w takich samych proporcjach, ale już przy dwukrotnie większym dystansie. Nietrudno też złapać stopa z samego Eilat i dojechać nawet kilkadziesiąt kilometrów przed Tel Awiw – czyli ponad 200 kilometrów.

Kilkukrotnie zatrzymywali się kierowcy, żeby tylko podrzucić nas parę kilometrów, gdzieś bliżej jakiejś głównej drogi i ani razu (w przeciwieństwie do Iranu, czy Turcji) nie zdarzyło  się, żeby ktoś chciał pieniądze za autostop. Bywało też, że kierowcy jechali specjalnie dla nas w jakieś miejsce leżące zupełnie nie po drodze – co chyba najlepiej świadczy o tym, że autostop ma się w Izraelu dobrze.

Wesoły szofer!
Wesoły szofer!
 

Pociągi i tramwaje

Styczność z pociągiem mieliśmy jedynie w Tel Awiwe jadąc z Lotniska Ben Gurion do stacji Hahagana położonej w centrum – koszt 15 NIS za 10min jazdy – oraz 5 przystanków tramwajem w Jerozolimie, w celu wydostania się na drogę wylotową, gdzie łatwiej złapać stopa. Tutaj koszt to 6,60 NIS za 1,5 godzinny bilet. Warto też dodać, że w Jerozolimie jest tylko jedna linia tramwajowa, a chcąc stopować w kierunku Morza Martwego musicie dojechać na przystanek Givat HaMivtar .

Autobusy w Izraelu

Tutaj mamy już troszeczkę więcej doświadczenia. Autobusy są zdecydowanie tańsze niż pociągi. Kursuje ich masa, cały Izrael jest pięknie połączony siatką autobus. Najpopularniejszy to Egged, mają świetną stronę internetową, przez którą można rezerwować bilety. Jednak nie jest to wymóg. Można też bilety kupować bezpośrednio na dworcach i u kierowców. Przykładowe ceny autokarów:

  • Autobus z Tel Awiwu do Jerozolimy kosztuje 18 NIS i startuje z głównego dworca, położonego niedaleko stacji kolejowej Hahagana. Linia o ile dobrze pamiętam ma numer 405 i 480.
  • Autobus  Be’er Sheva – Tel Awiw (numer 370) Opuszcza stację równie często co poprzednik (co jakieś 15 minut) – 17 NIS.
  • Autokar powrotny z Jerozolimy do Holonu (okolice Tel Awiwu) – 24 NIS
  • Autokar z Eilat do Tel Awiwu – 75 NIS
  • Eilat – Tel Awiw – 70 NIS
  • Z Jerozolimy do Hajfy (nr 940) – 42 NIS
  • Ein Gedi – Masada (nr 380) –  18 NIS

Jeśli chodzi zaś o Palestynę to sprawa ma się nieco gorzej i jedynie do Hebronu dojechać można linią Egged bezpośrednio z Jerozolimy. Pomiędzy miastami jeżdżą jednak busy, sheruty – czyli arabskie minibusy. Za niższą cenę niż izraelskimi można przemieszczać się po terytorium Palestyny.

Koszt izraelskiej karty Sim i mobilnego internetu

Zdecydowanie nie warto inwestować w karty SIM i wyrabianie mobilnego internetu w Izraelu. W głównych miastach nie ma najmniejszego problemu z złapaniem darmowego wifi, zaś kosz wyrobienia karty SIM z 1GB mobilnego internety przewyższa 100zł. Zupełnie nieopłacalny biznes, chyba że macie zamiar zostać tam na dłużej i pracować zdalnie.

Bezpieczeństwo w Izraelu

Mimo ciągle napiętej sytuacji politycznej w regionie, faktycznie możemy stwierdzić, że Izrael to bardzo bezpieczne i przyjazne turystom Państwo. W przestrzeni publicznej faktycznie jest mnóstwo broni, co chwilę widzi się karabiny, jednak nie znaczy to, że lada chwila wybuchnie jakaś wielka wojna. Faktem jest, że Państwo Izrael jest potęgą militarną w regionie i raczej mało prawdopodobne jest, żeby którekolwiek z arabskich krajów je zaatakowało w najbliższej przyszłości. Taka sytuacja będzie się z pewnością utrzymywać długo, a przynajmniej do czasu, aż zachód będzie stał za Izraelem.

Co do sytuacji wewnątrz Izraela i Palestyny, to zdarzają się regularnie różne incydenty zbrojne, jednak są one szybko zażegnywane (lub tłumione..) i z pewnością nie skierowane w stronę turystów. Serio nie ma się czego bać. Wystarczy śledzić bezpośrednio sytuację o bezpieczeństwie w Izraelu na stronie MSZ i wszystko powinno być jasne.

Ceny jedzenia  1 NIS  = 0.86 PLN (aktualizacja: listopad 2015)

Ceny są dość mocno zróżnicowane, ale zdecydowanie jest to najdroższy kraj w jakim byłem do tej pory. Jeśli zależy wam na kasie to proponuję na tak krótki wyjazd zabrać jak najwięcej jedzenia ze sobą i ograniczyć się do kupowania kiedy już naprawdę musicie. Z miast, w których byliśmy Eilat jest zdecydowanie najdroższym w całym kraju. Reszta miast jest tańsza, a chyba najtaniej można zrobić zakupy w Tel Awiwie.

  • Chleb od 10 NIS
  • Bułki od 1,2 NIS w Tel Awiwe
  • Dżem figowy 250 g –  9 NIS
  • Słoik Nutelli 20 NIS
  • Coca Cola kosztuje od 6 NIS za 1,5l W Telawiwe do nawet 12 NIS w Eilacie.
  • 100g przypraw na bazarze – 5-7 NIS
  • Dorodne pomarańcze za darmo rosną na drzewach, ale można też kupić za 4 NIS/kg
  • Kilogram truskawek – 10-15 NIS
  • Kilogram granatów (owoców!) – 8 NIS
  • Falafel w Tel Awiwe  – 5-10 NIS
  • Kawa w automacie – 10 NIS
  • Koszerny BigMac to aż 17 NIS, natomiast kawa w McDonaldzie kosztuje 6 NIS
  • Obiad szwedzki stół w Masadzie 80 NIS
  • Woda mineralna od 5 NIS za 1,5l w Jerozolimie do nawet 20 NIS za 0.5l w Masadzie.
  • Alkohole są bardzo drogie i za wódkę Finlandia 0,7 l  płaci się ponad 130 NIS.
  • Piwo również jest strasznie drogie i za puszkę trzeba wybulić od 10 NIS, do nawet 26 w turystycznych miejscach.
  • Jarmułka na bazarze w Jerozolimie ma cenę wyjściową 25 NIS, ale z powodzeniem można utargować nawet do 7 NIS. Ja jednak polecam w wietrzne dni zwykle porozglądać się po chodnikach. Nie wszyscy przypinają jarmułki spinkami do włosów.

Noclegi w Izraelu – jak nie splajtować?

Mała prośba! :) Wszystkie propozycje, które podaję są rzetelnie sprawdzone i warte swojej uwagi. Podaję miejsca tylko warte polecenia. Jeśli chciałabyś lub chciałbyś mi wynagrodzić jakoś pracę nad blogiem, pisanie tego i innych tekstów – zarezerwuj nocleg w Izrealu, z któregokolwiek z poniższych linków – nawet linków prowadzących ogólnie do całej bazy hotelowej miast. Ty zapłacisz dokładnie tyle samo, a ja dostane od bookingu niewielką prowizje na piwko. Bardzo zmotywuje mnie to do dalszej pracy. Dzięki z góry!

Wyjazd ten był organizowany za czasów studenckich, zatem i noclegi były po studencku. Jeśli ktoś chce spać za darmo, to z pewnością da sobie radę w poszukiwaniu noclegów (np. przez couchsurfing). Mam jednak świadomość, że sporo ludzi zwyczajnie ceni sobie wygodę (chyba też już mnie to dopadło!) i ma ochotę przespać się w jakimś hostelu czy hotelu. Izrael nie jest tanim krajem, jednak można znaleźć ciągle nie tak drogie i dobre noclegi. Poniżej wymieniam kilka najpopularniejszych miast. Jedyne co należy zrobić, to kliknąć w nazwę i już na stronie wpisać konkretną datę i ustawić „najniższa cena”.

Najtańsze noclegi w:

Co warto zobaczyć w Izraelu ciągu tygodniowego wyjazdu?

Nasza Trasa wyglądała mniej więcej tak:

Tydzień to faktycznie jest niewiele. Bez problemu zarówno komunikacją jak i autostopem dojechać można od samego Tel Awiwu do Morza Czerwonego, gdzie jest jedyny Izraelski kurort turystyczny (tak to się nazywa?) w Ejlat. Jak ktoś się uprze to bez problemu zrobi tę trasę w jeden dzień. Polecam jednak się aż tak bardzo nie spieszyć i wskoczyć choć na chwilę do Morza Martwego w okolicach Ein Gedi, gdzie jest darmowa plaża i nawet akceptowalnie ciepłe prysznice z mydełkiem!

Tam też polecam sobie poszukać jakiegoś noclegi. Tutaj kilka propozycji. Zdecydowanie bardziej polecam zatrzymać się na noc w Ein Gedi niż w Ejlat. Chyba, że ktoś lubi typowo turystyczne, kurortowe miejscówki z drinkami z palemką, leżakami i nurkowaniem w morzu. To wtedy polecam znowu przespać się w Ejlat (noclegi tutaj). Jednak ostrzegam – jest drożej.

Widok na Morze Martwe z Masady

Tak się prezentuje zaś Ejlat.

Kawałek dalej warto odbić od głównej drogi, żeby pochodzić trochę po Masadzie – starożytnej twierdzy żydowskiej, która była jednym z ostatnich punktów oporu Żydów przed Rzymianami. Na górę prowadzi kolejka linowa w cenie 20$ w obie strony, ale można też udać się dla zdrowia na piechotę – jak też planowaliśmy. Niestety dobrzy ludzie mieli dla nas inne plany i pojechaliśmy za darmo. Można też wykupić sobie cały pakiet z jedzeniem, mapkami, wejściem do muzeum i innymi cudami za bagatela 180NIS.

W okolicach Masady noclegi możecie znaleźć najlepiej tutaj. Naprawdę polecam się gdzieś tam zatrzymać. Lepszego wschodu słońca nie zobaczycie w Izraelu. Widok zwala z nóg.

Inne ciekawe miejsca w Izraelu i Palestynie?

Niestety nie mieliśmy wiele czasu na zwiedzanie, jednak przygotowałem rozpiskę najciekawszych miejsc wartych zobaczenia zarówno w samym Izraelu jak i Palestynie. Poniżej kilka moich propozycji miejsc, które już odwiedziłem, albo które odwiedzę z pewnością przy najbliższej okazji.

Tak więc, co polecam zobaczyć jeszcze w Izraelu?

Pustynia Nagew!

Duża, wyżynna pustyniależy na południu Izraela. Występują tam jedynie rzeki okresowe, które niespodziewanie mogą zmyć dojazdowe drogi na południe z powierzchni ziemi. Mieliśmy szczęście, bo akurat tydzień po nas kilka dróg było całkowicie nieprzejezdnych. Tutaj filmik:

Największym miastem w okolicy jest Beer Szewa, położona na północy. Najlepszymi atrakcjami są z pewnością: pomniejsze miasteczka beduinów rozsiane po całej pustyni, zatoka Akaba, którą kończy się pustynia, a także (a może przede wszystkim!) olbrzymi, 40-kilometrowy krater krasowy – Ramon.

Jedyną miejscowością w okolicy krateru jest Micpe Ramon.

Jafa i Tel Awiw

Jaffa to licząca sobie ponad 3500 lat osada, która aktualnie jest dzielnicą liczącego sobie zaledwie 100 lat Tel Awiwu. Samo miasto Tel Awiw to nowoczesna, elegancka metropolia, która raczej nie jest w moim typie. Niemniej warto zatrzymać się na chwilę, pokręcić po okolicy, udać na świetną plażę, zostać na 1-2 noce.

Jednak jeśli już zdecydujecie zostać się na noc, to tylko w Jafie właśnie. Można znaleźć całkiem niedrogie noclegi – sporo z fantastycznymi tarasami. Zerknijcie tutaj.

Tel Awiw nocą

Jerozolima i jej atrakcje

Myślę, że tego miejsca nawet polecać nie trzeba. Odeślę tylko do osobnego wpisu: Jerozolima i stare miasto. Jak coś zrobiłem dość solidne rozeznanie w noclegach w Jerozolimie, więc podeślę też trzy najlepsze propozycje. Najlepsze w stosunku cena-jakość i bliskość Starego Miasta.

.

Jednak jeśli wszystkie powyższe będą zarezerwowane lub uznacie je za nieciekawe tutaj możecie znaleźć jeszcze kilka fajnych noclegów w Jerozolimie. Tylko wybierzcie datę i kliknijcie „najniższa cena”.

Hebron i jego podziały

Miasto, którego dane nie było mi niestety zobaczyć – czego najmocniej żałuję ze wszystkich pominiętych. Jest to czwarte co do wielkości miasto w Palestynie, położone zaledwie 34 km od Jerozolimy. Może nie należy do najpiękniejszych, jednak z pewnością jest jednym z najbardziej podzielonych, zagmatwanych, skomplikowanych jeśli chodzi o historię i relacje izraelsko-palestyńskie miast. Hebron otoczony wielkim, kilkunastometrowym murem wzniesionym przez Heroda Wielkiego, zaś jego stare miasto wpisane jest na listę UNESCO od roku 2017.

Jeśli dobrze się przygotujecie, znajdziecie być może odpowiednio dobrego przewodnika, to nie ma lepszego miejsca na terenie całego Izraela i Palestyny aby lepiej zrozumieć cały konflikt. Ponoć dobrą wycieczkę (po angielsku) można zamówić tutaj.

fot hanhualiu.blogspo.com

Wasze propozycje ciekawe miejsc w Izraelu?

No i na koniec prośba do Was moi mili. Napiszcie w komentarzach co Waszym zdaniem warto zobaczyć w Izraelu i Palestynie? Gdzie jechać, co odwiedzić, polećcie jakieś ciekawe miejsca?

Możecie też dopisać jakieś praktyczne informacje dotyczące transportu, noclegów, cen w Izraelu. Będzie mi bardzo miło – stwórzmy razem fajny, wartościowy poradnik! :)

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (66):

  1. Marcin Nowak napisał(a):

    Dobra trasa. Chyba najbardziej optymalna. Jeszcze bym polecił spróbować jeden dzień „wyskoczyć” z Tel Avivu do Akki i wrócić.
    No i przejrzysty post :)

  2. monika jall napisał(a):

    Izrael jest moim marzeniem od dawien dawna, dzieki za ten przewodnik cenowy, no coz z chleba to chyba zrezygnuje, ale za to moge zyc na kawie :)

    • Daniel napisał(a):

      Polecam hummus i pomidorki. Na targu w Jafo Tel Aviv jest dobre jedzenie. Oszukuja trochę z cenami ale trzeba uważać. Knajpki też są fajne. Ja wygladam trochę jak żyd więc dawali nam więcej jedzenia. Spędziliśmy też noc nad morzem martwym. W Styczniu było 22 st. C ale trochę niebezpiecznie. Auta tanie w wynajmie, natomiast drogie paliwo. Miłej podróży

  3. Wapniaki Wdrodze napisał(a):

    3 razy w Izraelu, pierwszy raz 20 lat temu, kilka dni temu wróciliśmy z 1,5 miesięcznej 650km pieszej wędrówki przez Izrael, tzw. Israel National Trail, o czym powoli zaczęliśmy pisać na naszym blogu :)
    http://www.wapniakiwdrodze.blogspot.com

    • Karol Werner napisał(a):

      bardzo ciekawe, czemu kompletnie ominęliście Palestynę? Wydaje mi się znacznie ciekawsza niż sam Izrael…

      • Wapniaki Wdrodze napisał(a):

        Tym razem chodziło nam o sam szlak, na którym spędziliśmy 1,5miesiąca, tak że zdążył nas przeżuć i wypluć, a zimą wracamy dokończyć pustynię i Golan Trail :) Staramy się jak najlepiej poznać odwiedzany kraj, dlatego wracamy tam kilkakrotnie i zajmuje nam to sporo czasu. Palestyńczycy też stanęli na naszej drodze…

        • Karol Werner napisał(a):

          a jak tak to super. Zazdroszczę, że tyle czasu i zaparcia macie na eksplorację tak malutkiego kraju! Podziwiam :))

  4. Aron Stachecki napisał(a):

    Witaj,
    z przyjemnością czytałem Twój post, bo sami w maju wybieramy się do Izraela. Mam jednak pytanie – co oznacza jak najwięcej jedzenia ze sobą? Masz na myśli z Polski?
    Pytam, bo z tego co czytałem wwożenie żywności do Izraela jest zabronione, więc jak daliście radę, nie było problemów?

    Pozdrawiam

    • Karol Werner napisał(a):

      eeee jakie zabronione? Moja rada bierze się stąd, że jako studenci nie stołujemy się raczej w knajpach, ba, w Izraelu to nie stołujemy się nawet w spożywczych, gdzie ceny są jak dla nas kosmiczne. Taniej wyjdzie zabrać ze soba z Polski 2 paczki kabanosów, kilka zupek i bum tarara :D

  5. Aron Stachecki napisał(a):

    Wiesz, pytam, dlatego, że dokładnie tak samo chcemy pojechać – czyli na maksa po kosztach. Dlatego dziękuję bardzo za odpowiedź. Powiedz mi jeszcze, czy mieliście te kabanosy w małym bagażu podręcznym, czy w dużym (domyślam się, że Wizzair) i czy nikt o nie nie pytał.

  6. Okno_z_widokiem napisał(a):

    może już o to ktoś pytał, ale jak za darmo w hotelu? :D
    ze znajomymi planujemy w trójkę wynająć samochód i w nim spać i zwiedzać.myślisz, że to dobry pomysł?

    • Karol Werner napisał(a):

      Kliknij w odnośnik dotyczacy Masady. Całkiem przypadkowo i niechcący za darmo… :)

      Myślę, że jest to nie głupi pomysł, jednak pewnie wynajecie samochodu to też nie tania sprawa.

  7. paweł napisał(a):

    hej, widzę że nie spaliście w Izraelu ani razu na dziko. czy biorąc pod uwagę temperatury jest sens w ogóle brać ze sobą namiot? wybieram się ze znajomym(w sierpniu!), mój namiot wymaga wymiany i zastanawiam się czy powinienem zainwestować w niego przed wyjazdem.

  8. Alicja Szlendak napisał(a):

    A ja dziś kupiłam bilet na kwiecień i dopiero do mnie to teraz dotarło. Boję się, że sama się pogubię…

  9. Ula napisał(a):

    napiszcie jakie są temperatury w Izraelu w maju tak ok 9-16

  10. jutka napisał(a):

    Super, właśnie rozważam krótki wypad i stopowanie po Izraelu, dzięki za wskazówki. :)))

  11. Dziewczynka napisał(a):

    Lecimy z narzeczonym w marcu i od wczoraj siedzimy, i czytamy, czytamy, czytaaamy i końca tego czytania nie widać. Prawdopodobnie będziemy mieć 4-5dni (w sumie 5 razem z wylotem) i pytanie czy i co opłaca się nam zobaczyć w tempie ekspresowym, jeśli lądujemy w Ovdzie? Czy mogłabym się odezwać na priv i ewentualnie podpytać o tysiąc spraw? ;)

  12. Jarek63 napisał(a):

    Mam pytanie jadę w lutym do Telawiwu na 3 dni i chciałbym jednego dnia pojchać do Jerozolimy ….wyrobię sie jak wyjadę bardzo wcześnie autobusem by wrócić wieczorem ? jak długo jedzie sie do Jerozolimy z Telawiwu ?Pozdrawiam Jarek63

  13. Jarek63 napisał(a):

    A jeszcze spytam gdzie w miarę tanio i bezpiecznie mozna zjęść w Izraelu ..jakich miejsc unikać ?

  14. Maciej napisał(a):

    Super! Nie wierzę, że wydaliście aż tak mało :) Chociaż jak twierdzisz, że na nocleg nie wydaliście ani grosza… ja byłam w Izraelu z mężem i mogę potwierdzić, że hotele do tanich nie należą, ale warto. Bez all inclusive ma się wstęp na basen i dostęp do darmowych napojów. Oczywiście do wody i jakiejś lemoniady, ale zawsze. Niestety ale nie pamiętam nazwy hotelu. Ale z bezdomnymi na pewno bym nie spała ;) Wolę już wydać trochę pieniędzy.
    Dzięki za obszerną, przydatną relację :) Pozdrawiam!

    • Karol Werner napisał(a):

      Studenckie czasy! :) Oczywiście wiem, że Izrael jest drogi, jednak na tamten portfel w życiu stać by mnie nie było choćby na dwa dni pobytu tamże. A bardzo chciałem Izrael i Palestynę zobaczyć :)

  15. Kamil napisał(a):

    Cześć, mam pytanie: lecę do Izraela z wizzairem w lipcu z Katowic i mam tylko mały bagaż podręczny. Da się do tego zapakować? Lecę na cztery noclegi. Super wpisy!

  16. natan napisał(a):

    Z pewnością pokazujecie, że można się w Izraelu znaleźć i wrócić bez pieniędzy… trudno wyczytać z tej relacji cokolwiek ponad to… nie wiadomo co zwiedzić, zjeść, przeżyć – nie wiadomo, mówiąc wprost, po co tam jechać. Myślę, że ceny dla turysty oswojonego z hotelami i restauracjami w Europie zachodniej nie są specjalnie odstraszające. Wydaje mi się np. że ceny hoteli w Tel Avivie nie odbiegają od cen w Europejskich stolicach. Wspominacie tylko obiad 80 NIS – 20eur to zupełnie normalna cena w restauracjach europejskich… a nawet polskich, podobnie jak 8-9 pln za piwo, tyle chyba płacą normalnie studenci w knajpach w Warszawie czy Krakowie.

    • Karol Werner napisał(a):

      Cóż mogę poradzić jeśli nie to, abyś udał się szukać informacji gdzie indziej, albo sam wybrał się do Izraela i napisał swoją, bardziej wartościową relację. Chętnie przeczytam. Wyjazd do Izraela był wyjazdem studenckim, gdzie nikogo nie było stać na nocowanie po hotelach, ani stołowanie się za 80 zł. Z pewnością dla niektórych osób jest to normalna cena obiadu, dla nas z pewnością nie była.

  17. Michał napisał(a):

    Szanowny Karolu!
    Czytam już od dawna Twoje relacje z podróży i inne mądre wskazówki podróżnicze. Chciałbym bardzo serdecznie za nie podziękować. Fajnie się je czyta. Napisane są przystępnym i ciekawym językiem. Oby więcej, oby częściej! :P

  18. magda napisał(a):

    Hej, własnie zakupiłam bilety do Ejlat w styczniu , rodzina 5 osób, z chęcia cos zobaczę zamiast leżec tydzień na plaży i łazić po Ejlat. zanim porezerwuję noclegi chciałabym dopytac czy da się pojechać do Jerozolimy, Betlejem np. 2 dni w trakcie pobytu i czy to bezpiecznie? Magda

    • Jacek napisał(a):

      Kiedy lecisz Magda? Ja z partnerką 24 z Warszawy, w planach wynajęcie samochodu i włóczęga po pustyni Negew z Namiotem.Pozdrawiam

  19. Lukasz napisał(a):

    Hej! Przeczytałem chyba wszystkie posty dotyczące Izraela, ale nie mogę znaleźć informacji, w jakim języku się porozumiewaliście?
    Pozdrawiam!
    Lukasz

  20. Jacek napisał(a):

    Karol Mam pilne pytanie, we wtorek lecę powłóczyć się po Negew, czy możesz polecić jakieś miejsca na namiot na Negew, planuję noclegi w okolicy Masady, Mitzpe Ramon i Red Canyon.
    Może współrzędne a będę uszczęśliwiony.

  21. Jacek napisał(a):

    Ach ta skleroza… może jeszcze info jaką kuchenkę poleciłbyś do izraela, campingaz chyba odpada, wydaje mi się że nie ma tam do tego kartuszy gazowych…

  22. Somtam napisał(a):

    Piszesz, ze tydzien w Izraelu kosztowsl Ciebie ok 500 zl, a proponujesz nam „najtansze, najlepsze „noclegi za ok100 euro, bo wpdnie Tobie ” jakies pare groszy” , napewno nie skorzystam z Twoich porad i … like tez nie dostaniesz:(

    • Karol Werner napisał(a):

      Kolego, nie ma tańszych noclegów w większości jak nie wszystkich miastach. Jak znajdziesz podeślij. Oczywiście mogę ułożyć Ci plan wyjazdu za 500zł, jednak weź namiot i kuchenkę na benzynę, bo chyba nie oczekujesz, że do Izraela da się jechać na tydzień i spać pod dachem za 500zł z przelotem? Coś za coś

  23. Klaudia napisał(a):

    Hej! Planuję wyjazd lekko budżetowy w połowie lutego, mam nadzieję nocować głównie u couch’ów, jednak nie pod namiotem – boję się o komfort termiczny :P W każdym razie, mam pytanie o walutę! Ale nie o przeliczniki czy ceny, przykładów można takich znaleźć wiele – raczej: co ze sobą wziąć? Euro? Dolary? Wymieniać na miejscu? Jeszcze na lotnisku? Jak wy sobie radziliście?

  24. legarcon napisał(a):

    Kupilismy ze znajomymi bilety do Tel Avivu. Chcemy zwiedzić również Jerozolimę czy zobaczyc Morze Martwę. Ale czytam coraz więcej artykułów o niebezpieczeństwie atakiem terrorystycznym i jestem bliski rezygnacji wyjazdu i straty tych kilku stówek. Choć miejsce kusi swoimi licznymi, pieknymi miejscami natury. Czy w Izraelu odczuwa się to zagrożenie? Na pewno odpoczynek nie jest tak spokojny jak w innych Państwach morza śródziemnego typu Grecja, ale czy bez obaw można zwiedzić to piękne Państwo i miło spędzić tydzień na jego ziemiach ?

  25. Ania napisał(a):

    Cześć! Czy w Eilat da się spać w namiocie przy plaży? Ceny noclegów są całkiem zwariowane na studencką kieszeń ;)

  26. kamom napisał(a):

    Jak dużo informacji, chyba nie bedzie potrzebny mi przewodnik, gdy bede tam lecieć, wrócę do Ciebie na stronę i na pewno skorzystam ! Super !! 😁

  27. […] tak – Malta i Gozo obok Krety, Cypru i Izraela są zdecydowanie jednym z najczęstszych wakacyjnych wyborów Polaków. I dobrze! Po ostatnim […]

  28. Martyna G. napisał(a):

    Tego mi było potrzeba !!!
    Przygotowania do wyjazdu rozpoczęte :-)

    Dzięki za rady

  29. Franka napisał(a):

    Hej!
    Wybieram się w listopadzie do Ejlat tylko z bagażem podręcznym..
    Czy mimo rygorystycznej kontroli mogę zabrać namiot z zaokrąglonymi śledziami, zapałki i malutki palnik alkoholowy (oczywiscie bez alkoholu wewnatrz) ? Czy lepiej wykupić rejestrowany i tam te rzeczy wpakować?
    Dodam, że mam pieczątkę turecką w paszporcie z wczesniejszych wakacji, więc psychicznie juz szykuje się na dłuższą pogawędkę…;/

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!:))

    pozdrawiam ciepło,
    Franka

Dodaj komentarz