Tag Archives: Kreta na własną rękę

Zwiedzanie chanii

Chania i jej dziwne pamiątki

Tymczasem ostatni wpis z Krety! Do Chani dojeżdżamy autostopem z Rethymno, gdzie zatrzymaliśmy się o dziwo w hostelu. Na bogato! Po 30 minutowym marszu ustawiamy się przykładnie na poboczu autostrady – zaraz za wylotem z miasta i próbujemy szczęścia. W ciągu następnych 30 minut, bezproduktywnego oczekiwania mijają nas setki samochodów i trzy radiowozy policji. Nikt się nie zatrzymał.

IMG_9800

Mrożący krew w żyłach rajd do Rethymno

Autostop ma to do siebie, że można poznać wielu ciekawych i oryginalnych ludzi. Niestety nie jest to najbezpieczniejszy środek podróżowania po świecie. Do Rethymno ( nazywanego też Rethymno lub Retimno) dojeżdżamy całkiem sprawnie z Matali – gdzie nie do końca legalnie przespaliśmy się w 5000-letniej jaskini. Złapaliśmy na stopa kolejno Anglika, Niemców, wskoczyliśmy Francuzom na pakę no i na koniec zatrzymał się Grek. No właśnie… Grek.

Nocleg-w-jaskini-w-matali1

Być jak Bob Dylan! Matala i nocleg w 5000-letniej jaskini

Dokładnie jak to miało miejsce w Iranie podczas nocowania w Palangan, także i do Matali sprowadziło mnie jedno zdjęcie ukazujące panoramę plaży, specyficznie opadający do morza klif, a w nim dziesiątki wydrążonych jaskiń. Właściwie nic więcej mi nie trzeba było. Już wiedziałem, że tam właśnie będzie