Szlak Orlich Gniazd, milczący rezerwat i kontrowersyjnie piękny Zamek Bobolice

śląsk na rowerze  trasy ciekawe miejsca szlak orlich gniazd

Czas na drugą część Jurajskich ciekawostek, informacji i widoków. Po pierwszym rewelacyjnym fragmencie od Pustyni Błędowskiej do okolic Zamku Bąkowiec, przychodzi czas na drugą część naszej wycieczki rowerowej przez Jurę. Tego dnia zobaczyliśmy chyba jeszcze więcej ciekawych miejsc, zamków i atrakcji, z których Jura Krakowsko-Częstochowska słynie. Przeczytacie też nieco o historii Orlich Gniazd,

Szlak Orlich Gniazd – czas start!

Poranek nie był jednak zbyt łaskawy. Przez przenikliwy ziąb praktycznie do godziny 9.30 nie wychodzimy z namiotów. Jedyne wystawianie nosa z namiotu miało miejsce w celu zaparzenia wody na kawę, sięgnięcie po jakieś jedzenie do sakw i regularne sprawdzanie, czy aby mgła dalej tak bezwzględnie pokrywa okolicę.

Niestety taka pogoda utrzymała się do godzin prawie południowych, później było już lepiej. Tym czasem aby nie marudzić, zapraszam na krótką notkę o Szlaku Orlich Gniazd!

Zajrzyj też do pierwszego tekstu o Jurze jaki napisałem: Jura Krakowsko-Częstochowska. Ciekawe miejsca, atrakcje, noclegi

Pola namiotowe noclegi na Jurze Jura Krakowsko-częstkochowska ciekawe miejsca

Szlak Orlich Gniazd – niesamowite miejsce w śląskim!

Także i tego dnia w sporej części Jurę przemierzamy czerwonym Szlakiem Orlich Gniazd. Szlak ten podzielony jest na pieszy (164km) i rowerowy (190km) i oba łączą Kraków z Częstochową. Ich trasa przebiega w miarę równolegle do siebie, każdy z tych szlaków prowadzi przez większość fortyfikacji składających się na system Orlich Gniazd (o nim poniżej), jednak to rowerowy częściej omija bardziej wymagające podjazdy, stąd też czasem, z premedytacją kierowaliśmy koła na szlaki piesze, aby wjechać na jakąś górkę i zobaczyć okolicę z góry.

Często z różnych powodów omijaliśmy Szlak Orlich Gniazd, jednak zawsze – wcześniej czy później na niego wracaliśmy. Raz musieliśmy przyspieszyć na asfaltowej drodze głównej, innym razem chcieliśmy zobaczyć miejsca położone poza szlakiem – jak chociażby ruiny Pałacu we Włodowicach, a w jeszcze innym przypadku, najzwyczajniej się zgubiliśmy.

Szlaki rowerowe na Jurze

 Śląsk na weekend rower

A co to w ogóle są te Orle Gniazda?

No właśnie. Bo tak opisuję, a być może ktoś nie wie z czym się to je?

Orle Gniazda, to system średniowiecznych zamków, linia obronna dawnych granic tworzącego się Królestwa Polskiego, którą budowę zlecił najpewniej Kazimierz III Wielki. System Orlich Gniazd składał się z 13 zamków królewskich wznoszonych na wysokich, trudno dostępnych skałach wapiennych – skąd też wzięła się nazwa nawiązująca do gniazd orłów, które także budują swoje gniazda w najwyższych, niedostępnych miejscach – a także 17 zamków prywatnych, które miały być wsparciem obronnym dla tych pierwszych. Poza tym wybudowano jeszcze kilkanaście baszt, strażnic i innych warownych budowli.

System ten miał chronić granice Państwa Polskiego, miasto Kraków jako jego stolicę, ludność gęsto zamieszkującą okoliczne tereny, a także ważne szlaki handlowe biegnące z Krakowa do Wielkopolski i pobliskiej granicy państwa.

Informacja:

Bezpośrednio na Szlaku Orlich Gniazd znajdują się następne zamki i budowle warowne: 

  • Na szlaku pieszym: Korzkiew, Zamek Ojców, Zamek Pieskowa Skała, Zamek Rabsztyn, Zamek Bydlin, Zamek Pilcza w Smoleniu, Pałac w Pilicy, Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu, Gród na Górze Birów, Zamek Bąkowiec, Zamek Bobolice, Zamek Mirów, Zamek Ostrzężnik, Zamek Olsztyn, Zamek królewski na Wawelu i Jasna Góra.
  • Na szlaku rowerowym: Zamek Tenczyn, Zamek Rabsztyn, Zamek Bydlin, Strażnica Ryczów, Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu, Zamek Bąkowiec, Zamek Bobolice, Zamek Mirów, Strażnica Przewodziszowice, Zamek Ostrzężnik, Strażnica Suliszowice, Zamek Olsztyn, Zamek królewski na Wawelu i Jasna Góra.
_MG_4616

Najpopularniejsze, największe, najwyżej położone Orle Gniazdo – Ogrodzieniec

Orle gniazda zamki Jura

Infrastruktura turystyczna Szlaku Orlich Gniazd. Ścieżki piesze i rowerowe na Jurze

Tego dnia praktycznie w ogóle nie włączałem GPS’a, z map zaś korzystaliśmy sporadycznie i nie przeszkadzało nam to w ogóle w nawigowaniu po Szlaku Orlich Gniazd. Oczywiście nie miałem okazji być na wszystkich, ani nawet połowie szlaków turystycznych w Polsce, jednak śmiało założę stwierdzenie, że Jura Krakowsko-Częstochowska ze swoim Czerwonym Szlakiem Orlich Gniazd jest jednym z najlepiej oznakowanych szlaków turystycznych w kraju. Szczerze, nie jestem sobie w stanie wyobrazić miejsca jeszcze lepiej oznakowanego, bo chyba lepiej się nie da.

Oznakowania szlaku na drzewach praktycznie nie znikają z oczu. Do tego co chwila spotyka się liczne tablice informacyjne pełne ciekawostek o konkretnych miejscach, dokładne mapy, informatory, drogowskazy, punkty informacji turystycznej. Naprawdę trzeba by być wybitnie słabym nawigatorem, żeby na Jurze zabłądzić.

Wielkie wrażenie zrobiła na mnie – i nie będzie przesadą jeśli przyrównam ją do tej spotykanej w Niemczech – cała infrastruktura turystyczna wokoło szlaku. Zwłaszcza rewelacyjne ścieżki pieszo-rowerowe, zadbane szlaki, stojaki na rowery, wiaty, stoły, ławeczki czy też miejsca na biwak, o których także pisałem w poprzednim tekście (na samym dole): Niedrogie noclegi na Jurze. I oczywiście zachwyty te nie tyczą się tylko czerwonego szlaku, ale wszystkich innych biegnących w okolicy jak niebieski, żółty, zielony, pomarańczowy czy konny.

Informacja:

Mapę z dokładną trasą, jaką został poprowadzony czerwony szlak zarówno rowerowy jak i pieszy znajdziecie tutaj: Szlak Orlich Gniazd. Można się przełączać pomiędzy poszczególnymi.

Znajdziecie na tej stronie (trzeba wybrać kryterium wyszukiwania), także wszelkie miejsca noclegowe na Jurze, atrakcje turystyczne, ciekawe miejsca, gastronomię, informacje turystyczne, miejsca związane z dziedzictwem kulturalnym, wypoczynkiem a także komunikacją miejską. Także zdjęcia, filmy i kamerki pokazujące pogodę na żywo. Świetna baza informacji praktycznych o Szlaku Orlich Gniazd.


Infrastruktura turystyczna na Jurze Szlaki turystyczne na Jurze Szlaki rowerowe i pierwsze śląskie jura Śląsk na rowerze gdzie jechać Gdzie na rower w śląskim

Zamek Bobolice – kontrowersyjna piękność Szlaku Orlich Gniazd

No dobra, bo trochę się rozpisałem o samym Szlaku Orlich Gniazd, zamiast Wam go pokazywać. Zatem szybciutko przechodzę do dzisiejszej rowerowej wycieczki. Kiedy mgła już zelżała, wyruszamy w kierunku Bobolic. Zamek robi wrażenie, nawet kiedy świeżo w pamięci mam znacznie okazalsze zamki Irlandzkie, których niedawno odwiedziłem kilkadziesiąt.

Bobolice to też jeden z najpiękniejszych, o ile nie najpiękniejszy aktualnie zamek na Jurze. Jeszcze do niedawna zamek był w stanie totalnej ruiny, a wejście na jego teren mogło grozić oberwaniem spadającym kawałkiem muru w głowę. Na szczęście w porę zareagowali aktualni właściciele Mirowa – rodzina Laseckich, którzy zebrawszy niemałe fundusze, pod okiem najlepszych polskich archeologów i architektów wzięli się za organizowanie rekonstrukcji zamku w stopniu jak najbliższym średniowiecznemu oryginałowi. I tak, po 15 latach prac, w roku 2011 zamek udostępniono go zwiedzającym.

Zamek bobolice atrakcje turystyczne jura Zamki na Jurze Bobolice

Dlaczego w tytule napisałem „kontrowersyjnie piękne Bobolice”? Niestety jak w każdym przypadku próby odnawiania, rekonstruowania czegoś starego, także i w przypadku zamku w Bobolicach mamy do czynienia z licznymi środowiskami niezadowolonymi z efektu prac, z ludźmi uznającymi zamek za „kiepską atrapę zabytku”, a nawet polski Disneyland. Twierdzą oni, że rekonstruktorów poniosła fantazja podczas odbudowy,  że nie było wystarczających źródeł pokazujących dawny wygląd, że aktualna budowla nie przypomina żadnego stylu. Że mury zbyt białe, dachówka zbyt czarna, że zbyt wiele drewnianych elementów, a otwory okienne zbyt smukłe.

Nie mam pojęcia na podstawie jakich informacji ludzie ci krytykują rekonstrukcję Bobolic, skoro sami twierdzą, że nie było zbyt wielu historycznych zapisków, dzięki którym można by zamek należycie odbudować. Mam wrażenie, że według nich lepiej byłoby pozwolić zamkowi umrzeć śmiercią naturalną, niż odbudować go, nawet trochę improwizując. Dobrze, że takie osoby nie są właścicielami Bobolic, bo tak długo by zapewne debatowały nad słusznością projektu, że prędzej na ziemie spadłby ostatni kamień tworzący mury, niż doszliby do jakiegoś wiążącego wniosku.

Na zdjęciu poniżej efekt prac, w porównaniu z fotografią wykonaną w latach 1960-1970

złap za środekp przesuń w bok

FLAG-MOUNTAIN-2010-1-11

Mirów – brzydszy brat zza miedzy

Z kolei z okien Bobolic dostrzec można bliźniaczy zamek w Mirowie. Zamek, a raczej ruiny nietknięte są jak dotąd rekonstruktorską ręką. Są plany, aby także i Mirów odbudować, a tam gdzie się nie da i zrekonstruować, jednak od ponad 4 lat na drodze do podjęcia jakichś działań stoją urzędnicy. Ponownie rodzina Laseckich stara się o pozwolenie, dofinansowanie na odbudowę, jednak jest jeszcze ciężej, niż w przypadku Bobolic.

Wojna na papierki trwa, mam nadzieję, że zakończy się powodzeniem, a malkontenci nie będą w tym jakoś bardzo przeszkadzać.

Mirów Zamek Ciekawe miejsca na Jurze

Zamek w Mirowie

Świetną ścieżką  rowerową w stronę Żarek

W dalszej części pojechaliśmy ponownie czerwonym szlakiem rowerowym do Żarek. Rewelacyjna, asfaltowa, równiutka ścieżka rowerowa, jakiej jeszcze szczerze mówiąc w Polsce nie widziałem. Wokoło las, pola, wyłaniające się z nich niespodziewanie skalne ostańce, a na nich liczni amatorzy wspinaczki. Prędkość nie spadała nam poniżej 25km/h na tym odcinku, więc szybko dojechaliśmy na miejsce.

Żarkito miasto znane głównie jest z pamięci, dbania o kulturę Żydowską, której przedstawiciele w XIX wieku stanowili tutaj nawet do 30% mieszkańców. W centrum znajduje się dawna synagoga (fot. poniżej), w której aktualnie mieści się miejski ośrodek kultury i informacja turystyczna, w której dostać można wiele informatorów turystycznych zarówno o samych Żarkach jaki i całej Jurze. Nieopodal leży zaś kirkut czyli cmentarz żydowski z ponad 700 macewami (nagrobkami), gdzie najstarszy pochodzi z 1835 roku. Niegdyś w Żarkach były trzy kirkuty, jednak po wojnie ostał się tylko ten, nazywamy Nowym Cmentarzem Żydowskim. Wszystkie miejsca pamięci o Żydach spięte są zaś klamrą nazywaną Szlakiem Kultury Żydowskiej, który poza wymienionymi zabytkami obejmuje jeszcze kilka innych miejsc. Więcej informacji dla zainteresowanych na zdjęciu tablicy poniżej.

złap za środekp przesuń w bok

FLAG-MOUNTAIN-2010-1-11

Szlak kultury żydowskiej Żarki Kirkuk żydowski w żarkach Żydowski cmentarz śląsk

Zespół stodół w Żarkach

Zespół stodół w Żarkach

Żarki zespół stodół

Polecam zerknąć także na blog Agnieszki, gdzie opisała dzieje Żydów ze Śląska w odniesieniu nie tylko do Żarek, ale i całego województwa.

Poza cmentarzem warto w dzielnicy Żarek – Przewodziszowicach podskoczyć pod ruiny jednej ze strażnic składającej się na System Orlich Gniazd. O ile, zlokalizowana na wysokiej skale strażnica nie jest zbyt ciekawa, ponieważ niewiele po niej zostało, o tyle warto wjechać w okoliczny las, który sam w sobie jest fajnym, spokojnym, idealnym do biwakowania miejscem.

Strażnica

Strażnica

Pustynia na śląsku

Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o siedlecką pustynię. Rozładowała mi się jednak bateria, więc zdjęcia mamy dzięki…

oba zdjęcia pustyni autorstwa Motyli www.gdziewyjechac.pl

Wędrownym Motylom! Którzy opisali nie tylko Pustynię Siedlecką, ale znaczną część Północnej Jury.

Żarki i inne ciekawe miejsca w śląskim opisała także Agnieszka, gorąco zachęcam zajrzeć.

Rezerwat Sokole Góry – najładniejsze miejsce wycieczki!

Zauważyłem od jakiegoś czasu, że z każdego wyjazdu, z każdej podróży najcieplej wspominam to, czego się nie spodziewałem. Oczywiście wszystkie wymienione wyżej i w poprzednim tekście ciekawe miejsca na Jurze, także zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, jednak to Rezerwat Przyrody Sokole Góry, chyba w pamięci pozostanie mi najdłużej. A zwłaszcza – obok pięknego lasu – jego niczym niezakłócona cisza!

Wjechaliśmy od strony Zrębic, skąd mieliśmy zamiar przebić się przez las w stronę zamku w Olsztynie. Początkowo myśleliśmy, aby wybrać szlak rowerowy biegnący dołem, jednak Marta stwierdziła, że czemu by nie spróbować przejechać lasu szlakiem pieszym.

Okazał się to być strzał w dziesiątkę. Rezerwat jest mały, mający zaledwie 3 km długości, jednak wjeżdżając na jego teren, ma się wrażenie, jakby było się w rozległej, niekończącej się puszczy. Jakby cały rezerwat był zamknięty, tylko dla nas, na wyłączność. Jakbyśmy grali role w jakimś spektaklu, a widownię stanowiły jedynie milczące, smukłe buki. Nawet ptak nie zaświergotał. Podjazd był męczący, chyba nawet najbardziej wymagający podczas całej tej wycieczki rowerowej przez Jurę, jednak widoki na samej górze, wynagradzały wszystko.

No i ten pełen adrenaliny zjazd po pochowanych korzeniach, podczas którego szczęśliwie żadna sakwa rowerowa nie odpadła. Co ciekawe w majówkę nie spotkaliśmy tutaj żywej duszy. Mam nadzieję, że zdjęcie choć trochę odda ciszę i spokój tego miejsca.
Rezerwat sokolce góry

Piękna końcówka Szlaku Orlich Gniazd!

Wprost z Rezerwatu wypadamy na tyły zamku w Olsztynie. Fajne zakończenie wycieczki. Dalej już tylko pozostaje nam zjeść ciepły obiad z widokiem na zamek, wbić się na ścieżkę rowerową prowadzącą do samej Częstochowy i stamtąd udać się pociągiem na południe do domu, do Katowic.

Oczywiście Jura nie jest jedynym godnym uwagi miejscem wypadowym na weekend w woj. śląskim, jednak z pewnością plasuje się w ścisłej czołówce pod względem zarówno świetnych tras rowerowych, szlaków i infrastruktury, jak również pod względem zagęszczenia ciekawych miejsc w okolicy.

Wyjechaliśmy z Katowic w piątek po pracy, wróciliśmy w niedziele wieczorem. Idealny wręcz weekendowy wypad na rower, dla ludzi mieszkających gdzieś na Śląsku, w aglomeracji, ale myślę także, że jest to świetna propozycja dla wszystkich żyjących gdzieś dalej, aby przyjechać tutaj na krótki, aktywnie wypoczynkowy urlop.

Jurajskie jedzenie piwo Śląskie jedzenie na Jurze

Tu się uśmiechamy na 'trzy'! :D

Tu się uśmiechamy na ‚trzy’! :D

Wprost z rezerwatu na zamek...

Wprost z rezerwatu na zamek…

Zamek w olsztynie

Inne ciekawe miejsca na Jurze, które odwiedziliśmy - kapliczka św. Idziego w Zrębicach całkiem ładnie się komponowała z chmurami ;)

Inne ciekawe miejsca na Jurze, które odwiedziliśmy – kapliczka św. Idziego w Zrębicach całkiem ładnie się komponowała z chmurami ;)’

Jaskinia Ostrężnik

Jaskinia Ostrężnik

śląsk na rowerze szlak orlich gniazd trasy ciekawe miejsca

Noclegi na Szlaku Orlich Gniazd i całej Jurze?

Domyślam się, że sporo z Was raczej niechętnie wybiera się pod namiot. Z myślą o takich osobach przygotowałem małą bazę noclegową – kilku niedrogich noclegów na Jurze, które są świetną bazą wypadową na okoliczne jurajskie ciekawe miejsca, zamki, czy skałki.

Lista ta znajduje się w drugim tekście poświęconym Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i to do niego zapraszam (klik). Sporo czasu poświęciłem na wyszukanie najlepszych i najtańszych ofert. Znajduje się praktycznie na samym dole (łatwo nie było).

Twoje pytania, Twoje ulubione miejsca na Jurze?

I teraz pytanie do Ciebie drogi czytelniku na koniec. Zależy mi, aby moje teksty były jak najbardziej przydatne, zatem jeśli masz jakieś pytania – zadawaj. Ja postaram się odpowiedzieć, a nawet uzupełnić tekst o kolejne informacje. Jeśli jesteś zaś częstym bywalcem na Jurze (wcale nie musisz jeździć tylko rowerem), to także chętnie posłucham Twoich porad, informacji, sugestii.

Karol Werner

Projekt „Wokoło Śląskiego” powstaje pod patronatem Śląskiej Organizacji Turystycznej.

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 
 

Komentarze (36):

  1. Dorota pisze:

    Polecam ścieżkę prowadzącą skałkami do Mirowa do Bobolic. Nie pamiętam czy da się z rowerem, chyba byłoby to uciążliwe. Pieszo mamy spacer w pięknych okolicznościach przyrody.

  2. Karol Werner pisze:

    Autor, autor! Dziękuję za polecenie, można słać dalej w świat! :)

  3. Edyta Bacior pisze:

    Super wpis :) Zamek Bobolice odbudowała rodzina Laseckich – nie Lasockich

  4. czarek pisze:

    które części ścieżki nadają się na rower trekkingowy – piach dużo kamieni dla mnei odpada, możesz cos polecić? Chciałbym wybrac sie z dzieckiem, wiec fajne widocznki, ajkieś ciekawe miejsca wskazane

  5. Martin pisze:

    Rewelacyjne sprawozdanie. Zostałem zachęcony :)
    Tym bardziej ze nigdy nie jechałem tym szlakiem.

    Dzięki.

  6. mc.marrio pisze:

    7 dni z namiotem. Od Jasnej Góry do Krakowa. Piechotą. Najpiękniejsza moja wyprawa, mnóstwo przygód… Warto było. Polecam wszystkim :)

  7. Asia Asia pisze:

    Można odpocząć od aglomeracji katowickiej, gliwickiej itp., a nie … śląskiej. Śląska jest konurbacja :) Przepraszam, że się czepiam ;) pozdrawiam! P.S. Bardzo ciekawa relacja :-)

  8. Z ciekawszych rzeczy w Olsztynie oprócz zamku, miejsca martyrologii i ruchomej szopki można zobaczyć jeszcze zmumifikowane ciało konfederata barskiego. Leży on w podziemiach olsztyńskiego Kościoła. Pozdrawiam

  9. YeLLoW pisze:

    Hej, fajny wpis. Ja byłem na jurze w Boże ciało, jechałem podobną trasą. Droga na Żarki super, ale piaszczyste odcinki przez las też mają swój urok.
    Nie mogę się już doczekać kolejnego wyjazdu na Jurę :-)

  10. Jeszcze taki mały acz pikantny szczegół historyczny.Szlak Orlich Gniazd był na kilka stuleci granicą dzielącą Śląsk od Rzeczypospolitej.

  11. timi pisze:

    ja tam byłem lata temu ,hmm chyba mnie zachęciłeś na ponowne odwiedziny i mam nadzieje że jednego byczka to tam już nie ma wtedy narobił mi strachu :) ale to były czasy aż sie łezka kręci

  12. Samotny-jezdziec pisze:

    Jura to dlamnie najlepsze wypady rowerowe jest piękna o każdej porze pozdrower

  13. Marysia pisze:

    Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie jest zadowolony z efektów czyjejś pracy – niestety dotknęło to także zamek w Bobolicach. Jura jest piękna i warto ją odwiedzić – nie tylko w czasach szkolnych z wycieczką, a samemu jako już dorosły i świadomy człowiek. Mnie urzekła Dolina Prądnika – trudno było znaleźć miejsce noclegowe. Udało się i polecam tym, którzy mają ochotę odpocząć od Internetu, komórek czy innej elektroniki – miejsce idealne na przemyślenia, na kontakt z naturą- a zachody słońca nad doliną bajeczne :) Z zamków najbardziej urzekł mnie ten w Olsztynie – krajobrazy, dawny duch historii – to jest coś co szczególnie uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie :)

  14. Kasia i Paweł pisze:

    Super relacja. My tą trasę przejechaliśmy w zeszłym roku i już chcemy tam wracać. Pozdrawiamy z Wrocławia.

  15. Byłam kilka dni temu w Bobolicach i Mirowie. Oba robią duże wrażenie. Pieszo – bardzo urokliwa trasa :-)

  16. Ewcia pisze:

    Na ile dni trzeba rozłożyć tą trasę tak żeby w miarę spokojnie pozwiedzać A nie tylko przejechać ?

    • Karol Werner pisze:

      Hm. Policz ile w stanie jesteś radę przejechać dziennie, odejmij od tego czas na zwiedzanie i już. Ja dam radę ze zwiedzaniem tego co mnie interesuje przejechać to w 2,5 dnia. Ty możesz jechać szybciej, mieć lepsza kondycję i zrobić to w dwa, albo gorszą i w 4 :)

  17. Szymon pisze:

    Świetny wpis! Właśnie mam parę dni wolnego, a chciałem gdzieś wyskoczyć, a że to moje okolice, a część z tych miejsc już widziałem, to zastanawiam się czy nie zrobić podobnego wypadu.

    Mała podpowiedzieć: wszyscy mówią aglomeracja śląska, a tak na prawdę jest to konurbacja, nie aglomeracja.

    Pozdrawiam :-)

  18. Fajnie jest poczytać „zewnętrzne” relacje z Jury :) Zawsze jakaś świeżość i motywacja, żeby chociażby inaczej spojrzeć na oklepane dla częstochowianina Sokole :)

  19. Byłem niedawno, piękna trasa :) Suma przewyższeń wyszła mi większa niż na trasie dookoła Tatr :P

  20. Zamek Pilcza w Smoleniu trasa jest faktycznie piękna i malownicza :) podjazdów pełno nie było łatwo pozdrawiam

  21. Zapamietuje na przyszły rok :)

  22. też ciepło wspominamy, świetna wycieczka rowerowa nam się wtedy udała :)

  23. Robert pisze:

    Ja tam narazie jeżdziłęm tylko sie wspinać na skałki. Może kiedyś na rowerek z dziećmi sie wybiore.

Dodaj komentarz