Cypr – wszystko co chcielibyście o nim wiedzieć. Ciekawe miejsca, praktyczne informacje

Limassol - promenada

W końcu jest tekst pełen informacji praktycznych, w którym znajdziecie wszystko co chcielibyście wiedzieć o Cyprze i dzięki czemu zorganizujecie swój wyjazd na Cypr na własną rękę. Porady praktyczne, ciekawe miejsca do zobaczenia, ceny, transport, kiedy najlepiej lecieć, czym i wiele, wiele innych informacji. Korzystajcie, planujcie, wyjeżdżajcie i podziwiajcie tę piękną wyspę! :)

Jak dostać się na Cypr?

Motorówką i jachtostopem! A tak poważnie, to oczywiście, że przypłynąć kraulem… znaczy się przylecieć samolotem! Wierzę, że wszyscy już wiedzą, że zostały otwarte bardzo tanie połączenia Wizzair na Cypr (do Larnaki), a zwłaszcza subskrybenci newslettera, a tym samym coniedzielnego Przeglądu Tanich Lotów (PTL) – więc nie będę się za dużo rozpisywał. Połączenia są tanie i jest ich względnie dużo. Między innymi z Katowic i Warszawy, a także z Krakowa (tu np. Ryanair do Pafos). Ostatnimi czasy widziałem nawet zimowe oferty za mniej niż 100zł. Serio!

Kiedy lecieć? Pogoda na Cyprze

Oczywiście w okresie, w którym jest ciepło. Warto jednak zastanowić się nad tym, czy faktycznie jest sens tłuc się na Cypr w lato – kiedy temperatury sięgają nawet powyżej 40 stopni. Czy nie lepiej przylecieć sobie tak jak ja w trakcie zimy? Wszystko zależy kto czego oczekuje. Oczywiście woda nie ma już magicznych 30 stopni, jednak jak dla mnie jest to mniej istotne. Fakt, że Cypr jest niemalże pusty o tej porze roku, a ja mogę i tak chodzić w krótkim rękawku, sporadycznie ubierając sweter, przekonuje mnie jednak do tego, że zdecydowanie bardziej wolę być tutaj zimą i darować sobie kąpie, a na lato lecieć gdzieś, gdzie akurat jest chłodniej niż u nas. Nic już nie poradzę, że pływać preferuję na basenie, zaś kąpiel morska do niczego mi nie jest potrzebna.

temperatury na Cyprze

Roczne zestawienie maksymalnej i minimalnej temperatury dla Larnaki w 2014. Info z weatherspark.com

Cypr południowy czy północny?

Oczywiście zależy co kto lubi i czego oczekuje. Cypr Południowy wydaje się bardziej poukładany, na dobra sprawę niewiele odbiega od standardów zachodnioeuropejskich kurortów. Bo tak, niestety, ale na południu to każde większa mieścina w dużym stopniu jest kurortem i to się czuje. Więcej luzu ma natomiast część północna. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Ludzie jacyś bardziej otwarci, łatwiej znaleźć miejsca, które nie zostały jeszcze przerobione na maszynki do robienia pieniędzy, albo zostały, ale jakoś bardziej z głową, nie całkowicie.

baner3

Północ i południe Cypru to tez oczywiście inni ludzie. Nie uświadczy się na południu emigrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych, którzy maja trudności z otrzymaniem wizy Schengen. Na północy zaś zdecydowanie mniej turystów europejskich. Polski język słyszałem tylko dwukrotnie, inne europejskie zaś także zdecydowanie rzadziej. Ja uważam jednak, że warto zobaczyć obie części i wyrobić sobie opinię samemu.

Dementuję jedynie plotkę, jakoby północna była w jakimś stopniu niebezpieczna. Nie spotkała mnie ani jedna przykra sytuacja, a z rozmów z wieloma innymi turystami i żyjącymi na stałe tam obcokrajowcami wynika dokładnie to samo. Warto mieć jedynie na uwadze i liczyć się z tym, że jak zaczniemy rozmowę o sytuacji politycznej na Cyprze, to raczej nic miłego z tego nie wyniknie. Oczywiście nie znaczy to, że nie warto pytać, rozmawiać, dociekać. Róbcie to, jednak z głową i nie narzucajcie Waszych teorii, a jedynie słuchajcie. Jak zawsze zresztą :)

Aha. Wjechać do Cypru północnego można bez wizy tureckiej. Wystarczy paszport.

Cypr informacje praktyczne ceny

Ciekawe miejsca, atrakcje na Cyprze. Co trzeba zobaczyć, a co niekoniecznie?

Bez rozgraniczania już na poszczególne części Cypru, przedstawiam Wam kilka ciekawych miejsc. Zarówno typowo turystycznych, jak i miejsc, które z pewnością spodobają się amatorom pieszych wędrówek, ciszy i spokoju. Nie będę rozpisywał się tutaj zbyt mocno, gdyż o wielu z tych miejsc opowiem Wam w kolejnych tekstach o Cyprze. Jedynie cierpliwości, wszystko powoli się tworzy. :)

(więcej praktycznych informacji znajdziecie po ciekawych miejscach)

Półwysep Grecki, czyli Cape Greko

Najdalej wysunięty na południowy-wschód fragment Wyspy. Wybrzeże urodziwe, z pięknymi klifami i ponoć najczystszą wodą na całym Cyprze. Znaleźć można tutaj naturalne mosty skalne, a także piękne jaskinie, w których bez problemu można by się przespać, jak to uczyniłem kiedyś w Matali, na Krecie. 

Po więcej informacji zapraszam do osobnego tekstu poświęconego właśnie Cape Greko, a także miejscowości Ajia Napa.

IMG_7617

Famagusta, jej opuszczona dzielnica Warosia i Salamina

Jedno z bardziej klimatycznych miast na Cyprze jakie widziałem. Równać może się z nim tylko wymienione poniżej. Famagusta, leżąca w części tureckiej szczycić może się wieloma zabytkami, przepięknym starym miastem otoczonym ogromnym, wysokim na kilka metrów murem, a także starożytnymi, archeologicznymi wykopaliskami – Salamina – położonymi nieopodal. Ominąć, to grzech!

Więcej w tekście: Famagusta i Salamina. Zwiedzanie miasta

Salamina

Salamina

Meczet w Famaguście

Meczet w Famaguście

Półwysep Karpas 

Jadąc dalej, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, znajduje się półwysep Karpas, na który niestety nie dałem rady dotrzeć. Jest to jednak miejsce równie warte uwagi, ze względu na ciekawą linię brzegową, a także zamek Kantara położony na początku tego długiego półwyspu, albo chociażby Klasztor św. Andrzeja położony na samym jego końcu.

Girne – Kirenia

Następne w kolejności jest wspomniane wyżej miasto Kirenia, tudzież Girne. Drugie, w moim prywatnym rankingu najciekawsze miasto na Cyprze. Piękny zamek, ciekawe stare miasto, ciasne uliczki, i rewelacyjny port.

Więcej o Kirenii przeczytacie na blogu tutaj: Kirenia. Lekcja smutnej historii Cypru.


Opactwo Bellapais i zamek św. Hilariona (st. Hilarion)

Oba miejsca położone są względnie blisko Kirenii, stąd zestawiam je razem i uważam, że nocując jedną noc w Kirenii własnie, bez pośpiechu można oba te miejsca w ciągu dnia odwiedzić.

Zaliczany do najpiękniejszych zamków Europy, zamek św. Hilariona to zdecydowanie najlepsze miejsce widokowe na całym Cyprze. Zamek wybudowany został na najwyższym wzgórzu w okolicy, z którego roztacza się piękna panorama na samą Kirenię, i całe północne wybrzeże. Z kolei samo opactwo Bellapais to nieco niżej położony kompleks, ciut mniej efektywny, jednak zdecydowanie także warty odwiedzenia. Pamiętajcie tylko, że w oba te miejsca nie jeżdżą żadne autobusy z Kyrenii, a dostać tam można się jedynie taksówką. Jest to o tyle dziwne, gdyż są to jedne z największych atrakcji turystycznych w okolicy. Ja oczywiście polecam autostop! :)

Więcej o Bellapais i Saint Hilarion przeczytacie tutaj.

Bellapais

Bellapais

 

Więcej takich panoram znajdziecie w specjalnej galerii: 10 niesamowitych panoram 360°. Rozejrzyj się po Cyprze!

Nikozja i Limassol

Czemu takie dziwne zestawienie tych położonych względnie daleko siebie miast? Oba stanowczo odradzam. Oczywiście można wpaść, rozejrzeć się po okolicy, jednak jak dla mnie są one mało ciekawe, dość nudnawe i nie warte spędzenia w nich więcej niż 2,3 godzin. Ja zwyczajnie nie znalazłem tam nic ciekawego dla siebie, a wielu, którzy także byli na Cyprze na własną rękę, zgadza się z moją opinią.

Nikozja - miasto podzielone na połowę. Tutaj akurat graniczna barykada.

Nikozja – miasto podzielone na połowę. Tutaj akurat graniczna barykada.

Limassol - promenada

Limassol – promenada

Góry Troodos

Miejsce, które odwiedziłem tylko przejazdem i mocno żałuję, że czasu, który straciłem na Nikozję i Limassol nie poświęciłem na jakiś trekking przez góry Troodos. Dojechać można tam bez problemu z Nikozji, a także Limassol, a oglądać można chociażby liczne, malowane Klasztory, na czele z Klasztorem Kykkos, najwyższy wodospad Mylomeri, albo wejść na najwyższy szczyt Cypru – Olimbos. W zimie Troodos to też jedyne miejsce, gdzie można pojeździć na Cyprze na nartach.

źródło: businessboomcollective.com

źródło: businessboomcollective.com

Kurion – starożytne miasto i jezioro Akrotiri

O ile w samym Limassol nie ma co robić, o tyle w okolicy jest  sporo ciekawych miejsc do zobaczenia. Zwłaszcza na zachód od miasta. Pierwszym z nich są ruiny starożytnego miastu Kurion, gdzie w 30 minut dojechać można autobusem nr 16 z Limassol. Ruiny ciekawe, na uwagę zasługują nieźle zachowane resztki teatru hellenistycznego.

Antyczny Kurion Limassol

Drugim miejscem, położonym nieopodal Limassol jest niesłychanie ciekawe Słone Jezioro Akrotiri. Średnia głębokość jeziora wynosi 30cm, przez co jest ono świetnym miejscem dla ptaków brodzących. Spotkać można tutaj liczne żurawie, a także (w okresie zimowym) liczne flamingi różowe.

zdjęcie z www.nature-of-cyprus-photography.com

zdjęcie z www.nature-of-cyprus-photography.com

Półwysep Akamas i Polis

Akamas to z pewnością najdziksza część Cypru. Jedno z nielicznych miejsc, gdzie można odbyć długie trekkingi, spotykając po drodze jedynie sporadycznie inne osoby. Dojechać można tam kursującymi dość regularnie busikami z niedalekiego Polis, będącego turystyczną, niewielką miejscowością, która podobnie jak Ajia Napa w okresie zimowym jest zupełnie opustoszała. O ile samo Polis można pominąć, o tyle Półwysep Akamas koniecznie zobaczyć trzeba.

Niedługo na blogu osobny wpis z Akamas!

Aha! odpuśćcie sobie „sławne” Łaźnie Afrodyty, znajdujące się na starcie szlaku na Akamas. Mało ciekawe, zrobione typowo pod kątem marketingu miejsce, wyglądające niczym wybetonowany ogródkowy basenik, do którego wpada lejąca się leniwie stróżka wody. Zdecydowanie strata czasu, rozczarowanie murowane.

Jak wystarczy Wam jeszcze czasu, to w połowie drogi pomiędzy Pafos a Półwyspem Akamas znajduje się ciekawy wąwóz Avakas. Nie przebija on wprawdzie wąwozu Imbros na Krecie, jednak w wolnej chwili warto podskoczyć.

 

Pafos,  Grobowce Królewskie i Skały Afrodyty

O ile samo miasto Pafos – miejsce narodzin bogini Afrodyty – jakoś nieszczególnie przypadło mi do gustu, o tyle ciągnąca się wzdłuż niego linia brzegowa jak najbardziej. Od samego portu, można przejść się długim na 3 kilometry przyjemnym deptakiem, odpocząć na chwilę od wstrętnego ruchu samochodowego przy słynnym Forcie Pafos i dojść finalnie do starożytnej nekropolii – Grobowców Królewskich, miejsca, gdzie pochowanych zostało ponad stu pafijskich arystokratów. Zdecydowanie polecam.

Więcej przeczytaj w osobny tekście: Pafos zwiedzanie okolicy. Grobowce Królewskie, Skały Afrodyty

IMG_8845

Autostop na Cyprze

Wróćmy do porad praktycznych. Autostop działa wyśmienicie, chyba że… akurat nie działa. A tak poważnie, to miałem tylko jedna wpadkę, ale to z mojej winy. Zaskoczyła mnie nieco noc i zwyczajnie nikt nie chciał wziąć czarnej, dwumetrowej, zakapturzonej (było zimno!) postaci ze sobą. W sumie to się nie dziwie. Poza tym, to autostop – zarówno na północy jak i południu działa wyśmienicie.

Samochodów jeździ tutaj bez liku. Zdarzało mi się, ze przesiadałem się wręcz z jednego do drugiego, nawet nie czekając 10 sekund na poboczu. Ludzie chętnie podrzucają też pod wybrane miejsce, zupełnie jak w Norwegii. Nic tylko stopować.

Transport publiczny – południe Cypru

Stop śmiga aż miło, jednak często brał mnie leń, gdyż ceny biletów autobusowych są na wysoce akceptowalnym poziomie. Warto wyważyć, kiedy faktycznie chce się bawić stopem, kiedy jest to stratą czasu. Przykładowo jadąc na Cape Greko miałem to szczęście złapać innych turystów, z którymi mogłem się zabrać na wycieczkę po wszystkich jaskiniach. Tutaj stop był jedynym sensownym wyjściem, gdyż komunikacja miejska objeżdża Cape Greko, nijak nie można się tam dostać autobusem. Turyści jadą zaś wszyscy. To samo w przypadku wyżej wspomnianego St. Hilarion czy Belapais. Sensu nie miało zaś stopowanie od miasta do miasta, właśnie ze względu na niedrogie ceny biletów i bezsensowną stratę czasu płynącą z wychodzenia na obrzeża, celem złapania transportu.

Rozkład jazdy w Nikozji (Intercity) to prawdziwa rzadkość na przystankach. Zdarza się jedynie na głównych dworcach większych miast... (kliknąć aby powiększyć)

Rozkład jazdy w Nikozji (Intercity) to prawdziwa rzadkość na przystankach. Zdarza się jedynie na głównych dworcach większych miast… (kliknąć aby powiększyć)

Ceny autobusów to kolejna ważna zaleta Cypru południowego. Bilet na miejski autobus kosztuje 1,5 euro – czy jedzie się 3 przystanki, czy 30 kilometrów cena jest ta sama. Warto mieć to na uwadze. Bilet dzienny kosztuje zaś 5 euro. Jedyny problem to kursowanie autobusów. W okresie zimowym autobusy kursują znacznie rzadziej i znacznie mniej punktualnie niż w wakacje. Busy np. z Ayia Napa w stronę Paralimini kursują co godzinę, choć faktycznie godziny te i tak nie są przestrzegane i każdy mój bus średnio miał po 15-20 minut obsuwy, która z pewnością nie wynika z korków, ani częstych przystanków, bo ani aut na drogach wiele nie ma, a pasażerów też jak na lekarstwo. Przykładowo do granicy z Cyprem Północnym jechałem z Paralimini sam w 40-osobowym busie.

Często na przystankach nie ma tez tablic z rozkładami jazdy. Godziny odjazdów znaleźć można jednak w centrach informacyjnych (rozdają wiele różnych broszurek), a także na stronie cyprusbybus.com. Jest niesamowicie użyteczna, rozrysowane na mapie są poszczególne trasy busów, których jest na prawdę dużo i dojechać można nimi niemal wszędzie, co znacznie wynagradza ich nie punktualność. Pamiętajcie też, że obowiązują tutaj zniżki studenckie. Czasem zdarzało się, że kierowca nie akceptował mojej polskiej legitymacji, jednak w większości przypadków zapłaciłem połowę ceny.

Co jeszcze warto wiedzieć? Bilety kupuje się u kierowcy, a busy miejscowe są niebieskie, Intercity zaś zielone (strona z busami Intercity to Intercity-buses.com). Jeśli nie macie zaś dostępu do internetu i nie zabierzecie też informatora z rozkładem jazdy w informacji, to kierowcy najczęściej maja takowe u siebie i chętnie się nimi podzielą.

No i nigdy nie bierzcie taksówek. Naciągają tak, że głowa mała. Na lotnisku rzucono mi kwotę 20 euro za 5 km podwózkę.

Transport na północy

Sytuacja podobna. Autobusy kursują, jednak rzadziej i w znacznie mniej miejsc. Trzeba pytać, w większych miastach warto udać się do punktów informacyjnych. Możliwy jest też zakup kursów autobusami Inter City, co jak dla mnie jest bardzo dobrą opcją w tej części Cypru.

Warto wspomnieć, że inny transport publiczny poza autobusami na Cyprze nie istnieje. Ani na północy, ani na południu. Podobno władze myślą o ponownym położeniu torów kolejowych (już kiedyś tutaj były, ale jeszcze przed rozpoczęciem okupacji przez Turków), jednak na tę chwilę nic z tego nie wynikło.

Wypożyczenie samochodu na Cyprze

Jeśli ktoś nie gustuje w autobusach, a tym bardziej w autostopie bez większych problemów może wypożyczyć w jednej z wielu wypożyczalni samochód. Najszybciej na samym lotnisku. Najniższe ceny zaczynają się od 12 euro za dzień. Paliwo oczywiście we własnym zakresie.

Kilka przykładowych stronek:

Trzeba jednak pamiętać, że można wypożyczyć samochód na południu i jechać nim na część okupowaną przez Turków, jednak nie można tego zrobić w drugą stronę. Przejeżdżając granicę autem z południa, trzeba też wykupić specjalne ubezpieczenie, gdyż te z południa nie obowiązuje na północy. Jednak bez obaw, ubezpieczenie kupuje się zaraz na granicy, przed kontrolą paszportów.

A może wypożyczyć rower?

W Miastach jak chociażby Limassol czy Girne (Kirenia), działają wypożyczalnie rowerów, które kasują za 2 euro za pierwszą godzinę, za każdą następną po 1 euro. Można wypożyczyć rower też na dłużej, jednak koszta są ogromne. Odpowiednio 50 euro za tydzień, 180 euro za miesiąc. Średnio się to opłaca, kiedy za 160 zł (bagaż rejestrowany w Wizzair) można przewieźć sobie rower z Polski. Jednak na jednodniową wycieczkę po okolicy jak znalazł.

Wypożyczenie wygląda tak, że trzeba zarejestrować się na stronie nextbike (tam też więcej info), a później uiścić opłatę. Na stronie znajdziecie też lokalizacje, gdzie można rower oddać. Myślę, że znajdziecie też inne wypożyczalnie w Larnace czy Pafos. Trochę poszperajcie w googlu.

Przemysł Turystyczny na Cyprze

Zacznijmy od południowej części. Oczywiście nie będę się rozpisywał jak to wygląda tutaj w lato, bo chyba się domyślacie. Wszystkie knajpy są nabite, turystów jest od groma. Przyjrzyjmy się jednak zimie, czyli okresowi, który w moim odczuciu znacznie lepiej wybrać.

Centrum turystyczne takie jak Ayia Napa jest zupełnie obumarłe. W piątek wieczorem, w jednej z głównych knajp przebywało kilka osób. Rano w ciągu 30 minutowego, sobotniego spaceru spotkałem w sumie 3 osoby. Wiele sklepów (zwłaszcza sezonowych – sprzęt sportowy, inne usługi turystyczne, ale nawet niektóre restauracje i spożywcze), mają wywieszone karteczki „otwieramy w kwietniu”.

Nieco inaczej wygląda sytuacja na zachodzie i w centrum, gdzie zimą wszystko jest praktycznie otwarte, jednak tak samo jak w Ajia Napa w sporej części puste.

Na Cyprze północnym zaś wydaje się dziać znacznie więcej w okresie zimowym. Miejscowości jakoś bardziej żywe, tętni życie studenckie, uliczki częściej pełne niż opustoszałe, mam wrażenie, że i turystów było więcej niż w samej Ayia Napie czy Larnace.

IMG_7567

Ceny na Cyprze

Niestety nie jest tanio zarówno na północy jak i na południu. Są co prawda markety typu Lidl czy Auchan, jednak daleko od centrów, raczej trzeba jechać autobusami. W samych miastach cen są mocno zawyżane, trzeba się niestety czasem pogodzić z nadmierną utratą gotówki. Kilka przykładowych cen na południu:

  • kebab 3,5 euro
  • czipsy od 1 euro
  • snikers 0.75 euro
  • piwo 0.5l od 0.8 euro
  • czekolada od 1,5 euro
  • papierosy od 3,5 euro
  • chleb od 1,5 euro

Na północy ceny są bardzo podobne, jednak waluta inna. Warto wymienić sobie kilka tureckich lir, żeby nie płacić w euro, na które nałożona jest oczywista marża.

 

 

Noclegi na Cyprze

Oczywiście nie ma z tym najmniejszego problemu, zarezerwujcie jednak ekstra gotówkę o ile nie lecicie z jakimś biurem podróży, nie jesteście mistrzami wyszukiwania tanich ofert, czy też nie gustujecie w nocowaniu za darmo u ludzi za pomocą couchsurfingu. Ja tylko raz spałem w hotelu, resztę noclegów miałem u ludzi. Za hotel w Pafos zapłaciłem 18 euro za noc (jakaś promocja na booking), jednak cena następnej nocy, którą chciałem zarezerwować bezpośrednio już w kasie wynosiła 27 euro. Znacznie taniej będzie jeździć w dwie osoby, wtedy ten sam koszt się rozłoży (spałem w dwuosobowym pokoju). Jednak nie róbcie sobie wielkich nadziei, był to i tak jeden z najtańszych hoteli w Pafos – Kings Hotel Pafos.

Na Cyprze nie ma czegoś takiego jak hostele. Sam nie wiem co o tym myśleć, ale albo nie ma tutaj na nie zapotrzebowania (w co wątpię), albo mamy świetną niszę na biznes…

Przejścia graniczne

Jak wiadomo, Cypr podzielony jest na część grecką (południową), oraz ta okupowaną od 1974 roku przez Turcję (północną). Pomiędzy nimi jest zaś tak zwana „zielona linia”, czyli pas ziemi niczyjej, który jest strzeżony przez ONZ.

Przekraczanie granicy jest jednak bezproblemowe i nie ma się tutaj co rozpisywać. Paszport jest skanowany, czasem coś zapytają, czasem kiwną ręką i tyle w temacie. Przejść granicznych jest zaś kilka i warto mieć to na uwadze przy planowaniu podróży. Jedno jest w okolicach Famagusty, kolejne zaś w Nikozji (dwa przejścia) i jedno na zachód od stolicy

Co warto wiedzieć. Inne ciekawostki o Cyprze

  • na Cyprze jeździ się po lewej stronie (na obu jego stronach),
  • wbrew temu co mówią ludzie na południu – północ jest zdecydowanie warta zobaczenia (mi się spodobała znacznie bardziej). Jednak nie słuchajcie też tych na północy, którzy z pewnością będą Wam odradzać wizytę na południu,
  • gniazdka są angielskie, nijak nie pasują tam nasze wtyczki. Jednak bez obaw, w sklepach bez problemu dostać można przejściówki, większość ludzi i wszystkie hotele mają je także na stanie,
  • na Cyprze, jak w wielu innych tego typu krajach nadmorskich o klimacie zdecydowanie za ciepłym w lato, nie ma ogrzewanej wody. To znaczy jest, ale nie w nieco inny sposób. Zarówno hotele jak i domy mają na dachach wielkie bojlery, które w lato ogrzewa słońce. W zimę natomiast do ogrzewania służy zamontowana także na dachu grzałka, którą trzeba włączyć. Z reguły gdzieś w okolicach toalety powinien być jakiś czerwony przycisk uruchamiający grzałkę. Wygląda jak włącznik światła, woda grzeje się około 30 minut,
  • Cypr od wielu lat ma wielkie problemy z wodą pitną. Bywały lata, że dwie instalacje odsalające wodę nie wystarczały dla miliona mieszkańców wyspy i rząd zmuszony był importować wodę z Grecji. Bardzo ograniczono wśród obywateli wtedy (2008 rok) możliwość zużycia wody. Co ciekawe, obostrzenia te nie dotknęły w ogóle turystów.
  • Jeszcze co do wody pitnej. Warto wiedzieć, że ludzie w domach zazwyczaj mają filtry, albo podwójne kraniki, gdzie z jednego leci woda pitna, z drugiego woda do mycia. Czasem nawet z jednego kranu lecą obie wody, tylko trzeba gdzieś w okolicach kurków poszukać przełącznika,
  • w grudniu można zrywać już dojrzałe mandarynki i inne cytrusy na każdym zakręcie
  • w grudniu także latają komary. Kiedyś na Cyprze była malaria, jednak teraz bez obaw
  • Cypr ma bardzo ciekawą kuchnię! Jeśli ktoś chce poczytać o tym co się je na Cyprze, odsyłam do bloga dalekoniedaleko.

Zachęcam do posłuchania podcastu o Cyprze, jaki nagraliśmy z Podróżnickimi.

Czy w ogóle warto jechać na Cypr?! Podsumowując…

Zawsze odpowiadam na takie pytanie twierdząco. Nie ważne czy dotyczy Izraela, Włoch, Norwegii, Mongolii czy Cypru. Wszędzie warto jechać samemu i wyrobić sobie opinię o danym miejscu, niż polegać na opinii innych. Jednak jeśli mam być szczery, to Cypr bardzo spodobał mi się w okresie zimowym, jednak nie wyobrażam sobie, aby spodobał mi się w okresie letnim. Upały, miliardy turystów, ciężko znaleźć jakieś puste miejsce dla siebie. Podsumowując, to polecam jechać poza miesiącami wakacyjnymi, poza sezonem i co najważniejsze – za nic w świecie nie wybierać pomiędzy północą i południem. Obie strony są nieco inne, obie są atrakcyjne, mają wiele ciekawych miejsc do zobaczenia i obie koniecznie trzeba zwiedzić. Więcej informacji i zdjęć w kolejnych tekstach z Cypru. Zapraszam rzecz jasna ;)

Karol Werner

poprzedni wpis
następny wpis
 

Podobało się? Daj lajka!

 
 

Pobierz bezpłatnego e-booka.

Podoba Ci się to co piszę? Zapisz się na newsletter jeśli:  
 
1. Chcesz dowiedzieć się jak tanio podróżować,  
2. Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych tekstach,  
3. Chcesz otrzymywać w każdą niedzielę informacje o najciekawszych promocjach linii lotniczych z Polski,  
4. Chcesz dostać darmowego e-booka z niepublikowanymi i najpopularniejszymi tekstami z bloga do poczytania offline?

 
 

Komentarze (68):

  1. Bardzo ciekawe dziękuję. Muszę pojechać.

  2. Iza Turaj pisze:

    Od kiedy obejrzałam nie aż tak głupią komedię romantyczną Committed nakręconą na Cyprze, stwierdziłam, że muszę tam pojechać! Naprawdę wyjątkowe zdjęcia!

  3. Wow, nie trzeba kupować przewodnika po Twoim wpisie a i za dużo nie trzeba się naplanować przez wylotem do Cypru. Dzięki za kolejny fajny pomysł!

  4. Malgosia coś na poczatek dla Ciebie :)

  5. nigdy nie byłam, ale jak się wybiorę, to skorzystam :)

  6. uwielbiam takie wpisy i takich szukam, gdy planuję jakąś wyprawę :) A Cypr na Twoich zdjęciach wygląda pięknie… zwłaszcza, gdy za oknem sypie śnieg ;)

  7. A mnie przez te opowieści …Cypr śni się po nocach. Muszę tam pojechać !

  8. Polecam, prawie ze wszystkim sie zgadzam z autorem. Polecam jednak wypożyczyć auto jeżeli jest 2 osoby lub więcej😊

  9. Hanging pisze:

    Jakoś akurat na Cypr mnie zupełnie nie ciągnie, choć ceny biletów są bardzo kuszące :) Z opłat za rowery wyciągam wniosek, że skuter będzie jeszcze droższy. Orientowałeś się w kosztach?

  10. Byłem w tym roku w Pafos. Na początku lipca. Upał był, ale ja lubię. Po przeczytaniu notki, muszę polecieć na Cypr jeszcze raz. Tak mało widziałem.Zwiedzanie grobowców osobiscie odradzam, może porą zimową jest lepiej, latem omało nie dostałem udaru. Plaża Afrodyty, kamienista, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, szczególnie grupa rosjan opływająca gęsiego skałe Afrodyty. Widok bezcenny! Pozdrawiam

  11. Aki pisze:

    ”Trzeba jednak pamiętać, że można wypożyczyć samochód na południu i jechać nim na część okupowaną przez Turków, jednak nie można tego zrobić w drugą stronę. Przejeżdżając granicę autem z południa, trzeba też wykupić specjalne ubezpieczenie, gdyż te z południa nie obowiązuje na północy.”
    Czyli w końcu jak to z tym jest, bo może źle zrozumiałam? :)

  12. Wrzucam na moją listę linków :D

  13. Zdecydowanie polecam Cypr Północny, byliśmy tam 3 razy w ciągu 1,5 roku i napewno tam wrócimy, super miejsce i super wspomnienia

  14. Jacek Masoń pisze:

    Zima czyli? Mam do wyboru dwa terminy. Koniec stycznia lub początek marca. Który termin będzie lepszym wyborem?

  15. Tyna Julia pisze:

    Mi najbardziej podobały się góry Trodos i klasztory + skały Afrodyty. Limassol też bym odradzała :) i tak jak piszesz, nie marnowała na niego czasu. Żałowałam, że nie byłam w Nikozji, ale po Twoim wpisie widzę, że nie mam czego :)

  16. Michał pisze:

    Góry Troodos wyglądają super. A jak szlaki? Rower górski dał by radę? Czy raczej jest bardzo kamienisto?

  17. Super wpis! Jak będę planować Cypr to na pewno wrócę do tego tekstu. Dzięki wielkie. Pozdrawiam

  18. Witam. Byłem jakiś czas temu na Cyprze z rodziną. Prywatnie bez biura podróży. Faktycznie ceny są wysokie, ale jeśli się ma wypróbowane lokale czy sklepy to wcale nie ma aż tak tragicznie. Myśmy akurat byli w Limassol i się nam podobało. Przy okazji byliśmy w górach, parku wodnym Fasouri, nad słonym jeziorem. Plaże Lady’s Beach, Limassol i Ayia Napa. Byliśmy w sierpniu więc temperatury były bardzo wysokie(srednia dobowa ponad 30 st). Ogólnie trochę pojeździliśmy po okolicach, troche w Limassol. Było fajnie i zapewne tam znow wrócimy za jakiś czas. Polecam gorąco

  19. Polecam Protaras!!!! ;)

  20. Zdzisiek z Płocka pisze:

    zawsze kieruję się wskazówkami z takich opisów, na podstawie opisów z bloga różnych osób zwiedziłem Santorini i Sycylię zachodnią , teraz szukam opisów o Malcie i o Cyprze , panie Karolu zapisuję ten blog jako wzorowy :)

  21. Radek pisze:

    Miałeś ze sobą jakiś namiot ??? Czy po prostu nocowałeś u poznanych ludzi w domach ?

    Bardzo miło czyta się Twoje posty ! Pozdrawiam :)

    • Karol Werner pisze:

      Hej Radku, dzięki. Niee, na takie wyjazdy nie jeżdżę z namiotem bo jest to zwyczajnie nieekonomiczne. Spałem 5 razy u poznanych przez CS ludzi, dwa razy w hoteli. Na bogato ;)

  22. Bylem na Cyprze 7 dni w grudniu 2015 r. Całkowicie nie podzielam pozytywnych opinii o wyspie. Turystycznie prawie wszystko do bani. Ile można oglądać klasztorów, kościołów i meczetów? Wszedzień tylko komercja i komercja. Ceny jak z kosmosu. Plaże brudne, zaniedbane. Wszędzie koty. Sklepów spożywczych prawie nie ma. Zauważyłem tylko 2 plusy: dobra i relatywnie tania komunikacja oraz ciepła pogoda (w grudniu miałem cały czas + 20-22 *C). Już tam nigdy nie wrócę, bo po co. :o

  23. Radek pisze:

    A czy jest taki miesiąc, w którym nie ma już „dzikich tłumów” turystów, ale nadal można się z przyjemnością wykąpać się w morzu ? Swoją drogą to nie rozumiem sensu jeżdżenia, np. na Cypr tylko po to żeby cały czas siedzieć w hotelu „all inclusive” nad basenem i to w dodatku do najbardziej zatłoczonych miejscowościach ! No, ale każdy lubi co innego :)

    • Karol Werner pisze:

      Dokładnie. Ja też nie rozumiem, ale wiele ludzi tak po prost lubi. Nic mi do tego. Co do miesiąca, to ja bym celował tuż przed, albo tuż za sezonem wakacyjnym. Poza miesiącami czerwiec-wrzesień.

  24. O boże, jaki wyczerpujący wpis:)
    Sporo się dowiedziałam i powoli przekonuje się do tego miejsca, choć nigdy mnie do niego nie ciągnęło.

  25. Zalatana Para pisze:

    Byliśmy w czerwcu na 3 dni, a więc w przede dniu turystycznego szczytu. Nie podzielamy jednak Twojego pesymistycznego podejścia ;). Aby poradnik był wyczerpujący, warto eksplorować dwie strony medalu, czyli odwiedzić też w czerwcu. Z perspektywy grudnia Cypr zawsze będzie wyglądał inaczej. W naszej ocenie to będzie kluczowy kierunek na wakacje 2016. Poza tym, ogrom pracy włożyłeś – chapeau bas! Pozdro

    • Karol Werner pisze:

      Oczywiście. Zawsze można zrobić coś lepiej. Aby był jeszcze bardziej wyczerpujący, mógłbym opisać także wizytę w marcu, sierpniu i październiku. Ale to innym razem ;)

  26. Natalia pisze:

    Cypr jest w tej chwili bardzo, bardzo tani. Wczoraj widziałam ofertę za 500 zł osoba/tydzień. Oczywiście jest to leżenie brzuszkiem do góry, ale kto powiedział, że na własną rękę nie można gdzieś wyskoczyć? ;) Warto korzystać jeszcze teraz, w obecnej sytuacji politycznej w Europie, za chwile może być niestety różnie.

  27. Dawid Białowąs pisze:

    Podpisuję się obiema rękoma pod opinią o klasztorze Kykkos – położony wśród dzikich gór, malowniczo wpisuje się w krajobraz. Będąc w nim mieliśmy okazję uczestniczyć w części nabożeństwa, coś niesamowitego. Poza tym myślałem, że sporo na Cyprze już widziałem, i ciężko by było pojechać tam ponownie na kilka dni i nie powtórzyć odwiedzanych miejsc – po tym wpisie widzę, jak bardzo się myliłem! Dzięki za praktyczne porady, może uda się upolować tanie bilety jeszcze tej zimy :)

  28. Dorota Kubiak pisze:

    Dziękuję za podpowiedź jak jest na Cyprze zimą. Staram się jeździć do Południowców gdy w Polsce jest szaro, buro i zimno… aby na południu Europy delektować się błękitnym niebem i ciszą posezonową. Upałów nie znoszę więc Cypr w zimowej odsłonie jak najbardziej mi pasuje. A swoją drogą warto zobaczyć nawet to co nie jest warte zobaczenia , aby później mieć skalę porównawczą i stworzyć własną listę miejsc i punktów gdzie warto być lub nie. Ale najpierw trzeba tam być. :)) Już polubiłam Nikozję… tylko dlatego , ze według Twojej relacji nie ma tam nic ciekawego. Jestem ciekawa jak to będzie wyglądać z mojej perspektywy.?

  29. Na pewno dam znać … co mi się podobało lub zirytowało. :)) Już niedługo będę na Cyprze. Posyłam pozdrowienia z Suwalszczyzny ( jak ja nie cierpię suwalskiego bieguna zimna) :)))

  30. Anita pisze:

    Hej, dzięki za jak zwykle super opis! :) Właśnie jestem na Cyprze i wypozyczylismy auto, ubezpieczenie, które wykupuje się na granicy kosztuje 20€ za 3 dni, powyżej 3 dni do miesiąca 35€. Ubezpieczenie dodatkowego kierowcy 5€. Wszystko szybko i bezproblemowo.

  31. Magda pisze:

    Wczoraj trwała jeszcze promocja z wizzair i nie wiedziałam gdzie jechać na ferie. zobaczyłam całkiem tanie bilety na Cypr, przypomniałam sobie ten wpis, poczytałam i kupiłam. Dzięki za pomoc w podjęciu decyzji :P

  32. Agusia pisze:

    Świetny post i zdjęcia, zwłaszcza panoramy:) upolowałam niedawno tanie bilety, a właściwie wymieniłam punkty z karty Wizzair’a i wybieram się w ostatnim tygodniu marca do Larnaki – licząc na to, że flamingi będą jeszcze stacjonować:) Niewątpliwie zachęciłeś mnie do Kyrenii i Capo Greco :) z niecierpliwością czekam na pozostałe wpisy dotyczące Cypru, a jeśli się wybierasz na Maltę – dość sporo udało mi się zobaczyć w 2014 r. więc jak coś to odezwij się mailowo:)

  33. Adams pisze:

    Piękna wyspa szkoda że przedzielona, miło było pooglądać i przypomnieć sobie zimowy Kýpros. Odnośnie zamku Kantara to nie masz co żałować kompletnie opustoszały spędzając w nim parę godzin w samotności można się było przenieść w czasy wojen krzyżowych to nie to samo co disneyjowski Hilarion , nie wspomiałeś o Buffavento castle warto zaliczyć; u podnóża roztrzaskał się jugosłowiański samolot pochłaniają kilka istnieć ludzkich, zamek schowany w niedostępnych górach już sam dojazd jest nie lada wyzwaniem a serpentyna na szczyt zamkowy urzeka widokami niejednokronie podmyta lub zasypana lawiną kamieni a na końcu stoi On dumny przyklejony do skalnej ściany i tylko gówna baranie świadczą o jakieś obecności służy okolicznym pasterzą , no i jeszcze Karpas kraina dzikich osłów uparcie ścigających się z autem i Nangomi Beach ponoć najpiękniejsza na wyspie cóż za plaża nawet nocą była złota , monastyr Apostolos Andreas zdewastowany jak większość po tureckiej stronie a szkoda przerobili takie miejsce na bazar i karczme dla miejscowych jeszcze tylko rzut kamieniem na przylądek Cape Zefer z chatką latarnika i jego przemiĺymi psiakami i półwysep zdobyty.

  34. Agusia pisze:

    Osobiscie, nie probowalam… jednak pamietaj, ze ruch jest tam lewostronny, tak jak na Cyprze. Kierowcy jezdza tam spokojnie, bez nerwow, wiec moze warto sprobowac:)

  35. Tati B. pisze:

    Ja jakoś nie umiem przekonać się do Cypru. Ze wszystkich wymienionych atrakcji jedyne, co najbardziej chciałabym zobaczyć, to słone jezioro. Zawsze, jak staję przed wyborem Cypr albo inny kierunek, to kupuję bilety na inny kierunek :) podejrzewam, że trafię kiedyś na Cypr przypadkowo, bo akurat nie będę miała innego pomysłu i będę potrzebować dużo słońca.

  36. Andre pisze:

    Byłem i pracowałem na Cyprze 7msc. Na dwóch elektrowniach Dhekelia i Vasilikos. Fajna wysepka

  37. Ella pisze:

    Jakiś czas temu zastanawiałam się nad Cyprem o tej porze roku, ale stwierdziłam, że bez upałów nie ma sensu tam lecieć. Teraz widzę, że będę musiała się nad tym poważnie zastanowić, bo wszystko wygląda mega ciekawie.

  38. Tadeusz pisze:

    W marcu lecę na Cypr z Katowic . Bilety za 5 osób 533 zł i wynajęte mieszkanie na tydzień za 1350 zł. Wychodzi 400 zł na osobę. Wynajęcie samochodu to koszt ok 300-400 zł z ubezpieczeniem. Z opisu na blogu na pewno skorzystam. W grudniu podoba cena była do Tel Aviwu

  39. Just pisze:

    Boski wpis! Hmm no to co? Lecimy i my :D
    Te zniżki studenckie obowiązują zarówno w autobusach miejskich, jak i intercity? Na jakiejś stronie znalazłam info, że przysługują tylko cypryjskim studentom, ale jeśli uznają także nasze legitymacje to super, warto spróbować :)

  40. Violl pisze:

    Cześć. Ja mam zaś taka sprawę. Byłam na Cyprze w X 2015 z rodzicami wiec wiadomo jak to jest z seniorami :) zdecydowaliśmy sie na wycieczkę objazdowa z lokalnego biura podróży, M.in. Nikozja. Wszystko jak to wiadomo ogłada sie w biegu :)
    W Nikozji mimo moich początkowo ogromnych sprzeciwów jednak przeszłam na druga turecka strone. Weszłam na dowód (podobno tak można, 99% osób miało paszporty) zaś w drodze powrotnej nie wiedzieć czemu Pan juz przy kontroli greckiej mnie zawrócił… By sie z wielka dokładnością przyjrzeć mojemu dokumentowi :/ słyszałeś może kiedyś o takich przypadkach by kogoś nie przepuścili albo robili jakieś problemy ? Tudzież nakładali kary ? Wybieram sie na Cypr po raz drugi ale juz z moim mężczyzna i mocno rozważam wyjazd na północna strone tylko właśnie sie obawiam ponownej sytuacji jak wtedy na przejściu.

    • Karol Werner pisze:

      Szczerze mówiąc nic nie wsłyszałem podobnego. Oni szanują sobie teraz turystów bo wiedzą, że to worek z Pieniędzmi bez dna. Mysle, że możesz jechać bez obaw.

  41. Violl pisze:

    To Kamień z serca :) chciałabym zobaczyć Famaguste i byłoby mi żal gdybym jednak zrezygnowała z tego powodu z przejazdu na druga strone. Tym bardziej ze czytałam dużo opinii (w tym Twoja) ze turecka strona jest dużo ladniejsza od greckiej.

  42. Ewenement pisze:

    Rewelacyjne miejsce, muszę kiedyś odwiedzić Cypr. Dzięki za ciekawy artykuł :)

  43. obibok pisze:

    Z tymi autobusami na południu wcale nie jest tak źle. Nie zdarzyło mi się, żeby któryś ruszył niepuktualnie, a że potem w ciągu trasy czas przejazdu jest dowolny, to w greckiej kulturze normalne. Jedynie w Larnace od jakiegoś czasu publikowane są czasy pośrednie i też kierowcy się ich trzymają. Rozkłady na przystankach nie są rzadkością – w ogóle ich nie ma, jedynie Ο. Σ. Ε. Α. (dystrykt Αμμόχωστος) wiesza w wybranych punktach (no i Intercity). Znalezienie wszystkich tras i rozkładów dla poszczególnych miast zajęło mi sporo czasu. Strona cyprusbybus.com wiele pomogła, ale przy korzystaniu z niej zalecam ostrożność – czasy przejazdu są wyssane z palca, a zmiany tras wprowadzone z bardzo dużym opóźnieniem i niedokładnie.

  44. Golden pisze:

    Po przeczytaniu tego artykułu, wróciły do mnie wspomnienia i sentyment. Żyłem na Cyprze pół roku od września 2011 do kwietnia 2012r. Mieszkałem w Nikozji w samym centrum (rzut kamieniem od głównego deptaka) i do końca nie zgodze się że jest to miasto jest nieciekawe i można je sobie darować. Bardzo miło je wspominam, świetnie się w nim czułem (choć traci na atrakcyjności poprzez brak dostępu do morza). Podobała mi się starówka, malutka i niestety sporo kamienic wręcz domagało się renowacji, ale miała swój urok. Jednak odniosłem wrażenie, że po tureckiej stronie miasto ma więcej zabytków, grecka jest już nowocześniejsza. Na Cyprze mają mnóstwo świąt, praktycznie nie było tygodnia z dniem wolnym od pracy :) Zaskoczyło mnie też jak urzędy krótko pracują – poczta czy banki pracowały do 13.00. W innych krajach po sejeście 2-3 godziny później ponownie zostałaby otwarte, natomiast tam już nie – proszę przyjść jutro – a Cypr to do niedawna taki raj podatkowy w którym sektor bankowy stanowił znaczną część gospodarki. Prawdpodobnie z tego powodu dużo tam Rosjan, którzy trzymają pokaźne sumy na cypryjskich bankach, i można odnieść wrażenie, że mają tam specjalne względy :):)
    Przekraczanie granicy (przynajmniej dla obywatela UE) nie stanowiło żadnego problemu. Trzeba było pokazać paszport i wypełnić króciutki formularz, w którym wpisać należało imie-nazwisko-obywatelstwo-numer paszportu-przewidywany okres pobytu na północnej części. I tyle, trwało to 5 minut. Nie wiem jak jest dziś, ale wtedy tak to wyglądało.
    Cypr bardzo polecam – ale jako cel wakacyjnego wyjazdu. Dłuższy pobyt zaczął już mnie troszkę męczyć – taki południowy „tumiwisizm” i ogólnie lekki bałagan oraz urzędy czynne do 13.00 – mnie jako obywatela północnej Europy trochę to irytowało. Ale klimat, roślinność i słońce wszytko rekompensowały ;);)

Dodaj komentarz