Trochę kreatywności turysto!

Świat ma wiele więcej do zaoferowania niż Luwr w Paryżu czy Koloseum w Rzymie. Nawet Egipt to nie tylko piramidy czytaj dalej...

Jaki jest prawdziwy Irańczyk?

Stereotypy dotyczące Iranu są straszne. Ludzie zdają sobie z tego sprawę i często kiedy przychodzi się żegnać powtarzają... czytaj dalej...

Historia pewnego zdjęcia – Palangan

Historia o tym, że jak bardzo czegoś się chce to wszystko jest możliwe - nawet zobaczenie... wsi na końcu świata! czytaj dalej...

NAJlepsze noclegi na dziko

Zestawienie 10 najlepszych noclegów na dziko. Czasem trzeba się nieźle napocić, żeby znaleźć dobrą miejscówkę czytaj dalej...

Albańskie bezdroża - Maraton widoków

W dole szumi rzeka, a gdzieś z oddali przygląda się nam stado kóz. Ludzi jak na lekarstwo. Tak mógłby wyglądać raj czytaj dalej...

Masada – czyli jak zaoszczędzilismy 1800zł

Mówiłem już, że ludzie są bezinteresownie dobrzy? No to będę się powtarzał. Ci z Masady przebijają wszystkich. czytaj dalej...

 
podróż rowerem autostopem

Rower vs. Autostop!

Zanim wezmę się za relację z Kirgistanu i Tadżykistanu nieco inny wpis, z którym pewnie część autostopowych czytelników (łagodnie mówiąc) się nie zgodzi, ale zaryzykuję! Do przemyśleń i w końcu stworzenia tego wpisu natchnęły mnie tegoroczne podróże autostopowe m.in. po Norwegii czy Krecie. A więc – czym lepiej jechać w podróż i co z tym autostopem nie tak?

azja środkowa centralna wyprawa rowerem

#kolemsietoczyLIVE – Azja Środkowa!

Wyprawa rowerowa do Kirgistanu i Tadżykistanu rusza we wtorek, a jak wyprawa to i relacja LIVE! W miarę możliwości i dostępności do internetu (czyli jak najczęściej!) będę przesyłał zdjęcia na fanpage bloga A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie. Dla tych nie używających facebooka, wszystkie zdjęcia będą wrzucane z automatu także i tutaj! Zapraszam, nikt nie będzie stratny!

IMG_9933

Klucząc pomiędzy fiordami. Widoki jak w Szkocji

Nocleg nam się udał. Rozbiliśmy się na polanie, zaraz obok huczącej rzeki spływającej z lodowca Buer. Kolejny dzień zaczyna się bezchmurnym niebem i aż mam wyrzuty sumienia, kiedy czytam w smsach, że w Polsce pada przez ostatnie 5 dni. Ma się tego farta!

Plac niepodległości w Minsku

Mińsk świętuje

Do stolicy dojeżdżamy pociągiem. W ostatniej chwili kupujemy bilety. Pociągi są tutaj wysokie, wygodne i porównując z naszymi, raczej zadbane. Rowery z niemałym wysiłkiem wrzucamy do ostatniego przedziału. Solidnie zastawiliśmy nimi przejście, ale raczej nikomu nie przeszkadzają, bo też w pociągu raczej pustki. Czasem wejdzie jakaś starsza kobieta z dzieckiem czy rybak ubrany w cały ten osprzęt rybacki. Tak to ogólnie nuda.

Podróż na własną rękę norwegia

Trolltunga – nie do końca udane wejście

Dzień zaczyna się od schodów. Nie byle jakich schodów, bo jak ktoś kiedyś policzył (komu się chciało?!) składających się z 2000 stopni. Wejście na górę zajmuje ponad godzinę, a to dopiero początek z ponad dziesięciogodzinnego trekkingu (w dwie strony) na Trolltungę. Bez porównania trudniejszy niż ten na Preikestolen.

Wsie na białorusi

Wsiami w kierunku zamku Mir

Bieda aż piszczy. Na dachach niepodzielnie rządzi azbest, koguty uganiają za wyliniałymi kurami, ludzie przeważnie w podeszłym wieku przesiadują na ławeczkach z widokiem na gruntową drogę. Młodych raczej niewiele. - Jak ja bym to wiedziała, że wy mnie nie okradniecie w nocy, to bym was do domu wpuściła, zamiast na pole wysyłać!

IMG_6417

Jak szukać darmowego noclegu w podróży?

Nowa seria wpisów: „Poradnik oszczędzania w podróży”. Czyli jak wydawać mniej pieniędzy podczas podróży, jak podróżować tanio albo nawet za darmo. Na pierwszy ogień idą noclegi!

wifi dog

Wideo Sponsorowane: Wifi w podróży #1

Wyjazdy traktuję jako moment wyciszenia i oderwania od świata. Jako okres czasu, kiedy nie są mi do szczęścia potrzebne wszelakie newsy z Polski i ze świata, w nosie mam co dzieje się na Wiejskiej, który z polityków którego obraził, kto kogo podsłuchiwał. Stronię jak mogę od wszelakich „ważnych” informacji z ekonomii, kultury, sportu, rozrywki, technologii czy motoryzacji.

Norwegia informacje praktyczne

Norwegia praktycznie

W Norwegii zabawiliśmy na niespełna tydzień. Tanimi liniami dolecieliśmy do niebrzydkiego Stavanger i stamtąd też wracaliśmy. Podróżowaliśmy oczywiście autostopem i promami, odwiedziliśmy pieszo półkę skalną Preikestolen, znacznie trudniejszą do zdobycia Trolltungę i Lodowiec Buer. Miasta takie jak Stavanger, Tau, Aksdal, Odda, Etne jak i dziesiątki mniejszych, urokliwych miasteczek i wsi rozsianych pomiędzy fiordami. Całkowity koszt – 320zł.

Autostop w norwegii

Jak działa autostop w Norwegii?

Opinia łatwego i szybkiego autostopu przylgnęła do Norwegii, równie mocno co narzekanie do nas, Polaków. Będą się zatrzymywać, będą podwozić gdzie chcecie! – mówili. Bywało różnie i nie zawsze okazywało się być tak kolorowo. Zwłaszcza w drugiej części dnia.

gdzie w tym roku

Gdzie na wyprawę w wakacje 2014?!

Uwaga, uwaga! Najważniejszy wpis ostatnich miesięcy! Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a co za tym idzie kolejna już wyprawa staje się powoli faktem. Tak się znowu złożyło, że ponownie będzie najdłużej i najdalej! Po Alpach w 2011, Bałkanach w 2012, Kaukazie i Bliskim Wschodzie w 2013 przychodzi czas na…

Preikestolen norwegia

Preikestolen – Nocleg na półce skalnej. DUŻE ZDJĘCIA

Wpis nie dla ludzi z lękiem wysokości! Obok wejścia na Trolltungę jest to drugi żelazny punkt wyjazdu. Kiedy u nas w Polsce pada od dobrych kilku dni, tutaj zapowiadają bezchmurny tydzień i wygląda na to, że trekking będzie wyśmienity. Plan na pierwszy dzień to dopłynięcie promem do Tau i stamtąd dojechanie do oddalonego o 20 kilometrów parkingu, skąd wszystkie piesze wycieczki startują na popularną półkę skalną – Preikestolen.

Polacy na Białorusi

Polacy na Białorusi i dawne nasze ziemie

Pierwszy nocleg w kraju Łukaszenki wypadł przy torach kolejowych biegnących nieopodal zakładów produkujących nawozy azotowe. Zaraz za wyjazdem z Grodna.  Na początek postanowiliśmy przyjrzeć się z bliższa dawnym polskim ziemiom i odnaleźć nieistniejącą już wieś o skomplikowanej nazwie – Andruszowszczyzna, z której pochodzi  babcia Kamila, znajomego wraz z którym (jak i Marzenką!) wybraliśmy się na Białoruś.

Zwiedzanie chanii

Chania i jej dziwne pamiątki

Tymczasem ostatni wpis z Krety! Do Chani dojeżdżamy autostopem z Rethymno, gdzie zatrzymaliśmy się o dziwo w hostelu. Na bogato! Po 30 minutowym marszu ustawiamy się przykładnie na poboczu autostrady – zaraz za wylotem z miasta i próbujemy szczęścia. W ciągu następnych 30 minut, bezproduktywnego oczekiwania mijają nas setki samochodów i trzy radiowozy policji. Nikt się nie zatrzymał.

Lukaszenka hokej

Białoruskie pozory normalnego życia

- Dyktatura? Jaka to u nas dyktatura?! Wszyscy w zdrowiu żyją,  jedzą, oddychają. Sytuacja jest stabilna – życie na Białorusi jest takie same jak u was w Polszy! Sami zresztą zobaczycie! - przekonuje nas młody  stażysta na przejściu granicznym, który wydelegowany przez jakiegoś starszego rangą jegomościa odprowadza nas do kolejnych bramek. Zmieniając temat ciągnie dalej: